-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
[QUOTE]Bursztynka przyjmij za punkt odniesienia, ze dopoki pies rusza za kims biegajacym, piszczacym, machajacym rekoma itp., koniec z bieganiem luzem[/QUOTE] niewybiegany pies to pies mocno nakręcony a co za tym idzie rośnie prawdopodobieństwo pogoni. Psa trzeba zmęczyć i wybiegać ale w sposób bezpieczny dla innych. szarpnięcie - zjedzą Cię:evil_lol:
-
Wandko a widzisz różnicę pomiędzy umową zawartą między znajomymi a taką między dwoma obcymi osobami? po za tym ten pies nie jest chory, tylko agresywny z jakiegoś powodu równie dobrze może to być stres. Gdyby obca osoba przeniosła mojego psa zrobiłabym aferę bo -złamała umowę -nie umiała poradzić sobie z psem -to ona musiałaby ponieść koszta związane z hotelem -założyłabym sprawę cywilną z żądaniem odszkodowania, zwłaszcza jeżeli pies byłby mocno zestresowany a przez to może nawet agresywny -zrobiłabym wszystko aby taka osoba nie mogła się zaopiekować nawet pchłami
-
[quote name='Vectra']a to wcale nie głupi pomysł z tym prysznicem ..... przydało by się , szczególnie jak pada deszcz/śnieg .... bo moje czarne wcale wtedy nie wychodzą :diabloti:[/QUOTE] wrrr mam wannę:placz::placz: ale już miałam plan nauczenia używania sedesu - bo jak zimno/pada to mój pies gardzi wyjściem:roll:
-
to wciąż są ludzie, a kara nie powinna być zemstą.
-
ja sowa - na wystawe zaspałam:lol: pies skowronek - pierwszy spacer 5-6 rano, ale nawet mnie nie próbuje budzić tylko moją mamę:diabloti:
-
kaganiec w środkach komunikacji miejskiej - dla wszystkich chyba że podróżuje na rękach/w torbie/stan zdrowia nie pozwala (tu papierek od weta). Nie jestem za kaańcowaniem i zasmyczeniem wszystkiego i zawsze. Wystarczyłaby kontrola i używanie mózgu. A ponieważ wogóle nie ufam innym właścicielom w okolicy nie założę jej kagańca choćby takie było prawo.
-
a o prawach człowieka i tym jakie są słyszałaś?:roll: I kary nie są za małe, tylko mało skutecznie się egzekwuje. Za dużo spraw dostaje etykietkę 'mała szkodliwość społeczna'. Więzienia mamy przepełnione, resocjalizacji i poprawy też raczej się nie obserwuje więc może zamiast zamykac/ucinac jak leci pozamieniać co się da na wysokie kary finansowe?
-
ale jeżeli właścicielka nie ma problemu z psem, zostawiła go pod opieką konkretnej osoby to ta osoba nie może przenieść psa w inne miejsce bo zawarta umowa dotyczy pobytu psa u tego człowieka w tym konkretnym miejscu. Na miejscu właścicielki psa zrobiłabym wielką aferę - nikt bez mojej zgody nie może przenieść mojego psa w inne miejsce jeżeli doszło do zawarcia umowy ustnej w której ta osoba zobowiązała się do opieki nad psem. Inaczej pies może się zachowywac w hotelu, inaczej w domu a jeszcze inaczej u opiekunki. Im więcej stresu tym zachowanie psa może być gorsze więc opinia od weta nie jest oceną zachowania psa w normalnych warunkach tylko psa silnie zestresowanego. Jezeli ktos się boi nie powinien świadczyć takich usług zwłaszcza bez spisania umowy.
-
jakie zdominowała?! Tjaaa doradź jeszcze alpha rolla na dobry początek znajomości tylko niech Siemionka najpierw po pogotowie zadzwoni. Żadnych konfrontacji i prowokowania dla bezpieczeństwa obydwu stron. A czyjegoś psa nie może sobie tak po prostu oddać - umowa ustna wiąże jej ręce bo zgodziłą się na opiekę nad psem zapewne bez zastrzeżenia 'jeżeli będzie agresywny oddam do hotelu'.
-
tak mnie teraz natchneło - ile czasu obecnie rodzice poświęcają swoim dzieciom? Może tu nie chodzi o bajki i gry tylko o ilość i możliwość poradzenia sobie z tym dzięki obecności dorosłych, normalnych rodziców? Dzieciaki mają więcej czasu dla siebie, spędzają go na graniu i oglądaniu, ale nikt ich nie nauczył że to nie jest prawda? takie moje nocne rozważania...
-
to chyba znaczy że naród nam głupieje bo brutalne filmy,bajki i gry były a jakoś nie przypominam sobie żebym z innymi dziećmi podpalała psy.
-
jeżeli właścicielka nie miala z psem problemów to nie ma powodu żeby zabrała psa zwłaszcza że nie podpisano żadnej umowy. Agresja może wynikać ze stresu, a to że inne psy olewa nie oznacza że jest niezsocjalizowana tylko że nie chce się bawić. Olać, ignorować i tyle. Przecierpieć dwa tygodnie i zacząć spisywać umowę.
-
[QUOTE]tzn strofujesz i okazujesz swoje niezadowlenie gdy oszczekuje lub chce ugryżć a nagradazasz i głośno chwalisz[/QUOTE] strofowanie to zwrócenie uwagi na psa, zdecydowanie nie jeśli pies wymusza w ten sposób uwagę. tak alpha roll a później szwy na twarzy:shake: Zgłoś się do dobrego, normalnego szkoleniowca który nie będzie kazał rzucać psem o glebę i pracuj pod jego okiem. Samo nie przejdzie.
-
rada z karetką była na poważnie - ostatnio mi pani chciała udzielić pomocy myśląc że coś jest nie tak. A ja po prostu nagradzałam Su za piękny aport bo udało nam się go odkręcić:evil_lol:
-
[quote name='Junka']Hehe wymiana płynów ustrojowych?? czyżby o to Ci chodziło??[/QUOTE] o co Ty mnie podejrzewasz? Miałam na myśli taniec i wszelkie ploteczki:cool3:
-
postępuj zgodnie z umową którą spisałaś.
-
nikt nie odróżni tego nie słysząc psa. Ty powinnaś wiedzieć jako właścicielka. Mój pies inaczej szczeka i warczy kiedy się bawimy a inaczej kiedy 'stróżuje' na działce, różnice widać też w postawie ciała - zluzowany kicający i poszczekujący pies ewentualnie 'mruczący' kontra spięty przysiadający na zadzie oszczekujący i warczący grożąco.
-
Kto ma bardziej nieznośnego psa na dogo niż ja?
WŁADCZYNI replied to tamb's topic in Wszystko o psach
sikanie jak chłopczyk - standart i te spojrzenia ludzi kiedy mówię do niej 'suka idziemy' jak się przymierza do kolejnego krzaka:cool3: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Vectra jak wyleczę swoją zarazę to chętnie pomiziam stadko. Aktualnie mam w sobie obcego i staram się nie ruszać z domu /ale wystawy nie odpuszczę:diabloti:/. wolę samcze walki niż samica-samica, brr ta zajadłość i nieustępliwość, nawet samczyki przegrywają. -
nie wiem czy zauważyłyście ale jak tylko dzieciak/pies coś zrobi i piszą o tym w mediach to od razu pojawiają się komentarze 'to przez to bezstresowe wychowanie':diabloti:. Jak wychowanie czyli proces w którym czynny udział bierze strona wychowująca może być bezstresowy dla strony wychowywanej której zmieniamy sposób zachowania? Każde wychowanie, nauka generuje jakiś tam poziom stresu. A ile osób potępiających kolczatki/oe umie ich użyć w prawidłowy sposób? Bo ja ostatnio trafiam na osoby mówiące NIE bez względu na sposób użycia i że oni wiedzą bo już tak uczyli psa komend np. siad:cool3: dotyk korygujący też się nie sprawdzi bo ma słowo korygujący. Coś innego hmm dotyk wyjaśniający? Który ma ułatwić psu dokonanie wyboru następnym razem poprzez wysłanie psu czytelnego komunikatu?
-
nie przejmuj się ludźmi dopóki nie chcą wzywać pogotowia:roll: olej ludzi rób cyrk i schowaj zabawki w domu. choć ja w sumie nie wiem jak można żyć bez zabawek w domu - pies by mi po ścianach łaził:mad:
-
[quote name='Mudik']Przerypane :shake:to jak będziesz jeśc na weselu? Zdrówka życzę:roll::p:multi:[/QUOTE] na weselu są ciekawsze rzeczy do robienia niż jedzenie:diabloti:
-
odczulac, powoli oswajać jej lęki i nagradzać każde dobre zachowanie. Jeżeli masz możliwość to pod okiem szkoleniowca na początku:)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
bijesz i głodzisz to są efekty:diabloti:, też chyba zacznę. Su nie je wysokobiałkowych produktów bo nie może a i tak zachowuje się jakby wpadła do worka z amfetaminą. I nie wiem czy to u niej normalne, czy moja choroba i brak intensywnego męczenia czy jeszcze coś innego:roll: a ja głupia wierzyłam w taki mily mit że po wycięciu troche sie uspokoi... fotki idealne:loveu: -
Kto ma bardziej nieznośnego psa na dogo niż ja?
WŁADCZYNI replied to tamb's topic in Wszystko o psach
[quote name='Rinuś'][B][I]eee w stajni jedna klacz jak kłódka była zamknięta od strony gdzie stała na padoku i klucz był w niej to potrafiła przekręcić klucz , otworzyć bramę i wyprowadzić wszystkie konie na stację bp :diabloti:[/I][/B] [B][I]A POTEM policja jeździła i mówiła, że konie biegają po ulicy :evil_lol:[/I][/B][/QUOTE] brrr nie cierpię takich koni:mad: działka, relaksik, dwa psy -pitowaty i astowata leżą, my siedzimy bajka. Naglę tudum tudum i przekłusował konik bo nikt nie zabezpieczył zasuwki. Lala za nim bo tyyyle mięsa nie może się marnować, Fredzik się ściga, ciocia lata i polewa wodą w ramach wyłączenia psów z pościgu, reszta się miota w strugach wody bo oblani są wszyscy tylko nie psy. kurtyna;) jeszcze było wyrzucanie indyków z działki na wyścigi bo wlazły a pieski chciały się z nimi zaprzyjaźnić. Rozrywanie indyka po cichu tak żeby ludzienie przyszli i nie zabrali. I matka mojej suki - mieściła się miedzy sztachetkami bramy więc potrafiła uciec na świerzo wylane gnojówką pole żeby się wytarzać...trzy razy w ciągu dwóch dni:cool3: to jeszcze przedsuczowy okres kiedy moja mama twierdziła że w życiu nie zgodzi się na psa:diabloti: