-
Posts
1092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Obama
-
[quote name='Karmi']Dla mnie bezwzględnie na pierwszym miejscu jest bokser Viagra Koniec Kłopotów :-)[/quote] Boskie!:diabloti:
-
[quote name='DOMINIK_SEBASTIAN']Znajde, jest b.dużo takich co obetną. A robie to tylko dla wyglądu psa. A jak nie znajde to [B]sam utne.[/B][/quote] Osobiście jestem przeciwna kosmetycznemu okaleczaniu psa,aczkolwiek w świetle takiej deklaracji zastanawiam się czy nie lepiej poradzić temu samozwańczemu katowi ,gdzie ma się udać do profesjonalisty(i nie mam na myśli psychologa choć ten swoją drogą miałby tu wiele pracy również).Skoro determinacja jest tak ogromna,to może podanie adresu ocali życie psu.
-
Witaj, podaję link do forum ,gdzie znajdziesz wielu hodowców astów. [url]http://amstaff-civ.home.pl/forum[/url] Znajdziesz tam dział :"Szczenięta,zapowiedzi miotów."
-
[quote name='xxxx52']Widzieliscie na drzewach wiszace koty i psy?Nie? itd [/quote] Tak,w jednym z miast naszego kraju.W Polsce spotyka się wiele aktów agresji i okrucieństwa wobec zwierząt -co nie jest jednoznaczne z tym,że wszyscy pałamy nienawiścią do naszych braci mniejszych. W krajach arabskich,gdzie przez wieki dominował Islam stosunek do zwierząt był wyznaczany przez Koran.I to ma swoje religijne uzasadnienie. Pisząc w skrócie. Wg hadisów do domów gdzie przebywa pies ,albo gdzie są obrazy żyjących stworzeń nie przychodzą anioły (wyjątek stanowią psy użyteczne pilnujące bydła na przykład).Co więcej, nakaz Allacha według muzułmanów jest nie tylko dla dobra człowieka,ale i dla dobra psa.Według Islamu psów nie należy krzywdzić ani tępić,ale nie powinno się także ich trzymać jeśli nie jest to uzasadnione w Szariah.Islam uważany jest za religię czystości,a pies nie należy do zwierząt czystych (z czym się zgodzę w wypadku moich wszystkich psów , uwielbiały. tarzać się w różnych nieprzyjemnych rzeczach) . Psia ślina uważana jest za [I]nadżasa[/I] czyli nieczystą -trzeba się po każdym kontakcie z psem siedmiokrotnie przemyć (zresztą przed każdą modlitwą obowiązuje i tak ablucja czyli przemywanie się). Obecnie kraje arabskie się zmieniają,ale mój znajomy z Egiptu na pytanie czy trzymają zwierzęta w domu zapytał : "po co? ".Nie oczekujmy,że kultywowana przez lata tradycja pójdzie w zapomnienie w kilka chwil.
-
Ja nie widzę niczego niewłaściwego w zarabianiu na hodowli.Uważam,że szczęściarzami są ci,którzy robią to co kochają i na tym zarabiają. Ale na litość Boską.Niech niektórzy przestaną biadolić jaka ta hodowla niedochodowa,wyliczać ,kalkulować. Wystarczy powiedzieć: tak ,hoduję,zarabiam i jestem w tym dobry. Nie zarabiasz? Znaczy nie sprawdzasz się w biznesie kynologicznym-zajmij się czymś innym,albo hoduj psy wyłącznie dla pasji bez wyliczeń i obliczeń.Proste.
-
[quote name='Alter Idem'] Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mogę uwierzyć, ze tylu hodowców kryje ciagle byle jakie suki, byle jakimi psami, wyłącznie dla dobra rasy :evil_lol:[/quote] I jeszcze muszą bidulki z własnych zaskórniaków dokładać.No szlachetne to jak nic.:lol::cool3: Myślę,że powinniśmy założyć jakiś fundusz zapomogowy dla tych tyc biednych hodowców altruistów.
-
[quote name='Cavisia']Przeraził mnie ten temat. Nie ze strony hodowcy - ale ze strony potencjalnych właścicieli . Oddać psa? Bo się znudził/ choruje/przeszkadza/ bo mam problemy? Tak postępuje odpowiedzialny właściciel? Taki pomysł choćby nie spotyka się z potępieniem? Najeżdżacie na hodowców, którzy nie mają obowiązku brać psa z powrotem, a nie krytykujecie właścicieli, którzy mogą mieć fanaberię pozbyc się psa? :crazyeye:[/quote] Zgadzam się z Tobą w zupełności.W moim odczuciu dyskusja odnosiła się do wyjątkowych okoliczności,zdarzeń losowych,których nie da się przewidzieć. :cool3:
-
Dokładnie. [B]Patisa[/B] [I]Nie bulwersuj się proszę bo ja zdecydowanie nie mam ochoty na infantylne przepychanki słowne. [/I] Nie zrozumiałaś wymowy mojego postu. Nie wiem czy mówimy o marzeniach czy rzeczywistości.? Chciałabym by każdy hodowca dbał o swoje psy,traktował je niczym członków rodziny i poczuwał się do odpowiedzialności za wszystkie szczenięta ( w myśl zasady "jesteś odpowiedzialny za to co oswoisz ").Pobożne życzenia to jedno,realia to drugie. Piękne są rzeczy,które piszesz,ale dziewczyno zejdź na ziemię i zobacz jak to wygląda naprawdę.
-
Powiem Wam,że nasz rodzinny pies poluje na wszystko co się rusza :placz: Staram się pilnować,ale czasem puszczony na ukochanej niezaludnionej polanie potrafi przynieść w pysku różne stworzenia.Okropny widok,ale nad tym się nie da zapanować.Ma też na sumieniu kilka kur.:-( Generalnie potrafi też przesiadywać godzinami wpatrując się w domowe terrarium z gadem.Tam nie ma możliwości dostępu ( w pokoju przebywa wyłącznie w moim towarzystwie),ale czasem siedzą i się na siebie gapią przez szybę.:shake: Ale za to ostatnio kiedy wyciągałam adopcyjne zwierze ze schronu to na nas zapolowało stado dzików w środku miasta!!! Natura jest przewrotna :)
-
To nieco zamknięte koło.Jest świetna hodowla,kilka psów wybitnych,ale zdarzają się i paskudne.A że hodowla renomowana to sprzeda i te paskudki za grube pieniądze.I właściciele przekonani,że skoro tyle zapłacili i z takiej hodowli to pojawiają się na wystawach.A na niektórych pewnie nawet wygrywają za przydomek.I tak w koło Macieju... Dopóki ludzie nie nauczą się oceniać wartości zwierzęcia po stanie faktycznym a nie słowach hodowcy,"życzliwych" czy cenie...to ceny mogą rosnąć.
-
Z moich obserwacji wynika,że czasem cena za szczenięta jest tak wysoka...jaką w stanie są zapłacić klienci. Niektóre hodowle z długą tradycją,znane,z pewnymi sukcesami...doliczają sobie dodatkowe "grosze" za renomę (mimo,że czasami szczenięta "nie są warte swojej ceny" ). Hodowla to też marketing,jeśli jesteś w stanie sprzedać średniego psa za kilka tysięcy...to znaczy,że masz doskonałe umiejętności PR itd. I jeszcze raz piszę na tym forum,jeśli ktoś twierdzi,że na hodowlach nie da się zarobić to jest naiwniakiem.Gdyby w istocie tak było,to mielibyśmy 50% mniej hodowli, bo w moim odczuciu znaczna część hodowców ma w nosie dobro rasy.:razz: Zarobić się da,nie każdemu się udaje,ale wbrew pozorom nie jest to niewykonalne jak wielu próbuje tu dowieść.
-
[quote name='puzzle']Bardzo dziekuje!;) Taki link dobrze gdyby znajdowal sie w pierwszym poscie/na pierwszej stronie. Jest to bardzo przydatne info;).[/quote] Temat poniżej jest cały poświęcony tej stronie :razz: I tam link,widnieje właśnie w pierwszym poście wątku.
