-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ambra
-
:sadCyber:
-
Wanduś po 1sze wszsytkiego naj! spelnienia wszelakich marzen!!! po 2ie dziekuje slicznie za zaproszenie i mowie od razu ze bardzo chetnie bym przybyla bo dawno nie obcowalam z pokrewnymi dogomaniackimi duszyczkami! wiec jak najbardzie jestem na tak!!!:lol: musze tylko sprawdzic co to za dzien i miec nadzieje ze nic innego mi nie wypadnie na ta uroczystosc;) plisss przypomnijcie mi dzien albo 2 wczesniej zebym nigdzie nie wyjechala, najlepiej na gg, pisze do Leny zeby wreszcie tez ruszyla do Ciebie te swoje 4 chude litery, a za kota dzikuje bo tylko poszarpane futerko by moglo z niego u mnie zostac:shake: bede sledzic temacik:cool3:
-
wiecie co...plakac mi sie chce i tyle... bardzo mi przykro ze nie mozesz podarowac Tidze tego kochajacego domku... wzielam ja wczoraj na wies do siebie do swoich psow - byl to dla niej kolejny stres ale 3ba ja socjalizowac - przymierzala sie do niej mojej mamy siostra z mezem(tez maja tam domek letniskowy) nawet spala u nich - z nimi sa nia zauroczeni ale nie przyzwyczajeni do tak duzego psa - maja whippeta takiego z "lini czeskiej";) i w takim samym umaszczeniu - dogadaly sie swietnie, ale moga pomyslec o ewentualnej adopcji za miesiac dopiero - ale wydaje mi sie ze nic z tego nie wypali... Tiga miala jutro jechac do brennej z moja szwagierka na tzg. wakacje do naszej tesciowej - ale ta powiedziala ze na dzialce nie chce widziec zadnego psa (poza moim..:shake: ) i mam Tige na glowie bo jej maz pracuje a w dodatku moja dobermanka nie do konca akceptuje Tige, szlak mnie dzis trafia i wszystko kreci sie wokol Tigi i nic nie wychodzi i i pozytywnie - tak bezproblemowy pies a ludzie takie problemy stwarzaja - bosheee co za matke ma moj tz:angryy: [SIZE=5][COLOR=red]szukamy domku!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
-
no bardzo fajnie ze clopak takie postepy robi, zapewne duza twa zasluga w tym;) psy po schroniskach przewaznie maja miekkie poduszeczki, rozowe i piegowate jak po narodzinach, jest to wina tego ze czesto stojaa w wodzie we wlasnych siuskach, sa odparzone i bardzo delikatne,:-( a jak jego ranki? lize dalej?rob cioteczko foteczki bo skoro my go narazie nie mozemy odwiedzic to niech on nas odwiedzi!;) Michał jutro jade do orzesza to wezme ten rachunek.
-
u niej nie wystepuje lek separacyjny pt. zostawanie samej w domu jedyny lek to przed autami i moze zbyt wielkim szumem/tlumem, fajnie ze do domku bo wczesniej nie wiem czemu zrozumialam ze do bloku sie przeprowadzasz, sunia lubi spokoj ale nie przesadny, na spacerach chodzi bez smyczy i pieknie sie pilnuje czliweika, xxx52 o szelkach pomyslimy moze nawet dzis im zaniose,:razz: bo sie umowilam o 18 na spacerek z Tigą, dzwonilam przed chwila mowila mi jej opiekunka ze juz jest smielsza zaczela sie przepraszac z suchą karmą i czeka juz przy kuchennym blacie jak wyczuje ze dla niej sie jedzonko szykuje, zaczyna sie tez ladowac do lozka ale na komende na miejsce grzecznie schodzi, linieje nadal na potege i juz niezle futro mozna by uszyc z siersci ktora stracila, zadnych nadal problemow z nią nie ma, jak cos to moj tel: 600414656, od okolo wtorku bedzie na wakacjach w brennej, ja bede z nimi i bede pracowac w okolicznych miastach - skoczow, b.b, wisla, wiec jak cos to ze spotkaniem lub transportem pomoge.
-
wiem xxx52 ze dotyczy wszystkich psów w niemczech ale tu pisalam to na przykladzie chartów - tylko im pozazdroscic - u nas zeby przejsc przez takie sito, ehhh kazdy potencjalny chetny by zrezygnował bo nie zalezy mu az do tego stopnia na psie, a nam na domach tak! Herspri, musiałybysmy porozmawiac:razz: Tiga do kotów raczej obojetnie podchodzi choc 3ba pamietac ze ma smykałkę do polowan i robila to juz kiedys! ona panicznie boi sie aut, ulic wiec jesli w wawie przeprowadzasz sie do centrum czy tez w ruchliwe miejsce to niestety odpada bo to straszny stres dla niej - przed przejsciem dla pieszych pomimo mocno zacisnietej obrozy i 3mania na krotkiej smyczy tak potrafi sie wywinac z obroży ze ja zciąga i ucieka na 10 m od ulicy i tam czeka na czlowieka. co do innych zwierzakow - psiakow to jest bardzo tolerancyjna - zreszta jak do wszystkiego, lubi ich towarzystwo i bardzo bym widziala jakiegos czworonoga kolo niej . Jak cos to prawdodpodobnie bedziemy z nia w przyszlym tyg. w Brennej - dluzsza czesc tyg.
