Jump to content
Dogomania

Agnieszka K.

Members
  • Posts

    1943
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka K.

  1. [quote name='bursztynki']Dzięki ,też tak myślałam.A jesli suczka z uprawnieniami urodziła szczeniaki po takim psiaku,to one oczywiście są bez rodowodu?:p[/quote] Jeśli są wszystkie zgody ZK to szczeniaki jak najbardziej [B]będą miały rodowód (metryki)[/B] bo taki jest cel krycia warunkowego i dlatego wystepuje się do ZK, aby szcenięta go miały.
  2. [quote name='muuka']Dodatkow zachęcająco działa widok innego jedzącego psa....jest jeden szkopół -trzeba miec dodatkową sztukę psa ;) Może są isze sposoby,ma moje psie fochy podziałał ten.[/quote] Może sąsiad ma i wypożyczy swojego burka na czas jedzenia:evil_lol: :evil_lol: . Można się mu (sąsiadowi) odwdzięczyć tym samym, czyli pozyczyć swojego psa.:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  3. Ja też się bardzo cieszę, ze z psiakiem jest lepiej :)
  4. Zakla, zgadzam się z nice girl. Nawet na tym forum masz duuuuuuuuuuuuuuużo osób, które chcą słodkiego szczeniaczka albo właśnie go kupiły i nie wiedzą co dalej (jak go karmić i czym, jak pielęgnować itp., itd.) Ja w Twojej sytuacji umówiłabym się i pojechała z którymś z rodziców, bo przecież jeśli umówisz się gdzieś w Europie to chyba raczej sama i tak nie pojedziesz. Czasami jak poczytam wypowiedzi niektórych dorosłych osób i niestety już "hodowców", bo odchowali szczenieta to naprawdę włosy dęba stają. Dlatego myślę, że trafisz na rozsądnego hodowcę, który będzie chciał Ci sprzedać szczeniaka mimo iż masz 16 lat.
  5. [quote name='Alter Idem']Ja nic o czyms takim nie wiem. Ale wiem jaka jest argumentacja przeciw- mala dostepnosc badan . ... Hmmmm...., dobre sobie. Jesli wymaga sie od ludzi wyjazdu na przynajmniej jedna wystawe miedzynarodowa, to dlaczego nie wymagac wyjazdu na badanie oczu ? Nie rozumiem. Przy czym na wystawie sprawdzaja wylacznie eksterier- dla mnie zdrowy pies wazniejszy niz piekny, choc uwielbiam popatrzec na ladnego piesa.....[/quote] No więc właśnie. Skoro ZK nie wymaga tych badań, tak jak badań oczu, serca itp. to nie ma też lekarzy uprawnionych przez ZK do przeprowadzania tych badań i do wpisu ich wyników do rodowodu. Ja nigdzie nie napisałam, że nie należy przeprowadzać badań. Chcąc hodować zdrowe psy badania są konieczne (na pewno znajdą się inne w zależności od specyfiki i chorób występujących w danej rasie). Jest kilku lekarzy (i tutaj już nie napiszę mających uprawnienia, bo jak wcześniej dowodziłaś, że nie są uprawnieni przez ZK) których certyfikaty / zaświadczenia są uznawane także za granicą. I Jeśli chodzi o oczy, to była właśnie wymieniona wcześniej trójka lekarzy.
  6. Moon Light, i jak było w przedszkolu?
  7. [quote name='Alter Idem']Musze zaprotestowac :diabloti: . Po pierwsze, okulistow jest w Polsce co najmniej 3 ( Warszawa, Wroclaw, Lublin ). PO wtore, ci okulisci nie maja zadnych uprawnien , jesli chodzi o wystawianie certyfikatow, respektowanych przez ZK. Oczywiscie, sa specjalistami, a badac nalezy u specjalistow, ale ZK ( o ile wiem ) nie ustalil listy lekarzy uprawnionych do wystawiania certyfikatow ( tak jak jest w przypadku dysplazji ), [B]a to z tej prostej przyczyny, ze chyba nie mamy rasy, ktora mialaby obowiazkowe badania oczu.[/B] Certyfikaty,m ktore wystawija ( nieupowaznieni przez ZK, ale majacy kwalifikacje ) sa tozsame z certyfikatami , wystawianymi w innych krajach - takze tych, gdzie obowiazek badania oczu istnieje. [/quote] No i w tym jest sedno sprawy. A certyfikat wystawiony przez tych trzech lekarzy (słyszałam o Lublinie, ale po prostu zapomniałam, bo chyba dopiero od niedawna mozna tam tez badać oczy). A wartość tego certyfikatu jest taka jak napisałaś. Skoro jesteśmy prz badaniach wymaganych przez ZK, to czy ZK wymaga w jakiejkolwiek rasie prześwietleń łokci lub badań serca?
