Dawno takiego bałaganu nie było przy organizacji, przyjmowania zgłoszeń. Tel zajęty notorycznie, fax to chyba odpięli, poszło on-line, niby jest, a nie wiem czy jest przyjęte. Wogóle to jak się nie ma mocy przerobowych, to lepiej nie organizować imprez. Kiedyś Płock miło mi się kojarzył, ale to było kiedyś. Zgłoszenie to horror. Czy tak trudno jest ustawić kombinację faxów i kilka tel. To nie są duże koszty. A to jak z zimą, zawsze zaskakuje. I czynne tylko jeden dzień, przed końcem terminu zawsze jest natłok, nie tylko w Płocku, ale komu by się chciało ściągnąć posiłki i kilka słuchawek. Do zobaczyska z tymi co się udało zgłosić i dojechać. No i właśnie duży ten Gostynin?, może ten stadion z daleka widać??? Taka ładna stronka oddziału, a mapki namalowanej nie ma!!!!