-
Posts
1092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Obama
-
a propos wegańskiego smalczyka dla leniwców, poobno jest wegan [img]http://www.ztkruszwica.pl/user_files/aktualnosci/3D_SP_z_ziolami_ogrodowymi.jpg[/img] [url]http://www.ztkruszwica.pl/pl/aktualnosci/smakowita-pajda[/url]
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Obama replied to omry's topic in Foto Blogi
Twoje przyszłe maleństwo?:cool3: -
[quote name='klimejszyn']byłam dzisiaj - z szelkami nie chciałam ryzykować, bo go do norwegów nie umiem zmierzyć. obróżki były tylko dwie - za małe :( ale dorwaliśmy kurtkę :D byłam w raju, jak zobaczyłam wreszcie dużo ciuchów dla większych psów - już drugą udało nam się w tk maxx kupić. zazwyczaj są tylko małe. ta była jedna jedyna, wzięłam ze strachem, bo nie ma regulacji.. ale idealna w klacie jest :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/14/txtg.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/scaled/medium/14/txtg.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Ile to kosztuje?
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
Na forach bulowych w kontekście gonienia ogona mówi sie ogólnie o CDA właśnie.I Nie przeklejaliśmy informacji z netu,a jedynie bazowaliśmy na obserwacjach naszych własnych psów. Na forum z adopcjami bulterierów była swietna dyskusja behawiorytsów posiadających równiez bulle(niestety,ta czesc forum jest chyba zablokowana dla niezalogowanych). Wniosek był taki,że wszystkie dziwne zachowania bulterierów właściwe dla tej rasy li i jedynie ( tzw "zawiechy" czy "godziny świni"),choć wydają się rozkoszne,to tak naprawdę są rezultatem zaburzeń u tej rasy. Niestety,większosć znanych mi przypadków bulli z CDA kończyła po tamtej stronie tęczy. EDIT A kto zobaczy psa z CDA ,w amoku goniącego własny ogon,w 100% bedzie wiedział,że to nie jest tylko swietna zabawa.To jest bardzo specyficzny stan. Wcześniej będąc bardziej zaangażowaną w adopcje,nie raz i dwa wiozłam takiego bulla na sprawdzenie.Straszny widok i czasem dziwię się,że mnie się nic nie stało. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
:loveu:[quote name='Martens'][B]Obama[/B], bo Ty masz bulteriera, a to kosmita nawet wśród TTB :evil_lol: A fiksacja terrierów, bullowatych też jak najbardziej, też wg mnie jest czymś normalnym, bo tego wymagała od nich praca: 100% skupienia i determinacji na celu. I ciężko wyczuć, w którym momencie ta fiksacja jest jeszcze normalną cechą rasy, a w którym patologią. W bullterrierach w USA opisano chyba swego czasu jakiś neurologiczny syndrom związany ze złą gospodarką cynkiem czy miedzią, i objawiający się właśnie takimi kompulsywnymi fiksacjami jak gonienie swojego ogona czy czegoś innego, czub na punkcie jakiegoś przedmiotu, itd. Z tym, że takie psy nie dawały się odwołać, wyciszyć, zająć czymś innym; one robiły to non stop, dopiero wyciszanie farmakologiczne pomagało. Wg mnie dopóki pies potrafi w porze odpoczynku się wyciszyć i odpoczywać, a przerwanie jakiejś czynności i zabawy nie powoduje armageddonu, to jest ok. No ale ta granica jest cienka i elastyczna.[/QUOTE] jeszcze pitbulle w zyciu mym są,ale to zupelnie inna para kaloszy niz bulle.:loveu: a to co piszesz to masz na mysli CDA? To jest zaburzenie,wiem,widziałam wioząc jednego adopciaka. Niestety,musielismy go uśpić. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
