Jump to content
Dogomania

milamini

Members
  • Posts

    423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by milamini

  1. No to się cieszę, że tu dobre wieści :)
  2. milamini

    brak

    Swoją drogą- im więcej zadymy tym lepiej się "biznes" kręci- pewnie sam na siebie "doniósł" itd itp...my tu sobie pitu pitu a "reklama" leci...
  3. To trzymamy, ale koniecznie daj znać bo ciężko jest żyć bez kciuków ;) Na krzepliwość to chyba raczej wit.K- za co dostałam równy opier...od wetki jak wyjechałam z takim tekstem w czasie porodu- że nie mam w domu jakby co i nie mam co suce podac. A to dlatego, żeby żadne skrzepliny nie zostały. Ale tydzień po porodzie to już raczej chyba można podać. Wit. E "tylko" wzmacnia ściany naczyń (ale nie ma takiej mocy w hamowaniu krwotoku). Na [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_K[/url] i [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_E[/url] jest ładnie napisane. Ja stawiam na rozciągnięcie macicy i nadwyrężenie śluzówki i powolne obkurczanie z drobnymi pęknięciami drobnych naczyń. Przypuszczam, że gdyby tam coś zostało to zapalenie by już się rozwinęło- jak to mi wet kiedyś powiedział- niech pani zostawi surową rybę w temp. 38 i dużej wilgotności- fuj....dwa dni i po rybie...blee
  4. [QUOTE]I może zmień weterynarza. Tyle ode mnie. [/QUOTE]No dobrze, że ma opinię już dwóch (i o nich samych też ;)), i jeszcze będzie szukać dalej. Lepiej oblecieć i pięciu, wyciągnąć średnią, poszperać w necie i dopiero coś wykombinować. Opinie o wetach i klinikach w zależności od przypadku są tak skrajne,że jakby tylko to brać pod uwagę to nie byłoby gdzie leczyć. Jednemu psa wykończą, innemu wyciągną spod kosy, a potem jak się to poczyta to zostajesz człowieku bezradny na środku skrzyżowania, bo nie wiesz co masz myśleć.
  5. Jak dla mnie to 5 szczeniąt na yorka to niemało. A im więcej, im późniejsze mioty, im słabsza kondycja to może tak być. Spokojnie. Ja mam już kilka porodów u różnych ras za sobą i za każdym razem wychodzą różne kwiatki- niedawno też mnie takie krwawienie po urodzeniu drugiego szczyla zastanowiło i potem parę dni po porodzie jeszcze- wet określił to jako fizjologiczne- sucz ma się świetnie i szczeniaki też Ten miot też był dość liczny a sucz wcale nie z malutkich ras. I j/w popieram zachować higienę- bo taka rozkładająca się krew i inne wydzieliny na kłakach to super pożywka dla bakterii, jakby się coś działo to po szczeniakach od razu widać. Każde zakażenie suczy odbija się na florze w mleku, a od tego tylko chwila dzieli od zakażenia szczeniąt. A tego raczej nikt nie przegapi.
  6. milamini

    brak

    [quote name='panbazyl']raczej zdrowo walniętym świrami[/QUOTE] Ale zdrowie jest najważniejsze;) znam takich co sobie rowery kupują po 15 tysiaków- to my jeszcze drobne "pikusie" jesteśmy ;) Wesołego kurczaczka życzymy - a propos- kurka "dziwoląg" kosztuje tylko 50 zeta (tak średnio).
  7. milamini

    brak

    [quote name='strix']Potem ci sami ludzie wywalają psy na ulicę jak zachorują albo im się znudzą. Bo jak na coś wydasz 2000PLN to to szanujesz. A jak wydasz 100PLN to nie. przykro mi, ale taka jest mentalność większości amatorów pseudohodowli.[/QUOTE] Ooo tu się nie zgodzę. Coraz więcej mamy przypadków wywalenia na ulicę psa z papierami kupionego za normalną cenę. Nawet papier do schronu czasem przyniosą. Ja teraz też się "przejechałam" na super domku mojego dawnego szczeniaka- suka nie ma hodowlanki, pies nie ma repa, a szczeniaki są zrobione dla.....biednych!!!!! Co dla dziecka potrzebują a nie mają tyle kasy. No i ZK jest bee, ale koty z tego domu mają rodowody i jeżdżą się wystawiać. Ręce, nogi i co tam jeszcze- opadają. Ja głupia nie miałam jeszcze wtedy w umowie zakazu rozmnażalnika, a jak widać zawsze się trafi taki skrupulatny co to wykorzysta. No i w ogóle dlaczego zawsze PO znajduje się forum (jakiekolwiek)? Ludzie- litości, ktoś tu o dzieciach pisał- "dziecinności" nie mierzy się wiekiem tylko dojrzałością swoich czynów.
  8. PILNE!!!! Sytuacja- pies z papierami zostaje przez właściciela oddany komuś. Niestety bez pisemnej umowy. Po kilku miesiącach ten ktoś wystawia tego psa do sprzedaży. Czy jest szansa na odebranie psa przez pierwszego właściciela? Mi to "pachnie" czysto zarobkowym podejściem do zwierzaka. Sytuacje losowe rozumiem, ale za darmowego psa z papierami nie powinno się potem chcieć kasy- i to normalnej ceny rynkowej.
  9. Piesio znalazł super domek stały :)
  10. Ooo- super- jutro tam dzwonimy :)
  11. Kora- wysłałam ci maila z chipem. Dla nas to żadna tajemnica, ale nie chcemy żeby pies trafił do rozmnażacza jakiegoś. Numer posyłam ci na PW i maliem jeszcze raz. :) Moja sucz była chipowana w listopadzie 2008. i ma niższy numer. Ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.
  12. No nico- nikt nie chce, nie szuka swojego psa. Ja tu też za pośrednika robię w miarę swoich możliwości. Niemniej psiul nie może na stałę zostać na tymczasie, może się znajdzie ktoś odpowiedni dla niego. On taki grzeczny,ze nawet nie chciał sikać na posesji- na spacer trzeba było go wyprowadzać. Teraz mieszka z sukami w wielgachnym kojcu, chodzi na spacery, ale ciągnie. Może się nauczy normalnie iśc ;) Przy miskach jest stanowczy (nie pozwala suce rządzącej sobie wyżreć), ale nie ma awantury i nie wyjada też nikomu. Jeszcze jest bez żadnych "skrzywień".
  13. No to w jakich bazach możemy szukać?
  14. A ma może ktoś dostęp do hurtowni wet? Powiedziano tymczasowym opiekunom, że hurtownie mogą pomóc w ustaleniu któremu weterynarzowi sprzedała konkretne chipy. Wtedy już tylko "krok" do domu psa. Pies mógł zaginąć wszędzie, nie spsób obdzwonić ani obmailować wszystkich wetów. Z racji jednak znalezienia psa na rogatkach W-wy na pierwszy ogień szukamy warszawskiego "dojścia".
  15. W [B]marcu 2011[/B] na warszawskich Jelonkach znaleziono samca w typie owczarka niemieckiego. Pies jest zachipowany- bez rejestracji chipu. Tatuażu w uchu nie ma, w pachwinie jeszcze nie sprawdzany. Jest grzeczny, nie wykazuje agresji do ludzi (w tym do dzieci też nie), z sukami jest zgodny, z samcami nie było okazji sprawdzić. Chodzi na smyczy. Mógł mieszkać w bloku, bo na ich widok go do nich ciągnie. Nie znamy dokładnej daty znalezienia, pies obecnie przebywa w DT, szukamy właścicieli,nowego domu lub innego DT. W schronisku się zmarnuje. kontakt: 608597964 [IMG]http://psiarze.com/images/1294055935/1_500/104082924.jpg[/IMG] [IMG]http://psiarze.com/images/1294055935/1_500/104082898.jpg[/IMG] [IMG]http://psiarze.com/images/1294055935/1_500/104082950.jpg[/IMG]
  16. Szczerze? Nikt ci w oczy nie powie czy tak czy siak. Wejdź na forum aussikowe i zobacz. Teraz jest dużo miotów, niedługo kolejne się urodzą. U aussika raczej na charakter bym stawiała niż np. na kolor, ale jak i jedno i drugie uda ci się zgrać to juz połowa sukcesu. Druga połowa zależeć będzie już od ciebie. :)
  17. No to do puki nie ma krążenia okołocoś tam...to jeszcze podziała :) A punkcję robiliście czy tylko na Alatach i Aspatach było widać?
  18. Trochę tłuszczu trzeba podawać, ale ludziom są zalecenia do surówki czy sałatki łyzkę oleju dziennie. Na surowo. Smażeliny oczywiście odpadają (ale kto psu kotlety smaży ;)). Może tu tkwi "haczyk"? Ogólnie wiadomo,że wątroba najbardziej wykańcza się na przerobieniu tłuszczu, dla trzustki znowu kluczowe jest rozciągnięcie w czasie (żeby nie było gwałtownych wyrzutów insuliny) trawienia błonnika. W sumie nie ma diety typowo wątrobowej, po prostu lekkostrawnie każą jeść. Ja muszę kombinować, bo i wątroba i trzustka u dziecka jest rozwalona- więc z jednej strony dieta wysokobiałkowa, z drugiej nie. Do jednego schorzenia pieczywo pszenne, do drugiego razowe. Jedziemy na razie na gotowanym, serkach białych (1,5%), jogurtach- nie wolno podawać tego nabiału "0%". bo ważny jest wapń. Do tego potas i magnez. My to jeszcze sterydy musimy. U ludzi leczenie początkowe trwa min. 2 lata, a ja widzę,że wasze futrzaki szybko schodzą z leczenia. Hepatil jest powiem...takie sobie lekarstewko, najmocniejsze jest Essenitale Forte.. Nie zaszkodzi, ale nie leczy tylko ciut łagodzi objawy. W wątrobie zachodzą zmiany, które mogą się cofnąć i takie, które zostają na całe życie. I o te głównie trwa zazwyczaj walka. Ja bym jednak zeszła z tłuszczu.
  19. Przy schorzeniach wątroby kluczowy jest niski poziom tłuszczu. I myślę, że tak jak u ludzi dobrze jest podawać kilka mniejszych posiłków niż 1-2 normalne. Ja niestety przerabiam AIH na własnym dziecku, więc na psich tych przypadłościach się za bardzo nie znam, ale tłuszcz jest wielce beeee.
  20. Hahaha i znowu nas znielubią ;) A Musiałka:terazpol: to wcięło- czemu się nie chwali? Brawo
  21. [quote name='Boogie']Cena nie jest wysoka, ale dawkowanie widzę wyższe o około 15-20% od np. Acany, Brit Care, Husse, Hill's. Po prostu normalna bytowa karma bez fajerwerków.[/QUOTE] A ja muszę dawać mniej bo tyją. Więc mi nie wychodzi jak w tabelkach. I w końcu mogę "pogadać" z futrami twarzą w twarz, bo im nie jedzie. Acha- chyba nie każdy producent może stosować te "ikonki", a oni mają. Z tego co wiem to jest to obwarowane jakimiś restrykcjami. I jeszcze jedno- ja już nie wierzę w "suszone mięso". To co mi zaprzyjaźniony pracownik przetwórni dla McDonalda opowiedział o kotlecikach nie nastraja mnie na wiarę w świeżutkie suszone mięsko w psich workach, miałam też kolegę na trawlerze, który łowił rybki i te na stół i te na paluszki rybne...dla kotów w Kanadzie. I wszystko jasne. No i każde mięcho trzeba zmielić, żeby uzyskać kulkę. Jak zwał tak zwał, mi ta karma odpowiada- a raczej moim futrzakom
  22. Czekam na odpowiedź producenta :)
  23. Nawet w tej na czterech- w końcu jak wilk coś złapie to i żołądek zeżre ;)
  24. [url]http://techni-cal.pl/11,25/bone-joint-dla-ochrony-stawow-i-kosci.html[/url] Mój border z problemami to je :)
  25. Jakie "parametry" powinna mieć glukoza ew. białko kurze stosowane przy inseminacji świeżym nasieniem? Ja robię bez niczego i tak mam efekty, staram się tylko temp. utrzymać. No i problem jest z kupnem odpowiednich rurek- kiedyś miałam taką fajną z zestawu do kroplówek, ale potem kupowałam różne i one nie były na tyle cienkie i na tyle sztywne. Trafiła mi się wtedy jakaś taka fajna, teraz się morduję albo z giętką, albo z grubszą (a tu już są protesty czasem od awanturniczek). Do tego jeszcze technika- zauważyłam, że do różnych suk trzeba "podchodzić" pod różnymi kątami- czasem trzeba na czuja raz bardziej w dół, raz nie.
×
×
  • Create New...