Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Na razie nic nie piszę......ale chyba póki co będzie dla niej dt w Warszawie
  2. Miałam kiedyś swój dom, miękki kocyk i swoją panią...nie wiem dlaczego tu trafiłam. Wszędzie jest zimno, mokro, pełno psów dużych i małych....Bardzo się boję, czy ta pani mnie kiedyś zabierze? Dłużej nie mogę już tu być, wolę chyba umrzeć. Przyklejam się do ściany, tylko do niej mogę się przytulić. A kiedy podchodzi człowiek patrzę na niego żałośnie i błagalnie - może ty mnie stąd zabierzesz? Nie...znów odchodzi! Boję się wejść do środka, bo może przyjdzie moja pani i mnie nie zauważy. Wolę siedzieć na mrozie, choć się trzęsę z zimna. Czekam i czekam, błagam zabierz mnie stąd, kiedy otoczy mnie w innym boksie sfora psów, do którego pewnie mnie przeniosą, nie dam sobie z nimi rady, jestem mała i słaba, nie mogę jeść, tęsknię za domem.....Pomóż mi nim stracę nadzieję! Sara jest młodą malutką suczką,mix sznaucera, wysterylizowaną i pilnie potrzebuje domu. Jest okrutnie wystraszona, potrzebuje pomocy. Kontakt w sprawie adopcji: tel. 501-732-982 lub email: w.anna@gazeta pl Może być taki tekścik?
  3. Prosimy o jak najwięcej ogłoszeń.....
  4. Wiedziałam, że tak może być, ale nie wiedziałam, że już................
  5. Ojej, to zabieg u Marsa konieczny, ostatnio miałam taką kotkę, operowaną w Warszawie na te powieki, teraz jest już dobrze. Ciągle rzęsy jej drażniły oczy. Czy wystarczy pieniążków na zabieg?
  6. No dobra......nastraszylam Tulę, że Koruś zwiał na spacerze i musimy wszcząć akcję poszukiwawczą.....mówiłam tak poważnie.........
  7. Ok, może ja wieczorem coś wymyślę jeszcze.
  8. No tak, o mało zawału nie dostałaś......gdzie te ikonki... nie umiem ich znaleźć......
  9. Tak, tak.....jak psiaki zadowolone, to już my spokojni, a tu domku trzeba szukać, bo psiaki za bardzo się przyzwyczają do tymczasowego miejsca.
  10. Koruś w czasie nieobecności państwa w domu, był spokojny, dostałam takie zdjęcie ze spacerku...... [IMG]http://i46.tinypic.com/2604jkh.jpg[/IMG] Bawił się już piłeczką... jest szczęśliwy, trafił z piekła do nieba.
  11. Dowiedziałam się tylko, że to mix sznaucer, że jest młoda i że nie wchodzi do środka boksu, cały czas siedzi na zewnątrz. Tula, poogłaszaj ją, ja już wszędzie szukam domu tymczasowego, ale póki co....nie mam. Nie mogę przestać o niej myśleć, trzeba ją zobaczyć na żywo, jakie to biedactwo....
  12. Malawaszka, ona ma te jasne włoski koloru beżowego, jak na zdjęciu. Tel. do mnie 501-732-982 lub email: [email]w.anna@gazeta.pl[/email] Dzięki wielkie za ogłoszenie suni.
  13. Ona jest raczej sznaucerowata a nie jamnikowata, jutro dowiem się o jej wiek i szczegóły jak trafiła do schroniska. A na imię może jej dać SARA.....? Jak biedna mała księżniczka. Chyba, że macie inny pomysł....
  14. Zobaczyłam ją wczoraj, jej smutne oczy ....wpatrzone z nadzieją w człowieka, trzęsie się i przykleja do ściany, w jej oczach jest coś co przemawia ludzkim głosem - spójrz na mnie, zabierz mnie stąd. Nie mogę przestać o niej myśleć. ta sunia jest wysterylizowana, jest wielkości małego sznaucera, po sterylizacji jest jeszcze sama, a kiedy trafi do boksu z kilkoma psami.....nie wiem jak ona to przeżyje, widać, że nie poradzi sobie. Pomóżmy wyciągnąć ją szybko ze schroniska, nawet do domku tymczasowego...... [IMG]http://i48.tinypic.com/2uo1gfp.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/15ejs4p.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2vv2rk9.jpg[/IMG]
  15. Tula, to dzięki Twoim ogłoszeniom i innych osób z wątku, Koruś znalazł domek, pracujcie nocami jak mróweczki przy ogłaszaniu psiaków, dzięki wielkie!
  16. [IMG]http://i45.tinypic.com/2a9ehzl.jpg[/IMG] Koruś przed wyjazdem
  17. Weszłam na wątek Fary, widać mądrość w jej sarnich oczach. Na pewno znajdzie domek, ale chyba jest większa od Korusia.A jej maluchy......cudeńka.
  18. Eliza_sk, miło mi, że tak podeszłaś do sprawy adopcji Twojej suni, nie wiedziałam, że to o nią chodziło. Faktycznie pani preferowała suczkę, bo wcześniej też miała sunię, rzeczywiście bardzo miotała się z podjęciem decyzji, nie namawiałam na siłę, Koruś był z nimi na spacerze na zewnątrz, był rozkojarzony, nerwowy, szalał, chciał biegać. Trwało to niemal 2 godziny, w końcu pani stwierdziła, że nie ma sumienia znów go wsadzić do boksu i Koruś znalazł się w samochodzie. Podróż zniósł dobrze, w podróży już zakumplował się z synem, siedział na kolanach pani.W domu obwąchał wszystkie kąty, wyciszył się, zjadł puszkę karmy. Chyba już go wszyscy polubili, podobno wątpliwości zniknęły.....Trzymajmy kciuki, żeby nie zawiódł. Eliza, życzę suni, żeby znalazła też wspaniały domek.
  19. Pani ma się jutro odezwać, zobaczymy czy domek wypali......narazie czekam.
  20. Dziś miałam tel. Krakowa, pani chyba przyjedzie po Korusia w sobotę, mieszka w bloku ma 3 pokoje z kuchnią, trochę się boi, jak będzie się zachowywał, kiedy będzie sam przez 8 godzin, umówiłam się z nią, że jeśli okaże się, że Koruś nie nadaje się z jakichś względów do bloku, np. wyje, niszczy, jest hałaśliwy...(w końcu tego nie wiemy) to wtedy potraktujemy jej dom jako tymczasowy a będziemy szukać domu z podwórkiem. Myślę, że się nie rozmyśli, ma jeszcze zadzwonić w piątek.
  21. Nie ma szczęścia Koruś......taka cisza , przecież to taki śliczny towarzyski psiak.....
  22. Boże, jakie piękne, metamorfoza niesamowita. Monday, warto było jechać z nimi te kilometry.....widać, że są szczęśliwe. Te zdjęcia trzeba wykorzystać do ogłoszeń....są piękne.
  23. Boże, jakie piękne, metamorfoza niesamowita. Monday, warto było jechać z nimi te kilometry.....widać, że są szczęśliwe. Te zdjęcia trzeba wykorzystać do ogłoszeń....są piękne.
×
×
  • Create New...