-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
Mi ulice raczej nie przeszkadzają - suka raczej nie dostaje czasu wolnego jak jest bez smyczy, bo miewa głupie pomysły "ojej tam jest coś co można upolować" albo "tym yorkiem można się pobawić":diabloti: A jeśli już ma czas wolny to i tak co chwila ją wołam - jakoś lepiej się czuje z psem blisko siebie, a suka niestety nie ma problemów ze stwierdzeniem "zaczekasz moment ja tylko skoczę w te trzciny i przyniosę kaczkę na obiad":mad: Nigdy więcej psa polującego (wiem wiem tylko tak mówię a w planach JRT:loveu:)
-
[quote name='jfn']Może spróbuj jelit wieprzowych, są łatwiejsze do pocięcia i cieniutkie. :)[/QUOTE] Z ciekawości - czy to są takie nie prearowane jelita? Brrr ja rozumiem do michy jak ktoś BARFuje ale w kieszeni bałabym się to nosić - bo kurtka w koncu uciekła by sama z krzykiem :evil_lol:
-
Ja zmieniam - raz że pies alergik, dwa grymasi (albo źle się czuje po jakiejś karmie i jej nie je, nie wiem). Purinę Pro Plan polecam - na żadnej karmie mój pies nie wyglądał tak fantastycznie. Jedyny minus - pożerała okropne ilości, no i wysokie białko, dla nas za wysokie i musiałam zmienić. Bardzo żałuję, mój następny pies (potencjalny, ale w planach) będzie na PPP, chyba że znowu będzie to wybrakowany egzemplarz na którego jedzenie uważam bardziej niż na swoje:diabloti: Najdłużej jadła best choice'a - na zmiane ryba z jagnieciną około ośmiu miesięcy, może nawet dłużej, też służył, ale się znudził.
-
Ja polecam pluszową piłkę z IKEI - takaczerwona z guzkami - suka ją uwielbia tylko grzechot doprowadza do furii (mnie nie psa). Miękka, bezpieczna do rzucania w domu:evil_lol: Moje siedem kilo psa mieści do pyska taką małą piłkę do koszykówki (hicior zdecathlonu) - taką którą ja nie bardzo mogę jedną dłonią trzymać:cool3: Wszelki gumowe piłki które można gonic i próbować zagryść są super. Miękka piankowa kropelka z akcji "zbieram wodę" (jedyne 7zł a pomagamy budować studnie) - niestety kropelka straciłą czubek w paszczy mego czubka.
-
Ale żwacze mozna pociąć - wtedy masz kilka małych smakołyków za którymi pies szaleje:diabloti: Pomijam zapach rąk i kieszeni. Ale mogą super działać w trudnych dla suki momentach "ojej tam jest człowiek, zjeść" wtedy Ty spokojnie "Maja choć żwaczyk" i pies pęęęęędzi:cool3:(w dużym uproszczeniu oczywiście)
-
A próbowałas gryzaków/konga/kości? Może to go zajmie kiedy nie możesz poświęcić mu czasu? Albo jakaś zabawka którą się fajnie memła? Tak żeby uznawał że pańcia nie może teraz, więc sam się sobą zajmie;)
-
A jak wet umotywował zakaz podawania nabiału? Ja jeszcze podaje jajka, mleka nie mogę często i dużo bo pies wypija wszystko za jednym podejściem i miałabym spacerki co kilka(naście) minut:evil_lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wrr idę sobie spokojnie z psem, nagle zaczyna się czaić (patrząc na mojego psa patrzę pod nogi i nie widziałam innego psa) rozglądam się spanielka, proszę o zabranie psa bo się zeżrą, na co pan nie nie proszę się nie bać. Więc ja idę,sucz podeszła wącha, tamta skacze z zębami, moja suka nie pozostaje dłużna, łapię moją za szelki i biorę na ręcę (przechodząc przy okazji po spanielce, ale niespecjalnie), oglądam sukę i pytam pana czy nie mógł by zabrać swojej i czy myślał nad używaniem smyczy na co tamten że nie i że fajną mam sukę bo nie da sobie w kaszę dmuchać:angryy: Opadły mi rączki i sobie poszłam, ale mam dosyć tego typa bo nie myśli - zamiast co kolwiek zrobić sobie stał i patrzył jak ja rozdzielam psy:angryy: Tacy ludzie powinni mieć psy pluszowe:angryy::angryy: -
Ja też nie - brak myślenia ludzi mnie powala na kolana niestety. "Proszę zabrać psa, bo mam agresywną sukę" "ale mój nic nie zrobi"/"jak pogoni to dobrze, oduczy się podbiegać":angryy: A jak by zgromadzić więcej osób na małej przestrzeni to głupota doprowadziłaby w końcu do tragedi. Wystarczymi to co niestety widuję czasem na Polu Mokotowskim - czyli własciciel 20 metrów za psem/siedzi na ławce a pupilek robi co chce i brudzi:mad:
-
A do czego Ci to potrzebne? Bo jak przywołanie to ja bym warunkowała gwizdek (ile sympatyczniej się chodzi z psem po parku jak nie trzeba wydrzeć paszczy do odwołania tylko gwizdnąć...) a jeśli zwrócenie uwagi to zabawka z piszczałką? Nauka skupiania się na przewodniku na komendę? Kilka ćwiczeń - może przeplataj je zabawą? Ja często ćwiczę np. z piłką i siad rzut pac rzut coś tam rzut i szarpanko itd:diabloti:
-
Werka a czy żarcie to jest to na czym mu najbardziej zależy? Jak długie robisz sesje? Może psu się nudzi i czas zacząć coś trudniejszego/zmienić nagrodę?
