Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Mój pies najchętniej by się tarzał (nie kąpie jej często,ani pachnącym szamponem), a już taka rybka co woła "hej tu jestem" to wogóle wesołe miasteczko:mad: Opanowałam podżeranie kup - zaatakowałam sukę jogurtem naturalnym i żwaczami (jogurt codziennie, żwaczyki co drugi dzień) i nie wyżera ani kup, ani śmieci nie szuka. A spróbowałaby...łapki bym wyrywała po jednej:diabloti:
  2. Ćwicze z suką obieganie przedmiotów w lewą stronę na komende (cib) stoje przy drzewie i "cib " na co jakaś pani z okna "pani to nie kura że cip cip się woła":cool3: Trzymam piłeczkę i piszczę nią, nakręcając psa bardziej i prosząc o wykonanie różnych rzeczy (na środku ogromnego trawnika) na co przycwałowała do mnie staruszka i strzeliła wykład że "psa nie wolno męczyć i proszę jej oddać zabawkę":diabloti: Inna pani rzuciła mi się na psa celem wyrwania jej piłki z pyska :-o Inna sytuacja Su sobie spokojnie się załatwia na trawniczku, ja czekam aż skończy aby sprzątnąć, na co pani wisząc większością ciała za oknem wydziera się że jak to że sra (a ona nie?), że gdzie to tak tutaj" no histeria i mało nie wypadnie, spojrzałam się jak na czuba, sprzątnełam i sobie poszłam, pani się więcej zza firanki nie ujawniła, ale widzę że czujnie obserwuje:evil_lol:
  3. surowe tylko. Plus papki warzywne, podroby itd Mnie troszkę przeraża wizja ewentualnych pasożytów których nie zatłucze obróbka termiczna no i spore ryzyko przebiałczenia psa (momentalnie rozdrapuje sobie fafle-moja suka nie wiem jak inne):shake:
  4. Uroczy eufemizm "ja nie biję, ona dostaje klapsa" - klaps również jest biciem, jest bezsensownym użyciem przemocy wobec istoty słabszej. Pies w czasie wejścia gości może być odesłany na posłanie - i tak chyba będzie dla wszystkich najbezpieczniej. Może warto psu znaleść w domu spokojne miejsce i wstawić tam klateczkę, w której będzie się czuła bezpiecznie i w której przesiedzi obecność gości razem z czymś dobrym. Jeśli chodzi o przechodniów - kaganiec, zanim ktoś Cię ścignie z policją. Poleciłabym również inne książki na temat psów takie gdzie mniej skupia się na złych zachowaniach (i karceniu za nie i TD) a bardziej na tym jak funckjonuje psi umysł, jak najlepiej psa motywować do pracy itd Na Twoim miejscu izolowałabym od gości - niech pies siedzi w innym pomieszczeniu i jak spokojny to nagroda jakaś, po za tym będzie to bezpieczniejsze dla gości. Ja halterka nie polecę - nie każdy pies toleruje karcące objęcie pyska przez halter i walczy z nim. Zresztą źle używany może być dla psa niebezpieczny. Prędzej szelki - dają większą kontrolę nad psem.
  5. Ja najpierw wkładałam żarcie do kagańca i pies miał je sobie wyjąć - włożyć pysk, chwycić, wyjąć pysk i tak duuużo razy, aż na widok kagańca cieszyła się. Później podawałam żarcie przez pręcik i kończyłam podawać po wyjęciu pyska. Później zapinała dopiero pasek i podawałam żarcie, później przedłużałam czas przebywania w kagańcu.
  6. [quote name='Junka']tak a powiedz mi że aussie sa latwe albo moja Juna :) Choziaz duzego problemu z nia nie mam :)[/QUOTE] Ty chyba chcesz z moją suką pomieszkać z tydzień wtedy będziesz błagać o Junkę lub jakiegoś owczarka:diabloti: Żart oczywiscie nie oddam mojego mrocznego zwierza, mimo że czasem mam ochotę rwać włosy w głowy. Ja też nie lubię australijczyków, jak już bym miała mieć coś podobnego brałabym bordera bo są ładniejsze i lepsze gabarytami dla mnie. A marzy mi się pit/ast/jrt :cool3: ale mama nie marzy razem ze mną
  7. Bernenka to Salma nie Samba:cool3: Dziękujemy za zdjęcie białego wrednego pieseczka :diabloti:
  8. Niki-lidka jeżeli pies nie jest psem z listy, a przepisy miasta nie nakałdają takiego obowiązku to nieagresywny pies może poruszać się na smyczy LUB w kagańcu. Darunia-puma jeżeli nie dajesz rady utrzymać dwóch psów/zapanować nad nimi głosem wyprowadzaj je osobno. Wtedy nikt nie będzie mógł się przyczepić do Ciebie.
  9. Cuciola skąd ja to znam tak piesek jest nasz titi a jak robi coś nie tak to jest tylko i wyłącznie mój:angryy: Ma ktoś pomysł jak oduczyć podjadania kup? Bo żwaczyki jak na razie nie działają - dwa razy dałam, a nie bardzo chce aby mój pies śpiący w moim łóżku, na mojej poduszce, dający mi buzi jadł kupy:placz:
  10. Najpierw nauczyć że świat jest fajny i kiedy pies nie będzie okazywał lęku przed światem i ludźmi ani agresji zgłosić się do dobrego trenera który podpowie więcej. Moim zdaniem nie jest to coś czego powinno się uczyć samemu bo łatwo wyzwolić w psu lęk ucząc tego nieumiejętnie.
  11. Jeżeli chce jeść dalmatyńczyka, dobrze się po nim czuje, dobrze wygląda i widać że jest ok (nie ma dużych kup, gazów etc) to pewnie że może:)
  12. Kaganiec - ja pakowałam żarcie do kagańca i w każdej chwili pies jak kończył mógł wyjąć pysk,później podawałam żarcie przez "kratki", wydłużałam moment kiedy kaganiec był na pysku, później zakładałam i wpychałam długie smakołyki które pies jadł w kagańcu, póxniej ograniczałam nagradzanie itd nigdy nie nagradzałam zdejmowania kagańc, tylko pracę "w nim". Jeśli chodzi o strach przed klikerem zmieniłabym na cichszy - eukanuba ma cichutki, albo własnie i-click (ja się zakochałam w nim). :loveu: Teraz robie pudło,target łapami, cib/cab,obroty na czterech i chodzenie do tyłu - plan minimum na następne pare dni:cool3: Tylko ze im wiecej z psem pracuje tym mam bardziej nakręconego psa a nie zmęczonego :mad:
  13. Suka mi się przestawiła na ic-clicka w domu bez problemu, na dworzu w cichych miejscach też, w głośnych nie próbowałam. Ale widzę zmianę jeżeli chodzi o zwracanie uwagi na mnie:loveu: i dużo lepszy timing mam :cool3:
  14. Dla meni strasznie kiepska jeśli chodzi o białko/tłuszcze. Muszę karmić suke w miare niskobiałkowo ale staram się być gdzieś w okolicy 25% a nie 18%. Niepokoi mnie również to że nigdzie nie znalazłam pełnego składu ile to zawiera ryżu/mięsa/warzyw itd
  15. Ja mieszkam tu gdzi emieszkam od osiemnastu lat i mam ochotę uciec z krzykie i osiąść w jakiś dzikich ostępach (rozważam bieszczady i domek z bali). Drażni mnie że ludzie nie myślą - ostatnio widziałam pieska na ulicy a właściciel z rozbrajającym uśmiechem "Burek choć" a naprawdę mieszkam przy ruchliwej ulicy, inny pan z psem luzem widzi że 2 z 3 psów chca go pożreć widzę że zaczyna biec myślę "o ale fajnie złapie psa" a on go nie złapał tylko pobiegł dalej:angryy: Za kota bym nie płaciła i wyluzowana czekała aż pojawią się obiecani policjanci. Bo