hop Bubeczko!!!! nie martw się, coś się wymyśli...moje dotychczasowe starania narazie utknęły w martwym punkcie ze względu na narciarską kontuzję mojej mamy, ale będę dalej kombinować...
może cioteczka Faro jak już pomoże Buldo coś będzie mogła i tobie pomóc
ja też bym chciała MÓC ją wziąć...ale narazie jakoś nic mi nie wychodzi...
Buba, skradłaś mi serce i nie spocznę dopóki nie znajdziesz sobie domku albo nie wylądujesz u mnie na kanapce z Cezarem i Karolem Mopsem
ciotka Ulka teraz ma pewnie urwanie głowy w związku z akcją w Tesco, więc cierpliwie poczekamy ...
a i tak jeszcze potrzebujemy zgody Szefostwa na takie peregrynacje
Bubencjo, niemożliwe, żeby nikt nie chciał cię przytulić na stare lata...przecież naprawde tak niewiele wymagasz,nie musisz chodzic na długie spacery, nie psocisz, nie szalejesz...
potrzebny tylko spokojny kącik i czyjeś uczucie....
na tym pierwszym zdjęciu to taka "kupka nieszczęścia"..może kogoś chwyci za serce tak jak mnie...:-(
ja robię swoją "robotę" ale nic nie moge zagwarantować niestety
jest taka biedna, taka stareńka i taka opuszczona...