Jump to content
Dogomania

ziele77

Members
  • Posts

    514
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ziele77

  1. zdjęcia się nie wyświetlają :roll:
  2. W takim zachowaniu nie ma nic dziwnego.Jak długo ta pani ma nową sunię?Prawdopodobnie na suni jest jeszcze zapach matki i dlatego dorosły pies tak na nią reaguje.Często zdarza się że szczeniaczki są molestowane przez dorosłe psy.To zachowanie powinno przejść samo za jakiś czas,a narazie trzeba po prostu ukrucać takie zachowanie,odwracać uwagę psa,nagradzać ignorowanie suczki.
  3. Współczuję Ci! :smhair2: :glaszcze:
  4. Podałam rady na wszelki wypadek gdyby Dorothy miała jeszcze siłę i ochotę powalczyć,ale [U]podpisuję się wszystkimi czterema kończynami pod tym co napisałaś Stokrotka&Tayga!!![/U] Dogomaniacy!Dorothy potrzebuje pomocy,jeżeli to decyzja ostateczna może faktycznie zacząć szukać odpowiedniego domku...
  5. Ojej ale cisza :-( Co słychać u bulwek małych i dużych?!Pewnie rosną jak na drożdżac,ciekawe czy się już dużo zmieniły z wyglądu?:cool3:
  6. Ja mogę dać tylko kilka pomysłów o ile nie jest jeszcze za późno...żeby nie wchodziła na kanapę wystarczy na niej coś kłaść pod Twoją nieobecność np.coś ciężkiego(ja kładłam składane plastikowe krzesło),żeby nie wchodziła i nie wykradała z kuchni można by kupić po znajomości(lub pożyczyć od kogoś)kennel w którym będzie zamykana zawsze gdy ciebie nie będzie w pobliżu i na koniec aby nie uciekała z podwórka to łatwiej jednak trzymać ją na dworzu na baaardzo długim łańcuchu( albo grubej rozciąganej smyczy,której nie zerwie) no i chodzić na dłuższe spacery aby się wybiegała.Co do relacji między sukami to jeżeli Hosska jest większa i silniejsza i to ona prowokuje bójki to niech chodzi w kagańcu gdy obie suki są luzem i wszelkie niesnaski szybko i stanowczo przerywać nagradzać nawet chwile zgody między nimi.Te rozwiązania nie są na zawsze myślę że przy dłuższym stosowaniu tych zasad suka się uspokoi i będzie można zacząć rezygnować z kolejnych ograniczeń.I warto by znaleść jej jakieś zajęcie aby spalała swoją energię w ciągu dnia nie na niszczycielstwie i rozrabianiu może wybiegać ją za rowerem?To są moje propozycje,ale doskonale rozumiem,że możesz mieć już dość.Ja też jestem zupełnie sama non stop,wychowuję małe dziecko i mam sunię staruszkę bardzo schorowaną no i jeszcze studiuję i aby ze wszystkim dać radę to doba musiałaby mieć conajmniej 70 godz no a ja energię supermena,a o cierpliwości już nie wspomnę,no ale nie mam wyjścia :diabloti: Trzymaj się i pozdrawiam ciepło ;)
  7. No ja mimo to,że wirtualnie baaardzo lubię i podziwiam Maupę i Lavinię:loveu: ,to myślę,że sprawa nie została ładnie załatwiona :oops: Jeżeli były wątpliwości co do domku to trzeba było powiedzieć,że psiaka nie dostaną i już choć to czasem trudne,ale tak jednak wypada...
  8. Obawiam się,że w ten sposób Maryśka nie znajdzie domu:shake: no chyba,że szukanie domu odbywa się jeszcze w jakiś inny sposób...:cool1:
  9. czemu nie ma żadnych wieści od mojego faworyta:mad: ;)
