-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
Agnes a topik "Anglia" czytałaś, ma mnóstwo stron i zaczął się w 2003 roku ale na ostatniej stronie taki oto post od Kate I Luka [COLOR=royalblue]Mam namiary na sprawdzoną firmę przewozową do Anglii, która przewozi również psy. To nasz znajomy, wyjeżdża z kilku miejsc w Polsce, rozwozi po całej Anglii. [/COLOR] [COLOR=royalblue]Przeprawia się promowo, oczywiście promami akceptowanymi przez Defrę.[/COLOR] [COLOR=royalblue]Koszty - 70 Ł 1 strona, plus dopłata standardowa za psa - tyle ile na promie pobierają. [/COLOR] [COLOR=royalblue]Dla psa można wykupić samodzielne miejsce na siedzeniu.[/COLOR] [COLOR=royalblue]Jeśli jesteście zainteresowani - proszę o PW, podam telefon kontaktowy[/COLOR] [COLOR=#800080][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=535&page=217&highlight=szkocja[/URL][/COLOR] [COLOR=#4169e1][COLOR=black]No i załatwione[/COLOR].:lol: [/COLOR][COLOR=black]Tylko czy sam pies by pojechał i nie dostał jakiejś traumy ze strachu.70 funtów to jakieś , zaraz ile jest 7 x 6, hmm:roll: chyba byłoby to jakieś 420 zł plus około 500zł za badania , czipowania i paszport w Polsce(ktoś tak pisał) to można by się zmieścić w 1000zł.[/COLOR] PS A zapomniałam o bilecie dla psa, ale to chyba z 10 funtów, pewnei zalezy od promu bo z francji też pływają.
-
Widzę na owczarkach że mała znalazła jednak dom w Polsce.No i cudownie, ona taka ładna , że szkoda ją exportować. Ale chciałam jeszcze o tych procedurach pogadać, może jednak jakiegoś psa kiedyś się do Angli wyśle .Przejrzałam tę angielską Defra stronę i coś mi się nie zgadza tylko z ta profilaktyką antyrobakowo-kleszczową. Napisali w FAQ [COLOR=blue]What about the tick and tapeworm treatment? [/COLOR] [COLOR=blue]A. This will be required for dogs, cats and ferrets. If your dog, cat or ferret is travelling with a pet passport, the treatment must be recorded in the passport. If your dog or cat is travelling with a valid PETS certificate, you should be able to get a certificate of tick and tapeworm treatment from a vet in most of the countries in which your pet is treated (but you are advised to check this in advance). [COLOR=red]The exceptions are[/COLOR]: [/COLOR][INDENT][COLOR=blue][B](i)[/B] Bulgaria, Czech Republic, Estonia, Faroe Islands, French Guiana, Greenland, Hungary, Latvia, Lithuania,[COLOR=red] [B]Poland,[/B][/COLOR] Romania, Slovakia and Slovenia in the EU. The options for travelling from these countries are: [/COLOR] [LIST] [*][COLOR=blue]get a passport while you are there (you should check whether they are available); or [/COLOR] [*][COLOR=blue]travel to the UK via another qualifying PETS country that issues tick and tapeworm certificates; or [/COLOR] [*][COLOR=blue]before you travel, arrange to license your pet into quarantine on its arrival in the UK with a view to obtaining its early release after the tick and tapeworm treatment has been given.[/COLOR][/LIST][COLOR=#0000ff][COLOR=black]Cos nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi wyjątkami, nie doczytałam się jeszcze co to za PET certyfikat, czy to jest zamian czy oprócz paszportu.I czy to znaczy , że Polska nie może potwierdzac takich odrobaczeń? Czy tylko nie może jeśli zwierzę ma certyfikat a nie paszport.[/COLOR][/COLOR] [/INDENT] [INDENT]Druga sprawa transport- można przez Eurotunel- koleją to chyba jest razem z samochodem i psem of course.Za psa chcą 30 funtów( plus oczywiście bilet dla kierowcy).Tylko to się jedzie z Francji a jak do Francji dobrnąć jeśli oni też mają jakieś przepisy dotyczące specjalnych przewożników dla zwierząt(???) Pływa też prom z Holandii do Angli gdzie można wziąć zwierzę za jedyne 10 funtów, taniocha. Nadal pytanie jak wygląda przejazd przez te kraje.[/INDENT]
