Jump to content
Dogomania

jotka

Members
  • Posts

    1496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotka

  1. podeślijcie mi proszę tekst i zdjecia na maila [email]janina12@poczta.onet.pl[/email] spróbuję coś zdziałać
  2. To zależy od tego jak będzie się przykładał do nauki, ćwiczy z innymi psami, zeby zwiekszyć swoje szanse.
  3. mlekowy. niestey nie dało sie przy tej samej okazji wysterylizować, ale Kira wraca do dobrej formy w ekspresowym tempie. Niemniej, będzie to długotrwałe doprowadzanie jej do porządku, sterylka, a potem oczy a potem zęby.... kiedy ja ją wydam? Moze ktoś ma jakis tymczas dla biduli, bo moja Dina ją terroryzuje!
  4. Nic nie słychac, jak proponuję go ludziom, którzy po ogłoszeniu w GW zgłaszają sie zw sprawie Witalisa, to tak jak z Lili, tylko ten, żaden inny
  5. ja mam już tylko 3 dwumiesieczne kotki, ale jeśli przyjade to tylko w niedzielę.
  6. Dzisiaj Kira miała operację guza. Nie udało sie tego połączyć ze sterylką, bo byłoby zbyt obciążające. Zęby ma też paskudne. Waży jak większy kot - 6300. Mam nadzieję, ze jak się pozbiera po tej operacji to można będzie zaczac szukać jej domu. Siedzi pod łóżkiem Tomka jak w budzie, to jej azyl.
  7. W dzisiejszym dodatku katowickim do Gazety Wyborczej są ogłoszone nasze psiaki. Witalis z Sosnowca, któremu nie zdążyłam założyć wątku z przyczyn technicznych, Kazan, psie sieroty. Przy ogłoszeniu są wszystkie namiary na fundację. Na razie dzwonią w sprawie Witalisa, ale z doświadczenia wiem, ze do środy można spodziewać sie telefonów.
  8. [quote name='magda z.']A ode mnie już doszło?[/QUOTE] doszło! dziekujemy!
  9. [quote name='JOMA']Już "za chwilę" akcja a tu taka cisza ?![/QUOTE] Bo strona była niecynna, wiec niby gdzie sie zapissywać? Joma, Joasia z mikołowa będzie na akcji, dzwoniła jej mama
  10. We wtorek spróbuję go wyadoptować w stanie aktualnym. Może się uda, dom byłby w Ogrodzieńcu. trzymajcie kciuki. Maciaszku, dziekuję za informację, ja mam naprawdę problemy z czasem.
  11. [quote name='HebaNova']a jak on na resztę towarzystwa reaguje?[/QUOTE] Ty raczej pytaj, jak reszta towarzystwa reaguje na nia. Lisek nie reaguje wogóle, Dina kłapnęła parę razy zębami i mała siedzi u Tomka w pokoju i nosa nie wyściubia. Na spacery wszystkie razem chodzą bez problemu łatwo sobie wyobrazić jak ja wyglądam z 3ma psami naraz. Dzisiaj byliśmy na górce, mała dzielnie maszerowała, ale jak wracaliśmy do domu to zdecydowanie sie ożywiła, widocznie już miała dość spacerowania.
  12. Dzisiaj się dowiedziałam, ze Kazan ma kaszel kenelowy! Jak wyadoptować chorego psa, który nie jest gwiazdą medialną? Kazanowi jest konieczny tymczas! Kto pomoże?
  13. oczywiście że bez innych psów, bo niby jak inaczej?
  14. Kira - tak ją nazwałam- miała robione badania krwi. Nie jest najgorzej, tylko jeden wynik wskazuje na problemy z wydzielaniem żółci, wiec od dzisiaj dostaje essentiale. w poniedziałek będzie miała robione prześwietlenie, żeby zobaczyć czy guz jest operacyjny. Ponadto podejrzewam, ze ona nie słyszy, ale to nic pewnego. Zaglądajcie do sunieczki na wątek, ona co prawda nie pobita, ale tez potrzebuje pomocy.
  15. Fundacja ma konto na allegro, Bounty jeśli chcesz się tym zająć, dam Ci kody. Powiadomienia jednak muszą dochodzić do dysponenta konta bankowego, bo inaczej robi się galimatias. Allegro przysyła faktury mailowo, a potem papierowe, bezpieczniej wiec, zeby faktury docierały do kogoś, kto będzie robił przelewy(ma uprawnienia do konta fundacyjnego) ale także będzie musiał powiadamiać o osobach "kupujących" tego, kto pilotuje psa lub sprzedaż. Bounty, na wiosnę Reyes podarowała na aukcję buty z łyzwami. Możesz je wystawić? teraz jest dobra pora. Teraz bardzo pilny jest Kazan. Dostał kaszlu kenelowego w hotelu, miewa biegunki. Jemu pilnie potrzebny jest teraz tymczas, gdzie mógłby dojść do zdrowia.
  16. transport to może czasami i sie nadarzy, ale kaska na hotel musi być niestety w brzęczącej monecie.
  17. No, ja już tą liczbę znów osiagnęłam bez wiekszych zabiegów w tym kierunku:diabloti:
  18. Młody, przystojny kawaler poszukuje spokojnej przystani. Może być z dziećmi....:evil_lol:
  19. Ona musiała sie wałęsać juz jakis czas, bo jest strasznie wynedzniała, nawet odrobaczac ja strach. Jutro zaczynamy badania, obiecany tymczas u mojej sąsiadki niestety nie wyszedł (to już nie pierwszy raz tak jest, że obieca, a potem natychmiast melduje , że jednak nie może i przyczyny są obiektywne:roll:). Na razie siedzi u mnie, a ja zachodzę w głowę, gdzie ją ulokować. Jest zupełnie niekłopotliwa, przynajmniej na razie, bo śpi, je, sika, śpi.... Nie wiem jak będzie kiedy sie trochę otrząśnie. Dzisiaj wyczesałam kudły, popsikałam fipreksem, zeby żywe osobniki zerują otruć, za dwa dni trzeba zabieg powtórzyć, żeby ewentualnie nowo wyklute też wytruć.
  20. Hmm.. 3 to podobno magiczna liczba:evil_lol:
  21. [IMG]http://images46.fotosik.pl/224/fa6ec653e2f62683.jpg[/IMG] jak widać mała jest [IMG]http://images39.fotosik.pl/221/5a46e892c8170a7c.jpg[/IMG] A to Kira i jej guz [IMG]http://images35.fotosik.pl/80/8e6c0c7d88386ece.jpg[/IMG] i jeszcze jedno zdjęcie [IMG]http://images50.fotosik.pl/225/cd1cd93d3827fe13.jpg[/IMG] Jutro będą zdjęcia wykąpanej i wysuszonej Kiry Może jakiś dt się skusi;)
  22. Wczoraj odwiozłam szczeniaka Alana do domu stałego.:multi:Dzisiaj poszłam z piekarni inną drogą niż zwykle.:placz: I znalazłam - pod drzewem przemoknięty, dygocący rogalik. Cóż było robić. Zawiązałam drugi koniec smyczy mojego Liska na obroży kasztanowego kłębuszka i poszłam z psim korowodem do domu. W domu obejrzałam dokładnie stworzenie i okazało się, że jest to suczka składajaca sie z sierści w kołtunach, skóry, kości i guza wielkości kaczego jaja. Trudno powiedzieć ile ma lat, ale gdzieś około 5. Wycięłam co większe kołtuny, wykąpałam - rzeka błota i kału z niej spłynęła. Jak była mokra, dokładnie było widać jaka jest wynędzniała. Trzeba jej zrobić serię badań, podtuczyć i kacze jajo uchlastać. No i szukać domu. Potzrebny spokojny tymczas, w którym mogłaby dojść do siebie. Po kąpieli spała cały dzień. Pewnie pierwszy raz od bardzo dawna najedzona, sucha i bezpieczna. Sunia jest naprawdę mała. 30 cm "wzrostu" długość 3/4 jamnika. Niewykluczone że ma zaczątki zaćmy. To też trzeba pewnie zoperować, ale to problem drugorzędny.
  23. Wstawię go na schroniskowe strony jako przebywajacego u wolontariusza. Może się uda?
  24. Alan wyadoptowany! Został wypatzrony na jedynym ogłoszeiu, które wczoraj samodzielnie zrobiłam. Rodzina w piatek uśpiła bardzo chorego 15-to letniego psa i poszła do schronu sosnowieckiego szukać szczeniaka dla siebie. Były tylko drobne szczenięta, a senior rodziny chciał docelowo dużego psa. Wypatrzyli Alana. Będzie mu dobrze.
  25. Ja też , tak długo już nie ma domu.
×
×
  • Create New...