Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. Kluska, no i jak tam???
  2. jutro nie ma kierownika kliniki, jest to pani dr Garncarz
  3. no powiem. ale to mini! postep jest! biorę za smycz, przypiętą do obroży i mówię: chodź! i wychodzimy do 3/4 z klatki!!!! :p za smyczą w moim ręku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. [quote name='doddy']Co tam ciotka nic nie piszesz? A ja wiem już że jakis mini postep był :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Ale siedze ciiii :diabloti:[/quote] ciiiiiii :mad: doddy plotkarka!!!!!!!!!!!!!!
  5. Konisiu, mój wecik nie jest w stanie polecić kogoś innego. Pozostaje mi trzymanie kciuków!!
  6. Ja poproszę, na razie wyskrobię niewiele, potem może jeszcze trochę ale dopiero w kwietniu. ale poprosze z dokładnym adresem z kodem, bo nie che mi przyjmowac przelewu.
  7. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  8. [quote name='asher']No tak, ale mnie chodzi bardziej o to, żebyś nie witała się z nim, nie miziała go, itd. dopóki jest w klatce. Po prostu zero tych wszystkich fajnych rzeczy z twojej strony, które już poznał, dopóki nie wyjdzie z klatki :evil_lol:[/QUOTE] Spróbuję tak jak mówisz ale on jak ja jestem daleko, to próbuje podejść, ale tylko do pewnego momentu. Juz teraz do 4 rzędu płytek. :p Jak widzi, ze jestem za daleko, to się wycofuje i kładzie na posłaniu.
  9. Słuchajcie, ataki padaczki są objawem, przyczyny moga byc różne. Trzeba mu zrobic badania. Zapytam mojego weta, kogo może polecić. Ale niestety dopiero jutro.
  10. [quote name='asher'] Tak sobie pomyślałam, a jakbyś przyszła, otworzyła mu klatkę (on jest zamknięty?) i... wycofała się parę kroków, usiadła sobie, wyjęła jakąś zabawkę, coś dobrego i udawała, że się świetnie bawisz? :cool3: I tak dzień w dzień? Zero kontaktu z psem, oprócz zachęcenia go od czasu do czasu do podejścia do siebie? Możesz po pewnym czasie rzucić smakołyk na zachętę, ale też na taką odległość, żeby musiał trochę ruszyć cztery litery? Może się skusi, jak zobaczy, ze żeby się pomiziac, dostac coś dobrego - musi wyjśc z klatki, bo inaczej doopa blada? :cool3:[/QUOTE] Asher, ja codziennie bawię się piłką na jego oczach, wczoraj biegałam na czworakach i wydawałam okrzyki. Dobrze, że nikt mnie nie widział! :cool3: I doopa!!!!!!!!! Ale mam wrażenie, że wreszcie nie wytrzyma i wyskoczy! Tylko kiedy?!
  11. Bertunia śliczna!!! :loveu: Trzymam kciuki za wygraną w totka! A tak a propos, czy wiecie, że mały domek, taki do 100m, można wybudować za 150tyś.zł ! Ja właśnie zamierzam to zrobić!
  12. Sylrwia, wejdź na stronę pana dra i zapytaj mailem. [url]www.garncarz.pl[/url]
  13. [quote name='andzia69'] a to bierzesz Fenisława do siebie?:crazyeye: Na stałe czy na tymczasem????[/QUOTE] Na tymczas, chyba! :cool3: Bardzo dziękuję Wam wszystkim za wsparcie! :loveu: Teraz jest mi trudno, ponieważ postępy są na stałym poziomie w psyche poza blokada wyjścia z klatki! Ja wiem, że trzeba czasu ale zaczynam sie zastanawiać, że może coś źle robię. [COLOR="Magenta"]Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?? [/COLOR] A teraz finanse: + 50zł od Olund Czyli mamy już 1430zł. Bardzo dziękuję w imieniu Fena! :loveu:
  14. Nie wiadomo który domek lepszy!! :cool1: Oba wydają się świetne. Kluska ja też mam bokserkę i druga sukę, dożycę. U mnie na początku boksia tamtą podgryzała i pokazywała kto rządzi. Mimo tego, że była przyzwyczajona, że w domu pojawia sie stale jakiś drugi pies. Na szczęście dożka była młoda i bez gadania podporządkowała się. Potem było już ok. A jaki ma charakter Twoja boksia? Bo jeżeli jest bardzo dominująca i nie przyzwyczajona do innych psów w domu, to może byc ostro! Wtedy lepszy byłby pies.
  15. nieładnie cioteczki, nieładnie! :mad: Nikt nie zagladał! Feniks nadal nie chce wyjść z klatki. Ja już niedługo osiwieję! :cool3: Ale za to już lepiej z długą smyczą, podchodzi do mnie jak trzymam za smycz przypiętą do obroży. A w czasie zabawy z piłką tak się rozochocił, że wywalił miskę z wodą i była wielka kałuża, i przyszedł pan Maciek i musiał sprzątać! :oops: Ale się nie gniewał, tylko opowiadał jak Fen z kumplem z boksu obok urządzaja sobie razem szczekanie albo wycie na dwa głosy. Mam nadzieję, że jak pójdzie do mnie do domu, to nie będzie tego kontynuował! :mad: Bo sąsiedzi mnie zlinczują! Wczoraj sasiadka mówiła mi, że słyszy jak psy stukają pazurami w podłogę biegając. :crazyeye: Jutro sprawdzę wpłaty i napiszę o nowych.
  16. Zu, sorki jeżeli juz to było, nie bardzo mam czas, robiłaś badanie na lamblię?
  17. Pani Kamilo wielkie dzięki!!! Mosii, ty wiesz!!!! :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Nie ma słów!
  18. Przeczytałam wątek i nic z tego nie wyniknęło. Troche chyba poniosły Was nerwy. Klker jest narzędziem szkolenia, odpowiednio użyty. Jest idealny dla osób, które nie pracowały z psem a chcą to robić. I pracują z psem od szczeniaka. Wiadomo, że pozytywne wzmocnienie jest bardziej trwałe ale też barzdziej pracochłonne. I daje lepsze efekty, prowadzi do rozwoju samodzielnego myślenia. Klker jest idealny do pracy ze szczeniakiem, surowym zupełnie. Trudniej jest z psami po przejściach, z różnymi nawykami. W naturze nie jest tak, że nie ma kary, matki karcą szczenięta, szczczenięta uczą się socjalizacji z osobnikami silniejszymi. Przy psach po przejściach, z którymi pracuję, kliker jest wielką pomocą.Też w łagodzeniu zachowań agresywnych. Mi bardzo pomaga w pracy z dogiem Feniksem. Na pewno kara, czyli wzmocnienie negatywne, używana nie jednorazowo powoduje konieczność coraz wyższego progu, czyli musimy karać coraz bardziej. Prowadzi to do cofniecia się w rozwoju.
  19. Konisia, bardzo się cieszę z wieści!!! Wysłałam Ci dzisiaj 50zł. Jeżeli nie będzie potrzebne, to może przekazać Simbik na hotel dla boksia z Łodzi. Oczywiście, jeżeli potrzebne, to wykorzystaj, jeżeli trzeba jeszcze, to napisz, powinnam cos jeszcze wyskronbać. A taki wyciek z siusiaka, jeżeli nie duży, to jest fizjologiczny. :diabloti:
  20. Dzisiaj nie dotarłam do Fenka, rozmawiałam z panem Maćkiem, powiedział, że wszystko ok. Feniks na obszczekał go na dzień dobry, z pretensją, że nie przychodził dwa dni. :mad: Fen miał dostać dzisiaj tebletki na odrobaczenie drugi raz. Pan Maciek obiecał, ze mu da, mam nadzieję, że Fen zjadł je równie chętnie jak ostatnio. :cool3:
  21. Dzisiaj było wszystko ok, poza koopą, którą zrobił przy mnie. Oj nieładna była. :shake: W poniedziałek dostanie znowu tabletki na robale. Co prawda mój wecik mówi, ze nie są najlepsze. Ale zobaczymy, niech zrobią mu badania kału. Jeżeli chodzi o psyche , to dzisiaj było wszystko ok, to znaczy jak zwykle. Tylko bardzo sie denerwował, że nie może dosięgnąć piłki biegającej po podłodze. Chwilami miałam wrażenie, że nie wytrzyma i wyskoczy za nią. Może nastąpi to jutro?! :cool3: Wychodzi juz całkiem swobodnie do 4-go rzedu płytek, więc mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom! :ekmm: Nie mogę już się doczekać! Wtedy zrobimy wszystkie badania i kastrację, jak starczy kaski. Bo myslę, że kastarację zrobimy bez wzgledu na to czy jest wnętrem, czy nie. a w ogóle jest kochany :loveu: Bardzo sie cieszy jak jestem z nim i daje mi buziaczki. Staram się nie zastanawiać, co przedtem lizał! :icon_roc:
×
×
  • Create New...