-
Ponieważ i tak czekamy w zawieszeniu na razie pozwolę sobie na mały off. Arko twoja uwaga o kaplicy była, cóż, w najlepszym razie nietaktowna. Ale nie o to mi chodzi. Społeczeństwo nasze składa się przynajmniej teoretycznie z 90-iluś tam procent katolików. Tymczasem osoba zabijająca psy na smalec w Białce miała swój dom ozdobiony papieskimi emblematami a cała bogobojna wieś nie widziała nic nagannego w mordowaniu psów. Takie jest oblicze polskiego katolicyzmu niestety. Zbieraliśmy podpisy w petycji Ozziego do Prezydenta, czy nie można by spróbować takiej akcji odwołując się do Kościoła? Mam na myśli , że osoby nie tylko wierzące ale i świeckie, stowarzyszenia itp mogłyby wystosować listy do swoich okolicznych parafii. Listy z drastycznymi zdjęciami zmaltretowanych zwierząt i prośbą aby księża poruszyli ten temat w swoich kazaniach.Ze smutkiem przyznam jako katolik, że prawie nigdy( no chyba że okazjonalnie jak wspomina się Św.Franciszka) nie słyszałam w kościele aby piętnowano znęcanie się nad zwierzetami. Teraz zaczynają sie wakacje można by prosić aby księża wspomnieli chociaż , że porzucanie zwierząt jest grzechem i to ciężkim. Może niewielu odpowie na ten apel ale może jednak któryś kościół zareaguje.Czy nie warto by spróbować?
-
Pomodlę się Matusz pomodlę.Tylko jeśli Bóg widzi to wszystko co ci cholerni ludzie- dla mnie nie ludzie a bydlęta wredne- potrafią zrobić niewinnym zwierzętom to dawno już powinien zagrzmieć. Właśnie wczoraj przeczytałam na jakimś wątku o psie ciągniętym za samochodem aż pozdzierał sobie łapy do kości.Nie dało się go uratować.Nie moge się otrząsnąć po takich rzeczach:shake:
-
TZ-ty zwykle mają opory przed kastracja z przyczyn hmmm nie wiem, jakaś solidarność męska czy co:diabloti: Może Bazylowi posłużyło ponieważ za młodu go ciachnęłaś, jeszcze złych nawyków nie nabrał, ale starsze psy to jak widać mają dobrą pamięć.Zżeranie i sepienie to uciążliwe jest, moja na spacerach nic nie podjada ale sępić uwielbia, tylko u mnie co prawda bo ja mientkie:lol: serce mam i zawsze się tam z nia czymś dzieliłam przy posiłku.Bardzo niewychowawcze bardzo. Poza tym nauczyła się spryciara za młodu, że jak porwała jakieś gacie albo nie daj Bóg komórke w paszcze to pancia zawsze ładnie prosiła i wymieniałyśmy fanta na smakołyk.Teraz to już robi to specjalnie. Łapie co popadnie, i zasiada przede mną z pytaniem w oczach" no co wymieniamy się albo łykam?":evil_lol: Agnes no to już wiem co to te konga som.Ładne, tylko tak się zastanawiam czy moja ich od razu całych nie łyknie.Tam nawet piszą przy jakims super Kongu zeby stosowac pod nadzorem.Od dawna szukam zabawki coby ją można jedzeniem faszerować ale tutaj tylko jakieś potworki sześciany są w dodatku z plastikowym zamknięciem- zaraz by je rozgryzła. Inny problem to , że moja nie lubi jak się coś nie da rozgryżć, musi choć trochę się dać bo jak nie to szkoda fatygi i zębów. Dzięki za wątki jutro tam zaglądne.Czyli z tym tymczasem to w sedno trafiłam prawda? uff ale miałam dzionek, pod psem że tak powiem i co ja tu jeszcze robie o północy maniaczka bazylowa.