-
Pałąk do roweru nic nie da jak rzuca się na psa - pociagnie Cię razem z rowerem. Pozostał Ci jogging wspólny z psem, bladym świtem bo mało psów wtedy innych:evil_lol: A poważnie - może naprawdę biegaj z nią. Obroża grubsza jest bardziej komfortowa dla psa, a w momencie ataku daje większą kontrolę bez wżynania się w szyję. Może collara obroże? Są ładne i szerokie, z metalowym zapięciem. Albo skóra. Nie kupiłabym takiej z klamerką bo jakoś nie umiałabym zaufać. Albo szelki- do wyboru do koloru. Zdecyduj w czym Tobie będzie wygodnie prowadzać psa. Jeżeli tata nie jest wstanie przestrzegać zasad szkolenia to niech nie próbuje uczyć psa bo brak cierpliwości strasznie demotywuje i psa i właściciela. Wierzę że będzie dobrze.
-
[quote name='Bzikowa']Zdecydowanie! Dlatego ja bym miała większą satysfakcję z wyszkolenia psa który nie ma takich zapędow i predyspozycji jak owczarki. Chociażby teriery czy wspomniane bassety. Lubię wyzwania :D[/QUOTE] To podpada pod masochizm a nie wyzwanie:diabloti: Czy do DD właściciel musi mieć słuch i jakąś koordynację ruchową czy niekoniecznie?
-
Ja bym bym była za zmianą kolcy na normalną obrożę lub szelki - jeżeli łączysz kolce z flexi to i tak nie działa. Kolcy trzeba użyć, w dodatku prawidłowo żeby przyniosły oczekiwany skutek. Flexi - schowaj po prostu i powiedz że nie wiesz gdzie jest, przy dużym,silnym i agresywnym psie to samobójstwo - nie złapiesz taśmy/linki w momencie ataku bo potnie dłonie, po za tym 5 metrów daje koło o średnicy 10 metrów w którym suka przy dobrych wiatrach może kogoś zjeść. Polecałabym przepinaną smycz lub jeśli wątpisz w jej wytrzymałość lonżę dla koni (są takie krótsze, nie wiem czy mają inną nazwę). Nagradzaj wykonywanie komend, chyba najłatwiej będzie żarciem, bo suka może nie chcieć oddać zabawki i stać się nie miła. Jeśli boisz się o ręcę polecam rękawiczki - mogą być takie jak na rower, dają świetną przyczepność a jadąca przez nie linka nie pali rąk. Niestety trzeba zmienić zapominanie i brak czasu - inaczej będzie coraz gorzej, aż dojdzie do tragedi. Nie ma że biedna suka ze schroniska bo to najprostrza dorga żeby wydarzyło się nieszczęście.
