Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. jak nie był agresywny, nie prowokował i szedł z właścicielem to o co ta afera? Ja się facetowi nie dziwie, wyjście z TTB = milion komentarzy o psach mordercach/ że takie to tylko uśpić/ że taki to tylko w kagańcu i na smyczy etc mi wtedy skacze ciśnienie i któraś osoba w końcu usłyszły odpowiedź, najprawdopodobniej mało sympatyczną i kulturalną.
  2. [QUOTE]Wyglądam (chyba) na nieszukającą atrakcji, dlatego nie rozumiem stawania kilkadziesiąt metrów ode mnie i puszczania swojego psa luzem, żeby się pobawił z pieskiem, bo jemu pewnie jest przykro, że biega sam.[/QUOTE] Dlatego ja jestem coraz bliżej zrobienia sobie jaskrawo pomarańczowej/zielonej koszulki z napisem PRACUJE i szelek z takim napisem dla Su. Może wtedy poszukiwacze towarzystwa pójdą...sobie. A już za szczyt bezczelności uważam pretensje do mnie że czyjś pies się nie słucha - bo ja się bawie z Su i jego pieska to rozprasza. :angryy: I nie, jego pies nie potrzebuje zabawek bo jest duży i on woli się bawić z innymi psami, na pytanie dlaczego więc pies podbiega pan właściciel nie raczył odpowiedzieć tylko odszedł urażony:mad: SM nie kradną zabawek, są dobrze ułożeni:cool3:
  3. Michau poszperaj w sklepach po 2,50 zł ja mam dwie bardzo fajne saszetki właśnie z takiego sklepu. 3 kieszenie - dwie z przodu trzecia od tyłu blisko ciała ma zsuwak. I kieszonka na telefon - ja wypełniam ją torebkami do sprzątania. Mi się podoba ta saszetka Karen Pryor ale 55 zł to lekka przesada;)
  4. Jak nie był agresywny to po co mu kaganiec? Zresztą pies o terminacji teriera może i w kagańcu krzywdę zrobić...
  5. [quote name='Mudik']Kupiłam kilka sztuk za grosze w stanach w zoologicznym markecie PetsMart.[/QUOTE] nie wybierasz się może do USA?:lol:
  6. Odniosłam się do wypowiedzi, nie skasowałam ostatniego fragmentu bo nie widziałam potrzeby. Miałam nadzieję że rozmawiam z kimś kto umie czytać. Mam ciekawsze rzeczy do robienia niż bieganie po ulicach i kopanie nie wychowanych psów puszczonych luzem.
  7. [QUOTE]A tak na marginiesie , krowy czy swienie sa codziennie zabijane u nas w kraju tysiacami i jakos szat nikt nie drze .A krowa tez przeciez z nami od zarania dziejow.[/QUOTE] A drze i stara się pokazywać że można nie jeść mięsa i żyć normalnie, krew oddawać i zgonem to nie grozi;) Zacznijmy może od oznakowania wszystkich psów? Wtedy pan Zdzisiu który wywali psa z samochodu jest do znalezienia i ukarania grzywną i zakazem posiadania zwierząt. Bo zapewne pan Zdzisiu nie zgłosiłby zaginięcia zwierzaka. Mi się marzy coś na kształt SPCA w Polsce, odbieranie w majestacie prawa psów zaniedbanych, rozmowa i pomoc tym którzy sobie nie radzą, uświadamianie, edukacja i dotkliwe kary kiedy okrucieństwo jest celowe.
  8. [QUOTE] A ta kontrola ma polegać na tym, że pies do nikogo nie podbiega bez pozwolenia, że właściciel w każdej chwili jest w stanie go przywołać[B] i zapiąć na smycz, gdy ktokolwiek tego zażąda.[/B][/QUOTE] byłoby mi strasznie głupio gdy ktoś musiał żądać, ja po prostu nie pozwalam na kontakt bez zgody, obok ludzi jeśli mam psa luzem mam ją przy nodze jeśli idę lub posadzoną jeżeli to ludzie nas mijają a my np. się bawimy bo nie wszyscy lubią jak obok nich przemknie pies. [QUOTE] Nie dlatego, że ktoś nie umie upilnować swojego psa, tylko dlatego, że psy agresywne powinny nosić kagańce.[/QUOTE] bo czyjś piesek oczywiście miły i sympatyczny (wedle właściciela...) może bez MOJEJ zgody podbiec? Żartujesz? Dopóki wszystkie psy nie będą odwoływalne mój pies nie będzie chodził w kagańcu bo jeżeli ja nie dam rady unieszkodliwić napastnika to mój pies musi mieć możliwość obrony. Nie, nie czytasz ze zrozumieniem - jak mam kopnąć psa stojącego ileś ode mnie? W doopie mam co robi Twój pies jeżeli do mnie nie podchodzi. edit SM zwykle nie reaguje, nawet jak biega bez kontroli. Na moją sukę nie reagują wcale tylko patrzą co robimy, bardzo lubią frisbee i sztuczki.:)