-
[FONT=Arial][SIZE=2]no to jest myśl z tym ciucholandem , nie wpadłam na to.Tylko pilnować by trzeba żeby jednak nie wyżerała zawartości tych pluszaków.A te kongo to nie wiem co to, ale zapytam przy okazji w jakims zoologu. moja biedna bestyja ma ciąże urojona teraz, chowa sie po kątach, nie je i jak prawdziwa krówka zaczyna dawać mleko. Cholera to już 3 cieczka i 3 ciąża, jestem załamana.Maciaszku ty chcesz kastrować Bazylka czy on już po- bo mi sie zapomniało? Ja mam takie mieszane uczucia co do tych kastracji-sterylizacji. Mój kundelek 7 lat, w zeszłym roku wykastrowany zmienił się na gorsze, nie chce jeść(dziwne), sierść ma brzydką, smutny , a złosliwy i agresywny się zrobił jak szatan mały.Koleżanka kastrowała swego 8 latka, miał problemy ze zdrowiem, powiedzieli że po będzie lepiej ( bo on strasznie napalony był na suki i tracił mnóstwo energii na zawodzenie jak tylko jakaś miała cieczkę w okolicy- a to duże osiedle więc i suk co niemiara) I też jest gorzej. Ten z kolei żre jak wołoduch a całe życie był niejadek, tyje , czego mu nie wolno bo obciąża i tak chore serce, zżera zachłannie wszytkie świństwa jakie uda mu się znaleźć na spacerze, potem rzyga i w dodatku dalej lata za sukami!!!! A do ludzi też bardziej agresywny się zrobił.[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]Co do Angli to wiem, ze tam DA nie wolno. No co ty maciaszku moja krówka na emigrację, nigdy, a bez niej ja bym nie pojechała więc z przymusu zostaję w tym parchatym kraju. Pytałam bo rozważałam ewentualną szanse adopcji do Angli jakichś naszych bied, mam tam przyjaciółkę, która kocha psy.Dostałam wyczerpującą odpowiedź na temat procedur obowiązujących przy wwozie psów do Angli od [B][COLOR=red][U]AGNES B[/U]-[/COLOR][COLOR=black]jeszcze raz ślicznie dziekuje.:calus: [/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Ciężko to wygląda ale kto wie, może coś z tego kiedyś będzie.[/FONT][/SIZE]
-
Kwestia zabawek moje panie to niezwykle ciekawy temat ,który mnie intryguje bowiem jeszcze nie znalazłam odpowiedniej zabaweczki dla mojej króweczki:lol: Butelki ja nudzą a pluszaki kocha ( ciągle kradnie dzieciom ich lalki), niestety po najpóźniej 30 min minutach nie ma co z pluszaka zbierać i zszywać.Poza tym boję się, że ona zźera watę a to chyba szkodliwe świństwo jakieś.Skąd tu wziąć stalowego goryla ale żeby był miękki? Raz kupiłam piłeczkę taką tenisową za całe 8 zł:evil_lol: i z zegarkiem w ręku obserwowałam, chyba 3 minuty i było po niej.Gumowymi twardymi piłkami nie chce się zmora bawić, ani sznurkami, ani niczym właściwie, no chyba żeby patyki obgryzać, ale potem tez je zjada, więc nie daje.Podsuńcie jakiegoś pomysła. I pytanie nr 2.Ktos może wie czy przy wwozie psa do Angli obowiązuje jakaś kwarantanna- nawet jak pies ma chip i paszport bo to się chyba załatwia w Polsce. Dobranoc Bazylowe ciotki.Chociaż ja to nie zasne bo licho mnie podkusiło ,zajrzałam na jakiś watek a tam zdjęcie psa, ciągneli go uwiązanego za samochodem przez kilka kilometrów, miał pozdzierane łapy do kości.Nie udało sie go uratować.Boże widzisz a nie grzmisz. Chyba ateistą zostanę albo co.:shake:
-
:multi: nic więcej dodawać nie trzeba. Serdeczne pozdrowienia dla obu dzielnych i wspaniałych Ag !!!:klacz: Ukłony i wyrazy szacunku dla p. Małgosi wraz z rodziną:modla: :buzi: last but nor least- uściski dla wszytkich szalejących cioteczek które na przekór złemu losowi :comp26: :wallbash: z samozaparciem ciągnęły wątek, i ciągnęły i ciągnęły aż wyciągneły. :laola: A to dla Atosa- biegnij Atos biegnij :loveu: :painting: :scared:
-
Pikne:evil_lol: Morderca odkurzaczy...
