Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. dla mnie różnica pomiędzy farbowaniem myszek plakatówkami czy innym syfem a farbowanie psa żeby zrobić mu sesję i kupic za to karmę jest duża - zresztą pisała tu osoba po takiej sesji i ani ona ani pies nie mieli z tym problemów że przez jakiś czas zwierzak był w innym kolorze. taaa jestem taka próżna i dlatego chcę pomóc w zbiórce pieniędzy. Aż sobie chyba zrobię koszulkę z napisem 'próżna osoba' bo tylko dlatego brałam w czymś takim udział i zabawiałam ludzi sztuczkami z psem:roll: [QUOTE]Altruistyczne argumenty jakoś do mnie do mnie nie przemawiają. Ile osób robi to dla dobra jakichś zwierzaków a ile dla własnej próżności?[/QUOTE] oceniasz innych według siebie?:cool3:
  2. mnie nikt nie bił, nie podpalał, nie kopał i nie mam takich pomysłów aż dziwne... - sugerujesz że należy wszystkim zafundować w pewnym wieku taką szkołę przetrwania żeby wiedzieli że przemoc jest be? jestem za obroną praw zwierząt, ale nie wolno zapominać o tym że tych ludzi też jakieś prawa chronią choćby prawa człowieka. i chcesz w granicach prawa robić krzywdę innym 'bo oko za oko'. Genialne:roll:
  3. ok to z innej strony - przeciwko tworzeniu ras też jesteś? Bo przecież kto widział łysego wilka? Albo wilka ze spłaszczoną kufą? Myszki farbowano aby lepiej się sprzedawały, w dodatku nie wiadomo czym. Psa farbujesz bezpieczną farbą dla frajdy własnej/innych kiedy idziesz na festyn który ma na celu zbiórkę kasy na schronisko. Ewentualnie farbujesz się i psa dla frajdy, farbujesz psa do zdjęć w gazecie a za uzyskaną kasę kupujesz karmę etc Ja w tym nic nagannego nie widzę.
  4. ok od innej strony - jeżeli ktoś z psem pracuje, zaspokaja potrzeby psa nie tylko te podstawowe typu jedzenie i wet, ale również pozwala się psu spełnić to jest mi obojętne jak uczesze swojego psa albo w jakim kolorze ten pies będzie. Krzywda mu się nie dzieje.
  5. brak kwarantanny nie oznacza od razu martwego psa, bez przesady. Znam psy wychodzące od 8 tyg. i żyją i zdrowe są. Zresztą jak masz więcej jak jednego psa to i tak kwarantanna i 'sterylność' to fikcja. Tak samo jeżeli Ty wychodzisz na dwór - chyba że dezynfekujesz obuwie i podłogę po której weszłaś do domu.
  6. Su też tak uważa, ja po ośmiu godzinach piszczenia mam ochotę wyskoczyć za okno i zastanawiam się co mnie podkusiło żeby je kupić :D
  7. mors jak i każda zabawka najlepiej z piszczałką jest pod stałą obserwacją i reakcja zawsze będzie taka sama bez względu na porę dnia/nocy 'ooo bawimy się':multi:. Mój pies nie idzie spać bo się zmęczył, mój pies idzie spać bo wszyscy odmówili zabawy. [URL="http://lh5.ggpht.com/milkfudge/SInAEYBSdsI/AAAAAAAAAYU/tPWEM1Zx2Mg/Obraz%20119.jpg?imgmax=800"]morsik z przodu[/URL] [URL="http://lh4.ggpht.com/milkfudge/SInAEk0snEI/AAAAAAAAAYc/OnQgsVDtJPQ/Obraz%20117.jpg?imgmax=800"]rozmazany pelikan[/URL] [URL="http://lh6.ggpht.com/milkfudge/SInAFEMgu8I/AAAAAAAAAYk/8UtGSW5BHMM/Obraz%20116.jpg?imgmax=800"]ośmiornica[/URL] [IMG]http://lh6.ggpht.com/milkfudge/SInAFWo7rOI/AAAAAAAAAYs/OGtc6ys4DsQ/Obraz%20120.jpg?imgmax=800[/IMG] i wielkość zabawki do długopisu
  8. [QUOTE]to gdzie im skakać przy jakiś jednym-czas to pieniądz przecie.[/QUOTE] mój pieniądz jeżeli ja zostawiam tam psa - jeżeli pan nie chce ponosić 'trudu' związanego z opieką nad psem to niech zmieni pracę. W życiu po czymś takim bym tam psa nie zostawiła, a panu na miłe zakończenie załatwiła kontrolę skąd się da:shake:
  9. na żywo kupowałam a w necie nic znaleść nie mogę, jutro mogę wrzucić fotki bo teraz nie chce psa zachęcić do zabawy - zatłuką mnie w domu jak będzie biegać z piszczącym morsem:shake:
  10. nie widziałam większych. Z większych zabawek muscata fajne są słoneczka/saturny fioletowe z zielonym sznurkiem - Su uwielbiała swojego saturna (najmniejszy rozmiar miała) :loveu:
  11. chwila - umowa ustna była z zastrzeżeniem że pies ma wrócić po jakimś czasie więc przynajmniej w teorii można psa odzyskać choć nie wiem czy dla psa nie lepiej że ma nowy dom. Co za właściciel oddaje szczeniaka na przechowanie bo nie ma czasu?!:crazyeye: Może jednak warto jeszcze raz przemyśleć decyzję o posiadaniu psa jak nie macie dla niego czasu?