-
[quote name='Paola06']Ambra-Michal wysłał na konto lecznicy 200zł:) Tak zrozumiałam:)[/quote] tak Oleńko wiem ale na pw mu obiecalam;)
-
sluchaj dobieranie domow tymczasowych jest u nich bardzo szczególowym procesem, jest to kontrola, umowa, odpowiednie warunki (charty wydaja tylko do domkow z ogrodem lub z jakas mozliwoscia dostepu do takiego terenu, absolutnie bloki!!) rowniez finansowanie, dobierane sa domy na obszarze działania danej organizacji, czyli w danym kraju, podenco nie mają łatwych charakterow dlatego ciezej jest dla nich znalezc dom niz dla galgo np. najwieksze klopoty sa z domami dla szczeniakow bo jest to zawsze wiekszy klopot niż z doroslymi psami. zdjeci aktore wkleilas maja juz troche czasu, podam Ci na gg strony organizacji np. mozna rowniez po angielsku do nich pisać,
-
i jak tam na froncie? jak sie zachowuje Fredo? oo Fredo ładnie brzmi!:cool3: dajesz rade Ulaa? czekamy na wiesci, co u weta? dzwonilas do orzesza? Michale czekam na rozliczenie z Orzesza jak tylko mi napisze dr to Ci podam, pozdr
-
jesli znacie niemiecki to mozecie zaproponowac swoją kandyydaturę... one czekaja teraz na transport z Madrytu do tymczasow, sa szczepione odrobaczane itp. a gnojek ich wlasciciel nawet zadnej kary nie dostał:angryy: Jacku, ona jest teraz u mojej szwagierki w mieszkaniu, ma wszelkie podstawy zapewnione, spacerki, kolderki jedzonko - bo jest wybredna i je tylko kurczaka i tylko w nocy, domaga sie pieszczot bardzo, umie chodzic pieknie przy nodze bez smyczy, wraca na zawolanie, reaguje na slowo " na miejsce" ogolnie bardzo dobrze ywchowana z niej dama tyylko podejrzewam ze metody wychowawcze byly strasznie okrutne... nie chcemy jej przezucac na kolejny tymczas bo bardzo duzo juz przeszla a to kolejny stres i zmiana otoczenia - ona na poczatku tj tydz temu chodziła na podkurczopnych lapach i tylko po rozlozonym kocyku! teraz juz sie w miare swobodnie porusza po mieszkaniu - na dworze jest lepiej, do stalego domku - bardzo chetnie - tylko gdzi on jest?:-( tak wiec bardzo Ci dziekuje za chęć pomocy, jesli byś ją chciał na stałe moglibysmy porozmawiać...:cool3: jesli bedzie potrzeba pilnego tymczasu napewno bede pamietac,
-
psy odebrane pseudohodowcy ktory je w lesie rozmnazal na klusownictwo - normalne warunki sa to w hiszpani, psy sa zjadane przez robaki zywcem, maja tyle kleszczy,jedza suchy chl;eb albo siebie nawzajem, nie wiadomo ile z nich przezyje, sa w schronisku Anaa teraz pod Madrytem, szukaja pomocy na calym swiecie zostalo ich zabranych 40, organizacje niemieckie dla chartow mocno staraja sie im pomoc...zreszta nie tylko one
-
jaki Szczecin? a Gliwice? o czymś nie wiem??? wtajemniczcie mnie... Z Galgo rozmawialam nawet przed chwila - mowila ze jak Tiga nie goni kotow to moze o niej pomyslec, ale ja nie mam az tak noza na gardle tymbardziej ze oni teraz mysla o tragedi kolejnej z hiszpani i szukają tymczasow....a tamte [podenco sa zdecydowanie w ogromnej potrzebie:placz: [URL="http://www.tierschutz-spanien.de/Tierelend/Ibiza_Podenco/ibiza_podenco_anaa.htm"]tragedia podenco na ibizie[/URL] i [URL="http://www.tierschutz-spanien.de/Tierelend/Ibiza_Podenco/ibiza_podenco2.htm"]tu[/URL] i [URL="http://www.tierschutz-spanien.de/Tierelend/Ibiza_Podenco/ibiza_podenco_anaa2.htm"]tu[/URL]
-
Elu jestescie cudowni ze tak chetnie pomagacie Amy i jego Pani! naprawde wielkie serduszka macie!:loveu:
-
no wlasnie cisza taka tu... Ziuta Tiga ma sie dobzie codziennie mobilizuje wszystkich do spacertkow dlugich bo spacer z nią to czysta przyjemnosc i chwile radosci, lata tylko za lysymi facetami szukają swojego pana ktory nam ja oddał...tzn lata - odprowadza pare metrow panow aby poczuc zapach czy top czasem nie on, jak to pies zwraca uwage na fryzure...hmm...
