Jump to content
Dogomania

ziele77

Members
  • Posts

    514
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ziele77

  1. Myślę,że dobrze by było spróbować tak jak już pisano:samochód z jedzonkiem i jej własnym kocykiem na tylnim siedzeniu a z odtwarzacza nagranie z głosem Taty Ybot to ją może zachęcić...byle nie za głośno.
  2. A co z wykorzystaniem głosu Taty Ybot?
  3. Może po prostu Bordi była już wcześniej przez kogoś złapana i jemu też uciekła.Może właśnie dlatego przez dłuższy czas nie można jej było wogóle zlokalizować.Były przecież różne doniesienia min.że ktoś trzymał ją na rękach itd..to że była u kogoś jest całkiem prawdopodobne...
  4. Rany Mossi!!!!!!!!!:crazyeye: Nie wiem co powiedzieć...trzymam kciuki z całych sił żeby się udało:thumbs: Jesteś niesamowitą osobą,wyjątkową,tak o nie walczysz:modla:
  5. Mosii ciężko jest sobie nawet wyobrazić co przeżywasz,to jest naprawdę...no straszne.Ja bym na twoim miejscu pojechała do weta,aby sprawdzić stan pozostałych suniek i jeżeli będzie źle podjąć decyzję....:-(
  6. Właśnie Mossi jak się czujecie?,mam nadzieje,że wszyscy w komplecie:roll:
  7. Sułtanku za Ciebie!:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  8. Dla Grina [']widocznie tak miało być :-( trzymaj się Mossi:glaszcze: ,jak już ktoś powiedział te najgorsze krytyczne dni już się kończą.Maluchy trzymajcie się:thumbs:
  9. Przykro mi,maluszki trzymajcie się i chowajcie zdrowo!żadnych więcej "numerów" proszę nie robić:nono:
  10. Coś się ruszyło,to już dużo :lol: Wierzę,że się znajdzie,z takim zaangażowaniem wszystkich!Głos Taty Ybot Super,na taki głos każdy by przyszedł,nie tylko psiak ;) Trzymam kciuki baaardzo mocno,dzięki Drabster!:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  11. [quote name='AśkaK']Słuchajcie, nikt nie wie co dokładnie się stało i nikt już pewnie się nie dowie bo po takim potraktowaniu Drabstera, po takim obrzucaniu go błotem i proponowaniu pieniędzy za informację(to już było naprawdę bezmyślne! Choćby nie wiem jak winny tej sytuacji był Drabster, osoba tak beztrosko to pisząca nie pomyślała, że jednak jakiś honor ten człowiek chyba ma?Może jest nieodpowiedzialny, popełnia błędy, kłamie - ale afiszować się tak na całego "Drabster, damy Ci kasę jak coś powiesz" :shake: Skoro już ktoś wpadł na taki pomysł to tzreba było to prywatnie zaproponować, a nie afiszować się z tym na forum.) on już pewnie nic nam nie powie. Byłam przeciwna tak szybkiej adopcji w sytuacji gdy Drabster wzbraniał się przed sterylizacją i obrażony odpowiadał na wszelkie pytania, nie pomagał finansowo w leczeniu suni, jego dziewczyna nie chciała Bordie. Ale podjeliscie decyzje, sunia pojechala... Potem niewyjasnione okolicznosci jej znikniecia. Drabster mogl klamac, klamal...Ale jakim cudem chcieliscie dowiedziec sie prawdy od niego, robiąc tu takie zamieszanie wokół jego osoby? Takie sprawy trzeba załatwiać delikatnie i prywatnie.Na pisanie i krzyki zawsze przyjdzie czas. No ale "mądry Polak po szkodzie". Może jednak coś wyjaśnisz Drabster? Prawda jest nam wszystkim bardzo potrzebna. [B]Maćko, w ogłoszeniu na allegro dopisz wielkimi literami że jest wyznaczona nagroda![/B]Bo jest, prawda???[/quote] Muszę niestety powiedzieć,że zgadzam się z wypowiedzią AśkiK,najgorsze jest to,że nikt nie zwraca uwagi na to,że ta cała nagonka na Drabstera nie dość,że nie pomoże suni,to jeszcze jej jak najbardziej zaszkodzi:angryy: .Ja już wcześniej o tym mówiłam,ale mam wrażenie,że wielu osobom tak się podoba obgadywanie Drabstera,że nie są się w stanie powstrzymać nawet dla dobra Bordi:-( .Na policzenie się z Drabsterem zawsze byłby czas ale to już wtedy gdy sunia byłaby bezpiecznie w domku.To prawda,że Drabster musiałby być nienormalny żeby po czymś takim chcieć jeszcze współpracować...nie rozumiem takiego postepowania,a przecież wiadomo,że nam wszystkim bardzo zależy aby Bordi się znalazła!!!