Mnie się trafiają jakieś dziwne TTB. Maksymalnie jarają się tym co dzieje się wkoło,a wczoraj mój kundel chciał upolować kaczuszki pływające na Wisełce. Wszystkim się podnieca tak samo,gryzakiem,pieskiem i zapachami w lesie. Wyprawy do Puszczy Niepołomickiej zawsze dają mi wrażenie,że mam jakiegoś myśliwskiego. Gryzak i piłka dość szybko go nudzą. Tyle tylko,że ja z psem nie pracuję. Nie mam ciśnienia robienia pińcet rzeczy z psem. Za dużo mam ciekawszych rzeczy do robienia,a pies nie jest moja pasją tylko towarzyszem. Aczkolwiek, nie przyszłoby mi do głowy negować działań innych jeśli ci,poświęcają cały wolny czas psu. Mam też w nosie co ktoś uważa na temat mojego życia z psem :cool3: Nam jest mega dobrze :diabloti: edit. no i mój pies ma ostatnio bardziej intelektualne rozrywki: hazard,gry planszowe,cygara i mamona:razz: [URL]http://images61.fotosik.pl/333/28f14d034c325fd5med.jpg[/URL] -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
Psy zupełnie inną energią reagują na te same zadania na spacerach a zawodach. Przykład naszej pitbullki,zawsze podekscytowana i skoncentrowana jak z nią ćwiczyliśmy. Na zawodach, obecność krzyczących ludzi,psów= lepsze osiągnięcia. Świetnie motywowała się widząc inne psy podczas konkurencji,niemal wyła i się wyrywała aby móc już wystartować. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
Z jakiegoś powodu nie wyświetla się zdanie,które dopisałam w poprzednim poście. Nie musiałam skasować galerii,a jedynie chciałam ponieważ m.in przestał mi odpowiadać panujący tu klimat (dlatego znacząco ograniczyłam tu ilość wypowiedzi). Zupełnie nie wiem co to ma do obiektywizmu. To zapewne jakaś pokrętna logika z poziomu stałych czytelnków portali jak kwejk,wiocha czy im podobne. Rozumiem,że nie odpisujesz bo konsultujesz i komponujesz wielce bystrą i dowcipną wypowiedź. Ale,ale ...nie trudź się. Jednak nie zamierzam Ci poświęcać swojego czasu, bez względu na urojone teorie,które się zaraz pojawią sygnowane Twoim nickiem. Bużka! -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote]Ty jesteś za to taka obiektywna, że aż galerię musiałaś skasować :diabloti:[/quote] A co to ma do rzeczy? Nie musiałam a chciałam. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Obama replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Ja tam w ogole nie kumam o co tu się licytować i jakie ma znaczenie kto w ilu zawodach brał udział. Dla mnie ważne, że pies ma fun, ja się dobrze bawię i ogólnie lubimy to co robimy. A co kto i jak to juz sprawa drugorzędna. Widać nie mam parcia na bycie fajnym, shame on me :shake:[/QUOTE] Jesteś nieobiektywna, to Amber wmawia a_nusi,że jej sposób spędzania czasu z psem jest nudny. Ja ogólnie z Amber nie dyskutuję,ponieważ uważam,że to musi być jakiś bot,inaczej nie jestem w stanie wytłumaczyć jej pozbawionego sensu miotania się po wątkach i próbie zdeprecjonowania niemal każdego (kto aktualnie jest poza kręgiem osób akcetujących jej zaburzenia). To,że Twoja koleżanka popadła w stan,który leczy się farmakologicznie nie musi znaczyć,że powinnaś iść w jej ślady. Bądź proszę obiektywna. -
[quote name='Pysia']Waży więcej, ale temperament niufki mającej ponad 11 lat a temperament bullka to dwie bajki ;) [/QUOTE] słuszna uwaga :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja siostra ma cziłkę i muszę przyznać,że jest to ogromny temperament ukryty w maleńkim ciałku. Bardzo miłe zaskoczenie bo miałam dość negatywne wyobrażenie o tych maleństwach. Niestety,pieski te często są "tłumione" przez niepoważnych właścicieli,którzy traktują je jak chomiki a nie jak pełnoprawne psy,którymi są. Najbardziej przerażająca jest próba traktowania tych psów niczym zabawki czy ...gryzonie.Słyszałam pomysły o kuwetach,torebeczkach itd. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to to,że mój bulterier kompletnie nie potrafi się z tą suczką bawić.Nie potrafi się przystosować do jej delikatności i niewielkich rozmiarów :shake: Dlatego mają zakaz zabaw :roll: Może jednak żyjąc razem nauczyłby się nieco obycia.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja za to uwielbiam się włóczyć po knajpach.Śniadanka i obiady w weekendy zawsze na "mieście". Jestem leniuchem ,który nie znosi gotowania, więc to jest działka TZ albo...kucharzy w restauracjach:razz:
-
Ale mnie ominęło:crazyeye: Dawno już przestałam uczestniczyć w tego rodzaju dyskusjach,bo nie mam potrzeby analizowania publicznie co jem i dlaczego. Szczególnie,że tak wiele osób ma potrzebę krytykowania życia innych,szczególnie innych,bo przecież nie ich własnego żywota.:razz: Jak żyję,co jem -to jest wyłącznie moja sprawa i skoro usilnie nikogo nie staram się przekonać, ewentualnie pouczać, to oczekuję dokładnie tego samego. Dyskusje na poważne tematy,szczególnie na forach internetowych są pozbawione sensu, ludzie za klawiaturą uzyskują +100 do cwaniactwa i odwagi, ciętymi ripostami sypią jak z rękawa :razz: Rzeczywistość najczęściej okazuje się inna,zwłaszcza w przypadku tych wielce "dowcipnych", "wszystkowiedzących" i "wyluzowanych". Mój jadłospis i życiowe wybory to moja sprawa.Jeśli ktoś jest spragniony wiedzy,znajdzie właściwe źródła. Zresztą,w większości tego rodzaju dyskusji wcale nie chodzi o zdobycie nowych doświadczeń,tylko udowodnienie,że "moje jest mojsze". A zabawy rodem ze świata mizernych i zakompleksionych twardogłowych przestały mnie bawić dobre kilka lat temu. Misja edukacyjna już straciła na atrakcyjności. Tu na forum juz dawno przestałam udzielać się w dyskusjach.Poziom jest tak abstrakcyjny i przerażająco niski,że po prostu szkoda marnować czasu. Ale całkiem miło się czyta usilne starania niektórych osób dowiedzenia inteligencji i poczucia humoru.Starania,bo ludziom autentycznie posiadającym te cechy przychodzi to naturalnie:cool3: Dlatego piszczcie,piszcie bo prziecież z dziką rozkoszą wszyscy cicho podczytują targowisko próźności,a w wielu przypadkach stadia upadku ...inteligencji.:diabloti: Zatem moi mili,ataken! Dawajta! Macie nowy post do skomentowania :cool3: A ja sobie pocichutku się pośmieję:razz: Bo komentować nie zamierzam nic:loveu: :cool3: A poza tym,jest piątek! Piątuuuuunio,piąteczek:multi:
-
[quote name='motyleqq']sorki :evil_lol: a co takiego Twoi znajomi mówią?[/QUOTE] Generalnie jak się zaczynają rozmowy o dzieciach to się ulatniam :) Wiem jednak,że wielu lekarzy bardzo kategorycznie,a czasem nawet agresywnie wypowiada swoje anty-wege poglądy wobec kobiet w ciąży.Słyszłam nawet o gościu,który twierdził,że moja znajoma świadomie krzywdzi siebie i przyszłe dziecko.
-
czyzbys mi zle zyczyla??:razz: NEVER!:diabloti: Jeszcze jeden pomiot szatana na swiecie podobny do mnie? Ludzkosc moglaby tego nie zniesc:evil_lol: Ale jesli chodzi o weganki w ciazy,70% moich znajomych to weganie w wieku reprodukcyjnym. Ileż się człowiek nasłucha:shake:
-
Weganka w ciąży...też łatwo nie jest. Oj nie.:placz:
-
ja tam lubie weganskie rarytasy kupic gotowe w sklepie.moj tz mowi,ze nadrabiamy po tym jak wiele,wiele lat musielismy wszystko sami robic i to jeszcze nie majac nic pod reka:razz: Marze,ze moje dziecko pojdzie kiedys do szkoly gdzie w kantynie bedzie opcja weganskiego jedzenia.Choc poziom kulinarny w szkolach to chyba dno.Szczegolnie sklepiki szkolne przesiakniete gazowanym,cukrem,czipsami i innym szitem.Zero owocow.