-
A opłacają mu się te ćwiczenia? Jeżeli pies nie dostaje nagrody/dostaje coś czego za nagrodę nie uważa to ja mu się nie dziwie że warczy:evil_lol:
-
Kaganiec fizjologiczny to taki który umożliwia oddychanie,zianie, otwarcie paszczy itd produkuje je miedzy innymi gappay i chopo - czeskie (chyba obydwie) firmy, najtaniej jest sprzęt kupić tam ale da się też w Polsce. Obrazek poglądowy [URL="http://gappay.pl/index.php?cPath=84"]http://gappay.pl/index.php?cPath=84[/URL] Ewentualnie jeśli nie chcesz kupować takiego kagańca, polecam duży plastikowy - lekki i może być dla psa tak samo sympatyczny. Kupujesz po prostu trochę wiekszy tak żeby pies miał swobodny nieściskany pysk ale żeby nie mogła zdjąć. Karcąc psa kiedy warczy możesz sprowokować go do większej agresji, a jest to duży pies i może stanowić zagrożenie. Wprowadź jasne zasady, wymagaj, pracuj z psem i szukaj dobrego szkoleniowca w swojej okolicy ktory Cię poprowadzi dalej. Spróbuj unikać sytuacji gdzie pies ma szansę zaatakować.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Bzikowa']I stą te nieporozumienia rzekome :razz: Chociaż białe nie ma z tym problemów. Kocha wszystkie koty jak leci :diabloti: [SIZE=1]a czy my tu jakiegoś offa nie robimy? :eviltong:[/SIZE][/QUOTE] Moja suka też kocha koty, nawet chce się z nimi zaprzyjaźnić blisko:diabloti: -
Wiesz co mnie zastanowiło najbardziej? To że zapytałaś o kary, a nie o to jak z psem pracować, jak go nagradzać i motywować. 1.Regulamin w domu - świetny pomysł rodem z superniani ale zdaje egzamin co wolno z psem robić i czego nie wolno z nią robić. Czyli tak karmimy np. z ręki, ale nie karmimy jak jemy. Wszystko co pozwoli rodzicom zapamiętać jak postępować. 2.Kaganiec obowiązkowo - żeby jak się wyrwie nie mogła kąsać, najlepiej fizjologiczny pozwoli to na karmienie przysmakami (nagródki! ) za dobrą pracę, pozwoli psu ziać itd 3.Dużo pracy - trzeba ją zmęczyć fizycznie i psychicznie. Dużo współpracy - to owczarek on musi! 4.Nauka skupienia na przewodniku - żarcie, zabawka co bądź. 5.Karcenie może wywoływać agresję, w tym karcenie przy psach (np. kolczatką) może agresję wzmagać a nie ją hamować. Raczej nastawiłabym się na stworzenia w psiej głowie skojażenia są psy = jest żarcie. Pojawia się pies suka nie zdążyła jeszcze zaatakować pakujesz jej żarcie do pyska do oporu, znikają psy znika żarcie. 6. Nauka pracy bez żarcia na widoku - np. w kieszeniach, w zaszetce, nagradzanie zmienne, praca na zabawkę itd 7.Niedopuszczanie do sytuacji w której pies stanowi zagrożenie - kaganiec+smycz, jak przychodzą goście też kaganiec i smycz żeby uniemożliwić takie zachowanie i utrwalanie go, może pomóc odsyłanie na legowisko z czymś dobrym co będzie fajniejsze niż zagryzanie znajomych.
-
Ja bym zostawiała coś do żarcia ale takiego no wiesz penis,kość,kong napchany czymś, przełyk,tchawica,uszy coś co psa zajmie i co jest czymś super. A żarcie uspokaja, zajmuje no i jaki pies będzie jadł i sikał na raz?
-
Jak słyszę "dobrze niech ugryzie" to mam ochotę pomóc mojej suce w zagryzaniu, jestem ciekawa reakcji włascicieli jak bym im psa pogryzła:diabloti: Rozważam zakup gazu bo o ile rozumiem że ktoś psa nie zdążył złapać, uczy szczeniaka przywołania dopiero, wypadła mu smycz, zerwał się karabinek tak nie rozumiem wypuszczania psów samych z klatki wogóle nie tylko na szybkie siku, ani nie używanie smyczy kiedy pies jest agresywny i nieusłuchany. Szczytem było jak moja suka przy nodze szła, nie pyszczyła, ja chwale nagradzam no cyrk na kółkach i mijająca nas pani z agresywnym psem opieprzyła mnie od góry do dołu że ja i mój pies śmiemy iść tędy i denerwować jej psa (tamta suka chciałą zjeść moją):angryy: Albo na wyraźną prośbę o odwołanie właściciel nie reaguje, a później ma pretensje że moja suka zrobiła WRRR jak jego pies postanowił na nią polować. Jeszcze fajniejszy typ właściciela - bawie się z suką frisbee jakiś pies mi się wcina, własciciel przychodzi po psa zabiera go, minutę później pies znowu się wcina, właściciel przychodzi zabiera, za piątym razem wyskakuje z pretensjami do mnie że on nie może na ławce siedzieć bo jego pies odbiega. Ja uprzedzam że mam niemiłego psa, który lubi polować na inne i chyba jedyne metody jakich jeszcze nie próbowałam to łańcuszek zaciskowy, kolczatka i OE, ale chyba nie mam zamiaru ich próbować przynajmniej na razie.