-
a moze da sie wziazc tej pani poprostu na rece, oswoilaby go troszke w domku i mozna by szukac stałego, maluch z niego wiec powinno byc latwiej... i moze mu juz ogloszenia porobić...:cool3: [FONT=Garamond][FONT=Times New Roman]boshe wlasnie mowia w radiu ze we wsi kłebowiec pod walczem mix onka zagryzł 12 l chlopca - wydostał sie z kojca!:crazyeye:[/FONT] [/FONT]
-
Wy tu gadu gadu na temat imiona a jak on sie zaaklimatyzował w nowym tymczasie? jak go suczki powitały i ...Mama Uli;) Akitka mialas sie odezwać na gg! no napiszcie cos o konowej przygodzie dnia dzisiejszego! czekam!:mad: konto Michale podam Ci rano bo zostało w aucie a nie chce mi sie juz 4 liter ruszać, obiecalam wet. ze przeslemy pieniązki jutro tak ze beda pojutrze, czy pojdzie to przelewem internetowym?
-
Kropek już chyba u Uli , ale po kolei, z Hakitką i jej tz spotkalysmy sie o 14 i w droge do orzesza, Kropek wylecial nam na przywitanie, juz niebył taki nadpobudliwy, ale oblał lecznice w srodku:mad: na 100% nie jest chory na nosowke!!!! jest na antybiotyku i ma na nim byc jeszcze 2 tyg. straszliwe bąki puszczał nam w drodze powrotnej, w katowicach miał przesiadkę i już z Ulą i Hakitka i jej tz pojechał do Chrzanowa, ma 5 latek i duży kamien nazebny, ma tez ranki od wylizywania - stan nerwowy ktory powinien przy czlowieku przejsc szybko, 3ba je przemywać, jesli chodzi o rozliczenie to rachunek wyniósł 200zł, z karmą lekami, badaniami, komu mam podać nr konta? czekamy na relacje Uli teraz;)
-
hej, Diano, no dziś Marceli mowilam ze koniecznie 3ba jakies spotkanie zapoznawcze zorganizować - bo kolo sie bie a nie znamy sie:evil_lol: Sunia jest wykapana wyczesana siersc ma juz krotka i przylegajaca uszy dzis jej wyczyscilam, bylysmy nad jeziorem ale kąpac sie nie chciala! no i calą noc dziś w łozku przespała!:loveu:
-
Maciaszek a jak zostanie dostarczona karma do Uli? koło 14 spotkam sie z Akitką i pojedziemy razem do Orzesza a potem dojedzie do kc Ulaa i mam nadzieje;) już z Akitka i Dalmatem (nadal bezimiennym) pojadą do tymczasowego domku. Tak wiec relacja bedzie zapewne popoludniu! 3mać kciuki! zeby dalmat zdrowy był bo sie jutro wszystkiego dowiemy i zeby nas nie zalizal na smierc, Komu mam przekazać nr konta kliniki jak bedzie znany jutro koszt?
-
testow nie robil bo test kosztuje ponad 100zl, wiec po co! jutro pewnie wszystko nam przekaze a jak nie to dzis jeszcze zadzwonie, opiekowal sie nim dr Franciszek a nie dr Piotr a z Piotrem mam tylko kontakt, wiec za duzo nie wiem, ale chyba nie ma problemu ze stanem zdrowia bo by mi powiedział, Akita o ktorej mozesz jechac? moj tel 600414656
-
a co najważniejsze Tiga z dnia na dzień jest coraz śmielsza, radosna i mniej zastraszona, ma cudny charakter kompletnie nie konfliktowy, jest z zachowania identyko jak moja starsza whippetka ktora uwazam za najmadrzejszego psa z jakim miałam do czynienia:evil_lol: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4681/tnimg0045gu0.jpg[/IMG] zeby ma tragiczne [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/3570/tnimg0049wu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/8650/tnimg0063wi0.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/826/tnimg0062ks0.jpg[/IMG]
-
i kto jutro odbierze psa?hmm? co tu taka cisza! :shake: