Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. nasza ma tylko futro sztywne od śliny -sucz się dosyć mocno zapluwa jak zagryza kaczuchę:evil_lol:
  2. [quote name='PIKA'] Ale nie ma się co oszukiwać, ze psy latają luzem tylko od Rostafińskich. Psy latają luzem po calych Polach. Sama puszczalam tam swojego, wtedy paromiesięcznego, doga. Tylko, ze pies z racji charakteru rasy nie podchodzil i nie zaczepial obcych ludzi,nie mowiac już o skakaniu a do tego zawsze trzymal się blisko mnie. Podlazil wprawdzie do innych psow, ale trudno bylo tego nawet uniknąc przy tej ilości psiego towarzystwa na luzaku ;) Po mnie skakał też dog, widać PM doskonale go zsocjalizowały, powinnaś swojego też puszczać do innych psow;) I po co komuś takiemu pies? Można zkanapowić nawet haszczaka, tylko po co? Nie lepiej kupić rybki? to zależy od właściciela, chcieć to móc. należy mieć na smyczy jeśli istnieje ryzko że nasz pies na kogoś wlezie czy ktoś na psa, od Rostafińskich nie ma takiej możliwosci jesli ludzie nad psami panują. co innego wielki deptak pełęn ludzi a co innego ogromniasty trawnik. ma, może sobie wybrać miejsce gdzie będzie spała:diabloti: jeżeli pod kontakt podciągniemy zagryzanie,dominowanie i wdeptywanie w ziemię, to mój sucz jest bardzo kontaktowy. dziś bawiła się yorkiem, właściciel był zachwycony:diabloti: Mój pies po 3 h agility po sprzątnięciu z placu przeszkód była gotowa aportować piłkę, a po powrocie do domu kiedy kimała w autobusie była jak nowo narodzona i gotowa na długi spacer do parku. Generalnie sucza nie da się zajeździć do końca i zawsze radośnie wystartuje na słowo ciastko/spacerek/wychodzimy :)
  3. my mamy taką [URL="http://www.allegro.pl/item295848120_zabawka_dla_psa_kaczka_24_cm_kwiczaca.html"]http://www.allegro.pl/item295848120_zabawka_dla_psa_kaczka_24_cm_kwiczaca.html[/URL]
  4. Dla mnie bzdurą jest to że kotłowanie z innymi psami to jest to co tygryski lubią najbardziej. Fakt moja suka lubi poustawiać inne psy, wdeptać je w ziemię, położyć łapy na karku, ale większą frajdą jest dla niej obcowanie ze mną. Bo to ja mam wszystko co pieski lubią -jedzenie, zabawki, drapanko,dobre słowo. I kiedy widzę ten błysk w oku, kitę latającą w obydwie strony i minę "co masz jeszcze w plecaku, cooo?" to wiem ze warto:evil_lol: Sucz tolerowała inne zwierzęta i się z nimi bawiła mniej więcej do pierwszej cieczki, później raczej mogła się bawić nimi, dorosła i tyle. Poostały tylko kumplowskie stosunki z dwoma shetlandkami, ale też raczej nie bawią się, czasem poganiają. Dla mnie frajdą jest pójście do parku i możliwość spuszczenia psa bez przymusu odławiania jej, polowania i wyciągania z grupki. Mój pies spuszczony przy innych czeka i wyraża całą sobą "róbmy coś!":diabloti: edit Prittstick ma rację moja suka bywa nie miła, chyba że pies się poddaje, inaczej będzie ustawiać. Mimo to mogę ją spuścić w parku bez ryzyka że zaaportuje mi jakiegoś psa czy mu wpieprzy. Po prostu jej nie interesują inne psy, ważna jestem ja i to co oferuje.
