-
Posts
838 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zu
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzieki to chyba jest właśnie to, bo jak napisałam wyżej najczęściej jej się zdarza po piciu lub jedzeniu... no to się trochę uspokoiłam, bo moja Fanta, która odeszła w wieku 9 lat na raka płuc też tak się krztusiła jakby jej coś utkwiło w krtani no a potem się okazało, że to rak, więc już się bałam, że nie jest dobrze :shake: -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ona najczęściej tak kaszle albo po piciu lub jedzeniu, czasem po spacerze kiedy wraca do siebie na posłanko albo tak znienacka jak się porusza na posłaniu -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Buba coraz śmielsza w domu, niestety dalej się tak dziwnie krztusi jakby coś chciała wykrztusić, więc chyba jutro weterynarz:shake: ..joaaa, a wg Ciebie co to może byc z sercem, że tak się krztusi? Mam nadzieję, że nic groźnego, my nie przewidujemy, żeby startowała w maratonie więc nawet jak serduszko ma słabe to chyba ma szanse jeszcze trochę pożyć??? Cezar też coraz spokojniejszy więc mogę zająć się swoimi sprawami bez obawy, że będzie awantura myślę, że jutro będzie jeszcze lepiej czy ktoś zna jakiś cudowny patent na odleżyny???? -
super że są takie schroniska jak to mieleckie!!! super, że są takie osoby jak Ulka-Aga, Andzia, Pajunia, Erka, p. Dorota, które gotowe są na wszelkie trudy i poświęcenia po to tylko żeby jakiś psiak znalazł domek!!! naprawde jest to budujące pośród tego całego psiowego nieszczęścia ja jak tylko będę w stanie to będę dalej starać się wspierać schronisko, narazie z racji nowego nabytku (Buba) muszę trochę "zacisnąć pasa"...
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bubencja już dzisiaj jest "lepsza", nadal dużo śpi ale z własnej inicjatywy podejmuje wycieczki po mieszkaniu, Cezar trochę spokojniejszy...chwile grozy są głównie w przejściu do kuchni i w korytarzu bo tam wąsko...dzisiaj znowu na niego nawarczała ale jakos obyło się bez walki...a w saloonie leżą sobie grzecznie, każde u siebie i jest spokój... Je grzecznie i piję, potrzeby załatwia na dworzu, zostaje sama w domu, to naprawde idealny psiak..martwie się odleżynami, robie jej okłady z balsamu Szostakowskiego (tak mi poradził weterynarz) ale na jednej nodze ma naprawde brzydką ranę...poza tym od czasu do czasu kaszle lub kicha, to taki dźwięk jakby się krztusiła, może jest trochę zaziębiona..ale profilaktycznie chcę jej zrobić rtg płuc, tylko oczywiście za jakiś czas.. narazie pojutrze idę z nią do weta, żeby ją dokładnie obejrzał i powiedział co mam dalej robić Koduchaben,w życiu bym nie powiedziała, że Twój bokser ma tyle lat, owszem pysk ma siwy (ale Cezar ma 8 lat i też jest siwiutki) ale sierść i oczy młodego psiaka...chyba jesteś czarownicą (:lol: ) przyjadę do Ciebie z Bubą żebyś ją odmłodziła o kilka lat, bo ona zdecydowanie wygląda na te 10 lat co ma.. -
Dziewczyny, ja nie sądziłam, że Argos to taki kawał psiska!!!!! Już teraz rozumiem dlaczego ciocia Ulka mówi na niego "spaślaczek" :lol: Imponujący!!! I jak na schroniskowego psa to naprawde "dobrze wygląda"...nie ma co sądząc po Argosie i Wojtusiu schronisko w Mielcu to naprawde wyjątkowe schronisko... Andzia a jaki on jest z charakteru? wiem, że trochę narozrabiał i w ogóle...ale chyba jest sympatyczny, prawda? szkoda, że nie miałam okazji go poznać osobiście...mam nadzieję, że w Niemczech będzie mu dobrze... Jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich organizatorów wycieczki Argoska..to trochę nowa wersja Odysei: jego pan Odyseusz się nie zjawił po niego, to przedsiebiorczy Argos pojechał go szukać...;)
-
a kiedy Argosek będzie jechał do Bremen??? i czy będa później o nim jakieś wiadomości?
