Jump to content
Dogomania

Obama

Members
  • Posts

    1092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Obama

  1. [quote name='Rinuś'][I][B]w opisie jest napisane, że boi się dzieci.... [/B][/I][/QUOTE] Racja,umknęło mi...:oops:
  2. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225764-Podencowaty-psiak-do-adopcji-Fuks[/URL] ten wygląda na sprawnego i żywiołowego psa...a do tego,nieprzeciętej urody.
  3. [quote name='gryf80'] to amstaff czy pitbull.wszystkie rasy co wymieniłam sa przyjazne dla ludzi i zwierzat,a także dzieci.[/QUOTE] Jesteś pewna,że pitbulle są przyjazne dla zwierząt?? Większość jest jednak cięta na inne zwierzaki.
  4. nie pomogę w kwestii rasy,ale suczka jest naprawdę śliczna!Jesteś wielką szczęściarą :)
  5. My mieliśmy tą karmę od naszych hodowców,którzy przywieźli ją na próbę z UK.Było to ok 2 lat temu więc wspomnienia nie będą bardzo szczegółowe. Pamiętam jednak,że pies miał odchody w wersji rzadkiej i to zadecydowało,że wróciłam do innej karmy . Może jednak spróbujcie ponieważ mój pies ma dość delikatny układ pokarmowy i często w ten sposób reaguje nawet na dobre karmy.
  6. [quote name='Amberówna']Witam! Jestem nowa na forum, potrzebuję porady, albo chociaż tylko kogoś kto mnie zrozumie... :placz: Zacznę od tego, że od zawsze chorowałam na wyżły weimarskie, tak samo jak mój mąż. W końcu udało nam się to marzenie spełnić i staliśmy się właścicielami cudownej suczki. Hodowla wydawała się być jak najbardziej w porządku - pieski zadbane, duże kojce, łąka i staw gdzie mogły się wyszaleć. Właściciel udzielił nam wielu informacji, widać było, że po prostu zna się na tej rasie. Pokazał nam rodowód ojca (odkupił go od innego hodowcy, syn championki, dużo holenderskiej krwi, pies z normalnej hodowlii z uprawnieniami reproduktora) a ja głupia nie zapytałam o rodowód matki (która może go nawet nie ma...). Zdecydowaliśmy się na zakup szczeniaka, metryczki nie dostaliśmy do ręki, bo ponoć było jakieś zamieszanie przez święta i dotrą trochę później. No i wczoraj tkneło mnie coś, żeby poszukać może na forach innych piesków z tej hodowlii. No i natknełam się na ogłoszenie tego samego Pana, w którym pisało, że hodowla jest zarejestrowana w SWKiPR.... Nie wiedziałam nawet, że takie coś istnieje wogóle. Załamałam się totalnie, zwłaszcza, że mieliśmy zamiar naszą suczkę wystawiać na konkursach polowań, które są dostępne tylko dla psów z rodowodem FCI. Chcieliśmy też założyć własną hodowlę tych psów... teraz to mogę sobie co najwyżyżej na allegro będe mogła pieski wystawiać... Oczywiście nie mam zamiaru oddawać suni z tego powodu, ale czuję się załamana i oszukana. Wątpię, żeby istaniała opcja przepisania się do jakiegokolwiek innego związku (choćby PKF czy PKPR), co pogłębia moją frustrację.:placz:[/QUOTE] Bardzo mi przykro. Nie będę oceniać bo myślę,że w tej kwestii wiele już zostało tu napisane. Masz kundelka,który może ma w genach cechy właściwe dla rasy więc to wykorzystaj. Mnóstwo osób ze swoimi wieorasowcami trenuje różne psie dyscypliny sportowe.Może ewentualne sukcesy nie przełożą się na wartość hodowlaną suczki,ale na pewno będą źródłem budowania dobrej więzi i spełnienia Twoich marzeń o pracy z psem. Na psach myśliwskich się nie znam zupełnie,nie znam się również na środowisku zajmującym się szkoleniem psów pod tym kątem,ale na Twoim miejscu wzięłabym się w garść i psa szkoliła. Zerknij na podforum skoncentrowane na pracy z psem pod kątem tropienia/myślista [url]http://www.dogomania.pl/forum/forums/918-Szkolenia[/url] Masz informacje o szkoleniach,seminariach...może jakieś grupy w Twojej okolicy (ciężko coś konkretnego zasugerować gdy nie podałaś miejsca zamieszkania). Szukaj,trenuj,baw się dobrze i nie nastawiaj się negatywnie do psa...mimo,że kundel to możecie mieć dokładnie taką samą frajdę ze wspólnego życia jak w przypadku psa rodowodowego ZK. Czytaj o regułach dotyczących hodowania w ZK,czerp z własnych doświadczeń z suczką i niech to wszystko będzie doskonałą podstawą pod stworzenie z Ciebie świetnego hodowcy działającego pod egidą ZK. Powodzenia i pracuj,pracuj i jeszcze raz pracuj z suczką. Na szkoleniach,treningach czy spotkaniach nikt nie wymaga okazywania rodowodu.