  5. Ssmoku nie przefrune przez to miejsce gdzie biegają Wasze psy i fajnie by było gdyby nie rzucały się na huura do mojej suki. Bo ani ja ani ona sobie nie życzymy i obydwie umiemy to pokazać:evil_lol: A jeśli chodzi o punkt b to osobiścię wolę aby mój pies zajmował się mną. Mój pies po PM przeważnie porusza się luzem, chyba że widzę bandę radosnych piesków i chcę dać do zrozumienia że nie życzę sobie podbiegających, niestety to nie działa. jesli chodzi o laby - mam małą sukę, jak mi coś po niej depcze to mnie to trochę drzaźni, moją sukę też. W okolicy są co najmniej trzy takie, plus jeden zawsze na kolcach i flexi i jeszcze jeden superagresywny zawsze luzem. w parach tż notorycznie przybiegają właściciele, a na prośbę o odwołanie słyszę "to labrador nic nie zrobi"/"chce się bawić"/ "ale ja go teraz nie odwołam" baaajka. Ja rozumiem że one są raczej łagodne, ale naprawdę nie każdy chce mieć takiego psa na sobie. Jedna z ostatnich sztuczek to skok przez moje plecy - zawsze ludzie się dziwnie patrzą. Nie wiem czemu:cool3: Gdzie byłaś całe moje życie? Nie ważna płeć, ważne uczucia...:evil_lol: A poważnie zgadzam się w 100%
  6. Sama mam aktywnego potwora, kostki skręcam sobie regularnie - często krawężniki się z pode mnie odsuwają. Z kolanami mam problemy dłużej niż mam sucza, a ze ścięgnami od 12stego roku życia (mam 19;)) więc rozumiem problemy. Zacznij cziłkę szkolić, znajdź coś co pokocha, jedną zabawkę której nie ma na stałe tylko na spacery, jest super i wogóle pies da się za nią pokroić/albo żarcie. Zabawa z psami nie zajeździ psa, sama nie. Jeszcze zabawa, szkolenie itd Pół roku baardzo chłonnego okresu, ale da się szkolić, nie poddawaj się, nie przejmuj porażkami na początku czy dołkami. Załapie i będzie lepiej. Spacery możesz urozmaicać - nowe miejsca, zabawy (lubi poruszające się obiekty/ może zabawka na sznurku która będzie "uciekać"?)
  7. czy stosujesz się do tego co psy ustaliy czy faworyzujesz starszego? To może być powodem ciągłych waśni. moze warto kolegów odjajczyć? Albo po prostu staruszka odizolować, zabrać do domu. wszystkie psiaki zostają u Ciebie czy będziesz im szukać domu?
  8. Ja nie mam z tym problemów - nie mam kosza niedaleko to albo niosę do domu, albo do najbliższego kosza. Kupy mozna wrzucać do normalnych koszy na śmieci ich jest sporo, zresztą jak pies się w domu załatwi to właściciel też nie sprzątnie? Na polu mokotowskim jest sporo koszy, są torebki a ludzie i tak nie sprzątają. Cham, chamem zawsze zostanie.
  9. zacznij od pracy nad przywołaniem, dopiero później puszczaj. Posłuszeńśtwo +agility + dużo spacerów i może uda Ci się ją trochę zmęczyć. Czi są bardzo aktywe i trzeba to było wziąć pod uwage przy wyborze psa. Nie znalezienie psa do biegania to jeszcze nie problem, samo ieganie z psami nie zmęczy nam pupila. Musi mieć inne aktywności. Jest małym,młodym, aktywnym psem, to normalne że biega i szaleje. Może uwarunkowanie gwizdka? W domu rozrzuc zabawki, kości,gryzaki jak potrzebujesz chwili czasu dla siebie, albo daj konga z jedzonkiem. Na zabawkę nakręć - na stronie listy dyskusyjnej kliker jest przepis z tego co kojażę. Flexi nie daje psu wolności, lepsza smycz 1,8 metra + bieganie bez smyczy.
  10. ok ludzie =psiarz=człowiek i pies razem budzą nienawiść.
  11. Sami na taką opinię pracujemy - duże miasta toną w odchodach, luzem puszczane są kompletnie nie kontrolowalne psy, często agresywne. Ja się nie dziwię, mnie też drażnią tacy ludzie jak z artykułu puszczający psy bez kontroli, nieodwoływalne, skaczące po przechodniach i innych obcych psach w tym prowadzonych na smyczy:shake:
  12. Mój nie, za inne nie odpowiadam. Kaganiec nosić umie, na smyczy się porusza bez problemów, ale po za tym ma zapewniony ruch bez smyczy, zabawy, jakieś sztuczki, frisbee itd na wielu ambonach zobacz wątek "myśliwy zabił mi psa".
  13. Pies żyjący w mieście nie musi być nieszczęśliwym, dreptającym wokół bloku, wiecznie okagancowanym i obsmyczonym agresorem.
  14. [quote name='ciaszunia']Ale dlaczego on tak przraźliwie szczeka??Czym to jest spowodowane?[/QUOTE] żeby na to pytanie odpowiedzieć trzeba poznać takiego psa i go widzieć. Mój sucz szczeka różnie - inaczej jak jest ktoś obcy, inaczej jak wchodzi ktoś znajomy, inaczej szczeka na zabawki, inaczej jak się nakręci itd
  15. jestem ciekawa ile osób tak robi,a ile liczy że piesek mądry to się sam nauczy/już umie:cool3: Linka to głównie dla właściciela - część ma lęki przed puszczeniem na początku całkiem luzem. No i dla właścicieli psów nad którymi nie panują do końca, psa wybiegać muszą i oczywiscie dla ludzi do których trafił dorosły już pies z różnymi zachowaniami.