  8. [quote name='Czarne Gwiazdy']Czyli... jak to mawia pewna osoba - szansa na to, że pies będzie miał PRA typu A to tak jak trafienie szóstki w lotka.[/quote] To może ja wyjaśnię: chodzi o sznaucery miniaturowe - w Optigenie jest dostępny tes na PRA typu A. Typ ten PRA zdarza się u sznaucerów tak rzadko, tak jak napisał Czarne Gwiazdy - jak wygranie 6 w Totka. Sznaucery chorują najczęściej na PRA typu B i testu na tę odmianę nie ma. Pozostaja jedynie coroczne badania oczu u dr Garncarza lub dr Kiełbowicza. Tak jak ktoś juz napisał, ma ono na celu stwierdzenie, że pies ma zdrowe oczy, bo psy chorują nie tylko na PRA, ale równiez na inne choroby oczu, które przekazują szczeniakom (n.p. podwinięta / wywinięta powieka, podwójny rząd rzęs) I nie moża powiedzieć, że cetyfikat jest warty tyle co "papier toaletowy"), bo akurat tylko ci dwaj lekarze maja uprawnienia w Polsce do wystawiania tych certyfikatów. I akurat w przypadku sznaucerów, napisanie, że pies został przebadany w Optigenie pod kątem PRA i jest zdrowy nie ma większego znaczenia, bo moze byc chory / nosicielem PRA typu B, który jak już napisałam występuje najczęściej. Miniaga, ja nie znając specyfiki róznych ras i ich chorób nie uogólniałabym, że "jedynie słuszne" są badania genetyczne w Optigenie, że ten hodowca / właściciel reproduktora, który ich nie przeprowadza jest skreślony, bo przecież nie można przeprowadzić testu, którego po prostu nie ma. W przypadku sznaucerów - jak opisałam powyżej - nie ma to akurat większego zanaczenia i może kogoś (nie zorientowanego w rasie) wprowadzić po prostu w błąd.
  9. Wytrymowany w nieodpowiednim momencie (za wcześnie i już odrosła).
  10. [quote name='jfn']Czy to jest zwykła praktyka wożenia mokrego psa po miescie? :crazyeye:[/quote] :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: Nie wiedziałaś? I najlepiej komunikacją miejską:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: .
  11. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  12. [quote name='freda']Widzisz, nie chodzi o to kto ma rację[/quote] Chodził mi, o to, że pomyliłam osoby. A plan dojazdu Blairy był nie tylko skomplikowany, ale po prostu zły.
  13. [quote name='freda']To Blaira taką wycieczkę urządziła, reszta się zgadza[/quote] Bardzo Cię Freda przepraszam, :oops: masz rację, moja wina. Już poprawiłam mój poprzedni post.
  14. [quote name='blaira']Eeeee Freda, bez zadnych tu mi dziewczyn prosze :mad::evil_lol: Fakt nie jestem kierwoca aktywnym, ale z tego co wiem to troche osob z kierunku gdansk tak jezdzi. A mape mam nawet przed soba :lol::lol::lol: Poza tym wcale ich bym nie wykierowala na te twoje "manowce" bo ta trasa jest poprawna ;) pozdrawiam serdecznie kierowcow warszawy. Tak czy siak trafia ;) [SIZE=1]Dzieki Freda za poprawienie mnie![/SIZE][/quote] Blaira wykierowałabys:razz: :razz: na manowce ...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i pokręciłaś, że hej ...... Jana Pawła krzyżuje się z Alejami Jerozolimskimi, ale nie przy Pl. Zawiszy a przy Dworcu Centralnym. I jeśli tam skręcisz w lewo to pojedziesz w kierunku Wisły i Mostu Poniatowskiego, a wiec w przeciwną stronę. Do Placu Zawiszy i Hotelu Sobieskiego dochodzi ulica Towarowa i tutaj trzeba jechać na [B]wprost[/B] (prawie, delikatnie w lewo, ale pas jest na wprost) - dalej jest własnie ul. Raszyńska (w lewo są Al. Jerozolimskie i znowu to pojedziesz w kierunku Wisły i Mostu Poniatowskiego). Ale tak w ogóle to ten plan jest mocna zagmatwany dla osób, które nie znają Warszawy. :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  15. [quote name='Edzina']Coz.. a ja jestem po tym jak widze te oferty krycia nawet psami rodowodowymi. Gdzies tam hodowca nie zadbal o to. [/quote] A ilu właścicieli hodowlanych psów-reproduktorów, czasem nawet utytułowanych, kryje nimi również suki, które nie mają spełnionych wymagań hodowlanych? I to nie zawsze nawet suki są rodowodowe. Takich właścicieli tez znajdziesz.
  16. No to już Ci jedna pani groomerka odpadła.
  17. No własnie? Dlatego pytałam o postawę diagnozy.
  18. Na jakiej podstawie Twój wet postawił diagnozę? Jesli Twój piesio miał robiona jakiekolwiek badania, to zabierz koniecznie wyniki ze soba.
  19. To prawda. Chociaż w samej klinice są zazwyczaj tłumy ludzi, to warto poczekać na wizytę u niego. Powie jak naprawdę sprawa wygląda.
