Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. [quote name='jayo']A moze sunie od razu zawiezc na sterylke z pobytem w lecznicy w Wawie na 5 dni? Byloby od razu pewniej z punktu widzenia adopcji.. Mamy na szczeniaka malego dom chetny w wawie - mam slac zdjecia malej?[/quote]Jeśli to dobry domek to tak. Są jeszcze do wzięcia 4 szczeniaki Calinki, dziewczynki, będą małe.
  2. [quote name='gallegro']Aktualna wersja Allegro: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=284156453[/URL][/B][/quote]No super, być może maluszki będą po mamie - kudłaczki, na pewno będą śliczne. Myślę, że lada dzień będą jeść same.
  3. Dzięki, chyba masz rację..... ale ona zasłużyła na niebo na ziemi. Ciężko......:-(
  4. Fajnie by było, żeby już mogła jechać, ale dzieci......Nauczona doświadczeniem boję się zawsze, żeby się coś nie przytrafiło do czasu adopcji tfu tfu.....
  5. [quote name='Kar0la']Buda będzie osłonięta i wyścielona tylko ja mam wrażenie, że w budzie jest psu zimno. :oops: Luksusów niestety mieć nie będzie. No, ale na pewno będzie tam suni lepiej niż w tej dziurze. Wsadzić suni do budy szczeniaczka to nie taki problem, ale malutka na pewno będzie miała lepiej w ciepłym domu u Magdy niż w budzie z mamą. Ja niestety w tej chwili tymczasu w domu nie mogę zaproponować, TZ i tak chodzi naburmuszony. Dorka i co udało się odrobaczyć psiaczki? U mnie z kasą niestety bardzo krucho. Żeby tylko sunia nie dostała od razu cieczki. :roll: Aaa. Wiadomo o której mniej więcej godzinie ten Pan będzie jechał?[/quote]Jeszcze nie wiemy, wieczorem mamy się dowiedzieć. Równiez wieczorem pojedziemy do weta po lek na robaki. Cieczki nie dostanie, skoro maluchy miały teraz ok 3 m-cy, to do cieczki jeszcze przynajmniej 3 miesiące.
  6. [quote name='gallegro']Aniu, czy masz na myśli ten sam domek co ja, czy jeszcze inny? Ze mną kontaktowała się Pani chyba z Wyszkowa (nie jestem pewien) i jest zdecydowana na 1000%. Domek fantastyczny, dlatego proszę abyście w razie czego nikomu nie obiecywały Calineczki. Do czasu usamodzielnienia maluszków, Pani jest zdecydowana adoptowac sunię wirtualnie, przeznaczając na ten cel pewną kwotę pieniędzy.[/quote]Wiem od tygrysiczki, napisała sms, że Wołomin, może pomyliła. Zarezerwowałam Calinkę w schronisku, żeby tylko się nie pozaziębiały....
  7. Misiek nadal nie ma domu. Dokarmiaja go pod dworcem, są tam budki z jedzeniem i kurczakami, śpi niestety na gumowej wycieraczce przed wejściem na stację benzynową. Jak wracam z pracy to jest ciemno, zdjęcia będą słabe telefonem, często też go nie ma w danej chwili, bo on biega wszędzie, zmarzł by gdyby tylko leżał. Ma teraz kumpla, który też ma wątek, fajny trerierowaty psiak. Postaram się w weekend go dorwać w dzień i zrobię jakąś fotkę. Niech ta zima się skończy......
  8. Calinka prawdopodobnie już ma domek w Wołominie. Maluszki jeszcze muszą być przy niej, jeszcze je karmi, to cztery dziewczynki.
  9. Nie martw się, żeby tylko w budce było dobrze wyścielone, osłonięte, szkoda, że nie mogą być razem z małą póki co.
  10. [quote name='JoSi']DORKA, kłopot w tym, że Radomia nie znamy i nie wiemy, gdzie jest wygodniej. Już dostałam namiary na Wasze Schronisko z opisem dojazdu, dziękuję[/quote] Josi, jestem pełna podziwu, że tak się super zorganizowałaś i dziękujemy wszystkim dogomaniakom, którzy zaoferowali małej pomoc.... serce się raduje, że są tu tacy ludzie. Josi, Dorka się z Tobą skontaktuje, chętnie wyjedziemy po was.