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
koduchaben, twój bokser to jest super w porównaniu z Bubą...ona jest strasznie "leciwa", ale może dlatego, że miała 2 poważne operacje w przeciągu ostatnich 6 miesięcy i od tego tak podupadła na zdrowiu... widac, że kiedys to był piękny pies,bo jest wysoka, zgrabna..no tylko że mocno "tknięta zębem czasu".. dzisiaj jakoś udało nam się zacząć dzień bez większych dramatów, Buba wyszła z Cezarem na spacer, zjadła i tradycyjnie poszła spać... mam nadzieję, że Cezarek przyzwyczai się że ona nie chce żeby jej zawracac głowę i zostawi ją w spokoju..wtedy i my będziemy mieli spokój narazie on ciagle usiłuje ją emablować i ona wtedy na niego warczy.. -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jakoś przeżyliśmy ten dzień, martwi mnie tylko, że Buba ciągle śpi..jak sie ją zmusi to wstanie, wyjdzie się załatwić, zje i z powrotem idzie do swojego posłanka spać...mam nadzieję, że to tylko stres postchroniskowy i nic jej nie dolega... z Cezarem narazie względny spokój, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej please wspierajcie inne wątki bokserowe, bo ja narazie mam trochę zamieszania i malo czasu mogę poświęcić dogomanii -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to straszne!!!:shake: trzymam kciuki żeby chociaż jeden się wykaraskał!!!! -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trochę tak bo dopóki miałam zobowiązania wobec Argosa to nie mogłabym sobie na to pozwolić również finansowo...teraz też nie wiem czy mogę ale napewno bardziej (to troche kazus rabiego i kozy, najpierw nie mogłam mieć żadnego psa, potem adoptowałam wirtualnie Argosa, teraz Argos pojechał do domku i nagle okazało się że jest miejsce dla Buby:lol: ) w każdym razie Buba jest dłużniczką wielu osób....:lol: , bo gdyby nie fakt, że Argos pojechał do domku pewnie bym się nie zdecydowała.. mam nadzieję, że Argosek znajdzie dobry domek..bo bardzo się do niego przywiązałam na odległość..mam nawet jego zdjęcie na desktopie (Cezarze widzisz i nie grzmisz).. -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bodziulka, jeśli o mnie chodzi to boksery w łóżku są bardzo mile widziane, no ale nie sypiam w tym łóżku sama....już Cezar został wyeksmitowany bo było tak ciasno, że regularnie sniło mi się w nocy, że jestem ukrzyżowana a z Bubą to już w ogóle by sie nie dało... Cezar w ramach odwetu rozwalił sobie pazur...jestem pewna, że zrobił to specjalnie żebym się nim zajmowała a nie odleżynami Buby... jak będę miała duży dom to będzie jeden pokój, który będzie tylko łóżkiem i będziemy w nim spiać wszyscy!!! -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='andzia69']Zu - jesteś niesamowita!!!! Dasz radę, one się "przetrą i dotrą" i będzie dobrze;) mam nadzieję....troche się boję co będzie jak zostane z nimi sama w domu ale na szczęście do wyjazdu Roberto jeszcze 2 tygodnie więc liczę na to, że psy się do tego czasu dogadają dzięki wielkie za Argoska!!!!!!! to dla mnie duża ulga, że on już pojechał do domu..a bez Twojej pomocy nie byłoby to możliwe:loveu: DZIĘKUJE!!!!! -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kąpiel poszła jak z płatka, gorzej że wychodząc na spacer rzuciły się na siebie w korytarzu...Cezar skakał jak szalony ciesząc się, że wychodzi a Buba się na niego rzuciła, on się "odgryzł" no i musieliśmy interweniować... mam nadzieję, że to tylko incydent i ona po prostu się wystraszyła skoków Cezara i dlatego się wściekła...nie wierzę że jest jędzowata... ona jest w ogóle taka biedniutka, ledwie chodzi na tych swoich łapkach z odleżynami...chociaż ząbki umie pokazać..;) na spacerze jest super grzeczna, chodzi ładnie przy nodze... usiłuje wedrzeć się na nasze łóżko i na posłanie Cezara ale jak ją wyrzucamy to nie protestuje.. mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej, bo narazie żyjemy w ciągłym stresie i napięciu -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a to jest Buba staruszka -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
koduchaben a gdzie ja o tej porze roku łąkę znajdę??????????? Cezar chodzi tylko na smyczy, Buby też narazie boje sie spuszczać ze smyczy no bo nie wiem jak może zareagować na inne psy.. mam nadzieję, że jednak jakoś się dogadają!!! narazie Buba już wykąpana śpi a Cezar z furią niszczy bucik do gryzienia, który dostał ode mnie w ramach "bonusu" związanego ze stresem -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam nadzieje, że się dogadają....narazie Cezar bezskutecznie usiłuje podejść Bubę od tyłu a ona na niego wyskakuje z zębami, tak, że biedaczek fruwa po całym pokoju.. z narzeczonym to nie taka prosta sprawa bo jest Włochem i nie mieszka ze mną stale, teraz 28 lutego wraca do siebie i będę musiała sobie jakoś radzić...no ale to jeszcze 2 tygodnie a w ogóle jak mawiała Scarlett O'Hara "pomyślę o tym jutro".. Buba dalej głównie śpi, była u Pani doktor, która kazała mi ją przede wszystkim umyć, wyczyścić uszy, podleczyć odleżyny i za jakieś 3 dni przyjść, dostała tabletke na robale co mi ją dali w schronisku i zaraz będzie kąpana... trzymajcie kciuki!!! -
:p super strasznie się cieszę że cała operacja się powiodła!!! mam nadzieję, że Argosek trafi do fajnego domku bo naprawde mu się należy!!! i jeszcze raz wielkie wielkie wielkie wielkie DZIĘKUJE dla wszystkich, którzy pomogli Argosowi:Rose: :Rose: mam nadzieję, że kiedyś uda mi się podziękować osobiście:loveu:
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzięki za słowa wsparcia...i na wszelki wypadek poprosze na priva o jakiś kontakt do tej Sylwi (to pocieszające że są ludzie, którzy jeszcze bardziej są zakręceni na punkcie bokserów), może być mail, w razie czego uciekne sie do jej pomocy -
dzięki wszystkim za pomoc udzieloną Argoskowi!!!!!! Przykro mi że z niego taki rozrabiaka i usiłował "nawiać" przy pierwszej nadarzającej się okazji... teraz mam nadzieję, że już nie będzie sprawiał problemów jeszcze raz dzięki wszystkim:calus:
-
dzięki wszystkim za pomoc udzieloną Argoskowi!!!!!! Przykro mi że z niego taki rozrabiaka i usiłował "nawiać" przy pierwszej nadarzającej się okazji... teraz mam nadzieję, że już nie będzie sprawiał problemów jeszcze raz dzięki wszystkim:calus:
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a czy ktoś może mi udzielić rad jak postępować by Cezar się za bardzo nie stresował...on strasznie jest podniecony jak tylko zbliżam się do Buby żeby ją pogłaskać i boje się o jego psychikę bo to jest taki wrażliwy pies.. staram się żeby Bubą bardziej zajmował się Roberto a ja bardziej Cezarem, ale boje się, żeby jakimś moim zachowaniem nie wywołac między nimi konfliktu..może ktoś ma jakieś podobne doświadczenie i mógłby mi napisać na co muszę uważać -
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też mam nadzieję, że na tym skończa się u mnie objawy bokserowirozy.. musiałam przysiąc mojej rodzinie, że nie wezmę już kolejnego psa, a mój narzeczony mnie zmusił do zobowiązania się , że ograniczę dogomanię do wizyt wieczornych i wezmę się do pisania habilitacji:angryy: najlepiej zareagował mops mojej mamy, ponieważ boi sie dużych psów (tylko na Cezarze ćwiczy sztuki walki) to jak tylko Buba usiłowała sie z nim zapoznać odwracał łepek w drugą stronę i udawał że jej nie widzi...i tak przez cały czas kiedy byliśmy u mojej mamy ona cały czas leży i śpi tak nardzo niespokojnie, sapie i chrapie we snie i tak jakby biegła..chyba jest bardzo zestresowana.. -
napiszcie zaraz jak coś będzie wiadomo co dalej z podróżą!!!!
-
Bokserka Buba - już nie cierpi i szczęśliwa biega za TM
Zu replied to Zu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja nie widziałam tam żadnego boksera, no ale nie pytałam specjalnie bo przyjechałam do Buby..do głowy mi nie przyszło, żeby się zainteresować, bo byłam tak zaaferowana Bubencją i wszystkim, że nie myślałam już o niczym innym