Jump to content
Dogomania

Obama

Members
  • Posts

    1092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Obama

  1. [quote name='Kaaasia']Moje pręgusy w Halloweenach. Zombi [URL="http://s1110.photobucket.com/user/Kasia83/media/IMG_0303_resize.jpg.html"][IMG]http://i1110.photobucket.com/albums/h452/Kasia83/IMG_0303_resize.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] super!!!:loveu:
  2. Ta,niektórym tutaj to się chyba wydaje,że zamiast zwykłego dobka mają na drugim końcu smyczy co najmniej: [IMG]http://images64.fotosik.pl/296/f865abb22617db12med.jpg[/IMG] Dziwię się,że Was jeszcze nie zgarnęli do jakiegoś Animal Planet z tym dzikim potworem. Żenua do potęgi.
  3. [B]Ten temat nie służy leczeniu problemów natury emocjonalnej Amber. Proszę,zignorujcie ją[/B]. Ostatnie występy na forum są tak absurdalne i niepokojące co do stanu jej psyche,że po prostu żal wypełnia serce gdy się to czyta. [B]Amber,[/B] ponieważ z Tobą nie zamierzam wcale wchodzić w interakcję,możesz sobie darować usilne próby ironicznej odpowiedzi.
  4. Gratuluję ślubu :) Wyglądaliście uroczo,miło się czyta Twoje posty przepełnione radością:loveu: Meble pokaż koniecznie,uwielbiam temat dekoracji wnętrz.:razz:
  5. Zgadzam się ,tylko ost zdanie jej wypowiedzi zabrzmiało jak zarzut,że CAO rzucają się bez powodu jak ratlerki.A one nie robią tego ze strachu czy niepewności.Żle odebrałam post Marako.
  6. [quote name='marako']Widziałam, potwierdzam, że zmienia się w błyskawicę, ale z tym zagrożeniem to niekoniecznie. Ta suka, którą miałam okazję poznać rzucała się na psy o wiele mniejsze i słabsze od siebie. Oprócz jamnika, który może i lubi podpaść i wcześniej się naraził (właściciel brał go na ręce, a on przemawiał z tej bezpiecznej pozycji do jeżącej się CAO), rzuciła się też innego dnia na młodziutką suczkę miniaturkę sznaucera, spokojnie stojącą i przypatrującą się szkoleniu przy wejściu na plac (rodzinka z małymi dziećmi i sznaucerkiem przyjechała w niedzielę popatrzeć na szkolenie). Na szczęście trener stał w pobliżu i dosłownie wpadł ułamek sekundy przed tym, jak ją dopadła. Jakby nie to, że CAO była młoda i jedyna osoba wzbudzająca jej respekt to był nasz trener (a nie np. właścicielka), to nie byłoby za ciekawie. (zresztą i tak ryzykował, ale to była po prostu z jego strony natychmiastowa intuicyjna reakcja). Rodzinka i tak się od razu zmyła, dzieciak (tak z 7 lat) płakał całą drogę do auta, tak to przeżył, bo było trochę jazgotu małej, którą duża chyba jednak mocno wystraszyła, albo i drasnęła. Tak, że to sformułowanie o reagowaniu "na zagrożenie" do mnie nie przemawia, bo zagrożenie może być moooocno urojone.[/QUOTE] Ale Ty bazujesz na przykładzie jednej suki,a przecież w każdej rasie mogą pojawić się egzemplarze niepewne/niewłaściwie prowadzone/słabe. Z założenia,rasa ma określone cechy,nie znaczy to jednak,że nie pojawiają się osobniki o temperamencie dalekim od wzorca. FCI i hodowcy chyba już w każdej rasie coś spartaczyli.
  7. Ja nad swoim psem panuje,ale nie zamierzam myslec,przewidywac za wszystkich posiadaczy psow wkolo mnie.Jesli ktos sie nie stara ulatwic zycia innym to w tym przypadku ja rowniez nie zamierzam. Za pierwszym razem,wykazalam sie "empatia",ustapilam...wiec wypadalo z tego wyciagnac wnioski.
