-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='irysek']czyli skad dokad mialabym przewiezc siuski? i ile? o ktorej godzinie? 2 ze zmigrodu do wrocka?[/quote] O której Ci pasuje. 48km*2 czyli 100km. Do cioci Xmatrix, nie jedzie sie przez miasto, czyli droga zajmuje jakies 40 minut w jedną stronę. Za paliwko oddam Ci od razu. Dasz radę?Będę baaaaaaaaaardzo wdzięczna
-
Niestety nie mam ich czym odrobalić:( Teraz idę ze swoimi bo one na końcu, ze spacerem. Kochane, jeśli coś się da a ja z braku sił tu nie zajrzę to piszcie do mnie sms nawet w nocy( 607035775) Bosz, niech się wszystko uda. Tam jeszcze dwa malce:shake: Chyba jest tam ruda, taka suńka co jako szczeniak nam zwiała trzy razy i już została.Dzika jak nie wiem co:(
-
[quote name='zmierzchnica']Wygląda na to, że jechać będzie maksiorek w sobotę i z 2 maluchami nowymi i z Laurą od Bianki. Czyli jutro żaden szczeniorek nie jedzie, tylko czekamy do soboty na transport "przy okazji"... Dobrze zrozumiałam, Edi100?[/quote] jesli ciocia Xmatrix, by je do soboty przygarneła i ciocia co jedzie i by je wzieła po drodze z wrocka i najpierw ode mnie Laurę, którą przywioze od Bianki, to bym zaoszczędziła trochę i na inn by bylo. prepraszam że "tak przy okazji" bym skorzystała ale naprawdę się spłukałam:( Nie chodze do pracy, to nie zarabiam:( Ale jak tu nie wziąć wolnego jak dwa maluchy, "psychiczna" Foka i zapalenie jelit Dropsa. Nie da się:( Mam tu jeszcze okoliczniaki do karmienia, którym gotuję i noszę:( Dużo tej biedy tutaj a ja jedna i czasem nawet ze zmęczenia zapominam że nic nie jadłam.Kto mnie widział potwierdzi że schudłam jak patyk:( Ciociu irysek, zechcesz przyjechac do Żmigrodu po malce i zawieźć cioci Xmatrix jutro jakoś rano?wie strony i zaraz jak byś przyjechała to oddam Ci za paliwo. Jutro jestem bez auta, a i z załatwianiem starej musze się nalatać. dzięki Bogu, jej czas jest policzony! Martwią mnie te z wrośniętymi łańcuchem i sznurem. Musze wetkę ubłagać by się podjeła zabiegów bo cierpią pewnie strasznie:( Ciociu Xmatrix, kupię im żarełko, albo nagotuję i z malcami by pojechało, cio? Obroże mamy a i smycz się znajdzie. Co do nowych, to zmęczone. Jadły nieśmiało bardzo i dużo piły. Nie sikały ani nic. Odpchliłam dziabągi i kocyk aż czarny od trupków pcheł. Sa wystraszone ale jak mówie to w oczy patrzą i merdają ogonkiem. Jak moje szczekają to tez się włączają. Nieco im ciasno w klatce ale niestety, brak miejsca:(
-
[quote name='BIANKA1']Ja nie dam rady . Jutro przyjada goście i beda do niedzieli , a w sobotę mam pogrzeb i mnie nie bedzie prawie cały dzień :cool1:[/quote] Ja wiem Bianko. U Ciebie i tak jest spoooooooooooora gromadka:( ciociu Demi, nie dałas byś rady?:(:roll: Albo jak ciocia irysek da radę jutro z rana?
-
[quote name='maksiorek']W sobotę rano wiozę szczyla z fundacji goldenów Aurea na trasie Opole - Leszno, wracam wczesnym popołudniem i będę przejeżdżać przez Żmigród. W drodze powrotnej mogę zabrać Wasze dwa maluchy do Opola - GRATIS.[/quote] Czy ktoś w takim układzie da radę do soboty wziąć szczylki na DT? na trasie A maksiorek odebrał by ode mnie Laurę ( jak ją przywiozę) Cioteczki pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='maksiorek']W sobotę rano wiozę szczyla z fundacji goldenów Aurea na trasie Opole - Leszno, wracam wczesnym popołudniem i będę przejeżdżać przez Żmigród. W drodze powrotnej mogę zabrać Wasze dwa maluchy do Opola - GRATIS.[/quote] Jejku kochana jesteś.TE 2 MALUCHY OD 20 MINUT SĄ U MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Był mój brat i pojechaliśmy z wodą.Ja się schowałam a mój brat odkupił 2 za 50 zł. Najpierw chciał za darmo, to stara że nie ma! A jak zobaczyła kase to sama złapała. Niestety są tam jeszcze 2 i chyba ostatnie. Ja zwariuję. Mój brat powiedział jej że przyjedzie w sobotę, choć ona mówi że już nie da:( Zobaczymy co zrobi jak zobaczy kasę. Są tam dwa PSY JEDEN MA WROŚNIĘTY SZNUREK A DRUGI WROŚNIĘTY ŁAŃCUCH:placz::placz::placz::placz::placz: Te dwa( w taki czarny jak Dewil i owczarkowaty/a) są teraz u mnie w kuchni w kennelu, 2 małe czyli Simba i Kiwi okupują Maleńki pokoik mojej córki, ze mną są 2 moje dorosłe ( Drops ma zapalenie jelit i biedunkę) Mój mąż ma astmę i już nie wyrabia. NA POMOC!:placz::placz: Irysku, czy jutro rano dasz radę pojechac do Opola? Bosz, gdyby Ci się jeszcze udało przyjechac do Żmigrodu, to byłby cud:oops:Jakoś uzbieram jeszcze na to paliwko, bo nie ma wyjścia:roll: No i jeszcze z Lubiela trzeba odebrać Laurę, podjadę po Nią. Masakra:placz:
-
Spokojnie cioteczko:) Oby Otiska została w Trzebnicy. Czekam na info z wawy od Pati c, czy wizyta ok a propos Simby. Jakby Simbus nabrał sił to chyba moze jechac te 400km?:roll:Tu jeszcze Go przebadam w pt u mojej wetki czy jest lepiej. Zbieram kaske na paliwo do Opola,bo może to juz jutro ( oby) Byłam dzis u miejscowego weta bo potrzebne mi jego poparcie i oczywiście mam:diabloti:Tyleże powiedział że u baby od dwóch dni bardzo śmierdzi, boję się że któreś za TM:placz:Oby nie:shake: Chcę tam pojechać z wodą, ale stara mnie nie trawi, to nie da mi wejść:(ani tym bardziej oddać maluszków jeśli jeszcze żyją:( irysku, podaj mi swój numer na pw, w sprawie Kryniczna Przepraszam że tak byle jak pisze ale pokaleczyłam rękę
-
[quote name='BIANKA1']One bardzo lubią gotowane . Ryż z mielona wołowiną i warzywami , Jednak suche też jedza . Daję RC dla małych psów i Eukanubę , ale mysle ze zjedza wszystko .[/quote] Prawda nie są wybredne:) Bardzo się cieszę że na Laure czeka dobry domek:) Serce się raduje:) Ciociu Xmatrix, czy gdyby Otiska została w Trzebnicy, Simbus pojechał do siebie, a ja miałabym nóż na gardle, to weźmiesz Malutką Kiwi na DT, choć na troszkę? Muszę wam napisac co ustaliłam a propos działki baby.Otóż nalezy ona do zakł Energetycznego, zarządza nim Zaklad w Obornikach Śląskich i już szykuję pismo do Nich, opisując sytuację która dzieje się na ich terenie i ze stara ma zakaz przetrzymywania psów. Mam nadzieję że jak zabiorę ( mam nadzieje Gmina) psy, to albo ogrodzą dobrze sobie ten teren albo zaorają.I po babie!
-
[quote name='xmartix']dobra wiadomość, no wiadome było że Otisia wystraszona, on a sie nawet boi jak pies szczeka... to mam wycofac Otisie z allegro? czy poczekamy do piatku?[/quote] Poczekajmy do piątku, wtedy będzie ostateczna decyzja. Nikt się nie zainteresował Kiwusią a Ona coraz bardziej chce być z człowiekiem a u mnie to hm, troszkę siedzą same:( Nie ma wyboru:shake:
-
DZwoniłam własnie do Otiśkowego domku i są postępy. Mała się cieszy na ich widok i merda ogonkiem,chętnie wraca do domku:) Pani mi powiedziała że się troszkę rozkręciła tylko bardzo boi sie samochodów na ulicy ( to przecież normalka skoro wychowała się w dziczy). Mam zadzwonić w pt, jesli zostanie to jadę z umową jesli nie to zabieram małą.Mam nadzieję że ją mocno pokochają i zostanie.
-
[quote name='BIANKA1']U nas bez zmian , choc jest ciężko . Malce już się zadomowiły i robia regularne wyprawy wzdłóz ogrodzenia szukając prześwitów . Wychowane wolno , cały czas kombinuja jak sie wydostać . Gdyby był jeden , to by sie trzymał domu . We dwoje załozyli koalicję :roll: Dzisiaj tak szaleli w nocy , że prawie nie spałam Gryzą co w zęby wpadnie . Koszyka już prawie nie ma :cool1:Ciotka , ich trzeba zaszczepić . Nie moge na takim dużym terenie zapewnić im braku kontaktów z wsiowymi psami . Zwłaszcza , że w ogrodzie mam wystawioną miskę z karmą , do której schodzą sie okoliczne bidoki .[/quote] Ciociu Bianko, wytrzymaj jeszcze chwilkę. Jutro łapanka lub zakup tych maluszków i w droge na Opole, byle się udało. Jutro bo KropkaKropka organizuje znajomych, a częśc na wakacjach:(Ja dzis jadę tam na przeszpiegi:roll: ale najpierw do Gminy. domek w Strzlcach Opolskich proszę o potwierdzenie:cool3:
-
[quote name='irysek']oby to bylo jak najszybciej, jeden piesek juz wiekowy a ten mowi ze wet za drogi i ze ten i tak niedluo zdechnie... nr tel do kryniczna zaczyna sie od 071 czyli tak jak wroclawskie wiec chyba bardziej do wroclawia nalezy... a w psarach za baby maxem tym sklepem biegaja luzem 2 psy, suka i pies suka ma mlode wyglada jak rasowy terier taki wiekszy, rudo czarna jest. to tak rzutem na tasme bo to jednego dnia widzialam wszystko. nie mowiac o reszcie psow na lancuchu w krynicznie, bez miski i budy na gloym placku ziemii (taka sliczna sunia czarna) serce mi sie kraje.[/quote] Poproszę chyba dziube o "nalot" na całe[B] Kryniczno[/B]:mad:. Ustal dane i adres tego faceta.( Sołtysa?) W Żmigrodzie tez się zaczynają 071 Mieszkam na granicy województw:)
-
[quote name='irysek']demi to wroclawski toz... to moze umowimy sie i podjedziemy do teo faceta, ja nie potrafie byc stanowcza i odwazna w stosunku do takich ludzi. razem razniej.[/quote] Ja porozmawiam z demi. Ze strazy jest dziuba( pomyliłam się), mam jej numer. Zadzwonię i poproszę o pomoc. Razem raźniej, fakt . Tyle że ja nie wyrabiam na razie z czasem:oops: Jutro się skontaktuję. Jak będe jechała "na pusto" do wrocławia ( bez Psiaków ) to dam Ci znać i podjedziemy. Kriniczno to juz powiat Trzebnicki, czy jeszcze wrocławski?
-
[quote name='irysek']jesli ma byc dorosly to moge poszukac w schronie. bylam tam dzis, jest sporo maluszkow doroslych :) byloby super. albo porobie kilka zdjec takim malcom i wybierzesz :) edi, kryniczno na trasie wroclaw trzebnica. pytalam go o weta, on mowi, ze najblizszy w trzebnicy. bernardyna dostal w prezencie od brata, mowi, ze nie ma pieniedzy na zwierzeta, bo ma trojke dzieci, a jak odjezdzalismy z tymi parowkami, rowerkiem wracal jego synalek ok 10 letni z 3 piwami w reklamowce!!! loo matko, to zes mi podpowiedziala. a ty mieszkasz gdzie? moze bys mi pomogla? kryniczno jest 5 km za wroclawiem...[/quote] Ja mieszkam w Zmigrodzie i 48 km, od Wrocławia i kiedy jade do domu lub do Wrocławia to własnie przez Kryniczno. Tu chyba zadziałała by straż dla zwierząt. Skontaktuj się z demi:)
-
[quote name='irysek']wierze w udanie sie akcji. ja mam taka stuacje w krynicznie, kolo wrocka. soltys ma 3 psy na lancuchu, karmi chlebem rozmoczonym woda (bernardyna i dwa pozostale) plus 9 kotow, w tym wszystkie straszliwie chore. swiezb, zaropiale oczka... nie wiem co z tym zrobic, jak kupilam 2kg parowek to facet powiedzial zebym dokarmiala biedne dzieci, bo jego psy nie sa glodne, a widzialam jak na mnie patrzyly i slina im z pyska leciala... co zrobic?[/quote] Kryniczno na trasie Wrocław Żmigród. Straż dla zwierząt chyba nie dojedzie bo kawałek ale mozna zgłosić. Podejdż na komisariat, podaj adres i powiedz że po pierwsze psy na łańcuchu ( a nie wolno!) , głodne i chore i że prosisz o interwencje policji celem upomnienia owego Pana, by udzielil pomocy chorym i karmił:mad:I Poproś o nadzorowanie. Jak Ci odmówią Policjanci to zapytaj o nr do powiatowej Komendy w Trzebnicy i powiedz że zawiadomisz prokuratora ( nazwisko wyslę Ci na pw) o tym że nie chcą przyjąc zgłoszenia o interwencji. Jesli pojadą to Ty też tam idź, a potem poproś o notatkę z interwencji i na tej podstawie zawiadom TOZ i poproś o skierowanie sprawy do sądu. Dowiedz się czy jest tam wet. Jesli jest, pogadaj najpierw z NIm, potem wezwij policję. Niech wet zrobi "obdukcję" a Policja zrobi notatkę i postraszcie faceta że jest na oku i wiecie ile jest zwierząt. Mam nadzieję że sie wystraszy i będzie bał się kary. Nie ospuszczaj! Jak ci sie nie uda. Zdobądź nazwisko faceta i adres, zawiadomimy Powiatową Komendę w Trzebnicy ( bo to chyba jest ich rejon)
-
Jeszcze te dwa bieduski co zostały. Pewnie spragnione a taki skwar.Jak one dają radę?:(:shake: Może jutro sie uda je choć odkupić od starej:roll: W każdym razie jutro postaram się tam podjechac z wodą, choć wrzucę za płot i looknę. Może jakis malec wyjdzie do nas? A może klatka łapka z żarciem w środku? Kuchnia, sama nie wiem co z tego będzie ale się nie poddamy!
-
[quote name='zmierzchnica']Niektórzy ludzie są bezmyślni i okrutni :( W końcu to tylko zwierzęta, co z tego, że zdychają z gorąca i braku wody... Szczeniaczki do góry na wieczór, domków szukać :) Ojej, dopiero teraz przeczytałam co z Simbą... Biedny :( Miejmy nadzieję, że szybko mu się polepszy.. Skoro pani zna przeszłość i sytuację Simby, a mimo to się nie przeraża, to może to jest właściwy domek? Warto utrzymywać kontakt... Trzymam kciuki za zdrowie Simby :p[/quote] trzymam kontakt, oczywiście na bieząco z Panią jestem. Wole puścić w trasę zrowego i "mocnego " malucha bo raz już " nie za mocny" kotek pojechał do wawy i nie dojechał żywy:( Simbuś musi być zdrów i pełen sił!:)