Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. A jaki podała powód? Pies nawet nie mus mieć kontaktu z dzieckiem, jeśli się boją że ugryzie etc choć lepiej zapoznać psiaka z nowym obywatelem i będą sobie razem żyć. Powtórzę za Snoopową książeczką- każde dziecko po urodzeniu powinno zostać wyposażone w psa i bandżo.
  2. 15 minut na żwacza? U nas to nie wiem czy dwie minutki:shake: Ucho wołowe może? Albo penis bo długi. Albo kawał skóry ?
  3. zależy jak toleruje kolce, ja bym nie zmieniała na halti bo noszone samo bez obroży bez umiejętnej obsług może być niebezpieczne, easy walki kompletnie odpadają moim zdaniem. Generalnie to wybór czy dzieciakowi spuścić łomot czy kazać klęczeć na grochu. Wybór mniejszego zła nie jest ok. Właścicieli nie da się uświadomić? Zaprosić na dogo? Przekonać do założenia alarmu i nieposiadania zwierząt innych niż pluszowe?
  4. Saszetki pedigree niezbyt ratują sytuację bo nie są wartościowe. Taki fastfood psi. Próbowałaś gotowanego mięska z makaronem/ryżem i warzywkami + witaminki? Albo inne suche - RC zawiera BHA/BHT. Może jakaś inna marka jedzonka mokrego?
  5. Ja prędzej bordera niż aussika - aussi są za duże, zbyt sztywne, taki rozrośnięty border. Flat prędzej ale to wciąż retriver, nie moje klimaty. Morderca jest fajny, niezależny, gibki, szybki, wściekły:evil_lol: Jeśli australijczyk to kelpie. Tina zgłoś to do ToZu. Takie traktowanie psa podpada pod znęcanie:(
  6. [QUOTE]. To dobrze, ale troche marzy mi się bardziej "problemowy" pies.[/QUOTE] żadna frajda, uwierz. To po co im pies? Zawsze mnie to zastanawia - kojec,kolce, niewychowany pies, ale zamiast coś zrobić właściciele siedzą i nic.:shake: Ja bym zaczeła od pracy z psem, pokazania że można jeśli to nic nie da, zaczełabym szukać psu nowego domu. Kolczatkę wypirzyć, powiedzieć że się zgubiła na spacerze. Kupić zwykłą szeroką obrożę/szelki. Wymóc zwiększenie kontaktu z psem.
  7. Ja nie neguję skuteczności i potrzeby użycia, ale ciężko mi uwierzyć że aż tyle psów wymaga używania kolcy, w dodatku przez całe życie. Widziałam tak luźne kolce że jak pies galopował to przesuwały się przez całą długość szyi - porażka. [quote name='Asher']Oj, tam, głupio się pytasz. Przeciez wiadomo, ze wystarczy pieska kochać, a on nam się odwdzięczy [/QUOTE] mam wyrodne zwierzę:cool3: trudno, następne kilka(naście) lat spędzę dręcząc ją szkoleniem i zabawą:evil_lol:
  8. Wszyscy fajni zaobrączkowani, zostanę starą panną:placz: Jeżeli wet rzuca się na ziemię i wita z Su to znaczy że jest ok. Pani ma podejście do kotów, niestety do psów nie ma, boi się, jest niedelikatna i mało sympatyczna. Ja już więcej nie będę ciąć suki - za duży stres jak dla mnie, jakoś usuniecie jąder jest dla mnie mniej stresujące i nie jestem feministką:diabloti: Wydaje mi się że w akcji tnie właśnie Niedziela - więc spokojnie mogę polecić, choć Su ciął Zając i jestem bardzo zadowolona - po za brakiem futerka na brzuszku nie ma śladu specjalnie się przyjrzałam:loveu:. Ile mniej wiecej suczka będzie odrastać?
  9. ohh byłabym do przesady upierdliwa, tak że na komendzie to by mi po imieniu mówili i nie pytali ile cukru do herbaty:diabloti: Twje zabezpieczone, ale narażone na ataki, a Ty, słabiutka kobietka czujesz się zagrożona. Nawet nie musisz mówić że psy atakują, tylko że tak się boisz kiedy pies bez kontroli itd Słodkie oczka i odpowiednio łzawa historyjka przeważnie załatwi sprawę. Rzuca się, rzuca a Ty masz prawo się bać- nie mów że o psy tylko że o siebie. A co jeśli trafi na dziecko itd Ewentualnie można pisać skari do upojenia, cykać fotki itd - muszą w końcu zaeagować.:evil_lol:
  10. Od razu się wyspowiadam - nie obcinałam jedzenia żeby schudła, po prostu zwiększałam ilość ruchu. Tłuszczyku brak, schudła mi jeszcze troszkę teraz, liczę że przybierze jakieś pół kilo choć pewnie w mięśnie pójdzie. Suka wogóle mi się na wołowinowym hillsie nie otłuszcza. sama spala - jak królik duracele zapierdziela cały dzień na tych swoich chudych łapkach:evil_lol: ja co najwyżej rzucam zabawki i frisbee. Chciałabym mieć taką przemianę materi jak mój pies
  11. Taka jesteś pozytywna i liczysz że opieprzanie pomoże? Coś tu szwankuje:evil_lol: Ja bym wyłapywała co robi dobrze np. "poprzednie psy widziałam że pan super ułożył, może więc z tym też wato spróbować to przecież taka satysfakcja..." U nas nigdy więcej cieczek, ale jest to super arguent na poparcie prośby o odwołanie - ludzie często zabierają psa i uciekają w panice jak by to zaraźliwe było:evil_lol: Idę spać, zawlokę gada do łóżka i usnę wtulona w moje kilka kilo czystej agresji ahh:loveu:
  12. Ja nie lubię pani tam urzędującej - boi sie psów, jest niedelikatna i mało sympatyczna. Dzwonię i sprawdzam kto jest. Zająca lubię i wierzę w niego, choć bywa złośliwy i nie wyobrażam sobie zajęć z nim za jakiś czas a z tego co pamiętam jest wykładowcą. Zresztą bardzo mi pomógł kiedy nie byłam pewna czy chcę iść na weterynarię i byłam gotowa zmieniać deklarację maturalną - odpowiedział na wszystkie pytania choć na 100% specjalizacji z chirurgi robić nie będę, ale to jeszcze lata do tego;). Jakoś nie przemawia do mnie krojenie psów i poszukiwanie różnych rzeczy. Po za tym ślepa jestem koszmarnie - ponad -2 w każdym oku, gigant astygmatyzm. Niedzielę i Seweryna bardzo lubię. Niedziela zresztą chyba szwy zdejmował Su - bardzo odważny, Su zachwycona:cool3:
  13. Myślisz od zlej strony - wet daje papierek na ciężkie obrażenia ucha sugerujące atak psa, potężne krwawienie, ogromne ryzyko zakażenia, ból. Płaszcz moczący się w zimnej wodzie będzie wyglądał efektownie - oczyma wyobraźni widzę miskę pełną krwawo czerwonej wody i płasz w ciapkach. Plus dramatyczn zeznania jak ta suka wypadła, rzuciła się na Twoje maleństwo które nawet nie umie się bronić, iedny przygarnięty piesulek który tyle wycierpiał... I że to kolejny atak, że tamta zawsze jest agresywna itd Psy z po za listy jeśli mogą być niebezpieczne też muszą mieć kaganiec:diabloti:
  14. Ja mam szczuplutkiego zwierza, karmy ma do dyspozycji ile chce, wciąga ostatnio sporo, czasem stoi. Mi to nie przeszkadza pies i tak je dwa razy dziennie. Utuczyć zwierza udało się raz, mojej mamie pod moją nieobecność na Pro Planie z łososiem - pomijam kaloryczność karmy, ale pies wciągał nawet do trzech razy tyle ile powinien "bo wyglądała na głodną":evil_lol:
  15. tak chodziło mi o brak sensu:oops: a czemu w parku może ciągać? Ja eliminuje ciągnięcie i ostatnie metry do spuszczenia pies ma przejść ładnie żeby nie nagradzać parowozu. W parku jest przeważnie bez smyczy, zapinam widząc zbliżającego się beztroskiego posiadacza psa - niestety moze dwa razy ktoś na taki widok zareagował odwołaniem i zapięciem. :shake: Bez sensu razem non stop, moim zdaniem chociaż jeden spacer osobny, jak w trakcie układania psów to nawet więcej jeśli problematyczne. Sportowe jest efektowne przy mijaniu - zawsze ludzie są spokojniejsi i nie reagują nie miło widzą psa tak idącego i nie obskakującego.:loveu:
  16. Dalej bierze, ale nie tnie Zając tylko inny wet, a chyba tylko Zając ma specjalizację w ginekologi.
  17. Jeśli coś mi chce psa skrzywdzić to priorytetem jest obrona, nie raz obcy pies zarobił buta. Nie panujesz nad psem to go nie wyprowadzaj. rozumiem że jak morderca zaciuka mi pół rodziny siekierą to też mam go zrozumieć? Albo gwałciciela? Lorraine możesz powiedzieć gdzie ten sklep, bo mam podejrzenia że mieszkamy niedaleko siebie, więc też bym się po gaz przeszła. Jeśli nie chcesz publicznie to poproszę priv. Dowody masz - poproś weta o papierek, plus płaszcz - zdjęcia zrób. I zgłoś niech idzie na grodzki - mandat dostanie pewnie plus koszty postępowania:diabloti: Ja muszę się na komendę ruszyć i pogadać o pewnej suce collie która mi bruździ i zjada sucza. Najgorsze że dopóki ona atakuje i mnie to denerwuje mój sucz zachowuje się poniżej krytyki tylko że moja na smyczy a to bydle bez.:angryy:
  18. zawsze lubiłam tę kreskówkę:cool3:
  19. Czekoladowy gronek jest możliwy - miałam przyjemność oglądać, taka gorzka czekolada, prawie czarna mrr pewie jest to prawidłowe umaszczenie. [QUOTE] jeżeli takie zachowanie jak opisałaś to kwestia wychowania więc nie musi być ono kryterium przy wyborze psa jeśli człowiek się nastawia na jego szkolenie[/QUOTE] dla mnie jest, bo dopóki nie wypracuję pewnych zachowań będą się pojawiać takie które mnie drażnią. Lab byłby ze mną po prostu nieszczęśliwy:evil_lol: U mnie pies jest nastawiony na pracę non stop prawie, więc wystarcza komenda i wie o co chodzi. Rozgraniczanie tego że na placu komenda wygląda jakoś a gdzie indziej to nie jest dla mnie ciut bez sensu. Ja zachowania generalizuję, mimo że czasem wymaga to czołgania się przez park jak generalizujemy skakanie przez plecy. Przy uczeniu sportowego pomaga ciastko w paszczy czy inny smakołyk - pies patrzy się na twarz przewodnika.;) Mnie najbardziej przeraża ilość agresywnych labów i goldenów, oraz masa kompletnie nieposłusznych. I jak pomoże flexi w słuchaniu? Nie daje możliwości wybiegania się, tylko oddala psa i pozwala mu broić. Ja najbardziej lubię "ojej ten piesek taki mądry, a mój taki głupi" na co zawsze odpowiadam jaki pan taki kram:diabloti:
  20. o kolcach na zewnątrz słyszałam że atakujący pies który rzuca się do gardła nadzieje się na kolce, ale nie wiem ile w tym prawdy. [QUOTE]Bez sensu jest głupie i nieodpowiednie użycie KAŻDEJ obroży i KAŻDEGO sprzętu.[/QUOTE] chyba sobie wyhaftuję i powieszę nad łóżkiem;)
  21. Pies na noc do domu, w dzień pod kontrolą, nie pozwalać kopać, zająć, zmęczyć psa. W wolnych chwilach czytać słownik ortograficzny lub używać foxa i podkreślania błędów bo ciężko się czyta.
  22. Ja mogę polecić dr Zająca. Tnie tradycyjnie, ale nie kroi całego psa, małe cięcie, kosmetyczy szew itd ja polecam, ufam mu. Akcja tańszych sterylek jest fajna, ale nie zawsze tną weci na których nam zależy. I termin czasem nie taki - jak bym czekała na marzec to miałabym sucza w cieczce więc cięcie odpada:shake:
  23. Mylisz, kolczatka powinna przylegać, ale nie być za mała i wrzynać się. ja nie miałam problemów z utrzymaniem ASTowatej suki, zjadającej inne psy, pitowatego też nie. Suczka nigdy na kolcach, pit niestety tak choc mi się go lepiej prowadzała w zwykłej obroży/łańcuszku. Tuż obok mnie mieszka suczka ONka - bardzo ładna, ale super agresywna od malucha kilkutygodniowego. CHodzi na kolcach jakiś czas temu wyciągneła z klatki swoją właścicielkę, mimo kolcy, na szczęście obok był mąż tej pani i przytrzymał psa. I tu nie widzę sensu kolcy. Tak jak na łaciatym kundelku przed kolano - pies zawsze smycz+kaganiec, zero szkolenia, dziecko prowadza też na kolcach ale nie używa, tatuś psa za kolce podnosi. Pies jak był agresywny tak jest dalej. Bez sensu.
  24. Każdy wybiera taką rasę jaka mu odpowiada, ja wolę psy o zdecydowanym, silnym charakterze, ludzi też takich lubię. Inni wolą psy kochające świat, będące takimi "wiecznymi szczeniakami". Dzieci mieć nie planuję więc to najmniejsza przeszkoda:evil_lol: I nie widziałam jeszcze subtelniejszego psa do dziecka niż ASTowata suczka ze schronu i bullinka znajomego. [QUOTE]na mądrego psa liczyłam, ale na pewno nie na niekłopotliwego i dużo robię od początku żeby nie pojawiały się problemy, nie uważam też ż wszyscy powinni go kochać, głaskać akceptować skakanie itd[/QUOTE] oglądałaś może DD TVN z labem niszczącym? Takie przekonania jak tamtej rodzinki że kupując laba liczyli na wyszkolonego psa są częstę. dodanie do tego braku ruchu, braku szkolenia i mamy postrach parku i niechęć ludzi. Nie twierdzę że każdy lab jest taki, czy wogóle każdy retriver, ale ja czuję że to nie jest pies dla mnie. Źle by nam było razem. Jak już suczka przywyknie do chodzenia na luzie to i tak przyda Ci się komenda idziemy jak się np. zawącha.
  25. [quote name='smallpati']Noo znam ten problem - celowe zapomnienie zabawki :evil_lol: to działa na tej zasadzie ze pies "przypadkowo" gubi zabawkę, pani idzie szukać a pies robi co chce :evil_lol:[/QUOTE] nie ma takiej opcji - pies zgubił, pies szuka:diabloti: A zabawki polecam żółte - i dla nas widoczne i dla psa, a przynajmniej tak twierdzi Coren.
×
×
  • Create New...