  8. Ja się dziś zdenerowałam,wąski chodnik.Panuję nad swoim psem.Znany mi spacerowicz idzie naprzeciw.Jakieś 20m przede mną,tmten pies juz zaczyna się czaić. Kładzie się na podłożu.Szczeka.Warczy.Właścicielka nie stara się w żaden sposób psa opanować, odwrócić jego uwagi. Dla świetego spokoju schodzę z chodnika i wymijam ich za autem. W drodze powrotnej to samo.Kobieta znowu nie reaguje. Tym razem postanowiłam nie ustępować.Pani się zbulwersowała,że idę tym samym chodnikiem. Podkurzona luzuję psu smycz.Pani zaczyna panikować ucieka.I co? Da się nie rozkładać na środku chodnika z rozśwcieczonym psem? Da się.
  9. [quote name='Dioranne'] On już nie jest taki mały! Zapewne z cztery kilo już waży. :evil_lol: ;)[/QUOTE] Moja siostra mi cziłkę,kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam to nie ważyła nawet 1kg. Bardzo dziwne to było uczucie kiedy trzymałam ją w ręce,pies,który mieści się w ręce?? Mój chyba po porodzie był większym klocem :) Co do wystaw,mój był wystawiany,ale nie przeze mnie. Mnie to nie pasjonowało,szczególnie,że kiedy zrobił się cięty na inne psy,cięzko mi było wyobrazić sobie sytuację gdy inny samiec wchodzi mu niemal w zad a ja mam ufać,że utrzymam go na ringóweczce :) Za to z suczką ?Wstawiałam tu gdzieś zdjęcia- relaksik,świetnie się ją wystawiało.
  10. Ludzie,opanujcie się! Nie wypowiadajcie się o rasach,o których nie macie pojęcia.!!! Polecanie TTB jako niewymagających ruchu,niekłopotliwych piesków jest pomyłką. Bierzcie odpowiedzialność za pisane w tym temacie słowa,ktoś może naprawdę podjąć złą decyzję względem rasy!!! A osoby,które wciąż proponują te same psy,albo psy znalezione w wikipedii powinny dostać bana.
  11. Kayra cudowna! Prześliczne masz psy i jesteś z mojego rodzinnego miasta :) Same zalety :)
  12. ładne zdjęcia. :) pies też rozkoszny:D
  13. [quote name='ann1gorszapolowa']Fakt, trollowanie w internecie to już ostatni poziom... :)[/QUOTE] Ale to,że nie rozumiesz pewnych poruszanych kwestii nie świadczy źle o osobie poruszającej ów tematy,to świadczy wyłącznie źle o Tobie. Nie martw się,nie poczułam się urażona,wszakże często atak jest reakcją obronną wobec rzeczy,których luzie nie pojmują. Dziewczyno! Obudź się!Świat nie kończy się na forum! Dyskusja trwa na forum,ale dotyczy świata realnego,nie tylko postów na forum. Ale żeby tak hodowca?Wstyd. I tym pozytywnym akcentem zakończę dyskusję.
  14. [quote name='ann1gorszapolowa']Acha...w takim razie mam gorącą prośbę, przestań trollować w tym wątku![/QUOTE] Wybacz,poniżej pewnego poziomu rozmowy nie schodzę.