-
Pozdrowienia dla wszystkich. Może ten tydzień będzie dla Atosa szczęśliwy.Faktycznie parę zdjęć by sie jeszcze przydało.
-
Tak, mam te zdjęcia też, już są wklejone.Ale córka pojechała na studia składać papiery, jak wróci to chce jeszcze parę poprawek wprowadzic. Na razie wydrukowałm na A4-dobrze się mieści, hasło jest właśnie takie, i dokleilismy bezdomnego psa dla kontrastu.Swoja droga to rzadko się widuje takie całuśne piesy jak te nasze DA. Niesamowite pieszczochy, moja też tak lubi sypiać z tym że ona cała kładzie się na człowieku jak na kanapie nie ma miejsca dla niej(oburzające , jak to nie ma miejsca!:crazyeye: ) A to nas Pan Bóg pokarał z tymi psami, bo tym bardziej żal tych co takiego szcześcia nie miały.Podpisaliście petycje przeciwko zjadaniu psów na Filipinach?Cholerni ludzie, żrą i żrą, własną matkę by zeżarli.
-
O rety przypomniało mi się dzieciństwo i faktycznie były takie zabawy pt " znajdź xxx różnic". :lol: I Zwierzyniec był, w kazdy poniedziałek o ile dobrze pamiętam.Bardzo fajny program uczący szacunku dla zwierząt.A teraz- sama polityka z przerwami na krótsze i dłuższe filmy o zabijaniu. Maciaszku projekt plakatu jest gotowy, ciężko było te wszytkie zdjęcia tam wstawić razem, muszę go na razie sama wydrukować żeby zobaczyć jak to wygląda w "naturze" bo może całkiem inaczej niż w kompie. Wyślę ci go mailem, tylko ze mam chyba jakiegoś wirusa paskudnego i nie chciałabym żeby ci się przyplątał. Kupiłam nortona i będa wkrótce instalować, to jak się odwirusuję to zaraz wysyłam do oceny.
-
Starachowice! Laćka już tyle przeszła ..... !Została w DT na zawsze!
VitisVini replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
Wiadomo coś?:-( -
Apropos spadania watku i zainteresowania , to ja np zaglądam tu parę razy dziennie ale co mam pisać, jak nie mam nic do zaoferowania:-( Wspominałam juz o fundacji,ale pewnie , że lepiej byłoby gdyby miał swój dom i kanapę zamiast kojca. Myslę, ze ludzie się troche obawiają właśnie tego, że on był "pogrzebany". Pewnia sądzą, że po takich przejściach to Atos nie jest normalny i a nuż mu coś do głowy strzeli i wszystkich zje w nocy.:shake:
-
Dzisiejsze zdjęcie dostałam i te dwa które poprzednio wysłałaś też, dzieki.Ale to dziwne ,że mój mail nie dotarł. Może do spamów poszedł biedaczek:placz: już pracujemy nad tym, to znaczy córka a ja się z nia wykłócam, bo ona strasznie chce być artystyczna i na razie wszystko w sepii zrobiła bo jej się to widzi takie "uduchowione":lol: A ja wole cuś bardziej kolorowego. Chce te zdjęcia dać w ramkę z serca i połączyć wszytkie jakoś ,ewentualnie też każde zrobić z osobna, to z tobą troche kurcze jest niewyraźne jak się powieksza, zaraz ziarno sie robi,no nic sie zrobi jakoś. Pozdrowionak dla fanklubu Bazylowego, idem smażyć ryby( niebożęta, wiecie , że czytałam , że one maja takie same zakończenia bólowe co i ssaki i odczuwają ból! Koniec z radosnym wedkarstwem , przynajmniej u nas.:mad: )