  11. Zupełnie tak samo.... samo wejście na wątek - to łzy:-(:-(:-( Czy to kiedyś minie.............
  12. Przepraszam, ale banerek Lenki rani mi serce.... muszę go usunąć. Kiedy zabierałam ją z tego strasznego miejsca, obiecałam, że jej wynagrodzę ten koszmar... totalna porażka:-(
  13. Dziękuję Tomku, Calinka i jej dzieciaki mają szanse, są urocze. Telefony dzwonić!!
  14. DAFNE.... szczęściaro w nieszczęściu... :lol:miałam zły tel do lekarza z Lublina, ale jutro zadzwonię i porozmawiam o jej diagnozie.Wielkie ukłony dla Josi.
  15. To bardzo sympatyczny pan, miłośnik zwierząt, artysta, malarz, pracujący w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, ratuje zwierzaki w Orońsku. Pochodzi z Łodzi i jedzie tam na weekend. Jutro mamy się z nim spotkać, więc ustalimy szczegóły. Na pewno sobota. Jutro wieczorem napiszemy co i jak, wymienimy wasze telefony z tym panem (p/Leszek). Superrrrrrrrrrrrr:lol:
  16. [quote name='Ania-tygrysiczka']http://i2.tinypic.com/8ful46c.jpg http://i11.tinypic.com/6z8g9sj.jpgAniołku - dlaczego ?
  17. :lol:Sunieczki mogą jechać w sobotę, szczególy jeszcze dogramy. Są obydwie ... i czekają. Super, już w sobotę mogą być u Was.
  18. Chociaż jedna optymistyczna wiadomość, Lence już życia nie wrócę:-(, Dzięki Josi, wybawiłaś maleńką, pomożemy jej i Tobie z całych sił.....
  19. Mariolka, jestem w okropnym stanie psychicznym, nie śpię, nie funkcjonuję...Zdrowa sunia, która zaczynała nowe życie....dlaczego ją to spotkało, przypadek, pech.....inne wyszły z tego, ona akurat nie. Pewnie jeszcze brzuszek miała zaszyty po sterylce:-( To wszystko tak szybko, wiele dorosłych psów w schroniskach pokonuje tę chorobę. Taki kochany delikatny puszek okruszek:placz::placz:Nie wiem czy się kiedykolwiek pogodzę z tym co tej suni się przytrafiło. Mariolko, Beatko, Luizo - wiem co czujecie, strasznie wam współczuję, bo byłyście przy niej, jakże trudno przyjąć taką rzeczywistość, która nagle nas potwornie zawodzi. Dziękuję Wam za wszystko co dla niej zrobiłyście, pokazałyście jej normalne życie, że może być kochana, resztę nie było jej dane przeżyć. Czuję się okropnie:-( Cyt. "Panie Boże, czy zwierzęta idą do nieba? - bo jeżeli nie, to mnie też tam iść nie trzeba". :placz::placz::placz: Żegnaj aniołku i do zobaczenia.
  20. Jeden transport nie wypalił, mamy jeszcze jeden kontakt. Dziś dostaniemy odp.
  21. [quote name='malagos']A skąd u takiej białej mamusi takie czarne dzieciaki? :crazyeye: :evil_lol:[/quote]Chyba jej nie podmienili :cool3:
  22. To był aniołek, niewinny, cichy, skrzywdzony, z ogromnym uwięzionym wraz z nią zasobem miłości do człowieka, bez dzieciństwa, bez praw, bez możliwości pokazania się i błagania o pomoc. Taki był jej "dom" , :-( Dzięki Wam, Mariolko i Myszu, poznała zabaweczki, spacerki, trawkę, słońce, miły głos, czułe ręce.....dziękuję Wam za to. Strasznie mi przykro... brak mi słów...( a jak inne chore pieski?):placz:
  23. Poprosiłam Gallegro o allegro dla Calinki.
  24. Bosze..... ale cuda, gdzie te domki........................?
×
×
  • Create New...