-
Bądźmy realistami.Serce podpowiada,by hodowcy ZAWSZE przygarniali wyhodowane przez siebie psy.Rozum mówi,że czasem nie ma ku temu warunków.Chciałoby się by każdy hodowca w godzinę po telefonie stał już z otwartymi rękoma i czekał na psa.Tu, w jednej forumowej dyskusji dowodzono,że wszyscy hodowcy to wielbiciele psów,hodowle niedochodowe są, więc jak można wymagać,żeby taki hodowca pasjonat miał zawsze kasę do pierwokupu i miejsce w swoim M2 (przykładowym)? Powiem tak srutu tutu.... teoria i idea to jedno,praktyka to drugie.:cool3:
-
[quote name='ula.p'] Pełne koszty jakie poniosla do momentu urodzenia szczeniat od zakupu suni, przekroczyly znacznie 10 tysiecy + odchów, pelne szczepienia odrobaczenia itd. Suka przebadana na wszystko co sie da. Urodzila 3 szczeniaczki. [/quote] Ale mówimy już o czystym biznesie ,a nie pasji.Ja mam psa,który żyje ze mną bo jest pasją moją.Jest rodowodowy,badany,karmiony,leczony i nigdy tego nie wyliczam.I jeśli kiedykolwiek miałaby szczeniaki (odpada bo taka jest moja decyzja) to w cenę szczeniąt nie wliczałabym codziennego utrzymania suki,bo jest ze mną,je i jest leczona bez względu na szczenięta.To jest pasja.Wyliczanie kosztów utrzymania suki to jest dla mnie czysty biznes. Gdyby z Twojego rachunku odliczyć koszta utrzymania ,a zostawić sam odchów + powiedzmy koszta związane z samą ciążą (Wet,badania) to rachunek wygląda już inaczej.[B]Kwestia priorytetów,tylko czekać kiedy hodowcy biznesmeni zaczną do ceny szczeniąt doliczać sobie stawkę za każdą godzinę zajmowania się psem.[/B] :-)
-
[quote name='*hania']Z tym się nie zgodzę. Utytuowany pies świadczy o zamożności jego właścicieli :diabloti: Dużo zależy od konkurencji w klasie jeśli takowa wogóle występowała :evil_lol: Są piękne psy prawie nie wystawiane i automatycznie mało utytuowne oraz psy przeciątne wystawiane nagminnie. Trzeba mieć swój program hodowlany, wiedzieć w jakim kierunku hodowla ma dążyć i pod tym kątem dobierać reproduktory. Championaty kilku państw u upatrzonego reproduktora to tylko miły dodatek ;)[/quote] Do tego dla mnie znaczenie ma rodzaj wystawy.Czasem widzę zachwyty nad zdobytym tytułem...ale pomija się informacje,że w stawce 3 psy danej rasy,sędzia allrounder...Dla mnie wystawa wystawie nie równa,podobnie jak tytuły.Również i zagranicą bywa,że na wystawie u kiepskiego sędziego "porażająca stawka" 4 przeciętnych psów,a w klasie 1-ale za to jakie PR można zrobić wokół wygrania klasy . A moim zdaniem hodowla może być dochodowa (szczególnie renomowana gdzie ceny za szczenie oscylują w granicach 4-5 tyś).Wybaczcie,gdyby to był "biznes",który nie przynosi korzyści materialnych to mielibyśmy o 50% hodowli mniej.Doprawdy,nie uwierzę,że wszyscy z pasji i zamiłowania do ras dokładają do interesu bądź robią to by ostatecznie wyjść na 0.:razz:
-
[quote name='PATIszon']Znaczy, ze zle, ze dostal opierdziel od wlasciciela za zle zachowanie, bo nie bardzo rozumiem... :hmmmm:L[/quote] Myślę,że na ringu nie czas na wychowywanie psa.Psa się do wystaw przygotowywuje wcześniej,panuje się nad psem.Można korygować komendami niepoprawne zachowanie psa,ale lać? Nie mam na myśli" pieszczotliwego i delikatnego klapsa".Rozumiem,że samiec może mieć czasem trudność z zaakceptowaniem innego samca na ringu,ale tu powinien przewodnik zadziałać.Zapanować nad psem komendą,skróceniem ringówki (widziałam takie sytuacje na ringu bulli)czyli w zależności od tego jak pies jest wyszkolony.Jeśli ktoś nie panuje nad psem,to nie powinien jeździć na wystawy bo stanowi po prostu zagrożenie. Bicia psów nie pochwalam i cieszę się,że nie ja jedna.
-
[quote name='Chefrenek'][URL]http://members.aol.com/PugsUK/webpage/listpurb.htm[/URL][/quote] ło,dziękuję bardzo !:razz::grins::mdrmed::cool2::sweetCyb:
-
[quote name='Berek']Leży przede mną solidnie - moim zdaniem - zrobiona :lol: książka Alexa Gougha i Alison Thomas "Predyspozycje rasowe do chorów psów i kotów" Jeśli chodzi o pudle - mamy trzy strony zapisane maczkiem. :cool1: Zerkając od strony ... statystyki - najmniej wymienionych przypadlości wychodzi u.... lwich pieskow i średnich sznaucerów. :lol: U niektórych ras - strach się bać. Zdajęsobie sprawę że statystyka może dawać nieco zafałszowany obraz (w zależności choćby od tego, jakie rasy są w UK najpopularniejsze) niemniej lektura jest bardzo ciekawa i pouczajaca.[/quote] a co piszą o bulterierach? możesz przytoczyć ?:cool3::oops:Proszę.
-
Pozwolę sobie odgrzebać stary temat. W tym roku w Katowicach jeden pies zaatakował drugiego ( było to poza ringiem,Państwo już pakowali się do wyjścia). W rezultacie oberwał od swojego właściciela dość mocno,zapiszczał. Reakcja wystawców i osób zgromadzonych wokół ringu była natychmiastowa.:razz: Dzięki Bogu,nie wszyscy są zaślepieni zwycięstwami na ringu.:razz:
-
To nie tak wysokie te ceny.Spodziewałam się wyższych kwot skoro szczeniąt tak niewiele.:razz:
-
Może nie chcą kalać własnego gniazda? :angryy: No przecież koleżanka koleżance nie będzie nogi podkładać. Źle pojmowana solidarność.:shake:
-
Jeśli nie należą ani do ZK ani do PKPR to niewiele można zrobić ponieważ rozmnażanie psów nie jest w Polsce karalne. Jedynymi opcjami,które przychodzą mi do głowy jest zgłoszenie do TOZ'u ,ale to wyłącznie gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie znęcania się nad zwierzętami,przechowywania ich w złych warunkach...czyli tego rodzaju działania,które wymagają interwencji Towarzystwa .Ewentualnie,można zgłosić do Urzędu Skarbowego nielegalną działalność czyli nieodprowadzanie podatków.
-
Na alegratka jest kilka ogłoszeń hodowli ZK.M.in z 22 sierpnia więc wciąż mogą być aktualne.
-
Znam przypadek, gdy wobec hodowli zostało wszczęte postępowanie w ZK,następnie została ona z ZK wyrzucona.Niestety,potem wypuścili kilka miotów pod szyldem PKPR,a ostatnio widziałam na pewnym serwisie ich ogłoszenia o szczeniętach bez rodowodu(również już nie PKPR),ale za to po rodowodowych rodzicach . W świetle tego widać,że Związek może mieć wpływ wyłącznie na swoich członków,a ci gdy przestaną nimi być urządzają sobie istną samowolę.
-
[quote name='puli'] Dzięki. :loveu: Bardzo ładnie łopatologicznie Onek w ruchu Przyda sie[/quote] Miłego użytkowania,sama się ucieszyłam jak to znalazłam.:cool3::razz: