Jump to content
Dogomania

Obama

Members
  • Posts

    1092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Obama

  1. a moj poprzedni post to co? nie raczysz skomentować stworzen o przecudnej urodzie??:)
  2. [url]http://i48.tinypic.com/js264z.jpg[/url] tam w tle to stos poduszek co by sprawdzić,która to księżniczka z przypowiastki o ziarnku grochu? Czy to jakaś inna konstrukcja do spania:)
  3. [quote name='asiak_kasia']jestem tego samego zdania-specjalnie z nim czekałam do wiosny :evil_lol:[/QUOTE] Co to za meduzy w banerku?Bierzesz się za hodowanie jakiś moren czy innych wodnych szkaradztw? Jeśli tak to proponuję zacząć od: [url]http://www.hotelclub.com/blog/wp-content/uploads/2008/07/fangtooth.jpg[/url] [url]http://static.neatorama.com/images/2006-10/fathead-fish.jpg[/url] [url]http://farm4.static.flickr.com/3329/3588314675_3749784b92_o.jpg[/url] [url]http://4.bp.blogspot.com/_2pSV1CBssXk/SzrQCTQK4NI/AAAAAAAAA38/SbSmFo6v8OM/s400/1126673419.jpg[/url] Same śliczności pasujące do różowego banerka :D
  4. U nas śnieg,a wczoraj wieczorem jak wracałam to taaaaak sypało,że czułam ,że dojście to domu to będzie jak zdobycie jakiegoś zimowego szczytu....:diabloti: Że tak powiem mało oryginalnie,piękną zimę mamy tej wiosny.
  5. Potwierdzam! U nas też Wasz numer strony to 666:vamp::ylsuper::cooldevi:
  6. Dosłownie jakby czytała o sobie! Nigdy więcej szczeniaka!!!!! Mnie hodowca powiedział,że to jest dominujący,rozrabiający,nadpobudliwy i niespokojny szczeniak. Nie dość,że go codziennie poduczałam różnych sztuczek to miewał chwile,kiedy miał nas w nosie.Non stop niszczył,zaczepiał,podgryzał. Co gorsza,nie pozwalał sobie na chwilę snu tzn był cholernie zmęczony,ledwo powłóczył nogami ale nie poszedł spać tylko jeszcze rozrabiał. Sąsiadka miała 4 m-ce starszego bulteriera i nie mogłyśmy wyjść z podziwu,że te psy aż tak się mogą różnić!Do dziś jak czytam na forach bullterierowych,że roczne psy śpią w ciągu dnia,albo trzeba je zmuszać do wyjścia na spacer to nie mogę wyjść z szoku. My niemalże zrezygnowaliśmy z życia towarzyskiego,bo pies zdominował nasze życie.Stany załamania miałam permanentnie.Koszmar.Do tego cholera zwinna,ciężka i jak przyfasoliła czymś w nogę...jezu,ile ja miałam obić,ran...:) Dobrze,że wszyscy to przeżyliśmy i kundel z tego wyrośl.
  7. Mój miał kilka osiągnięć w dziedzinie David'a Copperfielda. Rzecz się działa w 5 miesiącu jego życia,kiedy pod naszą nieobecność był zamykany(niestety,cierpiał na ADHD i potrafił nie spać dopóki się go nie zamknie,więc zamykanie w klatce to była jedyna metoda,żeby odpoczął). 1) Wracam z pracy,a klatka będąca w dość dużej odległości od okna nienaruszona.Klatka może i nie,ale za to zasłony jeszcze przez kilka dni wychodziły mu tyłkiem.Do dnia dzisiejszego nie wiem jak to możliwe. 2) Kupiłam psu w TKMAXX przepiękne posłanko.Ach,cudowne,mięciutkie,wielkie,przepięknie wykonane i wspaniale pasujące do wnętrza.Dzień później wracam z pracy,a w przedpokoju napotyka na miliona kawałeczków gąbeczki z materaca. Nie wiem jak tego dokonał będąc zamkniętym w klatce,że gąbka była w CAŁYM mieszkaniu. Wtedy to puściły mi nerwy i się najnormalniej rozpłakałam z nerwów.Gnojek się jeszcze obraził za ochrzan,który dostał...mam gdzieś u siebie w temacie zdjęcie.
  8. Cena przegięta jak dla mnie :shake:
  9. super ten plecak!
  10. Mój głupek też lubi klatkę,znosi tam swoje skarby,ściele sobie sam łóżeczko.Teraz np zamiast ze mną na kanapie również śpi u siebie. I to w sumie jedyny powód,dla którego wciąż trzymam tą tonę żelastwa.Gorzej,że boli mnie strasznie,że ona tak nieestetycznie wygląda,podobnie jak jego spanie.Czego się tam do środka nie położy to zaraz syf bo dziad kopie,miele,przekłada,rozkłada i to wiecznie wygląda jak pobojowisko.
  11. Też tak miałam!!!!!! Moja klatka jest rozłożona (pogięta,powyginana,bezkształtna),ale już jej nie złożę...jest tak zmasakrowana,że nie da się złożyć:)
  12. U mnie to się kiedyś zdarzyło,Obek miał fazę niszczenia więc siedział w klatce. Wracam,a tu wszystko w kupie,Obek na środku pokoju z piłeczką a klatka...hmmm....zdekonstruowana.Teraz już klatki nie stosuję po tym jak zobaczyłam,że Obamek łapie ściankę/drzwiczki w pysk i formuje sobie niczym jakiś artysta plastyk.Nie wiem czy to moja klatka była zrobiona z jakiegoś dziwnego stopu metalu czy mam psa o nadprzyrodzonej mocy:niewiem::stupid::hmmmm::hmmmm:
  13. Mapi, łączę się bólu i ja:mad:
  14. Ja dzieci nie lubię,unikam,bo całe to "titanie" , zdrabnianie przyprawia mnie o mdłości.Jakieś 9 lat temu moja siostra spłodziła syna i trochę z łapanki zostałam chrzestną. Nie żebym popadła w rozpacz,ale zachwytu o nie wzbudziło.W kontaktach z dziećmi jestem oschła,rozmawiam z nimi normalnie,tłumaczę,podsuwam ciekawe pomysły na życie. Nie przytulam,nie titulam,a jak ryczy to mówię raz " nie" i olewam. W rezultacie,uwielbiamy z D (moim chrześniakiem) rozmawiać,wysyła mi smsy,wystarczy,że powiem coś raz albo wytłumaczę i to działa. I to jest super relacja z dzieckiem,którą nie wiem jak wypracowałam,ale to działa. Młody postrzega mnie jako ciekawą osobę,która wciąż zaraża go ciekawością do świata i traktuje po dorosłemu. Siostra 2 lata temu spłodziła kolejnego,tego nie lubię:razz: Rozwrzeszczany,rozpieszczony,roszczeniowy. Siostry nie odwiedzam często,ale unikam tegoż małego RRR . Nie lubię go do tego stopnia,że nie mogę się zmusić do nawiązania z nim jakiejkolwiek relacji,olewam go a on jeszcze bardziej domaga się mojej uwagi.:diabloti: Ale przez to,że jest rozkapryszony,śliczny i wszyscy wokół niego skaczą to działa mi na nerwy....Wolę posiedzieć z tym starszym w jego pokoju i pogadać o życiu.:razz: Nie wiem co jest z dziećmi nie tak,ale one mają w sobie coż z masochistów.Im bardziej je ignorujesz i masz w nosie,tym bardziej lezą do Ciebie jak muchy do g****. W pracy czasem pojawi się u nas jakaś z dziewczyn,która jest aktualnie na miacierzyńskim albo wychowawczym. Wokół dziecka zawsze zbiorowisko,wszystkie się zachwycają,przytulają i w 3 sek mianują się ciociami.A gównażeria i tak zawsze mnie zlokalizuje na open space. Jedyną,która ma to w "d***". Lezie więc taki gnomik do mnie,wszyscy za nim i weż tu dyplomatycznie powiedz bachorowi "spier*****" z setką oczu czujnie w Ciebie wlepioną.:roll: Zawsze mówię,"cześć" i się zajmuję swoimi sprawami,ale "wirtualne sztylety" w plecach czuję jeszcze przez najbliższe kilka godzin:lol::lol:
  15. Gratulacje!!! super!!!!!!Będą zdjęcia?:razz:
  16. Pamiętam jedną sytuację,a mianowicie mijało mnie 3 panów (na oko wiek studencki).Jeden z panów na głos powiedział,że" zajebisty ten pies", na co drugi odparł "weż ,k**** przestań,ten amstaff wygląda jak kundel".:diabloti: Myślę,że w tym momencie właściciel tatusia Obamy (reproduktora z UK ,z cenionej i uznanej hodowli)powinien sobie podetrzeć pupkę imponującym rodowodem swojego pupila.
