-
Posts
1703 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rebellia
-
A co tam u pekińczyka? Ma już domek? :)
-
Tośka cieszę się że jest już lepiej. Mi się wydaje, że pies może żyć tak długo dopóki zycie nie przynosi mu wyraźnego cierpienia i bólu. Mieliśmy kiedyś sukę, któa miała nowotwór, abrdzo cierpiała, mimo silnych leków popiskiwała z bólu, zdecydowaliśmy się ją uśpić. Warto postarać się, aby pies godnie żył, ale nie wolno także skreślać mu życia z powodu starości... Jeśli fizycznie nie cierpi, jeśli go nie boli i nie wegetuje to nie widze podstaw, aby tylko wiek i niedołężność skazywały go na uśpienie. Gdyby jednak faktycznie np wyraźnie cierpiał z bólu, to sama musisz sobie zadać pytanie, czy życie dla niego to radosc czy koszmar... Dużo zdrowa życzę... i pozdrawiam krajnkę ;-)
-
Hej dziewczyny My polowałyśmy na sukę w Żmigrodzie, jeśli podchodzi do jedzenia to super, jeśli nie to można zoganizować jakąś siatkę, grunt tylko, żeby nie przepłoszyć jej jeszcze bardziej i uważajcie przy łapaniu, bo np Zuczek kłapał ze strachu na wszystkich tak, że trzeba mu było wczesniej podać sedalin w mięsie* * ten sposob jest dobry o ile macie sukę na widoku, bo jak np pogna w zboże i tam zaśnie to będzie problem
-
Zamach na swoje pochodzenie ;) a poważnie - mojego Tzeta pies kiedyś pobgryzał okładkę (na szczęście plastikowa była) od indeksu :) do wewnątrz się nie zdążył dobrać
-
Mariee, nie wiem czy dokładnie czytałaś wątek. Suka jest tak zestresowana, że nie ma szans normalnie dawac jej leków (chyba, że tabletek, ale ona ma chore uszy i mui dostawać maści). Zastrzyki są też podawane, ale ograniczane do minimum, gdyż Żabcia bardzo źle to znosi (reaguje agresywnie). W poniedziałek będą wyniki badania krwi, to będzie można powiedzieć coś więcej. Dziś zostały uszy oczyszczone pod narkozą, jest w nich nadżerka, co mówi samo przez się :(
-
Krajka placze i prosi o dom-nie doczekala-nie zyje...
rebellia replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aha, dzieki za odp. -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
rebellia replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Madzia masz już neta? Udało się coś załatwić? Ja siedzę u Mosii właśnie i piszę (u mnie jak widac w podpisie nadal bez zmian). -
Krajka placze i prosi o dom-nie doczekala-nie zyje...
rebellia replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Red - daj spokoj. Nie jestes tu od wczoraj, zebys pytała jak jet w innych schroniskach. Chyba najlepiej jest pojechać i się wywiedzieć. Skoro piszesz, że nie możecie wprowadzac zmian, to znaczy, że co? Że nadal wolontariat ma związane ręce? Jeśli tak to o d... rozbij takie zmiany. Wszyscy rozumiemy, że zagryzienia się zdarzają; wiadomo, że tak jest i być przy przepełnieniach będzie. Najważniejsze, aby starać się w miare to ogarnąć; jeśli jednak z góry pada założenie, że wolontariusz nie może nic, to ja się pytam gdzie ta super współpraca o którą było tyle walki? Bo chyba o to też chodziło...? Opisywanie półsłówkami miałyśmy przez wcześniej miesiące - więc może lepiej zacząć od napisania wprost co się zmieniło, a co nadal jest jak było. Przynajmniej część dogomaniaków będzie miała jakieś zielone pojęcie. Ja nadal pamiętam Rikusia i inne biedne radomskie szczeniaki i nie zapomnę... dlatego też chciałabym wiedzieć jak jest... -
Witam Generalnie mówiąc jest źle. Zapanowała u nas totalna żałoba :( Może opiszę dokładniej co się działo. W trakcie wizyty w schronisku zauważyłyśmy przeraźliwie chudą bokserkę... Wszystkie psy w tym schronie sa na prawdę w dobrym stanie, tylko ta jedna taka kompletna bida. Co było robić? Trzeba było wyciągać. Minęło 5 minut i Żabka siedziała z nami w aucie. Pojechałyśmy do weta. Okazało się, co zresztą było widać, że suka jest w tragicznym stanie. Stan ogólny jest fatalny - gorączka 39,5; uszy z ropą i krwią w środku, ogromna niedowaga, ogólnie strzęp psa. Sunia została na noc w lecznicy co było jedynym racjonalnym rozwiązaniem. Musi być pod opieką przez 24/h. Nie znaczy to, że już wychodzi na prostą. Jutro czekają ją poważne badania pod narkozą, gdyż inaczej się nie da (gryzie z bólu, poza tym jest przyjazna). Generalnie mówiąc Mosii jest załamana a ja z nią :( Wrzucamy zdjęcia...
-
Witam, poniewaz jestem bez netu :placz: mam prośbę, czy mógłby mi ktoś wysłać na maila rebeliantka(at)poczta.fm wiadomość, czy doszły moje pieniążki za koszulkę? :) Z góry dziękuję PS Jutro ma wreszcie przyjść monter z TP SA :angryy: :angryy: :angryy:
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
rebellia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Elo, elo :) Trzymać kciuki, Mosii dzwoniła, jedzie zawieźć Pelusia do nowego domku (bodajże w Ostrowcu, o ile dobrze pamiętam). Więcej info nie udzielę, poza tym, że kciuki potrzebne, Mosii zapewne sama napisze, jak już się dorwie do netu. Pozdrawiam ;) -
[quote name='Ludek']Nie mam czasu szukać tegą wątku. Mogę prosić o link?[/quote] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28136"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28136[/URL] proszę
-
Co u Orlneki, ktoś wie?
-
Tak Behemot ma rację, poza tym można kupować takie pieluchy jak dla dorosłych ludzi, tylko nie wiadomo czy piesek to zaakceptuje.
-
[quote name='malawaszka']boże ja mam od razu okropną wizję czarnego rynku handlu psimi częściami zamiennymi :-( :oops: w Pl wszystko jest możliwe :angryy:[/quote] Założę się, ze nitylko w Polsce i kto wie czy już tak nie jest :roll: :-(
-
[quote name='ulvhedinn']Widawa całkiem czysta:evil_lol: ale do Odry to bym raczej nie wlazła...[/quote] A do fosy? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
:offtopic: czy doszła może już kasa za moją koszulkę? :) Rozumiem, że do odebrania będzie na miejscu? :)
-
Jestem abrdzo ciekawa czy są jacyś hodowcy w Polsce, podejrzewam, ze słono trzeba za takiego pieska zapłacić