-
72 cm , noooo to kawał psa z niego:lol: Wyślij mi maciaszku to zdjęcie jak poprzednio na maila( mam nadzieję, ze otrzymałaś zwrotny mail ode mnie), troche to potrwa zanim coś zrobimy no bo i komp szwankuje( właśnie wyświetla mi godzinę 22.32 rok 2003:crazyeye: ) a i córka zaraz będzie na studia się dostawać, ale zrobimy na pewno. Tylko myślcie nad hasłem- bo to moje mi się podobało wprawdzie;) czyli" zobacz jak nam będzie fajnie jak mnie przygarniesz" ale obawiam się, że to ciebie maciaszku ludzie będą chcieli zaadoptować:evil_lol: Tak mi się roi, może by takie plakaciki drukować i rokładać po mieście albo co żeby wpłynąć trochę na morale ludzi, szczególnie teraz w wakacje kiedy pozbywają sie swoich psów.No zobaczymy jak wyjdzie a zastosowanie na pewno się znajdzie. Gronkowiec złocisty mówisz? A jak się to wykrywa? Bo moja Torcia też ma takie właśnie objawy, tylko teraz na boczkach( ale kiedyś na głowie było). Najpierw leczyli ją na tarczycę bo to niby od tarczycy miało być, potem zdiagnozowano zapalenie skóry nieznanego pochodzenia( były badania ale tylko trochę candidy wyhodowali), 2 miesiące dostawała cefaleksyne i jakiś lek na drożdże, i nacierki. Przeszło a teraz znowu się odnawia. Kurcze a może to ten gronkowiec. Nie pamiętam czy vet coś mówił na ten temat czy nie.A znowu ją faszerować antybiotykiem na chybi trafił to nie bardzo mi się podoba.
-
Jaki on jest wielki, dziwne ale jakoś wcześniej nie zauważyłam, dopiero te "zwisające" z kanapy zdjęcia pokazują proporcje. Komputer mi padł, został wskrzeszony i znowu padł a teraz działa chyba na słowo honoru.To jakby co, to nie zniknełam w odmętach netu tylko będe miała dłuższa przerwę bo chyba trzeba biedaka kompletnie przebadać. Coś się chciałam zapytać ale zapomniałam:crazyeye: A już wiem, jak się ten gronkowiec objawiał? Może jeszcze uda mi się doczytać. Trzymajcie się słodziaki;)
-
No to jest jasne jak słońce że najpierw ty zobaczyłabyś ewentualne projekty, nie wspomniałam o tym bo to dla mnie oczywiste.Podam ci zara maila w privie. Pewnie, że Atos to nie Bazyl, ale głównie chodzi mi o przesłanie jakie niosłaby taka fotografia bo rzeczywiście jak dwa aniołki wyglądacie. To byłby taki uniwersalny plakat i można by go podczepiać do różnych akcji.Jeśli chodzi o twarz to córka umie takie tam sztuczki i się jakoś artystycznie zamże albo mgiełka przysłoni. Ale twojej to szkoda przysłaniać, chociaz broń boże nie mówię, ze twój TZ to mniej pikny jest:lol: No, ja wiem jak wygląda sprawa z domkami dla tych naszych nieszczęśników, już łatwiej czasami pieniądze zebrać niż dom znaleźć. A jeszcze dla takich mocno pokrzywdzonych jak Atos to już w ogóle. Ale nic, ten wątek zostawiam sobie jako jedyny wesoły które odwiedzam i niech tak zostanie bo inaczej człowiek się nie wygrzebie z tych psich nieszczęść.Zdjęcia prosze dalsze i historię Bazylka kontynuować.