  20. Nie ma za co. I życzę Ci, aby dr mógł pomóc Twojemu pieskowi no i duuuuuużo zdrowie dla psiaka.
  21. Czarne Gwiazdy, ja nie napisałam, zeby pozbywać sie kołtunów na sucho, napisałam, aby psa wykąpac dopiero po pozbyciu sie kołtunów;-) A o sposobach ich pozbywania się nie napisałam ani słowa.:razz:
  22. Edzina, ja nie mam hodowli i nie chcę mieć - mam psa. Ale sama byłam w sytuacji, gdy chciałam kupic szczeniaka i uwierz mi, moja rozmowa telefoniczna nie ograniczyła się do pytania "po ile są szczeniaki". Gdybym tak zapytała, to dzisiaj mogę powiedzieć, ze nie dostałabym miłej odpowiedzi. I myslę, ze jeśli ktoś się już zdecydował na zakup rodowodowego szczeniaka, to nie zrazi sie po jednym telefonie do "niemiłego hodowcy" tylko będzie próbował poszukać innego, "milszego" i Twój argument, ze pójdzie kupic na bazar, bo hodowca to ..... jest dla mnie bezpodstawny. I nawet jak to okresliłaś od "buraka-kupującego" mozna chyba oczekiwac chociaż trochę grzeczności, aby nie zaczynał rozmowy "po ile ...." (bo jak cena za wysoka to szkoda na telefon). Może sie n.p. okażac w trakcie rozmowy, że w hodowli do której dzwonisz, nie ma takiego szczeniaka jak Ty szukasz, ale hodowcy często rozmawiając miedzy sobą i mają informacje, gdzie ewntulanie mozesz znależć interesujące Cię szczenię.
  23. Doktor Dariusz Jagielski - Klinika "Białobrzeska" [URL]http://www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=59[/URL] trzeba zadzwonić i się umówić. Czasem jest też tak, że możesz przyjśc bez umówienia, i na miejscu poczekać - ale czasem baaardzo długo nawet do 23.00 (jeśli zadzwonisz, to się wszystkiego dowiesz, i gdyby termin wizyty był odległy zapytaj o której możesz najpóźniej przyjść, zarejestrować się i czekać na wizytę już na miejscu)
  24. [quote name='Agnieszka K.']Edzina, sam sobie odpowiedziałaś, dlaczego uzyskujesz takie a nie inne odpowiedzi mniej lub bardziej oburzonych hodowców. :mad: [/quote] Rozumiem, ze szkoda czasu na rozmowę, ale gdybyś powiedzała hodowcy do którego dzwonisz to co napisałaś: "Znam rase, o hodowli poczytalam, wiem, ze chce psa do kochania, z rodowodem" to tez inaczej by zareagowała. Ty wiesz, ale dobrze byłoby, aby hodowca tez to wiedział. Gdyby do mnie zadzwonił ktoś i zapytał "po ile mam psy niewystawowe" to to powiedziałby, że w takiej samej cenia jak wystawowe i raczej nie miałabym ochoty na dalszą rozmowę. Ja zrobiłabym podobnie ja Toller-Fox. Kiedyś szukałam suczki yorka dla znajomego. I nie szukałam wcale niehodowlanej, a dzwoniąc do hodowcy, w trakcie rozmowy dowiedziałam się, że ma szczenięta, ale jescze malutkie i suczki z tego miotu zostały juz zarezerwowane. Ale w trakcie rozmowiy dowiedziałm się, ze ma taką suczkę niehodowlaną którą sprzeda za 1/2 ceny, bo może się okazać, ze w przyszłości będzie potrzebna operacja przepukliny. Przy rozmowie telefonicznej wszystko zależy od tego, jak odbierze, a właściwie jak się potencjalny kupujący przedstawi, jakie zrobi wrażenie i czy będzie ono na tyle dobre, aby hodowca chciał właśniej tej osobie sprzedać (jeśli oczywiście bedzie miał) szczenie niehodowlane. Z Twojego postu odniosłam wrażenie, ze to Kupujący jest "panem i władcą" i to on wybiera hodowlę z której łaskawie zechce kupić szczeniaka. Nie wolno jednak zapominać, że to jednak do hodowcy nalezy "ostatnie słowo" i może takiemu "potecjalnie zdecydowanemu" po prostu nie sprzedać szczeniaka. I myślę, że kazdy kupujący - przynajmiej ja tak chciałam i jest tak właśnie jest - chciałby w przyszłości, juz po zakupie szczeniaka miec dobry kontakt z hodowcą, aby w razie potrzeby móc na niego liczyć czy choćby chwilę porozmawiać. To tyle z mojej strony.
  25. Bardzo dziękuję Olivko. Też ostatnio czytałam (bodajże w "Pielęgnacji psów" A. Janowskiego) że nie wolno wykąpać skołtunionego psa. Najpierw trzeba sie pozbyć kołtunów, a dopiero później wykąpać psa. I stąd było moje pytanie.
×
×
  • Create New...