  12. Już nie mogę się doczekać tych zdjęć,oby było ich jak najwięcej:loveu:
  13. Chciałam tylko powiedzieć,że ja też mam dosyć postów XwegiX,niezależnie od tego czy ma ona rację czy nie.XWegaX co by dużo nie mówić jest irytująca i przekorna i jedynym wyjściem było totalne niereagowanie na jej wypowiedzi,wtedy szybko by się jej znudziło(no ale niestety) Jednak jakiekolwiek by niebyły jej poglądy wypowiada się sensownie,no i nikogo nie obraża,niestety uważam,że Ciebie Rzeniu nieco poniosło,twój post nie był wyrażeniem opinii tylko był obraźliwy i to wszystko zaczyna się robić naprawdę niesmaczne :shake: :puppydog:
  14. Dziewne jest to wszystko:shake: Naprawdę nie wiadomo co o tym myśleć!:hmmmm: Ja wierzę,że on jej nie chciał skrzywdzić,ale dlaczego... tyle niedorzeczności...:niewiem:
  15. Jedyne co mi przychdzi do głowy w związku z jego zachowaniem to to,że on może się nieodzywać z powodu ogólnej nagonki jaka jest na niego.Napisał już przecież zresztą,że czuje się urażony i nikogo z forum nie będzie informował o postępach w szukaniu.Nie rozumiem tylko dlaczego nie kontaktował(uje) się z YBOTAMI:shake:
  16. ..a ja się wyłamię,bo ja wierzę,że ona żyje.Nie to,że mi się tak wydaje po prostu mam takie silne przeczucie.Myslę,że uciekła albo jest ewentualnie u kogoś innego. Czy jest pewne,że Drabster kłamie,czy to tylko podejrzenia?bo to,że nikt suni nie widział tam gdzie on mówił to jeszcze nie dowód..
  17. Ciekawe co słychać u Essuni i dzieciaków,nie mogę się już doczekać na zdjęcia :lol:
  18. No co wy!!!nawet tak nie mówcie,napewno nie!
  19. [quote name='lewana']Ale Yboty musza dzis wrocic do domu, przeciez nie moga tam siedziec tylel dni! Maja prace![/quote] No tak i to jest problem,ale myslę,że jak dogomaniacy z Poznania będą uparcie szukać to ona też się znajdzie,jak będzie głodna to zacznie wychodzić do ludzi. Jeżeli nie jest gdzieś przetrzymywana,lub ktoś już jej nie przygarnął i nie wie o poszukiwaniach to musi się znaleść:roll:
  20. Bordunia napewno się znajdzie,tylko na to potrzeba czasu bo na tak wielkim terenie można się mijać.Miałam podobną sytuację:kilkanaście lat temu przygarnęłam bezdomną suczkę którą wcześniej przez kilka tygodni dokarmiałam,gdy nadeszły mrozy wbrew woli rodziny wzięłam ją do domu,no i musiałam szybko znaleść jej domek.Domek znalazłam,ale sunia już się przywiązała,uciekła nowym właścicielom już pierwszego dnia gdy wysiadali z nią z samochodu.Wyrwała się ze smyczą,byłam zrozpaczona.Były wielkie mrozy,a ja przez tydzień tam chodziłam i szukałam jej po osiedlach,zaczepiałam ludzi,dawałam ogłoszenia i nic.Znalazłam ją 7 dnia gdy już staciłam nadzieję,sunia była brudna i głodna ale cała i zdrowa i Wszystko Dobrze Się Skończyło:multi: Z Bordi napewno też się uda!!!!!tylko trzeba szukać aż do skutku,mam tylko nadzieję,że np.ktoś jej nie przetrzymuje....
  21. Kurcze ale się porobiło:shake: Słuchajcie a czy nie uważacie,że skoro jest prawdopodobieństwo,że prawda nie jest taka jak się na początku wydawało,to nie powinno się poruszać tego tematu dopóki Bordi się nie znajdzie,przynajmniej tutaj na forum publicznym..to może jej tylko zaszkodzić a nie pomóc..wiecie chyba o co mi chodzi... Bardzo dobrze że sprawa poszukiwań Bordi jest nagłośniona i myślę,że przez to są ogromne szanse na odnalezienie jej.Bo Bordi musi się odnaleść!
  22. Aha,dzięki no właśnie tak podejrzewałam,wkońcu sama jestem mamą :lol:
  23. A o co chodzi z tą herbatką z mlekiem i miodem?Na co ona jest,nie wiedziałam,że psu się coś takiego daje.Fakt,że moja suka nigdy nie miała szczeniąt więc może nie miałam okazji się dowiedzieć :hmmmm:
×
×
  • Create New...