-
Teraz świat jest bardziej przyjazny dla wege. Kiedy zaczynałam z weganizmem kilkanaście lat temu to tak naprawdę bylo bardzo ciężko.A o zamiennikach czy tofu można bylo pomarzyć.Mentalność ludzi również była zdecydowanie inna i bardzo negatywne komentarze były na porządku dziennym. Teraz? Otwierają się wszelkie punkty gastronomiczne wyłącznie z potrawami wege (nawet cukiernie),są sklepy ze zdrową żywnością ( a także te wysyłkowe gdzie można zamawiać przeróżne rarytasy),nawet w osiedlowych sklepach coraz częściej znajdują się jakieś sojowe produkty,nie mówiąc o marketach gdzie są już półki ze zdrową żywnością. Są wege festiwale,cateringi (ślubne),w większości "normalnych" knajp jest również część menu poświęcona wege potrawom. W necie jest multum miejsc gdzie można zaczerpnąć wiedzy czy przepisów.Że nie wspomnę o tym,że idę do sieciowej kawiarni Coffee Heaven i nikogo nie dziwi,że proszę o kawę z mlekiem sojowym i taką też pianką. :diabloti: Ludzie słysząć o wege też już nie strugają kołków i nie chcą palić na stosie:diabloti: ps, pamietam jak wiele lat temu,majac juz spory staz wege pojechalismy do UK do znajomych. Mina przyjaciol (anglikow) na widok naszych ekstatycznych uniesien po zjedzeniu weganskiej pizzy,weganskich lodow i weganskich kabanosow...bezcenna
-
Ja raz niestety byłam świadkiem kiedy pies mojego TZ dorwał sie do psa,który wdarł się na teren.Nigdy w zyciu nie chciałabym tego widzieć znowu. Naprawdę. Dlatego też,kiedy ktoś mi mówi,że ma agresywnego psa,a jednoczesnie wrzuca zdjęcia ze spacerów gdzie pies biega luzem to dla mnie...żaden to agresor.
-
[quote name='FredziaFredzia']N&N, hodowlę mam, a raczej przydomek, ale bez suk. :lol: Jakbyś chciała coś więcej wiedzieć o BF zapraszam na PW, odpowiem na tyle na ile potrafię (a sporo musiałam się dowiedzieć ;) )[/QUOTE] A planujesz hodowle?Wydaje się,że masz zdrowe podejście do BF więc to by pewnie była ciekawa odmiana w światku tej rasy:razz:
-
[quote name='Unbelievable']omatko. Jak ja lubię, jak na temat szkolenia próbują się mądrzyć osoby, które z tego co same piszą, wcale tego szkolenia i psa nie rozumieją ;) tak jak nie rozumieją co znaczy awersja, wzmocnienie pozytywne, wzmocnienie negatywne, i inne takie, różnica między psem nadpobudliwym a rozwydrzonym, nie znającym granic i nie potrafiącym się wyciszyć samemu, różnica między psem uciekającym bo nikt nie nauczył go właściwie przychodzenia na zawołanie, i w sumie to nie mającym więzi z właścicielem, a psem uciekającym bo nie może wytrzymać, różnica między PRACĄ a robieniem głupich sztuczek, między właściwym używaniem kolczatki, a używaniu na oślep bez odpowiedniej wiedzy (i piesek nie reaguje bo to nie metoda dla niego! :< ), et cetera. Kurdę, chyba za dużą swobodę na tym forum wprowadzono w jakiś sposób :diabloti: nie pamiętam żebym ja się w takie dyskusje wcinała jak Gram miał rok czy dwa lata, i dyskutowała o PRACY i AWERSJI, chyba mimo 15 czy 16 lat miałam więcej pokory : P i jak mi ktoś coś mądrego pisał, to chociaż się nad tym zastanawiałam, z resztą nadal tak jest ;) przy czym nie mówię, że ja jestem mistrzem świata, i rozgryzę wszystkie umysły :grins: gdyby tak było, to już bym swoją szkółkę zakładała. Po prostu lubię rozumieć z czym mam do czynienia na co dzień.[/QUOTE] ...:thumbs:...