  17. oj tam,oj tam...zima za oknem,ale "słoneczna kalifornia" w sercu:evil_lol: [img]http://data.whicdn.com/images/18469206/beach-california-highway-photography-polaroid-Favim.com-218116_large.jpg[/img]
  18. nie,nie..miałam na myśli zdjęcie;)Kiedyś namiętnie jeździłam na wystawy w roli widza,teraz nie pamiętam kiedy ostatnio byłam.Zupełnie mnie to nie kręci:roll:
  19. [url]http://images43.fotosik.pl/1755/f11ec990463455c6gen.jpg[/url] To Ty? Kurcze,jakoś tak miło jak człowiek widzi osobę,którą kojarzy z forum:razz:
  20. Dzisiaj sobie zdałam sprawę,że jest jedno zachowanie mojego kundla,które mnie całkowicie rozczula... Mianowicie,Obama miewa czasem jakieś straszne koszmary- biegnie,popiskuje,szczeka,trzęsie się i cała gama dziwacznych reakcji. Uwielbiam chwilę kiedy w takim stanie podchodzę i go wybudzam "Obuś,Obuś" głaszcząc po głowie,a on otwiera oczyska, natychmiastowo zaczyna machać ogonem i w 3sek się odpręża mlaszcząc i ponownie układając się do snu na pełnym luzie. Wiem,głupie i może trudno sobie wyobrazić ten moment,ale rozkoszne jest to,że daję mu jakieś poczucie bezpieczeństwa:oops:
  21. U mnie mata samochodowa nie zdała egzaminu.Obama poszarpał i...kuniec. W rezultacie mam cały samochód w sierści,której w żaden sposób nie da się usunąć( nawet na myjni powiedzieli,że nie zniknie całkiem). Dodam również,że w samochodzie mam syf niemożliwy...ale to dlatego,że od roku obiecuje sobie,że go wreszcie sprzedam i wymienię na nowy więc nie opłaca się sprzątać:oops::diabloti::evil_lol::shake:
  22. A ja mam wszędzie daleko,czy Auchan,Tesco czy Biedra wszędzie muszę pakować tyłek do auta. Mieszkam w samym centrum więc tu głównie monopole i lewiatan. A przepraszam,mam pod nosem Plac na stawach" taki bazarek. Ale ceny tam są takie,że ...:crazyeye:
  23. [quote name='evel']Spaślak ma dzisiaj rewolucję żołądkową, dobrze, że wróciłam z uczelni wcześniej bo mogłoby nie być wesoło :diabloti: [/QUOTE] To jest ten typ niespodzianek,które są wybitnie atrakcyjne po ciężkim dniu.Wchodzisz a tu w domu smród,brud i tona sprzątania. :)
  24. [quote name='jonQuilla']buahahaha...jaka fantazja ;) kuligi i ogólnie zabawy na śniegu ja osobiście bardzo lubię, lubię zimę ale tylko wtedy kiedy jest jej czas... teraz śnieg już mnie [/QUOTE] Zima jest fajna w określonych okolicznościach,kiedy można się oddawać zimowym sportom czy zimowym atrakcjom. Piękna jest nocą w świetle latarni czy w słoneczny dzień.Ale kiedy rano przychodzi ci przed pracą strzepywać z auta tonę śniegu jak zawodowy spychacz i marznąć w różnych okolicznościach- to zimna juz jest feeeee...
  25. [quote name='Vectra']nie ma już chyba tego tematu , ale uwierz zabawa była przednia trochę i towarzystwo tu też wtedy było inne , mniej sztywne i nie profesjonalne :diabloti: dużo za późno trafiłaś na dogo ... teraz to jest nuda i nic się nie dzieje ... aż żal było iść do pracy czy spać ;) i mało co było wspólnego z psami , sztuczkami i sportami :evil_lol: pare perełek było na dogo , które dostarczały inspiracji do ciekawych dyskusji ... brzuch bolał i zmarszczki mimiczne się powiększały. teraz zostaje powspominać i czytać dalej kto wie więcej , który pies czemu za grupy , kto więcej sportów we śnie uprawia i ile kursów z psem w marzeniach zrobił ... NUDAAAAAA , nie ma schizofreników paranoidalnych z wybujałą fantazją ułańską :evil_lol: Przynajmniej kiedyś , jak gwiazda miała rozdwojenie jaźni , to była jazda bez trzymanki ... .laleczki typu kamcia14 , czy kocham cię misiu i jeszcze kilka króliczków do zabawy po prostu TU się działo na wesoło cały czas :diabloti:[/QUOTE] Mnie to chyba też ominęło:roll: Mnie w każdym razie nudzą te wszystkie dyskusji o kopiowaniu,awesyjnym szkoleniu i rozmnażaniu bezpapierowców.Ja wiem,że edukacja sredukacja...ale ileż można.
×
×
  • Create New...