nie zrobiłaś nic za co można Cię ukarać. Uważaj tylko na psy i np. trutkę wrzucaną do ogórdka czy rozsypaną na trawniku ludzie mają różne często głupie pomysły:shake: Czasami to ja mam ochote pogrysć psa i właściciela zwłaszcza jak widzi że gimnastykuje się jak się da żeby go ominąć, żeby się nie ścieły, że robię wszystko łacznie ze staniem na głowie i klaskaniem uszami żeby psa zainteresować sobą a nie zjadaniem, ale nie trzeba się wciąć albo puścić swojego burka. Wiecie może jak to jest z budowaniem domku z bali w lesnych ostępach? Bo coraz bardziej kusi mnie perspektywa rzucenia wszystkiego w diabły:placz: Sikanie na klatce (nie dziwota jak pies nie był długo na dworzu po prostu nie wytrzymuje) też mnie drażni bo właściciel nie sprząta (chyba że to właściciel sobie posikuje ciężko wyczuć). I wycie po 8 godzn dziennie jak nie ma właścicieli w domu wrrr
  16. Właśnie odebrałam i-clicka i stwierdzam że jest super cichutki, mam nadzieję że pies mi się przestawi (do tej pory używałyśmy głównie takiego z gruba głośna blaszką) i będzie wiedział o co chodzi nawet w rozproszeniach. Zaczełyśmy od powtórki targetu tak żeby suka skumała że to też jest kliker. Po za tym że jest cichy jest śliczny - czarny, jeszcze rozważam zakup czerwonego (zielony i niebieski mi się nie podobają), zwłaszcza że nie są bardzo drogie - 10zł/sztuka na allegro:cool3: Tylko pies potwór chodzi i próbuje wymusić (zaprezentowała chyba już wszystko co umie, dobrze że drzwi nie umie zamykać:evil_lol:) smakołyki
  17. moja wina że zatrzymałam wysyłanie wiem, przepraszam za podwójnego.
  18. Podejrzewam że ktoś po prostu po kocie przeszedł - mógł to być pies a mogła i jego własna właścicielka:diabloti: Kaganiec był, siostra dorosła, smycz była, więc pretensje paniusia może mieć do siebiei niech spada na bambus. Też bym nie zapłaciła - bo niby za co?! Za jej brak wyobraźni?:angryy:
  19. Tylko że suczka też potrafi rozczarować - moja profesjonalnie znaczy z uniesioną łapą:diabloti: chyba że chce jej się bardzo siusiu wtedy robi raz jak każda suka. kastracjamoże pomóc, ale nie musi. radziłabym po prostu spacerować jak najwięcej po za ogródkiem, albo oduczyć (grzechotka?) tylko że oduczanie =ciągłe monitorowanie co pies robi.
  20. Jeżeli pies miał kaganiec i smycz to wina jest po stronie człowieka z kotem. Chyba że pies się siostrze wyrwał? Jak uszkodził kota? Pacnął kagańcem? nie wiem czy nie ma określonego wieku od którego można psa samodzielnie wyprowadzać? Domagaj się książeczki, cholera wie jak bogate życie wewnętrzne może mieć taki kot. Kot wychodzący po za szczepieniami powinien być regularnie odrobaczany. Trzeba było nie dawać orginału ksiązeczki tylko kserować strony ze szczepieniami i odrobaczenie +ewentualnie ta z danymi, bo nie wiadomo czy np. nie spróbuje jej zniszczyć, wtedy trzeba się zakręcić za papierkiem od weta o aktualnych szczepieniach. (sytuacja ekstremalna ale colera wie na co ta pani wpadnie). dudotrop mi jeden pan chciał zademonstrować na mnie dlaczego nie powinno się psa za kark trzymać (suka ma luźną skórę i złapanie za kark ani nie jest bolesne, ani nieprzyjemne) ale suka go pogoniła:evil_lol:
  21. Dlatego jestem przeciwna leczeniu bez diagnozu co zrobili weci na początku. Jeżeli suczka się tak męczy, podanie jej środka na uśpienie jest najbardziej ludzkim co można zrobić, mimo że jest to bardzo trudna decyzja. Jeżeli dostała środki na rozkurcz to nawet niewielkie krawienie może się zmienić w dosyć duże.