  16. Psa wracania uczy się najpierw pod pełną kontrolą -w domu, później na lince można pracować itd Mudik z długą linką już by się dało, ale odpada wiele ewolucji bo się plączą łapy w linkę. Muszę Cię napaść i pomiziać najmłodszego mudika:cool3:
  17. Jak się rozbiega i skupi to fantastycznie biega. nie wchodzę w grupy - nie lubię, czuję się niekomfortowo wśród ludzi, jestem mocno aspołeczna:evil_lol: Nie ufam jej w 100%, dlatego kontroluję wszystko jak się da. Sobie też nie ufa w 100% nie wiem jak się zachowa w sytuacji w której nie byłam, mimo np. wyuczonych procedur. To ja zostanę przy tabletkach, jeszcze z 3 lata i będzie ok.:cool3: Sibelius - widzisz ja nie przestrzegam prawa, dla samego przestrzegania. Jak napiszą sikaj za okno, to będziesz to robić?:evil_lol: Sprzątam po psie bo tego wymaga kultura, tak jak spuszczam wodę w toalecie po sobie. Ogranicza to też ryzyko rozprzestrzenania się robali, wygląda porządniej etc Z psem wchodzę do wielu sklepów, tam gdzie pies nie przeszkadza, do zoologików również. Nie widzę problemu. Ze smyczy puszczam i nie widzę w tym nic nagannego jeśli mój pies nikogo nie zaczepia. Spuszczenie ze smyczy nie niesie negatywnych skutków dla nikogo (przynajmniej mojej suki...) a niesprzątanie tak - robale, kupy na butach i ciuchach etc Pies obcy nie pojawia się z powietrza, łapię sucza na ręcę a nadbiegającego miło witam. Nie muszę mieć psa na smyczy żeby móc go złapać. Jak człowiek może się potknąć o mojego psa jeżeli nie rzucam zabawek między ludzi, wśród ludzi jest na smyczy/prowadzona przy mojej nodze, często omijamy łukiem schodząc z alejki. Nie przesadzasz troszkę? Mój pies nie biega bez kontroli, nie jest puszczona samopas wraz z grupą kotłujących się psów.
  18. A mnie zastanawia co komu przeszkadza pies spuszczony ze smyczy 10m od alejki, będący w porywach 5m ode mnie, nadmienię że jeśli mijamy ludzi pies idzie przy nodze, wpatrzony we mnie, jeśli mijamy mamę z dzieckiem schodzę z alejki aby nie narażać mamy i ewentualnego dziecka na histerię - sama się psów bałam więc mogę zrozumieć takie dziecko. Jeśli będzie nakaz prowadzania psa na smyczy i w kagańcu będziesz się stosować? Smutne. Wyprowadzam ze smyczą, po odpięciu karabińczyka mam ją spiętą na ramionach/złozoną w kieszeni, w każdej chwili mogę psa przywołać i zapiać. Taak ludzi bardzo stresuje mój puszczony zwierz, aż przystają i pytają z jakiego cyrku i zachwycają się jaki mądry, to napewno przez ten stres:evil_lol:. Nikt mi nigdy złego słowa nie powiedział bo nie daję do tego okazji-pies jest przy mnie, nie biega samopas, sprzątam po niej. Mundurowi nie raz mnie widzieli z psem luzem, również się uśmiechali i byli mili. Jedyne osoby które się pienią to te nie mające kontroli nad psem, zwłaszcza jak proszę o odwołanie pupila. Zgubne bo?
  19. Mam sukę w typie parsona, z agility różnie zależy w jakim stanie jestem ja, jak stoję ze szkołą, no i pogoda - przy dojazdach suka mi marznie jak jest zimno. an1a - w parku jestem w takim miejscu że widzę czy coś się zbliża, psa mam obok siebie/na sobie więc luz. Ostatnio ja stoję, przede mną siedzi sucz, a panienka próbuje upolować swojego labradora biegając wokół nas, pies miał ubaw dopóki go nie złapała i nie zapieła na baaardzo długą smyczy - 1,2m :mad: Ja sucza staram się raz dziennie zabierać na dłuuugi spacer inaczej ma korbę straaaszną i biega po suficie.:cool3: Jak naprawiłaś kolana?
  20. Dla mnie możesz mieć 3-miesięczną świnkę morską, będzie mi to tak samo obojętne jeśli masz nad zwierzakiem kontrolę. Mój pies nigdy nikogo obcego nie przewrócił i nie przewróci raczej - raz że gabaryty, dwa mój pies nie podbiega do obcych osób bo to ja mam żarcie i zabawki i to ze mną jest fajnie. Przebicie się na obrzeża Wwy z centrum to minimum godzina, którą ja wolę spędzić w pobliskim parku z psem, sympatyczniej jest. Mnie puszczanie mojego psa nie stresuje, chyba że jakiś uroczy człowiek nie panuje nad swoim psem, wtedy owszem się stresuje i w niemiły sposób pozbywam intruza. do retriverów mam uraz szczególny. Zapewne tak, jeśli możesz biegać. Ja nie mogę - mam rozwalone stawy+ścięgna więc po bieganiu chodziłabym co najwyżej na rzęsach. :cool3: Nie ma już tych tabliczek? nie dało by się tego reaktywować? Tylko już nie jako przymykanie oka, a normalne dopuszczenie do "ruchu bezsmyczowego".
  21. Może się zwyczajnie nudzi? Ile ma zajęcia/szkolenia/zabawy/pracy dziennie? Może potrzebuje więcej? Zmęczony pies fizycznie i umysłowo nie broi, bo myśli tylko o tym gdzie przysnąć na momencik;)
  22. Dlatego bo Ty i Twoi znajomi spuszczacie bandę psów nad którymi nie panujecie mój pies ma być 3/4 życia na smyczy?! Mój pies nie podbiega do obcych ludzi, mój pies nie podbiega do obcych zwierząt, mój pies nie skacze po obcych ludziach, no i najważniejsze mój pies jest pod moją kontrolą tak aby nikomu nic się nie stało - ani człowiekowi ani innym psom. Uważam że park jest świetnym miejscem gdzie można puścić psa, ale trzeba mieć nad nim kontrolę. na świecie się sprawdza - choćby sielskie obrazki z parków w Angli/stanach.
  23. Ja jestem przeciwko wygrodzeniu kawałka - będzie pełno niewychowanych psów luzem, bez kontroli właścicieli w dodatku zaniczyszczony do granic możliwości. Mimo że również spuszczam tam psa nie dziwię się ludziom, mnie również drażnią psy podbiegające do mnie, próbujace gonić mi sukę, kradnące nasze zabawki, skaczące po mnie. A właściciele cali zadowoleni jak to piesek się śliczne bawi. Niecierpię dlatego psich łączek. Miałam bardzo nie miła sytuację na PM, na dogomani dodatkowo rzucili mi się psiarze do gardła że szczeniaczki muszą się socjalizować - ale to co tam się dzieje to nie socjalizacja a wdeptywanie słabszych w zimię, pranie się o kije i plątanie linek/smyczy oraz obskakiwanie przechodniów, koszmar. Oczywiście właściciele zero kontroli nad psem. Z tym trzeba coś zrobić, ale nie przez wygrodzenie kawałka parku. Wystarczy pilnować aby nasz pies nikomu nie zawadzał, nie podbiegał nie proszony itd inaczej wciąż będziemy mieć opinię chamów z kundlami które zanieczyszczają parki i okolice i których trzeba zamknąć za płotem bo nie umieją się zachować.
  24. rano - polecam ciepłą piżamę, na to tylko jakiś płaszcz plus buty i można lecieć z psem. Psa trzeba przyzwyczaić do spacerów o każdej porze dnia i nocy - tak żeby wyjście po ciemku nie było stresem (nie łatwo jest się wysikać kiedy walczy się o życie;)) Jeżeli dwór to tylko toaleta to też by mi się nie chciało, może jakieś zabawki, super smaki - tak żeby psu dwór kojażył się fajnie? Zacznij uczyć też suczkę zostawania samej - bo później będzie płacz i zgrzytanie zębów, kiedy będziecie musieli wyjść. Zasady wobec psa jedne, w całym domu, będzie Wam łatwiej wychować psa Widzisz Neukor Ty nie a ja tak - owszem jak biega jest jej ciepło ale nie załatwi się w biegu, dlatego ja wybieram ubranka i ostrożne przyzwyczajanie psa do zimy,mrozu i takich tam.
  25. Ja bym zaczeła od wyprowadzania psa - Ty wychodzisz, przychodzą goście, wracasz z psem. Lub Ty wychodzisz, witacie się na zewnątrz i wracacie jak już trochę opadną emocje. Jeśli nie dasz rad tego zorganizować może np. kong z dobrym wypełnieniem, albo kość która zajmie psa? Z sąsiadami porozmawiaj że będziesz psa oduczać, że bardzo przepraszasz i prosisz o wyrozumiałość bla bla bla. Próbowałaś objąć kufę dłonią ? Przestaje szczekać? Jest też radykalna metoda - odłączasz domofon, oraz tępisz szczekanie - pies ma w domu być cicho. tu jest pare metod [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/szczekac.html"]http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/szczekac.html[/URL] jak oduczyć psa.
×
×
  • Create New...