  9. Ja nie mam z tym problemu - nie ma kosza, będzie później a chamem zostawiającym kupy nie będę.
  10. a czym klikasz? Bo dźwięk mi bardzo pasuje a żaden z moich klikerów tak nie brzmi:mad:
  11. Ludzie są beznaziejni - na środku chodnika wielka kupa. To naprawdę taki problem sprzątnąć to?!:angryy:
  12. [quote name='uncanny']Skoro Pani pies jest agresywny i może być niebezpieczny proszę zakładać mu kaganiec. Będzie Pani miała zmartwienia z głowy. Poza tym mój pies nie zaczepia, tylko ewentualnie spokojnie stoi i czeka na mnie.[/QUOTE] Mam zakładać psu kaganiec dlatego że ktoś nie umie upilnować swojego psa?:crazyeye: Ja się nie martwie - pies odlatuje na kopach, następnym razem na mój widok zwykle jest już zapięty na smycz. Jak nie pomaga to jeszcze raz i jeszcze raz, dlatego z psem chodze zawsze w krytych butach, a nie sandałach. I właściciel ma okazję wysłuchać co myślę o takim prowadzeniu psa.
  13. Ja się kiedyś wieczorem ubiore na czarno i zrobie czystke w okolicy. Mam dosyć tępych właścicieli z ich podbiegaczami:angryy: Że o wybitnie inteligentnych osobach nie umiejących zablokować flexi nie wspomnę. Wrrr:angryy:
  14. [quote name='betty_labrador']obejrzalam i tez sie zdziwilam... wlasnie, nie mozna tyle razy klikac :-o zawsze jeden klik-jeden smakolyk! ale wspina sie na sciane ekstra :loveu:[/QUOTE] jeden klik = nagroda to nie musi być smaczek;) wspina się świetnie!:)
  15. Ja miałam na początku problem z przestawieniem się z bardzo głośnego klikera firmy karlie na i-clicka - ja go nie słyszałam dokładnie np. przy samochodach, ale pies problemu nie miał. :) i-click dla mnie ma przewagę bo ma guzik i łatwiej mi nim kliknąć bo nacisnę jakkolwiek i klika, a z tymi zwykłymi miałam problem - Su coś robiła ja rzucałam się na kliker iii... łapałam go ze złej strony:lol:
  16. Mnie bardziej przerażają dzieci takie 7-10 letnie z psem sięgającym im do pasa, często agresywnym i zawsze na kolcach. Czasem też na flexi i kolcach brr:shake: [QUOTE]Zamiast wysokiej kary zaczął bym od przymusowego wykupienia szkolenia przez właściciela takiego psa [/QUOTE] dobrego szkolenia, o co już trudniej bo w Polsce każdy może szkolić:-(
  17. Skąd wiesz że był psychiczny i skąd wiesz że coś by Ci zrobił? Rozumiem że jak by tego psa na Twoich oczach zabił też byś nie interweniowała? To że wetka nie interweniowała nie znaczy że nie mogłaś tego zrobić Ty, Twoja mama, lub inni ludzie będący w poczekalni. Jeżeli ktoś bije na Twoich oczach dziecko też nic nie mówisz? Jak ktoś kogoś okrada to też nie? A po zmroku nie wychodzisz na wszelki wypadek? Świat i ludzie nie staną się dobrzy dlatego że tak byłoby miło, to ludzie muszą coś z tym robić, piętnować zachowania których nie akceptują. Wetki i jej postępowania z psem przez net nie ocenię.
  18. znęcanie się nad psem można i trzeba zgłaszać patrzenie bez reakcji jakiej kolwiek to godzenie się na takie traktowanie zwierząt. Można było gościa opieprzyć, zadzwonić po SM/policję itd
  19. Visenna na własną rękę nic, porozmawiaj o tym z wetem on/a powie co jest bezpieczne i w jakiej dawce można to podać.
  20. A przeczytałaś wszystkie posty w tamtym wątku? A dokładniej to że Piratka owszem skorzysta z rady fachowca, ale zbiera na to pieniądze. 15 m linki to jest chwila, zakładając że pies nie stoi przy Twojej nodze i nie jest otyłym starszym psiakiem. Pies który nie reaguje na imie i warczy na właściciela raczej nie będzie aportował piłeczki, prędzej zabierze i nie odda jeżeli wogóle się nią zainteresuje. Zabawa dla takiego psa nie musi być przyjemnością. Tak jak głaskanie może nią nie być i chyba nie jest jeżeli pies warczy. Jeżeli pies nie reaguje na imie, to jaka jest szansa na nauczenie go (teraz już)dużo trudnieszej umiejętności za jakie /ja/ uważam wracanie na komendę?
  21. Tak na szkoleniu jest tyyyle biegania. Chyba że masz na myśli przerwy w tym szkoleniu i wolną amerykankę i ustawianie się psów na wzajem? Mnie to nie kręci i unikam jak ognia. W lesie myśliwi, na łące zwierzyna za którą pies może pobiec 15 mtrów linki śmignie obok Ciebie zanim się zorientujesz. Każdy pies musi biegać bez względu na rozmiar, ale musi się to odbywać w bezpieczny dla psa, właściciela i otoczenia sposób. Swojego psa mam od szczeniaka, nie wiem jak reagował by dorosły pies który może nigdy wcześniej nie pracował z człowiekiem i traktuje ludzi jako zło konieczne/boi się ich.
  22. [quote name='Rinuś'][B][I]mnie trochę dziwi, że jest od 2 miesięcy i na imię jeszcze nie reaguje?trzymanie psa 2 miesiące na smyczy to faktycznie katowanie :shake:[/I][/B] [B][I]ja Brutusa puściłam luzem juz 3 dnia...[/I][/B] [B][I]pracujesz z psem nad przywołaniem?[/I][/B][/QUOTE] tak katowanie, lepiej puścić i niech zeżre jakiegoś psa, wpadnie pod samochód lub ucieknie. To nie jest szczeniak, którego wychowasz mniej lub bardziej tak jak chcesz tylko dojrzały pies po przejściach.
  23. Za 'niewychowanego potworka' się nie uważam, a wychowana byłam bez krzyku i bicia. O podgryzaniu mebli/obuwia etc się nie wypowiem bo Su nigdy się tym nie interesowała. Zniszczyła jako szczeniak kredkę drewnianą, jedną. Nie miałam ciśnienia żeby nauczyć psa na już załatwiania się na dworzu, może stąd mój spokój i opanowanie. Klaudysiaczku ale tu nie chodzi o wielkość psa, tylko o psychikę i podejście człowieka. Ja nie widzę sensu stosowania siły, jeżeli mogę coś uzyskać w inny sposób. I nie mam odruchu karcenia po przyłapaniu na czymś 'złym'. Z obskakiwaniem nie walcze bo uwielbiam radosne powitanie po prostu po chwili łapie psa i z nią na rękach zdejmuje buty :)
  24. Ja wychodzę z założenia że przede wszystkim trzeba pokazać co wolno i za co jest nagroda. Po za tym jeżeli wychodzą z psem często i nie ma okazji lania w domu bo np. wychodzi co 3-4 h albo i częściej również załapie bez karcenia. Mój pies nie należy do zwierząt współpracujących 'za spojrzenie', cuda wianki wyczyniałam żeby pies interesował się mną a nie szukał sobie zajęcia, ale ja lubię metodę lusterka;)
  25. Ja nie karciłam za siku/kupe w domu, Su załatwiać się na dworzu umie. Znam ludzi karcących za to którzy muszą się odwrócić. Twój pies, Twoja broszka, ale nie polecaj bicia jako świetnej metody. Nie różni się to wiele od moczenia psiego pyska w tym co zrobił. I jedno i drugie to przemoc. Nie ma sensu stosowanie jej jeżeli można coś zrobić inaczej, ja wolę bez ryczenia i bicia. To że są psy którym się wpieprza za wszystko i nie chwali nie znaczy że to jest ok. To jest patologia a nie normalne postępowanie. To że ktoś postępuje gorzej nie znaczy że to co robisz jest ok. Ale to moje zdanie, autorka zrobi co będzie chciała. Ja radośnie wołam i za chwilę mam psa obok siebie, nie muszę używać stanowczego tonu, ani przemocy. I zdecydowanie przyjemniej mi się tak pracuje. Chyba nie zdecyduje się na TTB jeżeli działają tylko jeżeli przewodnik stosuje takie metody.
×
×
  • Create New...