Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. dociera do mnie powoli ze mam sie nawet nie wysilac z jakims porzadniejszym plotem....:lol:
  2. ja nie oczerniam uwazam ze rozmnazanie psow bez papierow podczas gdy setki tysiecy innych ginie w schronach z glodu bolu i nedzy jest czyms zlym, jest przykladaniem reki do nieszczesc tego swiata nawet jesli sie to robi nieswiadomie. Byc moze czesc tych szczeniat wyladuje w schro i nie bedzie miala tyle szczescia co Lucky a byc moze te szczenieta ktorych mogloby NIE BYC zabiora miejsce w domach i sercach psom, ktore JUZ SA. Ale to moje zdanie....
  3. nie badz smieszna. Zalezy im na kasie ktora dostana za szczeniaki, to proste.:angryy:
  4. :evil_lol: ciotka ale my sie wyprowadzamy:cool3: ja mam inna teorie to byli wstretni, uciazliwi niemcy, i bez wzgledu na cokolwiek nalezy im pokazac gdzie ich miejsce w szeregu:evil_lol: Hoska podobnie jak cala rodzina zdaje sie byc anty-niemiecka:razz: i pracuje w pocie czola nad wychowaniem tego paskudnego narodu i nauczeniem go moresu:lol: a tak serio to mam powazne obawy o te sarny....:shake:
  5. o jak milo ze wpadlas do nas! O tak, Hossa ma sporo kudelkow, a teraz upaly, a onaa czarna... ma wiec miejsce w ogrodzie pod krzakami, gdzie idzie, kopie dziure (juz jest niezly dolek:lol: ) i sie tam uklada. Jak sie ziemia zagrzeje, idzie na spacer, wraca, znow kopie....:cool3: W ogole Hoska jest kochanym psem. Tyle ze grzecznym "inaczej":evil_lol: A poza tym meczymy sie juz tu obie, upaly trwaja, my w niemieckiej ciasnocie, i nie macie pojecia jak cieszymy sie juz mysla o przeprowadzce, to juz na dniach..... wlasna chalupa dla Hoski, wieeelki ogrod i rozlegle pola. Niestety nieopodal nas (widac z okiem) jest zagajnik gdzie jest pasnik dla saren. Nikt dlugo nie mieszkal w naszym domu, sarny chodza wiec kolo niego jak po swoim. Dlatego nie wiem, czy przez Hosse sarny sie nie wyprowadza, bo Hossa jest psem polujacym... na wszystko. Wczoraj siedzialam z nia w ogrodku, otacza nas zywoplot na 2 metry i oddziela zarazem od sasiedniego ogrodka (mieszkamy na parterze, tu parterowe mieszkania maja takie "wybiegi" dla ludzi:evil_lol: ) no i slysze ze ktos w tym sasiednim mieszkaniu jest, okazalo sie ze ludzie jacys chca je wynajac i ogladaja. Ten ktos wyszedl sobie do ogrodka... a ja nie wiedzialam (nie widzialam) a Hosia wiedziala (czula? slyszala??) ze ten ktos ma yorka na smyczy. Nagle Hosia poderwala sie, jak sprezyna zrobila susa odbila sie metr przed zywoplotem i wycelowawszy w przeswit miedzy galeziami metr nad ziemia przeskoczyla i dopadla yorka. Ja w szoku- nagle zobaczylam psi ogon znikajacy w lisciach i uslyszalam skowyt- tamci ludzie wrzask, Hoska gania dokola baby za yorkiem uciekajacym na smyczy jak na karuzeli:evil_lol: Ryknelam, Hoska zrobila susa z powrotem, ludzie nadal pokrzykiwali, a ja dlugo nie moglam wydusic z siebie glosu. Hsoka jak gdyby nigdy nic polozyla sie natomiast i patrzy slodko.:mad: No co???? i mruga oczetami. Musialam mu pokazac ze tu JA rzadze. :evil_lol: Mowie Wam, z Hoska nigdy nie jest nudno......:razz:
  6. Rece opadaja, po prostu zalamka.....:-(
  7. a co, na dziko to juz nie wolno??? (sie opiekowac??) uwazajcie kogo do tego stowarzyszenia przyjmiecie skoro takie osoby tu wesza :mad: i uwazajcie co mowicie i piszecie na temat ewentualnych akcji ludzie nie odpuszcza swoich lewych dochodow i beda probowali na pewno zaszkodzic owszem szanowna pani pseudohodowco, zajmujemy sie opieka nad zwierzatkami, rowniez takimi ktore WY rozmnazacie bez umiaru dla kasy a potem laduja w schronach umieraja cierpia wasze dochody mamy w nosie, wasze dochody sa tylko sposobem na skopanie wam tylkow przez stosowne urzedy, skoro nie ma na was bata:angryy:
  8. [quote name='Iza i Fidel'] [B]Dorothy,[/B]nie martw sie:calus: -po burzy ponoc wychodzi slonce.... [/quote] pewnie tak, ale ja juz jestem baaardzo zmeczona, od 8 lat chyba same burze :-( siedem lat chudych, pocieszam sie ze to juz powinien byc koniec....
