-
Posts
514 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ziele77
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
ziele77 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wisela trzymaj się,wiem jak Ci ciężko!Przechodziłam przez to samo 2 miesiące temu.Pamiętaj,że robisz to dla jej dobra,zasłużyła na pomoc od ukochanej opiekunki.. -
[quote name='ewatonieja']trzeba sie zarejestrowac na tej stronie i oddac głos na 2 z posród kilkunastu potrzebujących psów i instytucji, 4lapy przeznaczają pewna kwotę dla zwycięzcy[/quote] Dzięki!Już zagłosowałam na Altera :p
-
...a o co chodzi z tymi głosami,bo nie jestem na bierząco w wątku Alterka?może ja też oddałabym swój głos tylko nie wiem o co chodzi...
-
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
ziele77 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Oj Tosia biedna:shake: oby to była tylko reakcja na lek.Tosiu trzymaj się dzielnie,bedzie dobrze:thumbs: -
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
ziele77 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
nowa zapalona czytelniczka i wielbicielka Tosi :loveu: też czeka:cool3: -
My zaglądamy!Do góry po domek słodki pycholku:)
-
mlodziutka wielkouszka NEGRITA- JUZ W NOWYM DOMKU!!
ziele77 replied to schroniskoJozefow's topic in Już w nowym domu
O rany!!!Ja się w niej zakochałam z miejsca!:crazyeye: Bardzo bym chciała ją wziąść do siebie,niestety to nie ten czas:shake: a co ona ma na pyszczku?takie paski jakieś,czy to kaganiec? -
Gdy zobaczyłam Pumę to coś we mnie drgnęło,na niektórych zdjęciach ma taki wyraz pysia i oczu jak moja Neska('):-( bardzo bym chciała aby znalazła swój domek na resztę lat..Nie wiem czemu ale od razu pomyślałąm o Zosi,tej która przygarnęła 19 letniego Liska,a potem starego Miśka i ostatnio chciała przygarnąć jużaka Józia.Może Zosia mogłaby przygarnąć Pumę?!:oops:
-
przez chwilę widziałam kody,ale po odświeżeniu znikły.Wsjo w parjadkie;)
-
no tak,właśnie widzę z tymi kodami to nienajlepiej się czyta...ehh jak ja bym chciała być na Twoim miejscu i mieć takie koffane cudeńka!
-
uups..spóźniłam się!przeczytałam tylko 2 części a tu już następne:multi:
-
Ooooo to jest to co króliczki lubią najbardziej :evil_lol: Uwielbiam takie opowiadania,więcej więcej więcej!...a gdzie znajduje się ten charci pamiętnik z którego tu kopiujesz?
-
[quote name='Nikki - charciara']wciśnij "quote" w prawym dolnym rogu cytowanej wiadomości i nie kasuj tego co w kwadratowych nawiasach ;) oki, wieczorkiem poprzeklejam to i owo :)[/quote] Dzięki!ale ze mnie gapa :cool1: no to czekam na wieczorne opowieści w takim razie:p
-
"znalazłam chyba sposób, by przekleić Borusiowy pamiętnik z charciego :smile: pytanie tylko, czy macie ochotę poczytać te nasze bzdurki ;-)" Tak,tak!!!ja właśnie na te charcie "bzdurki"czekam:lol: PS:jejku wszystko się pomerdało!nie umiem przytaczać cytatów:oops:
-
Tak,tak!!!ja właśnie na te charcie "bzdurki"czekam:lol:
-
To że suka jest z reguły mniejsza bądź drobniejsza niż pies to wiem.Natomiast zdziwiła mnie tak duża różnica u borzojów!:crazyeye: Suńka wydaje się strasznie malutka przy Boriaszu,ale może to tylko na zdjęciach tak wygląda:roll:
-
Boriaszek jest przepiękny!:loveu: Czy to jest normą rasy,że suczka jest o wiele mniejsza niż pies(samiec)?
-
ja osobiście wolałabym więcej zdjęć i opowieści o Boriaszu bo te ciągłe dywagacje o Lavinii do niczego nie prowadzą,a to wkoncu wątek "Normana" a nie Lavinii.
-
22 maja pożegnałam się z moją ukochaną Neską['].Była ze mną 15 lat od maleńkości kochałam i kocham ją bardzo.Mimo iż nasze życie się zapętliło(samotne wychowywanie maleńkiego dziecka,brak środków finansowych na życie itp)robiłam wszystko aby było dobrze.Przez około sześć miesięcy Neska z powodu zaawansowanej spondylozy i nacisku na rdzeń kręgowy nie kontrolowała swoich potrzeb i robiła pod siebie.Była to męka dla nas(ja i dziecko) i przede wszystkim dla niej ale próbowaliśmy sobie radzić.Leczenie nie przynosiło efektów.Gdy przestała jeść pojechałam na sggw seria badań wykazała nowotwór śledziony i wątroby,w ciągu dwóch tygodni stała się cieniem psa.Wkońcu dotarło do mnie że to jest koniec.Musiałam jej pomóc...Przez ten cały czas nie miałam pomocy nikogo z rodziny,lubią psy tylko z daleka,byle nie w domu :shake: Jestem jak sparaliżowana,nie mogę nawet przeżywać,a to jest pierwszy raz kiedy o tym napisałam..dlaczego,dlatego,że list pani Krystyny który przytoczyłaś bardzo mną wstrząsnął.Negatywnie niestety.Jak można przez 2 dni widzieć że z psem jest coś nie tak i nic z tym nie robić!W każdym bądź razie we mnie postacie nowych państwa nie wzbudziły zaufania i nie wydałabym im psa.Natomiast Ty Romenko wręcz przeciwnie(wzbudzasz moje zaufanie) zgadzam się z Tobą i widzę,że szukasz rozsądnej i odpowiedzialnej osoby.Pozdrawiam
-
Dziś odeszła moja Neseczka,musiałam jej w tym pomóc...długo się na to przygotowywałam..a teraz nie czuję już nic,kompletnie nic.Nawet płakać nie mogę i pisać narazie też.Kocham Cię Nechulcu.