  7. Ja już dawno przestałam wierzyć w ZK.
  8. dokładnie,to też kwestia wyniesienia pewnej kultury z domu...kiedy wracam w nocy z imprezy,to mam świadomość,że trzaśnięcie drzwiami/stukanie obcasami na klatce kiedy wkoło cicho może kogoś obudzić więc unikam takich zagrożeń. Dość jednak marudzenia :) Witamy w 2013 :) Na swoim blogu napisałam sobie całą listę noworocznych postanowiec...jak dzis na to patrze to chyba czasu braknie :P
  9. mieszkanie wynajmują od tych samych właścicieli co ja-to jest nowoczesna kamienica i tu nie ma administracji tylko pryw.właściel.Ale,że właścicele mnie lubią a za Obamką przepadają to myślę,że to załatwie... Nie zrozumcie mnie zle,to nie jest tak ze jestem sfrustrowaną babką,której przeszkadza to,ze ktos sie dobrze bawi...nie.Ja tez imprezuje i nie mam nic przeciwko w weekendy...ale w tygodniu??? Pierwszy raz mi sie trafili tacy sasiedzi,i to jeszcze jednostrzałowiec wiec kiedys jak mi puszcza nerwy to nedzie KO (knock out) :)
  10. [quote name='Alicja'] ja walczyłam z kurewstwem regularnym kilka miesięcy , Policja w ciągu nocy przyjeżdżała po 2x ,w ciągu tygodnia średnio 12 jak tylko upominała to zanim wyszli było kolejne zgłoszenie ...wesoło było , zasypiałam o 3-4 nad ranem o 5 wstawałam do pracy do dzieci ... więc jak juz szłam na posterunek to musiali się ze mną liczyc bo bywało ze nie panowałam już i przy nich zaczynałam dzwonić do wojewódzkiej komendy ...było wesoło , ale wywalczyłam ciszę i spokój[/QUOTE] no mnie dziś też puściły nerwy.zeszłej nocy imprezowałam więc nie spałam i dziś chciałam się położyć wcześniej,22.00 a debile puszczają muze na fulla,śpiewają...u mnie słychac wszystko,nawet przesuwanie krzeseł :/ leżę,przewracam się z boku na bok,kurwuję pod nosem...nie wytrzymałam.Wzięłam Obamę na smycz (przy okazji zaliczył spacer dodatkowy) i pukam do nich...gość do mnie z hasłem" że dziś sylwester"...no to się zagotowałam.Wstyd mi trochę,bo mogłam spokojniej zamiast dowalać do pieca "dorośnij"...wróciłam do mieszkania,puścili "dzieciaki" elektrycznych gitar i zaczeli nie tylko spiewac ale i skakać/stukać.Alez są ***** niepokorni...no takim szlagierem mnie :p jak dzieci w podstawówce...:) cisnienie mi podskoczylo,ale pomyslalam,ze nie dam im satysfakcji i przeczekam.Potem chyba skumali,ze idą na wojnę bo jest ciszej. Ja oczywiscie jestem juz totalnie rozespana,oni ciagle tam słuchaja muzy ale jest stokroc ciszej. Nie mam nic do imprez,ale