-
Posts
4668 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by APSA
-
Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Do poczytania wieści z nowego domu Bambiego - Filozofa :) [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=107744[/url] -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
APSA replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Miałam włąśnie spytać, czy się do Ciebie dodzwonili :) Kciuki! :thumbs: -
Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA'] [CENTER] [U][B]Bambi [/B][/U] Ten niewidomy piesek przebywa już ponad 5 lat w schronisku... Na początku bał się wszystkiego a teraz upomina się o spacer, pieszczoty i czerpie radość z biegania po trawie... nr psa 961/04 [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/th_PICT8085.jpg[/IMG] [/CENTER] [/QUOTE] Bambi ma dom - u Megany, która wcześniej adoptowała Amela! :) -
Koniki? Były tutaj i koniki :p A ostatnio stwierdziłam, że trzymam w domu wilka (Jacusia oczywiście). Prawie wszystko się zgadza: - ma odpowiedni kształt śladów, wyraźnie wydłużone - ma duże łapy w porównaniu do całego psa - ma "dzikie futro", nie taki puszek, jak u Puni, do którego się śnieg czepia i robią się kulki, tylko porządny śniegoodporny włos - umaszczenie ma bardzo wilcze - mam z nim ten problem, co właściciele psów pierwotnych, wilków i hybryd - brudzi :roll: Prawie nic mu do wilka nie brakuje. No może tylko - jakichś 30 kilogramów - stających uszu - charakteru :p
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
APSA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Macie pomysł na rozreklamowanie wątku? -
No i się rozchorowałam, nie posłużę żadnymi szarymi kudłatymi zdjęciami. Dostałam podwójnie niespodziewane wieści od Grafita :) Raz niespodziewane dlatego, że nie miałam kontaktu do nowych właścicieli (dzwonili do mnie z zastrzeżonego), dwa niespodziewane, bo nie spodziewałam się usłyszeć o nim, ŻE NIE SZCZEKA, a jeszcze podwójne, bo i od dziewczyny, i od pana :) Dziewczynę spotkała przypadkiem koleżanka wolontariuszka ;), przegadały godzinę, więc wieści mam dosc obszerne :lol: Grafit - ten straszny agresor szczerzący kły na każdego przechodzącego przy jego domku - nie sprawdził się jako stróż. jest miły i nie szczeka :crazyeye: Do swoich właścicieli jest cudowny, kochany, przytulasty, całuśny itd. itp. dziewczynę już w samochodzie zaczął lizać po twarzy (a ludzie specjalnie pożyczyli kaganiec na drogę, żeby nie ugryzł). Próbował spać na wycieraczce pod drzwiami, ale dał się przekonać do budy. Niezbyt chce wychodzić z posesji, otwarta brama go nie rusza, spacerek chętnie, byle nie za daleko. Jedną z ulubionych rozrywek jest ganianie po ogrodzie z plastikowymi butelkami. O oddawaniu go (bo przecież miał pilnować!) na szczęście nie ma mowy. wręcz przeciwnie, nie wykluczone, że za jakiś czas ludzie przyjadą po drugiego psa - żeby jednak był jakiś do szczekania :lol: Ku swojemu zaskoczeniu znalazłam dziś w skrzynce mailowej pozdrowienia wysłane przez Pana :) Dużo krótsze w treści, za to ze zdjęciami :)
-
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Nie tylko... Już mnie przestaje dziwić, że pies, który trafia do schroniska z paskiem zdartej skóry (vide zdjecia z przyjęcia) zostaje w końcu trójłapkiem :-/ Piesek (suczka?) z rejonu 3 ma łapę, tzn. "łapa została uratowana". Oby trwale. -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
APSA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem, zmieniłam tytuł. Sama niestety w tej chwili mogę zadeklarować jedynie symboliczną złotówkę (i transport), mam ogromną dziurę w deklaracjach suni, która już jest w hoteliku. -
Planuję kolejną przebieżkę po schronisku w celu poszukiwania tajemniczego trójłapka-widmo, mogę przy okazji zwrócić uwagę na szare kudłate. Tylko nie wiem, czy się do weekendu nie rozłożę :-| Przedwczoraj widziałam w sumie coś podobnego - mały szary zadredziony pudelek. Nawet w przelocie pomyślałam, że to taki w Twoim typie ;) ale aparat już odmawiał posłuszeństwa, więc nawet zdjecia nie zrobiłam. Tamten dawny był chyba większy, ale zdjęcia potrafią nieźle przekłamać wielkość. Mały szary mieszka pod ścianą biura.
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
APSA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W geriatrium. W szpitalu to on chyba w ogóle nie był. Tzn. geriatrium w pełni się nazywa "oddział szpitalny - geriatrium". -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Ami (przez poprzednią opiekunkę nazwana Amelka, przez obecną - Lala :) ) w czwartek jest umówiona na spacer. Opiekunka jest dobrej myśli, mam nadzieję, że sunia już niedługo pojedzie do domu. Pod biurem roszady, Karmelek jest teraz przed kociarnią [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/trojlapki/IMG_8005.jpg[/IMG] Corgi przy placyku pod biurem (woła o dom...) [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/trojlapki/IMG_8001.jpg[/IMG] Baster (faktycznie wszyscy go znają :p) coraz lepiej chodzi - ale do fotografii usiądzie: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/trojlapki/IMG_7998.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/trojlapki/IMG_7999.jpg[/IMG] -
Przedwczoraj Krzysiek pokazał mi różne duże misie na kwarantannie... a ja wypatrzyłam jednego małego knypka: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/IMG_8029.jpg[/IMG] [IMG]http://psy.warszawa.pl/podstrony/nowepsy2010/20100206/316.jpg[/IMG] To [URL="http://www.morisowa.waw.pl/psy/gizmo.htm"]Gizmo[/URL] (vel. Piotruś vel. coś tam jeszcze). Nie muszę chyba opisywać swoich uczuć... Ale zajrzałam teraz na stronę kwarantanny, nie ma go. Mam nadzieję, ze właścicielka go odebrała. Niedługo po adopcji zginął im na parę dni, pewnie czasami odzywa się w nim dusza włóczęgi.
-
Trzymam kciuki za ten wtorek! W niedzielę poznałam [URL="http://www.morisowa.waw.pl/psy/kryska.htm"]Kryśkę[/URL] :loveu: To taka sunia w typie Buby czy Opery/Sofii - spokojna, miła, wyglądająca na ogólnie nieproblemową, przy tym spora, starsza, z 'lekką' nadwagą... pospolitej urody, nieadopcyjna, już piąty rok w schronisku. Mam nadzieję, że zdarzy się dla niej cud i tak jak Buba i Sofia ktoś ją mimo wszystko stamtąd zabierze. [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Magda/IMG_8023.jpg[/IMG]
-
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Podobno w schronisku jest taki jeszcze trójłapek: - czarno-biały - średniej wielkości (około dalmatyńczyka) - bez przedniej łapy - wyprowadzany na spacery - był w zeszły poniedziałek - płeć nieznana Tak twierdzą ludzie, którzy przyszli w piątek zdecydowani adoptować tego psa. Jest jeden problem: nikt znajomy takiego nie kojarzy :roll: Żaden ze znanych mi czarno-białych trójłapków nie jest tym, o którego pytali. Morisowa kilka pokazała, pytała innych opiekunów, są trójłapki - ale żaden nie jest tym. Pytałam Korę - też nic się nie zgadza. Z opisu najbardziej pasuje Laurenty, tylko on od dawna u siebie w domu, a oni mówili, ze widzieli na żywo... Wczoraj pobiegałam po schronisku tymczasowym (w nowych pawilonach na pewno nie ma, chyba że kwarantanna?), też nie znalazłam. Mam zagadkę :???: Jest też kolejny trójłapek dla mnie w pawilonie pierwszym, sunia. Opiekunka mi o niej mówiła, ale jeszcze jej nie widziałam. Ami "agresorka" ma szansę na dom. Dowiedzieli się o niej ludzie, którzy ją znali jako szczeniaka, mają jej brata, chcą ją zabrać. Mam nadzieję, że się uda, bo niestety sunia jest z tych trudnych. O tych ostatnich wypadkach nic jeszcze nie wiem. Pewnie się dowiem, jak psy już wyjdą ze szpitala. -
[quote name='magdyska25']Nie zdążyłyśmy....Dzisiaj odszedł Herki...jako nr 91/05.... Jeden z psich ideałów...nieabsorbujący, nienatarczywy, troszkę ciapowaty a przy tym uroczy. Przegrał.....po 5 latach w schronisku......[/QUOTE] Smutne :( Z Waszych podopiecznych Herki i Suzi najbardziej przyciągały moją uwagę, takie słodkie dwa pyszczki. Ale samo ciche kibicowanie nie wystarczy, żeby psu pomóc :(
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
APSA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciągle coś staje na drodze do odwiedzenia Opalika. W ten weekend nie było stałej opiekunki, a panowie na zastępstwie nie są zbyt przychylni pałętającym im się pod nosem wolontariuszom :shake: -
Nawiążę jeszcze do paluchowych lekarzy - niektóre z rzeczy, które o nich słyszę są delikatnie mówiąc kontrowersyjne :p ALE jak się poczyta, co potrafią wyczyniać lekarze w wielkich szacownych klinikach (np. Elwet czy Gagarina) albo zwykli małomiasteczkowi specjaliści od zwierząt domowych (Morisowa, wiesz, do kogo piję? :cool3:), to w sumie poziom na Paluchu nie odbiega od średniej krajowej. Przy czym to niestety świadczy stosownie o owej średniej :roll: W naszym domowym stadku kolejne smutne zmiany - mam już tylko jedną świnkę, Kikutek nie żyje :( objawy dość jednoznacznie wskazywały na zatrucie organizmu. Czym? Raczej niczym, to musiało być coś w środku, typu wrzód, który pękł lub inna podobna historia. Może gdybym go dokładnie przebadała, dałoby się zapobiec? Może, gdyby, gdyby, gdyby... Ze śmiercią Mysza liczyłam się od dawna. Jak coś się zacznie dziać z Jacusiem czy Haraldem, też nie będę zaskoczona. Ale Kikutek miał pożyć jeszcze parę lat...
-
Smutno się ten rok zaczął :( Trzymaj się.
-
Na tych zdjęciach Florek prezentował się lepiej, niż w rzeczywistości. Ale i w rzeczywistości w porównaniu z tym, co ostatnio - dramatyczna różnica. Trochę jak przy Torze - powiedzmy z miesiąc po adopcji, a potem późną wiosną. Nie ten sam pies. Za to na zdjęciach widzę, o ile teraz Jacuś lepiej wygląda. Kamila, tak, starszych psów jest dużo. Powodów jest kilka. Standardowo: ludzie chętniej się pozbywają starych psów, a o adopcje dużo trudniej. I mniej standardowo - bo na Paluchu nie usypia się staruszków. Poziom leczenia w porównaniu z innymi schroniskami jest na niezłym poziomie. I chore staruszki też się leczy, nie usypia.
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
APSA replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='morisowa']Trevor pozostał Trevorem :) [URL="http://img109.imageshack.us/i/kopiaimag0245.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/5599/kopiaimag0245.th.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Trevor został dwułapkiem? tak na tym zdjęciu wygląda :lol: :loveu::loveu: :loveu: Dziękuję, że Tobie się chciało ;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
APSA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napiszę nie całkiem w temacie. Jakiś czas temu znalazłam dom dla niewidomego kociaka, też z Palucha. Tak dom pisze o swoim "niepełnosprawnym" podopiecznym: -
Napiszę tutaj, choć to nie wątek niewidomych, a tym bardziej nie kotów. Ale warto przekazywać ludziom, jak jest z takimi zwierzakami :) Na Paluchu był malutki kotek. Niewielu takim maluchom udaje się przeżyć - temu się udało. W wyniku chorób stracił siostrę, jedno oko i wzrok w drugim. "Kaleka". Kotek znalazł dom u kociarzy. Jak sobie radzi? Ano znakomicie :) [quote][B]Kubuś jest największym na świecie: cwaniakiem, złodziejaszkiem, tupeciarzem, słodziakiem. Żaden zwierz w domu nie wlazł jeszcze tam gdzie wleźć potrafi Kuba i to przed Kubą nie udaje mi sie niczego schować,bo znajdzie.Oprócz tego potrafi jak zaden kot u mnie:nauczyć tymczasowego jedynaka prawdziwej kociej zabawy,"przełamac lody" do zestresowanych tymczasów, nauczyć kociątko co mu wolno a kiedy przegina.Z tego powodu Kuba dorobił sie tytułu: -terapeuty- I wciaz przytula sie do mnie tak jak za pierwszym razem.Wyjątkowy KOT.[/B] [/quote]