  22. Żwacze to suszone krowie żołądki pocięte w pasku lub zmielone, prawda że brzmi pysznie?:cool3: A może brit? bosh? nutra gold (15zł/kg w małej paczce na wiekszych chyba taniej) pozostałych cen nie pamiętam. :oops:
  23. Mandarynko przeczytaj całą moją wypowiedź - chodziło mi o to że ustąpienie komuś to element kultury tak jak przepraszam,dziękuje,poproszę i nie boli zrobienie czy powiedzenie tego. Ja mam agresywnego psa i uwierz że życie z takim zwierzakiem nie jest proste, a ludzie twierdzący że to tylko mój problem chyba nie zauważają tego że kiedyś sami mogą mieć takiego zwierzaka i wtedy będzie ból:diabloti: 1.Psa z nogawki bym wzieła za karczek i oddała w czułe objęcia właścicielki z uroczym komentarzem że następnym razem skończy się to policją. 2.Również skończyło by się to prośbą u używanie kagańca i smyczy (mało sympatyczną, powiedzianą raczej w tonie żądania) i zagrożeniem że następnym razem będę mniej sympatyczna pies dostanie buta i zostanie sprawa zgłoszona policji. Marcinie ja na przykład nie mam nic przeciwko dużym psom bez smyczy, tak jak małym psom bez smyczy tak jak generalnie psom bez smyczy jeśli nie podbiegają, nie zjadają mojej suki, są karne - dla mnie taki właściciel może iść tyłem a smycz trzymać w kieszeni. Niestety notorycznie spotykam psy agresywne bez smyczy. Lub pana z psem na smyczy który chce się witać z każdym psem (pies nie pan) i po prostu przeciąga swojego właściciela. Niki-Lidko zasugeruj pani właścicielce że następnym razem możesz psa nie utrzymać i żeby uważała, bo w końcu może ucierpieć jej maleństwo.:diabloti:
  24. Przestać krzyczeć na psa. Postarać się wzmocnić pewność siebie psa, pokazać że nam można zaufać. Jeśli będzie czuła się bezpiecznie nie będzie siusiać.
  25. [quote name='Mandarynka'][COLOR=darkorange][B]A ja w dalszym ciągu uważam,że jak ktoś ma agresywnego psa to powinien to być tylko i wyłącznie jego problem,a nie innych przechodniów ze swoimi psami,kotami itp.[/B][/COLOR] [COLOR=darkorange][B]A najlepiej wyszkolić psa tak,aby nikogo nie atakował bezpodstawnie-wtedy i Pani z kotem lub innym psem przejdzie spokojnie i Ty ze swoim.[/B][/COLOR][/QUOTE] I mam tego psa w klatce na spacet wyciągać czy nosić na głowie Twoim zdaniem? Świat jest tak samo dla agresywnych psów jeżeli się je kontroluje jak i dla podłych bachorów, irytujących nauczycieli i innych ludzi. Wystarczy wykazać MINIMUM dobrej woli i nie dążyć do konfrontacji. Jeżeli kot by wlazł pod psa to bym nadepneła -smycz, albo kota. Nie będzie mi psa gryzł i drapał przy jazgotaniu właścicielki że jej kota zagryzają. Rozumiem że nikomu nie ustępujesz bo po co? Nie mówisz przepraszam, dziękuje bo po co.
×
×
  • Create New...