  9. :confused: jesli tak jest, moze naprawde nalezy sie cieszyc, a trzymac reke na pulsie i zagladac tam?
  10. no to brac, bardzo prosze... :modla:
  11. napisalam do niego ta informacje, nie wyrazil zadnego sprzeciwu, powiedzial tez ze jak tylko zwolnia sie boksy oczywiscie nadal beda przyjmowane i leczone psiaki bezdomne mysle ze jemu niezrecznie jest sie wypowiadac na zasadzie "alez tak" lub "nie dziekuje" to oczywiste ze placi z wlasnej kieszeni (miesiecznie doplaca do lecznicy bardzo duzo... :-( wiec dlaczego nie mamy mu pomoc? zbieramy tu datki na roznych innych wetow ktorzy calkiem normalnie licza sobie za lecznie psow ktore im przynosimy, bezdomne czy schroniskowe.
  12. Ja mam inny pomysl, dziewczyny. Ja zobowiazuje sie poslac panu Orzechowskiemu choc troche pieniedzy na tego psa. Moja sytuacja jest taka sobie, wlasnie mam przeprowadzke o 1000km i wywracam zycie do gory nogami, ale bardzo chce, zeby pan Orzechowski dzialal jak najdluzej, a bez naszego wsparcia za chwle naprawde bedzie mu trudno. Takze wsparcia finansowego. Oglaszam zbiorke na leczenie psiakow w psim losie. Mozemy chyba tez poprosic Alarmowy o utworzenie funduszu zebysmy mogly tam wplacac nawet drobne kwoty. Pana Janusza trzeba wspierac !!! Co o tym myslicie??
  13. zarty zartami a psiakom tam moze byc niewesolo :-( zajrzyjcie do schro co slychac.... a ja mam zyciowa wywrotke nie mam czasu isc siusiu eeech ile razy jeszcze bede zaczynac zycie od nowa:???: :???: czy ktos mi pomoze zebrac do kupy fakty schroniskowe?
  14. ciotka nie becz, dziewczyny organizowac tam szybko cioci irmie nastepnego szczeniaka:evil_lol:
  15. no to dzwonic!!!!!
  16. jaka sprawa w sadzie??
  17. oj CIOTKA IRMA:mad: RODOWODOWO, HEHE nabijac sie z maluszka...:evil_lol: my tez trzymamy za imć LS Teodora:cool3:
  18. [quote name='irma']Dorothy a piórka w ... Twoja choreografia mam nadzieję przewiduje i kankana też :-o :-o :-o[/quote] Moge se nawet piorko zamontowac... no wiesz, jesli to sie przyczyni do osiagania dochodow na psy bezdomne:cool3: kankana nie umiem, ale pocwicze:evil_lol: trzymam mocno za Teosia!!!LS mam nadzieje mu nie wpisalas do ksiazeczki:diabloti:
  19. Dostalas czy Ci poslac na pw
  20. przydaloby sie, chociaz nazwiska wetki podac nie bardzo mozna..... ale przydaloby sie do pisma ktore musimy urodzic
  21. Kubus? ['] Trzymaj sie Aga... A Czarus radzi sobie i z wozeczkiem i z tego co widac jest szczesliwy ze zyje, ze jest, ze biega, ze sa ludzie ktorym na nim zalezy. Znajdziemy mu domek tak czy siak!
  22. :roll: swietnie, jestem za! dodamy choreografie :cunao: :cunao: :cunao: potem bedzie:B-fly: :B-fly: a na koniec:drinka: eeech ale by bylo, a ilu psiakom moznaby pomoc....:roll:
×
×
  • Create New...