-
Ja z reguły próbuję być miła i jak widzę że będzie jatka, to drę pyska do właściciela że mam sukę w cieczce (nawet jak nie ma), że jest agresywna, jak nie pomaga to każe psu wy@%%@^ i ewentualnie but/klucze/tupanie. Dla mnie jest to mniejsze zło niż pozwolić na bójkę psów. Bo nie chcę żeby mój pies kogoś zagryzł, po za tym szkoda mi drugiego psa nie jego wina że ma właściciela idiotę.:mad:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Sasni wydaje mi się że jednak wiem lepiej co oznacza burczenie mojego psa i jak zareaguje. Do tego dochodzi sztywny chód, ogon jak szczota, irokez, wyzywające spojrzenie, harda postawa ogólna. Z drugiej strony jeśli pojawi się wyraźny CS to nie dojdzie do jatki, jak pies będzie cisnął, lub jego właściciel moja suka po prostu go zje (a właściwie zjadłaby bo nie dopuszczam do gryzienia). Burczenie w różnych sytuacjach oznacza różne rzeczy fakt, ale w wypadku dwóch zasmyczonych nie odważyłabym się sprawdzać który po spuszczeniu przeżyje. Daruniu jeśli nie jesteś wstanie utrzymać dwóch psów wychodź z jednym. Bo ani to bezpieczne dla Ciebie, ani dla psów. Tekst o tym żeby się spróbowały mnie rozbija, tak jak pchanie na siłę szczeniaka do mojej suki /mocna suka charakterem lubi ustawiać zwierzaki/ a szczeniak najchętniej by się ze strachu zapadł pod ziemie.:mad: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE]Brutus nawet zaprzyjaźnił się z 4 letnim Labradorem,który się na niego strasznie rzucał jak były na smyczy,ale po spuszczeniu psów wszystko było ok...[/QUOTE] spuściłaś psa do zabawy z psem który chciał go zjeść? Albo ja nadinterpretuje, albo mamy różny światopogląd. Jeżeli mój pies burczy na innego to nie oznacza że czas spuścić psy do zabawy, bo któremuś mogą nerwy puścić i się zeżrą, bo właściciel nie zdąży nad psem zapanować albo nie umie. Ja życiem swojego psa ani innych ryzykować nie będę. Mój pies może bawić się z dużymi pod warunkiem że nie próbują się zeżreć a właściciel jest wpobliżu i tak jak ja czuwa nad psami. Jeżeli mam wątpliwości zabieram swojego psa i proszę o odłowienie tego drugiego. Czy mój pies na tym cierpi - nie wydaje mi się, świetnie się razem bawimy bez innych psów.:loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
1.Taki podbiegający pies dostałby buta, dla wąłsnego bezpieczeństwa. Bo mój kopniak nic mu nie zrobi, a psa moge nie zdąrzyć zastopować i zawiśnie na gardle. Inacze nie atakuje, nie kąsa tylko zaciska szczęki (a ma co zacisnąć jak na takiego szczura) i sobie wisi (to u większych psów bo nie sięga łapami do ziemi). 2.Moja suka często na początku jest całkiem przyjacielska, ale jak pies się nie ukorzy to go zeżre, więc Twój pies Rinusiu miałby szansę zostać pożarty. 3.Ja nie skaczę nikomu do gardłą dopóki trzyma swojego psa na dystans. 4.Co do ujadających psów - mam sukę w typie PRT, jazgot niemożliwy, jak doczytałam że one były jako oszczekiwacze na dziki wykorzystywane to chciało mi się wyć. Uwierzcie że czasem nie bardzo jest jak wygasić niektóre zachowania. 5.Psy w Warszawie mogą być na smyczy lub w kagańcu. Jak mam wybiegać psa przez np. aportowanie jak nie ma jak złapać zabawki?! Łamie ten przepis, ale mam psa pod kontrolą, który nie ma prawa podbiedz (bo wyrwe łapki) do innego psa. Zresztą dla frisbee/koziołka/piłki będzie chodzić wokół mnie na rzęsach, ryzyko jest wtedy kiedy taki rozbawiony piesek postanowi zapolować na moją sukę. 6.Jak widze człowieka z labradorem luzem to już wiem że będzie jatka "pani się nie boi tylko się powąchają" i pani znika na horyzoncie a ja zostaje z dwoma psami w których się gotuje, a tylko jeden jest mój.:angryy: Inny labrador - agresja chodząca luzem, biegnąca aby zagryść. Jeszcze inny lab na kolcach i automatycznej smyczy, na moje grzeczne zapytanie czy to jest najlepsze wyjście usłyszałam że tak bo to oduczy bydlaka ciągnięcia. Jednym zdaniem? Wku!@$@#% mnie podchodzenie obcych zwierząt do mojego. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Prezerwatywyprzed blokami to czasem sprawka dzieci - zrzucają je pełne wody jak baloniki:cool3: Moja sąsiadka próbowała mi psa którego wyprowadzałam (pit) zabić czerstwym chlebkiem - jak gwizdnął cały bochenek obok psa to myślałam że na zawał zejde. Kiedyś stoje na trawniku, rzucam psu frisbee i nagle prawie na moją głowę zaczynają spadać kości i inne resztki - jakiś pan zwierzęta dokarmiał przez okno:evil_lol: