Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. 5 kurczakó całych??? Medar, zdrowia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  2. Constancja- tęsknisz?????????????????!!!!!!!!!!!!!!! A może?????????????? [SIZE="1"]może, może, co mylisz?[/SIZE]
  3. Jest na razie mały problem. Fen atakuje Mysz jak przechodzi koło jego spania(a on śpi) i jak podchodzi do mnie, jak on leży koło mnie. I sa to poważniejsze ataki, niż wcześniej do Buni. Musimy sobie z tym poradzić! Ale prawdę mówiąc, to pewna ujma na moim honorze! Bo jak to ja, fachowiec i takie problemy! :cool1: Musimy sobie z tym poradzić! Tak jak pisałam kiedyś, daję takim psom rok od schroniska, potem będziemy się martwić. Na razie jest pół roku, postepy ogromne i niezaprzeczalna inteligencja!:p
  4. :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:
  5. A może zastosujecie moje danie popisowe- śmierdzące szprotreczki?!:p Żaden pies się temu nie oparł! I współpraca wychodzi super!
  6. Faro! Niewyrabianie- niewyrabianiem, ale może chociaż słówko! :cool3: Mam nadzieję, ze wszystko ok!
  7. Kurcze, kurcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dlaczego jescze nie mam domku!!!!!!!!!!
  8. Norbitka, ja czytam cały czas, chociaz się nie odzywam. Bo nie mam nic do powiedzenia. I wiem, że cokolwiek postanowisz, to będzie na dobre dla Samiego! A dwa samce z czasem można pogodzić!:diabloti:
  9. Medarku,Beniu, trzymaj się!!!!!!!! Będzie tak jak ma byc dla ciebie najlepiej!
  10. Zaraz wykształcenie, ja tylko zootechnik, czyli specjalista od hodowli, a nie od krwii. Doskonalenie linii, rozród, zoopsychologia. Gdzie tu krew? :cool3: Iza, chyba wreszcie musimy umówić się na spacer, bo Fen jest coraz lepszy w kontaktach psiopsich. Potrzebny mu trenigng, a osiedle temu nie sprzyja. Trenujemy tylko na smyczy, bo właściciele innych psów boją się bliższych kontaktów. :-o Mamy tylko jednego przyjaciela, sznaucera średniaka, z którym bawią się na maxa, a sznaucer jak się wkurzy, to goni Fena z zębami, a ten nawet nie próbuje się postawić. Simbik, Fen rozrabia z barku laku, czyli jest niewybiegany. Miałam skręconą nogę i zredukowałam spacery. Dzisiaj pierwszy raz poszliśmy znowu na pole i potem zostały w domu idealnie, jak pluszowe psy. :p Zero zniszczeń i rozrabiania. Bunia nawt nie wstała jak wróciłam, aż się przestraszyłam, że coś jej sie stało. Ale juz chyba wiek daje o sobie znać. W końcu ma ponad 12 lat.
  11. Pytia jest piękna, kto pisał, ze nie?!:mad: A ten nochal z budy jest chyba całkiem duży? Mam słabość do duzych psów, proszę o zdjęcie! Jest miejsce w moim pdpisie. :p
  12. Dziś po powrocie do odmu przeżyłam chwile grozy, bo całe posłanie było pomazane na czerwono, w kolorze krwi tętniczej. :crazyeye: Na szczęście okazało się, że to tylko flamaster. :diabloti: Zniszzceniu uległo także kilka długopisów, mała ssawka od odkurzacza i myszka (do komputera). Feniks zrobił mi porządek na biurku. :mad: Chyba Feniks, ewentualnie Mysz mogła pomagać, a Bunia nie protestowała.
  13. Madarku, trzymaj się!!!!!!!!!!!!!!!!
  14. [quote name='swan'] zaraz po przeprowadzce wlazłam tam do niej i dosyć długo siedziałam i.... od razu wzięła mi chrupka z ręki co więcej, po chwili od zrobienia zdjęcia wyszła nawet do połowy zza tej budy podeszła do mnie i zajadała dalej:multi: czyli traumatyczne przeżycia przeprowadzkowe nie zaprzepaściły ośmiu miesięcy pracy:roll: [/quote] :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: Jeszcze coś przyszło mi do głowy. Staraj się ustawiać do niej bokiem, a nie przodem.
  15. No to zdejmujemy! Ja tak tylko pro forma zapytałam! :eviltong:
  16. Cudne Mikołaje!!! Chociaż jeden nieco brudnawy! :diabloti:
  17. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Włos mi się zjeżył na głowie! Panie Wędkoholiku, prawdę mówiąc Pana zachowanie również doprowadziło do tego starcia!!! I piszę to jako osoba zajmująca się behawiorem i szkoleniem psów. Po pierwsze, psy po przejściach sa wielką niewiadomą. I trzeba liczyc się z najgorszym, a nie z najlepszym. Dwa dorosłe samce rzadko potrafią się dogadać ze sobą od razu, a czasami nigdy. Miał Pan wielkie szczęście, że psy, które były u Pana dogadały sie od razu. Poza tym pies w schronisku i poza nim może zachowywać się zupełnie inaczej. Po drugie popełnili Panowie błąd zaznajamiając psy w taki sposób, jak miało to miejsce. Były doprowadzone do siebie( sądząc z Pana opisu, powoli i ostroznie) na napiętych smyczach, jak Pan napisał. To pierwsze hasło do ataku! Ustawił Pan zarówno swojego psa, jak i Dorfa w pozycji psów gotowych do walki i prowokujących tą walkę!!! Z wyprostowaną sylwetką, uniesioną głową, napiętą szyją! (bo to spowodowało trzymanie psów na napiętej smyczy!) I nic dziwnego, że nastąpił atak! A następną sprawa jest rozdzielenie psów. Jak Pan napisał, drugi cios w głowę, chyba użył Pan słowa ogłuszający!, spowodował, że Dorf puścił Pana psa. Kto tak rozdziela walczące psy?!!!! Ciosami w głowę! I Pan nazywa się człowiekiem, który jest znawcą psów!!! Poza tym merdanie ogonem nie zawsze oznacza radość i przyjaźń. Co Pan, jako znawca również powinien wiedzieć!!! I jeszcze jedno. U psów po przejściach, ze schronisk, bardzo częste są zachowania agresywne do obcych psów, szczególnnie gdy idą na smyczy. Potrzeba czasu i pracy, żeby to minęło. I jeszcze napisał Pan, że Dorf potrzebuje kogoś, kto będzie potrafił użyć siły. Gratuluję takiego podejścia do psów, a szcególnie do dogów! Czy sądzi Pan, że nad takim psem trzeba panować siłą?! Czy myśli Pan, że pies o takiej masie może być prowadzony z pozycji siły fizycznej?! Pominę milczeniem Pana stwierdzenie, że Dorf był szkolony do zabijania psów. Nie widząc go nie mogę się dokładnie wypowiadać, ale sądząc po Pana opisie ... Feniks tez pewnie był szkolony, bo na początku rzucał się na każdego psa na dworzu! :diabloti: A teraz jakoś to szkolenie mu przeszło! A Feniks tez mieszaniec doga! Sorry za tak długi post, ale trochę mnie to zdenerwowało!
  18. cd z życia Fena: potwierdza się moja opinia na temat inteligencji gaaada!!!!!!! Są u mnie moi rodzice, Fen ma zakaz wchodzenia na kanapę. mnie nie ma w domu: Fen wchodzi na kanapę - moja Mama: Fen zejdź! Fen zęby-schodzi- dostaje nagrodę-natychmiast wchodzi znowu- Mama Fen -zejdź- schodzi- nagroda- natychmiast schodzi i czeka!!!!:p I tak parę razy. Fen natychmiast wchodzi na kanapę po nagrodzie. Mama na szczęście mądra- Fen schodzi z kanapy i nagroda dopiero jak położy się na miejsce.
  19. [quote name='kinga'] [B]tylko i wyłącznie[/B] dlatego, że jest w Twoim podpisie :lol: :lol: :lol: - a któż by w to watpił? [/QUOTE] :p :p :p :p :p Karina, czy mogę zdjąć Pytię z podpisu? Wtedy będzie miejsce dla następnego biedaka.
  20. Dziękuję za benki i trzymam kciki za obydwa! Na razie tylko tyle mogę.:cool1: Jestem pod wrażeniem akcji!!!
  21. A tak po cichu myślę, że Pytia znalazła dom tak szybko (obietnicę domu, w którą wierzę!!!) dlatego, że jest w moim podpisie! :p :p :p Bo mój podpis jest szczęśliwy, podobno!!!!!!!!!!!!! Oczywiście, nie pomijam zasług dziewczyn, ale.... :p Czary to czary!!!!!!!! Tylko Luśka czeka, ale się doczeka! I Tonio.
×
×
  • Create New...