  10. Hallooo!Co tu taka cisza nastała?Jak się miewają bulwo-glutki cudowne? :loveu: Czy Zoja idzie do Robala czy nadal czeka na swoją nową rodzinkę?
  11. widać widać ma tych zdjęciach ogromną traumę jaka w niej tkwi:-( ale widać też jak wspaniałą opieką i ciepłem jest otoczona..i to napawa optymizmem!Emir jesteś Wspaniała nic dodać nic ująć!
  12. ...a czy Emi jest teraz w szpitalu,może jak fizycznie dojdzie już całkiem do siebie,to dobrze by było żeby ją ktoś zaadoptował..w normalnym przytulnym domku z ukochanym właścicielem napewno szybciej dojdzie do siebie psychicznie(nie mówię,że szybko).Życzę Ci kochana Emi abyś miała jeszcze okazję zaznać psiego raju u boku właściciela który będzie Cię rozpieszczał jak to tylko możliwe i żebyś mogła jak najszybciej zapomnieć o doznanych krzywdach.
  13. hmm dziwne to szukanie domu,tak jakby się szukało ale nie za bardzo chciało...:diabloti: [SIZE=1][COLOR=yellow]czy Mosii napewno chce oddać Mary?bo wogóle się nie odzywa...?[/COLOR][/SIZE]
  14. i ja też poproszę artykuł o Zuzi! [EMAIL="l4ur4@poczta.onet.pl"]l4ur4@poczta.onet.pl[/EMAIL] :lol:
  15. O hohoho!ale macie radochę,wreszcie można komuś podogryzać i trochę się powymądrzać.Brawo dogomaniacy!:shake:
  16. Dwa razy jezuuuuu.Raz na tego śmiecia bo inaczej nazwać niemożna a drugi raz na kotkę.Jestem psofanką ale ta kotka jest przecudna!:-o :loveu:
  17. Dzięki Rybc!a!Jest tam o depresji!..czyli jednak:shake:
  18. a jak diagnozuje się depresję u psa?jak została ona zdiagnozowana u tej suki?
  19. Czy pies mający właściciela,ciepły kąt,pełną miskę może cierpieć na depresję.Pies nie mający złych doświadczeń i posiadający swój własny dom od szczeniaka.Jedyny mankament to to,że właściciel ma depresję.Mówi się,że psy poprawiają samopoczucie osobom z depresją,ale czy może być na odwrót,czy pies może przejąć stan depresji od swojego (jedynego)właściciela!?:shake:
  20. Cuda cudeńka słodziuchne!:loveu: Od początku obserwuję ten wątek,jak zresztą wszyskie inne wątki Maupy4 i nadziwić się nie mogę!jak Ty Maupo4 dajesz radę z tak rozbudowanym zwierzyńcem!:crazyeye: Fizycznie,czasowo,materialnie i wogóle..Jestem pełna podziwu i zazdroszczę!:oops: Bo też bym tak chciała,a ledwo daję rady z moją seniorką i synkiem :shake: ale to może dlatego że jestem sama. Cała wasza rodzinka i zwierzyniec jest fantastyczna :loveu: ;)
  21. Mimo,że tylko wirtualnie,ale jestem zakochana w tym psie!:loveu: gdybym nie miała mojej Neski to bardzo starałabym się o jego adopcję,a tak mogę tylko patrzeć i zazdrościć takiego koffanego cuda :placz:
  22. Ehh taki pies to moje marzenie:loveu: ,właśnie taki boksiu nie do końca, z dłuższą kufą.No cóż ale mogę sobie tylko pomarzyć:roll:
  23. Przestaję dawać kranówę i wracam do oligoceńskiej!Warszawska kranówa to tragedia:shake: miskę zmieniam Nesce codziennie,jak wypije to i kilka razy dziennie,a mimo to miska z resztkami wody tak capi,że aż się niedobrze robi-jakimś szambem,zgnilizną ochhhyyyydaaaa:eek:
×
×
  • Create New...