-
Hej maciaszku ja nie żartuje, plakat byłby z tego na 102. Tylko czy zgodziłabyś sie upublicznić swój wizerunek , że tak powiem:razz: Można by jeszcze wykorzystac jakieś zdjęcia Bazyla z panem w objęciach są tez fantastyczne. Wiesz jakby co to mogłabyś mi te zdjęcia podesłać na maila, moja córka umie komputerowo obrabiać fotografie i ciekawe co by nam z tego wyszło. To Bazyl naprawdę taki łagodny jest? Prawdziwy baranek no,no. To dobrze masz,ja tam też wolałabym żeby moja troche łagodniejsza była no ale ona jak i jej pancia,lubi ludzi ale nie za bardzo im ufa czasami. Jaki pan taki kram. Oj maciaszku ty taka dobra duszyczka jesteś, a słyszała ty o Atosie, najpierw zastrzelonym srutem a potem zakopanym? Udało mu się wygrzebać, niewiarygodne.Kończy mu sie tymczas i za nic domku nie można mu znaleźć.Nie znasz kogoś na tyle miłosiernego coby go wziął? A może go rozplakatujemy z użyciem twojego wizerunku. On do Bazyla prawie podobny tylko szary albo i czarny jest hihi.
-
[FONT=Arial][SIZE=2][B]Iwop[/B]- dopiero teraz wyświetliły mi się twoje wiadomości.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Powiem tak- cała sprawa wyszła z dwóch punktów widzenia- część osób odczytała post Agi jako groźbe uspienia psa, inni w zdecydowanej mniejszości jako wołanie o pomoc.Ja też tak to odebrałam i dlatego ją bronię. Zaskoczyła mnie wasza napastliwość i agresja w stosunku do niej, szczególnie zaskoczyła mnie z twojej właśnie strony bo czasami odwiedzam wątki na których piszesz i podziwiam cię bardzo za miłość która oferujesz psom tym bardziej, że tak mało osób cię wspiera. Nie rozumiem dlaczego[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] zareagowałaś tak ostro na sytuację Agi, można jednak trochę błędnie to zinterpretowałaś? To było niesprawiedliwe w stosunku do niej a ja zawsze staram się być sprawiedliwa. Od sprawiedliwości wyższe jest tylko miłosierdzie ale i tego zabrakło w tym wątku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Przykro mi, że cię uraziłam, może ja też niezrozumiałam twoich motywów- jednak musiałam to napisać bo w tej akurat sytuacji tak czuję i uważam.Nie chciałam oceniać ciebie tylko ten konkretny przypadek.Może nie za bardzo mi wyszło.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Przepraszam jeśli to cię zabolało. Naprawdę mi przykro.[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Arial][SIZE=2]Iwop- nie musze czytać twoich postów to fakt, np jeśli będziesz pisała o sobie, jeśli jednak wyrażasz opinię o innej osobie to czemu się dziwisz , że ktoś reaguje?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]I dlaczego uważasz, że tylko tobie wolno obrażać innych ludzi- a w drugą stronę to już jest szkalowanie? Bo twoje posty- nawet jeśli według ciebie działałaś w szlachetnym celu- były jak najbardziej obraźliwe. Napisałaś je publicznie a teraz jak ktoś ma inną opinię od twojej to oczekujesz przeprosin???? Dziwne i niezrozumiałe.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Chcesz mi oddać pieniądze za Norkę? Tak myślałam. To się zdecyduj czy bardziej ci chodzi o dobro psów czy o własną dumę. Pewien święty zbierał kiedyś pieniądze na swoich podopiecznych i dostał w pysk od pewnego gbura. Święty odparł zpokorą" dziękuje to było dla mnie a teraz może coś dla moich biednych."[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][FONT=Arial][SIZE=2]Taka właśnie jest różnica pomiędzy świętymi a fanatykami.I dlaczego uważasz , że piszę o twoim życiu prywatnym? Nie napisałam nic czego bym sie nie dowiedziała z publicznego forum.[/SIZE][/FONT] [/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2]A wy pozostali to chyba czytać nie umiecie tak was właśnie ten fanatyzm napędza. Ja też odebrałam posty Agi jako wołanie o pomoc- nie żaden szantaż.Chyba aż nadto wyraźnie przedstawiła sytuacje i problemy, widać ,że dziewczyna stoi pod ścianą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A wy zamiast współczucia i wsparcia wyzywacie ją od morderczyń a ktoś nawet proponuje zupełnie serio żeby rozwiodła się z mężem , bo co to za mąż skoro nie chce piątego psa.To jest chore.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Żaden z krytykantów jakoś nie doczytał się ile ona dla tego psa zrobiła, jak znosiła go na rękach na spacer, jak dbała. Nikomu nie przyszło do głowy powiedzieć- dziękujemy za to co i tak już zrobiłaś. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]U dogofanki wszytko się dobrze skończyło? Być może , ale ile musiała się nasłuchać jaka to z niej wredna baba, wzięła psa na tymczas, została z tym problemem sama i oczywiście zamiast wsparcia ,dziesiątki niewybrednych komentarzy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Ludzie czy wy w ogóle wiecie co to jest empatia????[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Uważam , że wszytko co żyje ma prawo do życia a człowiek jest zobowiązany do wspomagania i ratowania innych gatunków. Niestety musi również dokonywać wyborów. Eutanazja psa to nie jest " morderstwo" a czasami godna śmierć jest lepsza niż podłe życie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Uważam , że dobro człowieka stoi wyżej ponad dobrem zwierzęcia. Taki mam już "odchył". [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W sytuacji jaka nastąpiła na tym wątku to dobro człowieka właśnie zostało podeptane i oplute.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W Wikipedii można przeczytać[/SIZE][/FONT] [SIZE=+0]" Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów"[/SIZE] Więc moja teoria etyczna kwestionuje waszą. Tylko tyle i aż tyle. [FONT=Arial][SIZE=2]Jeśli będziecie krytykować idee a nie człowieka ja również nie będe was "obrażać". Tylko tyle i aż tyle.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]To żegnam wszytkich bo szkoda mi zdrowia. Aga trzymaj się. Rozważ w ostateczności tę Naszą Szkapę, tu na dogomanii jest wątek pt"jest gospodarstwo są chęci" Oni zajmują się głównie końmi a mogliby zaoferować tymczas czy w ostateczności dożywocie dla kilku psów. Nie ma tam typowego schroniska więc pies byłby traktowany indywidualnie. Tylko, że to kosztuje.Ogólnie rzecz biorąc bardzo tanio bo około 100 zł miesięcznie- szczegóły dodogadania z osoba oferującą tymczas, no i kojec dla psa. Ale trzeba podpisać zobowiązanie, że dotrzyma się warunków sponsoringu. I słusznie bo widząc tego rodzaju dyskusje etyczne , jest się czego obawiać. Z drugiej strony tylu ludzi na tym wątku, na pewno wszyscy chętnie się złożą i podpiszą.No chyba , że taki wydatek to byłby z krzywdą dla ich rodzin, no nie? Bo jak to ?-utrzymywać psa przez lata zamiast kupić dziecku jogurt.Wydać na kojec 1000 albo i 2 tys zł zamiast pojechać na wakacje ? Trudny wybór prawda. Lepiej mieć nadzieję, ze biedny piesio znajdzie jednak domek i "specyficznego " człowieka. A jak nie znajdzie zawsze będzie można obwinić o to Agę i zasnąć z poczuciem spełnionego obowiązku[/SIZE][/FONT]
-
jezu nie moge uwierzyć, przez przypadek trafiłam na ten wątek i oczom nie wierzę. Iwop,wiedziałam, że bardzo pomagasz psom i jesteś prawie sama w tym swoim Ostrowcu i w ogóle ciężko tam bardzo. Wiem co zrobiłaś dla Norki, sama też się na nią dokładałam, szanowałam cię kobieto !!!:angryy: A ty jestes po prostu - no brak mi słów. Jak można potraktować tak osobę która z samozaparciem walczyła i walczy o tego psa.??? I ty nauczasz etyki??? Czy tylko psy mają prawo do godnego traktowania a ludzie to śmieci? I tak !!! Ja też bym uspała tego psa jeśli nie mogłabym zrobić nic innego a kochani fumowicze zamiast pomóc obrzucili by mnie stekiem inwektyw. Po prostu brak mi słów.Staram sie pomagać zwierzetom jak mogę, często też z krzywdą dla własnej rodziny ale czytając takie posty jak twoje Iwop, zaczynam wątpić czy to w ogóle ma sens. Nie oczekuję podziękowań ale do cholery, trochę szacunku! Wszystkim którzy się chętnie do krytyki dołączali proponuje zrobić zbiórkę, zakupić kojec i umieścić psa na dożywocie w fundacji "Nasza Szkapa" Ja tak właśnie zrobiłam dla mojego psa z wątku, na szczeście w ostatniej chwili okazało się że może pozostać w swoim domu. No to dzieła mądrale.
-
Piękne:multi: Trzeba by z tego zrobić jakiś plakat pt" Zobacz jak nam będzie fajnie kiedy mnie przygarniesz" Własnie to mnie doprowdza do białej gorączki- osoby które kochają psy wiedzą jakie pokłady miłości i czułości może to zwierze ofiarować. I traktować takie stworzenie jak rzecz to przechodzi moje pojęcie, niecierpię za to ludzi fuj.Biją, głodzą, pomiatają, wyrzucają na bruk, żeby ich pokręciło. W książce" Umysł psa" zapomniałam już kogo ale bardzo dobra i dość naukowo napisana, autor dowodzi , że pies posiada samoświadomość na poziomie dwuletniego dziecka. Normalnie koszmar bo sami wiecie jak ludzie traktują psy, już wolałabym żeby były durne i nic nie czuły czasami.:angryy: Maciaszku a Bazyl to ludzi kofa? Da się pogłaskać obcemu?Bo moja to mowy nie ma.Ale swoją hodowczynię pamięta, morda jedna, rzadko się widujemy a ta zawsze ( morda a nie hodowczyni :eviltong: ) aż posikuje z radości na sam dźwięk jej głosu. Normalnie czary mary. PS. Maciaszku z ciebie to niezła laska jest.Może nawet ładniejsza jesteś i od Bazyla:eviltong:
-
No ja też tu wpadam, żeby sie rozerwać, tyle psich nieszczęść na tej dogomanii , że już psychicznie mi sie pogarsza:crazyeye: Maciaszek gluty są extra, extra sfotografowane, na konkursa jakiegoś je poślij. Moja to sie nie gluci, no chyba , że widzi jak ktoś cos spożywa Wiesz co Maciaszek , Bazyl za dużą reklame rasie robi, ty wymyśl chociaż parę jakichś strrrrrrasznych wad, bo zaraz popyt na DA wzrośnie a potem będziemy je ze schronów wyciągąć. Ja moge kilka podać :evil_lol: - żra jak rosomaki, gonią koty( Bazy goni?) i jak człek nie zachowa czujności to smycz może mu palce odciąć, glucą( no widzisz a tobie kurcze nawet artystyczne gluty wychodzą niedobra ty),zajmują całe łóżko, mają wysypki różniaste( jak ty to robisz , że ten Bazyl taki biały jest czyżby Persil był w użyciu?), trzeba je rejestrować i wybulić ponad 70 zł, jak staną z łapami na płocie to próbują odgryźć reke listonoszowi(dlatego moje przesyłki znajduję zwykle porozrzucane po ulicy) , co by tu jeszcze, zżerają ze stołu kanapki państwa i oblizuja polewę z tortu,a i nie można mieć w garderobie żadnych czarnych rzeczy. No to tyle na razie. Pozdrowionka:eviltong:
-
melduję, ze swoje 50 zł wysłałam, powinno być na wieczór.Na to konto [FONT=Arial]75-10600076-0000401030082024, chyba dobrze.[/FONT] [FONT=Arial]Gratuluję wam dziewczyny świetnej akcji i oby Norka znalazła w Niemczech dobry dom.[/FONT]