  12. i kolejna świetna zabawka - polecam serię zabawek firmy muscat dla małych psów /ahh francuski w LO się na coś przydał:lol:/ - mam w użyciu morsa a w kolejce czeka ośmiorniczka i pelikan. Fajne żywe kolory i jazogcząca piszczałka. Su dziś szalała 8 h z morsikiem:cool3:
  13. dlatego mi zacerowano psa kosmetycznie - nie miała jak wydłubać, ale i tak się dobierała - zlizała cały alu spray:mad: Problemów z wagą nie mamy - Su je jak smok a wygląda przy większej ilości ruchu jak bym ją głodziła ehh
  14. znajdź miejsce gdzie nie ma jedzenia i wtedy daj jej chwilkę spokoju na siusiu i pomyśl nad zrobieniem komendy do siusiania:) przeciągać zabawką miękką i delikatnie, uczyć podążania za człowiekiem, siad w rozproszeniu i wszystko co już umie.
  15. uważasz że powinniśmy oddać władzę nad czyimś życiem w ręce ludzi? A co po fakcie jak pojawią się dowody na niewinność człowieka? Wskrzesimy go? Tak samo potraktujemy zwyrodniałego mordercę i kobietę która nie wytrzymała lat bicia i poniżania i zabiła męża? Za wiele możliwości nadużyć, nieodwracalność brr Kara śmierci nie jest wyjściem bo to nie wysokość kar odstrasza ale nieuchronność. A poprawczak nie sprawi że te dzieci staną się lepsze, mam obawy że będzie wręcz odwrotnie.
  16. tak że chcesz porozmawiać i kiedy ma wolną chwilę żeby nie przeszkadzać:)
  17. [quote name='Karmi']W wątku o kopiowaniu też mozna przeczytać: o co chodzi? Przecież to nie boli. ,,Podobanie się" jest również jednym z argumentów ZA. Niby kopiowanie i farbowanie to odległe kwestie, ale łaczy je wspólna cecha: chęć ,,zrobienia psa" wg własnego ,,widzimisię". Tylko po co? Żeby błysnąć? Zwrócić na siebie uwagę? Wzbudzić podziw? :roll:[/QUOTE] i chcesz mi powiedzieć że nie widzisz różnicy między machnięciem psa na różowo a ucięciem kawałka psa? Pierwsze odwracalne - jedna kąpiel i już a drugie nie bardzo. [QUOTE]Rozumiem, że czasem pies np. wystawowy ma jakieś przebarwienie futra, a właśnie zbliża się termin wystawy... [/QUOTE] a ja nie rozumiem maskowania złego umaszczenia jak dla mnie to oszustwo. I wstydziłabym się tego że oszukuję aby wygrać wystawę/zrobić hodowlankę/sprzedać drożej szczeniaki etc a nie tego że mój pies z okazji festynu jest pomarańczowy.
  18. nawet jeśli przed kompem siedziałby najlepszy wet to nie zbada psa przez monitor - idź z psiakiem do weta. to może ale nie musi być choroba. Nie ciągnij, zachęcaj smakołykiem, pieszczotą do podążania za Tobą. Przebywanie z właścicielem i blisko niego ma być przyjemnością. zajmij psa niech nie ma czasu szukać jedzenia.
  19. i jeszcze jedna uwaga - jakieś kosmiczne czasy na sesję są podane np. 5 minut na ćwiczenie kontaktu wzrokowego. Mój pies umarł by z nudów;) Ja długie sesję robie tylko przy kształtowaniu kiedy zachowanie ewoluuje szybko i pies oferuje coraz dalsze 'poziomy' albo przy zabawie z pudłem jak długo widzę zapał i kombinatorstwo. I nie planuje zachowań rozpisując na kartce - podążam za psem i jej tempem.
  20. nie wołaj jak wiesz że nie wróci bo uczysz że komenda oznacza 'mogę, ale nie muszę wrócić'.
  21. ja przy okazji czegoś tam umawiałam się z wetem i rozmawiałam :) jakaś pierdółka typu ważenie i akurat był wolny więc pogadaliśmy
  22. Ale słodkości:loveu: Zwiniętego dywanu nie znam, ja miałam wszędzie folie malarską. Śliczny dzieciaczek, do obroży obowiązkowa czerwona wstążeczka - od uroku;)
  23. ja wolę rozmawiać twarzą w twarz najlepiej z przygotowanym zestawem pytań;)
  24. Agnes ja karmiłam bestem pół roku albo i więcej i byłam bardzo zadowolona, gdyby Su nie przestała go jeść dalej bym karmiła bo zapach, skład i wielkość granulek była super (granulki wolałabym ciut mniejsze;)). Pro plan obłędny Su wciągała tak ogromne ilości że groziło jej bycie szerszą niż wyższą - 3 albo 4 razy więcej niż powinna, nie przewidziałam że mój pies niejadek tak zrobi więc nie powiedziałam mamie żeby kontrolowała ilość karmy więc standardowo pies jadł ile chciał:evil_lol: niestety dla niej za dużo białka i zaczeła się drapać.
  25. Do mojej zawsze leci z warkotem, nie wiem czemu. A jak widzę jak jej właścicielka wbija kulę w psa 'bo nie chciała wrócić' to robi mi się słabo. An1a czyżbyśmy mieszkały niedaleko siebie?
×
×
  • Create New...