trzeba miec na uwadze innych ludzi...ja tez imprezuje,ale jak wracam w nocy to jestem nauczona,ze trzeba szanowac innych...nie trzaskam drzwiami- takie tak czysto ludzkie odruchy. a jutro i tak zadzwonie do wlascicieli kamienicy uprzednio rozmawiajac z sasiadka,ktora mieszka naprzeciw ich mieszkania.Podepre sie tym,ze wszystkim przeszkadzaja i sa zlosliwi :) a jak sie bedzie powtarzac to im pieklo zrobie: lacznie z budzeniem ich o roznych porach domofonem i dzwonkiem. JA do dziś tak naprawdę to nie wiedziałam co to za jedni,dopiero teraz zauważyłam,że to kmioty totalne z mlekiem pod nosem :)
  11. O,dali psu jedną kosteczkę do dziamdziania [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/100_7483_zpsedf2f6a2.jpg[/url] a potem cały komplecik kosteczek :))) [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/100_7484_zps39677968.jpg[/url]
  12. tak,żeby nam się wszystkim wszystko poukładało w tym 2013 roku! boszz,jak to brzmi,że już 2013. Strasznie ten czas ucieka i zaczęłam to dostrzegać dopiero od ok.3 lat.Na studiach zawsze wydawało się,że choć zajęć co niemiara i życie intensywne to czas jakoś wolniej biegł.A teraz?Zupełnie nie zarejestrowałam listopada i października:crazyeye: a tu już styczeń. Ja sobie założyłam,że jeśli w tym roku nie zdecyduję się na ślub...to już nigdy się nie uda i umrę w samotności.:roll::mad::diabloti::evil_lol::cool3:
  13. [quote name='Vectra']z uchem to troszkę inna bajka , bo obcina się je w szczenięcym wieku , kiedy jeszcze nie jest ułożone. Więc do końca nie widać zawsze czy ucho jest fe czy cacy. Czasem wydaje się że ucho jest miód i po dorośnięciu psa ;) ucho robi się koszmarne. Działa w dwie strony ... Teraz hodowcy mają popisowe chwile , na pilnowanie uszów i wcale tak źle nie jest ..... [/QUOTE] O,a ja uważam,że np u bulli ucho jest ważne jeśli chodzi o ogólny wyraz psa.I niestety,coraz więcej wielkich,miękkich małżowin usznych,które optycznie zmieniają proporcje głowy :/ Obama ma paskudne uszy,ale głupia wierzyłam,że łeb jak urośnie to się to jakoś wyrówna.Coraz więcej szczeniaków ma uszy,które nie stają samoczynnie, albo wcale.Koszmar. a różnica między [URL]http://ingrus.net/bull/pics/medium/44/med_4ea5ac2f97e7b.jpg[/URL] a uszami mojego-ogromna :/ :( Poza tym,na bullowym forum coraz więcej osób musi kleić ucho,a ostatnio kilku psom wcale uchole nie stanęły. Nie twierdzę,że to największy problem w rasie...ale estetycznie nieco kole w oczy.
  14. [quote name='Alicja']:cool2: na buraków nie mam litości , od czego są telefony , Policja i SM ...wszyscy narzekać potrafią ,a le nikt nic z tym nie robi ...bo , co ja sie tam będę wyrychlać , każdy wiek ma swoje prawa itp ....gówno prawda .... prawa prawami a kultura zachowania , kulturą , niektórym trzeba uświadomić gdzie żyją U mojej mamy na półpiętrze wynajmują mieszkanie studenci , wczoraj przyszli zapowiedzieć ze będzie impreza i uprzedzili ze tak do 3 myślą się bawić ale też prosili , ze jakby było za głośno to mają rodzice zapukać do drzwi , poza tym , nie było sytuacji by zostawili syf na klatce schodowej , mają w sobie zakodowane że swój syf się sprząta , bo to dostali na tacy jak się wprowadzili , co do kogo należy , bo jak 75 letnia schorowana osoba potrafi zapierdalać na mopie na korytarzu to młoda 20 letnia laska tym bardziej To co mamy teraz to skutek bezstresowego wychowania i idiotycznych zachowań innych ...[/QUOTE] To nie tak,że nic nie robię..mam z nimi regularną wojnę,było zgłaszane właścicielom mieszkania,SM była ze 2 razy i nic...Ja nie jestem od wychowywania tych ludzi,najchetniej podkladlalbym im Obamowe kupska albo dzwonila po imprezie o 3 rano...:)ale ciagle zapominam:/
  15. Gratulacje ;)W pełni zasłużone zwycięstwo!
  16. Wracając z imprezy uświadomiłam sobie jak nienawidzę tej studenckiej braci w krk.:/ Napalm zrzucić i już. Wszędzie syf,wymioty na ulicy,papiery/śmieci/resztki żarcia i nie wiadomo czego jeszcze wszędzie...walająca się "ludzie" zwłoki. Jak się można tak upodlić?? Co więcej,moi sąsiedzi to totalni studenci-idioci.Sądząc po śmieciach na całym korytarzu pewnie się nawalili i łazili po kamienicy.Co za chołota...do tego,czesto robia imprezy w srodku tyg zapominajac,ze ludzie wkoło maja normlane zycie.I nie,oni nie siedza w mieszkaniu..łaza po calej klatce,siedza na balkonie i dra ryje...boszzzz,gdybym mogla strzelac:) A mieszkajace tam dziewczyny to tot.niewychowane buraki,ktore ani czesc/ani dzien dobry/czy dziekuje (gdy np przytrszymasz drzwi) ludziom w bloku.
  17. Myślę,że zupełnie niepotrzebnie rozmywacie sedno sprawy personalnymi atakami.Kwestię BAER przerabialiśmy już w "mojej "rasie i choć nie ma odgórnie narzuconego obowiązku badania,to większość psów hodowlanych jednak się bada.I to jest super.Sytuacja to nie tylko rezultata zażartych debat,konfliktów,merytorycznych dyskusji ,ale także świadomości kupujących,którzy zaczęli się tym interesować i tego wymagać.
  18. [quote name='zmierzchnica']Fakt, że mógł kazać usiąść psu, a potem pozwolić na przywitanie. Jednak odciąganie od psów szybko poskutkuje agresją czy darciem ryjka do innych... Często to obserwuję u właścicieli szczeniaków astów czy innych TTB, nie mogą się witać z innymi psami, nawet jeżeli sytuacja jak najbardziej na to pozwala. Znam już agresywnego bullka, który jako szczeniak nie miał prawa witać się z moimi psami ani z żadnymi innymi - to suńka, pogryzła ostatnio sukę z którą od małego mieszka. O rzucających się astach nie wspomnę... Nie wiem, z czego to wynika, obawiają się, że już szczyl będzie groźny bo to "taka rasa" czy może właśnie tego chcą?[/QUOTE] Mój w szczenięctwie i młodości był dopuszczany do innych psów,jeśli te wyglądały na pokojowo nastawione. A mimo tego,w pewnym okresie swojego życia zrobił się ciety na psy.Nie znam chyba żadnego dorosłego samca bulteriera,który toleruje wszystkie samce (zdarzają sie wyjątki). Teraz ludzie bezkarnie puszczają psy,które podbiegają do mnie mimo ,że sygnalizuję i proszę aby psy odwołali. Nie robię tego na złość ludziom tylko dlatego,że chce uniknąć sytuacji spięcia.Ludzie niestety tego nie rozumieją.
  19. Bardzo dziękuję za te posty. Zupełnie nie wiedziałam o istnieniu tej rasy a Ty bardzo przystępnie i rzeczowo piszesz o samych psach :D Fajnie.Dzieki
  20. [quote name='Instant']Pinczer średni już wpadł nam kiedyś do głowy i to jednak nie to... Ostatnio coraz bardziej zastanawiam się nad flatem, rhodesianem albo pudlem dużym :) Boję się tylko tego traktowania pudli jak maskotki, a nie psy z krwi, kości i zębów.[/QUOTE] Może mam mylny pogląd ,ale zawsze mi się wydawało,że pudle wymagają wiele zabiegów pielęgnacyjnych-nie przeraża Cię to?:).A pudel obcięte "wystawowo" tracą wg cały urok.:) [quote] [INDENT] z tym przytulaniem mam na myśli to że niewiele psów lubi być np w takiej sytuacji że gdy np stoją człowiek do nich podchodzi i przytula, obejmuje całego psa od góry rękami i przyciska od siebie- tak jak robia to ludzie co innego gdy pies siedzi obok człowieka i go dotyka a co innego gdy człowiek obejmuje psa, oczywiście to cecha osobnicza i pewnie są psy które uwielbiają sytuacje gdy są noszone, ściskane, obejmowane itd- ja prawdę mówiąc nie spotkałam się jeszcze z psem który uwielbiał by przytulanie w ludzkim znaczeniu sama mam psa któremu sprawia przyjemność siedzenie obok mi, opieranie sie o mnie i mizianie ale nie lubi być na kolanach i być przytulanym/obejmowanym chociaż od małego był uczony wchodzenia na kolana, plecy itd - więc nie boi się kontaku[/quote] mój jest mistrzem przytulania,nie jest najmniejszych rozmiarów,ale żeby wcisnąć się pod pachę,na kolana to potrafi się zwinąć do rozmiaru krewetki niemalże :) nigd wcześniej nie miałam psa z taką silną potrzebą cielesnego obcowania z człowiekiem.Jest słodziutki,ale z jego wagą to bywa...bolesne dla mnie kiedy nadepnie mi na rękę/nogę :) [/INDENT]
  21. [quote name='Vectra']W rasach gdzie ogon się kopiuje jest trudniej wychwycić który jest wadliwy.[/QUOTE] Moim zdaniem podobnie z uszami u astów,coraz mniej psów nosi je poprawnie i ma kształtne uchole.Ciach i nie widać.Zamiast eliminować problem to się go ukrywa.
  22. [quote name='Unbelievable']jeżeli wybierasz między różnymi grupami, to polecam spotkać się z właścicielami tych ras, lub chociaż z tych samych grup, żeby zobaczyć jak się zachowują, bo wymagania to nie wszystko, a niektóre cechy mogłyby cię wkurzać, lub zachęcić do rasy, typu terrierowy "energiczny" tryb poruszania się[/QUOTE] dokladnie. jakie 4 rasy?:)
  23. [quote name='cień_wiatru']o mnie można powiedzieć dużo- ale nie, że jestem snobką:roll: wiele osob ma rasowe psy- każdego nazwiesz snobem? co złego w tym ,że chce rasowego?[/QUOTE] Cien_Wiatru, wybacz dziewczynom,chcą dobrze bo chcą pomóć psom,a że nieco faszyzują to już "produkt uboczny" :) Myślałaś może o whippecie albo charciku włoskim?Boksery są tez energiczne.
  24. Takangor, bez złośliwości,bo nie pcham się w żadne wojenki,można gdzieś zobaczyc Twoją psią ferajnę? Jak to godzisz?5 psów?
  25. [quote name='Aleks89']NieON jest durny ,żarł i miska huknęła w piekarnik więc był brzdęk i Lucasek przyszedł ,żebym go ratował ,bo sie boi....:shake:[/QUOTE] daj go na szkołę "luzu" u Obamy.Przesypia strzały,huki,sylwestry,pierdestry...wybuch atomówki też by pewnie przespał :)
×
×
  • Create New...