  15. Trzymam kciuki za debiut wystawowy:cool3:
  16. [quote name='Pani Profesor']idąc tym rokiem rozumowania - ja nie oglądałabym rasowych szczeniąt, żeby się nie napawać, skoro wiem, że są cenowo poza moim zasięgiem - wybrałabym wówczas mieszańca 'w typie', np. ze schroniska, a idąc torem obuwniczym - buty 'w typie', np. z lumpa :)[/QUOTE] Ale aby poznać cenę musisz o nią zapytać- tylko o to mi chodziło. Wiesz,może szczeniak jest za 2000 a może za 4000?.Trzeba zapytać by wiedzieć.Nie rozumiem co tutaj wymaga tłumaczenia. [quote name='"PaniProfesor"'] a odnośnie Twojej - Obama - uwagi, że większość normalnych ludzi uważa, że płacenie tyle kasy za psa to absurd, to uważam, że jest wręcz odwrotnie - populistyczna opinia, jak dla mnie, brzmi właśnie tak, że "rasowy, to drogi". i jakkolwiek to jest durne i nie ma przełożenia w rzeczywistości (np. w pseudo), to wg. mnie w umyśle Kowalskiego jest właśnie zapis, że "na takiego to trzeba kasę wyłożyć".[/quote] Nie widzę absurdu. Przeciętny Nowak myśli,że rasowce są drogie i już.I ja dokładnie myślę tak samo,ceny szczeniąt są nieproporcjonalnie wysokie do średnich zarobków. Hodowcy będą windować ceny,a pseudo będzie cieszyło się ogromną popularnością.Tak to zadziała. Dodajmy jeszcze,że wiele hodowli ZK priorytety ma dokładnie takie jak pseudohodowcy a i rasowe psy chorują,umierają... Dla mnie temat zamknięty,nie ma sensu dyskutować o oczywistościach.:cool3: Teraz jest popyt na psy,wiele osób ma po dwa,trzy.Jest moda na psi świat i wszelkie związane z nim aspekty,moda zapewne minie i psy przestaną się sprzedawać bo rynek się nasyci.Już obawiam się o losy tych wszystkich wyprodukowanych bezmyślnie psów.
  17. A czy ja piszę o wątku?To była ogólna uwaga. Czasem kontekst jest szerszy.Powstrzymaj się zatem od mało zabawnych żartów i uwag,które nijak się mają do moich wypowiedzi.
  18. Instant,dzięki.:cool3: Chodziło mi wyłącznie o to,aby hodowcy z większą tolerancją podchodzili do pytań o cenę i nie skreślali nikogo gdy jako pierwsze pytanie pada to o cenę. Po co mam ekscytować się samym szczeniakiem,słuchać o cudownych rodzicach jeśli cena malucha jest poza moim zasięgiem? Przecież to logiczne.Nawiązując do obuwniczego przykładu,nie przymierzę butów do biegania za 800 zł aby napawać się tym jakie są doskonałe technologicznie, jeśli na buty mam przeznaczone maks 200zł.Po co się zadręczać? :) Zresztą,coraz częściej szczeniaki z hodowli ZK to też loteria.Ale nie będę się rozwodzić na ten temat. Peace! :)
  19. Ja się nie dziwię,że nabywców interesuje przede wszystkim cena. Nie dajmy się zwariować,ale większość hodowli za szczeniaka życzy sobie średnio równowartość jednej czy nawet dla niektórych dwóch wypłat.Cena jest nieproporocjonalna do zarobków, więc naturalnym jest,że przy planowaniu takiego wydatku trzeba inaczej gospodoarować rodzinnym budżetem. Uważam,że przesadą jest cena szczeniaków ...i oburzenie hodowców,że są tańsze alternatywy (pseudo).Większość normalnych ludzi nie widzi zasadności w płaceniu za psa takiej forsy.Ja zresztą też.
  20. Ja mam wrażenie,że psy zrobiły się modne.Bardzo często w knajpach na Kazimierzu widzę właścicieli z czworonogami.Super,podoba mi się ten trochę hiszpański styl lunchowania ze znajomymi i psiakami. Tylko...jakoś u nas to nie idzie w parze z ogólną kulturą dbania o właściwe zachowanie psa w przestrzeni publicznej. Jeżeli idę z psem do "ludzi".to niech nie będzie to pies upierdliwie biegający między stolikami i zaczepiający ludzi.a jak się zwróci uwagę to "przecież nic nie zrobi". Spoko,ale nie każdy musi lubieć psy.:cool3: Ja lubię,ale nie jeśli siedzę w restauracji i biega mi kudłacz,który się ślini,leni i jeszcze mnie napastuje.C'mon. Że o psach puszczanych luzem nie wspomnę.
  21. Mój pies średnio lubi obce psy. I jeżeli widzę luzem biegnącego psa,który ma w nosie odwołania właściceli to wiem,że będą dymy. Wczoraj mnie zdenerwowała kobieta,szła z westem i sheltiem,oba miały ją w nosie co zauważyłam po tym,jak zaatakowały idącego przed nami na smyczy psa.Psy dostały totalnej furii,ujadały.Więc złapała oba,odczekała aż tamten pies odejdzie i je...puściła (widząc mnie na horyzoncie). Oczywiście,widzę,ż weścik biegnie do mnie więc wołam aby zawołała pieska. Ona woła,pies startuje do nas i ma ją w nosie. Ok,panuje nad moim,ale jeśli jakiś podbiega i próbuje nas użreć to czemu ja mam się użerać z mooim coraz bardziej podkurzonym i jej ujadaczem? Kobieta nieśpiesznie "zaraz go wezmę". Mówię zatem,że ja zarasz popuszczę smycz mojemu ... dopiero wtedy nabrała tempa. Na odchodne powiedziałam jej,że nie powinna psów puszczać jeśli nad nimi nie panuje.Dla ich własnego dobra.Pani odpowdziała "przecież nad nimi panuję".:cool3: Powiedziałam pani,że jeśli jeszcze raz jej pies wystartuje do mojego to puszczę swojego bulteriera luzem.Chamsko?Trudno.
  22. Ta sucz jest podobna do naszej husky'iej.Bardzo ładna. Niestety,w wieku 9 lat musieliśmy ją uśpić,ponieważ miała zaatakowane rakiem niemal większość narządów.:shake:
  23. Jest forum boxerów,są tam i pieski do adopcji i zapowiedzi miotów: http:// forum. boksery. pl/ (wstawiłam spacje,ponieważ panuje tu swoista cenzura) w fundacji "boksery w potrzebie" jest mnóstwo suczek.
  24. [quote name='Berek']Ale w tej chwili ta kontrola spadła do zera - tzn. jeszcze czasem działa (często głupio) gdy chodzi o bardzo zwykłych, szeregowych członków związku; święte krowy z układu są de facto nie do ruszenia. Wiedza o genetyce, fizjologii, biologii.. daj spokój, grzebanie w rodowodach a potem jazda do Włoch na krycie do psa którego ludziska znają wyłącznie ze zdjęć nie mając pojęcia choćby o jego charakterze owocuje tym, co mamy: pogarszającą się jakością psychiki chociażby... No ale "szczenięta z unikalnego skojarzenia", tralalala... :cool3: Rozumiesz: ja marzę żeby akcja r=r odzwierciedlała stan faktyczny. I żeby te wszystkie szlachetne w swym zamierzeniu wypowiedzi NAPRAWDĘ oddawały rzeczywistość. Która jednak... skrzeczy. Uderzył mnie ton pogardy, który się pojawił w tym topiku - ę, ą, jakie ludzie głupie, kupują psy byle tanie... I nawet nie umieją powiedzieć po jakich rodzicach! Fi donc! Sami strzelamy sobie w stopę, nie widząc potrzeb tzw. przeciętnego Kowalskiego. Który chce mieć psa pewnej rasy, nie zapłacić za niego równowartości swojej pensji (rozumiem, że to straszna herezja, ale ludzie tak mają - i do końca się im nie dziwię, zważywszy że za równowartość swojej pensji w razie czego też mogą się spodziewać niezbyt miłych niespodzianek...), nie jechać po szczeniaka czterystu kilometrów i tak dalej. Rynek nie znosi próżni - stąd odpowiedział na te potrzeby. Odpowiedzią ze strony środowiska ZK powinno być przemodelowanie własnych zachowań i ofert, a nie nawoływanie do coraz głupszych restrykcji i podejmowanie głupawych akcji. :shake: W końcu populacja psów tzw. rasowych bez rodowodu nie wzięła się znikąd - to odpowiedź na wieloletnią (kretyńską) politykę ZK ze słynnymi "pierwszymi sześcioma z miotu". Czyli już widać, że długofalowo to zarządzenie stworzyło nam teraz sytuację, jaka jest.[/QUOTE] Bardzo dobry post.
×
×
  • Create New...