-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edi100
-
[quote name='lucySxy']Jest jakiś problem z kontem? wczoraj wysłałam troche pieniedzy,nie wiem czy doszły?(200 zl)Poza tym czy znane sa wstepne koszty zastosowanego leczenia?Mogę poprosic jeszcze znajomych, na pewno coś uzbieram. Dziękujemy kochana jesteś!! W tej klinice ma byc do poniedzialku, potem pojedzie do innej. Także koszty będą niestety:( Rozmawiałam ze znajomą w sprawie gazety. Niestety wersja papierowa poszła do druku 20-tego, następne wydanie za miesiąc:( Znajoma postara się o artykuł w gazecie w wersji internetowej www.zmigrod.com.pl Na plakaty nie bede chyba potrzebowac zgody, także dzis po pracy podrukuję plakaty, a jutro tez po pracy powywieszam. Bój się draniu:angryy:Kara cię nie minie za to co zrobiłeś Piano!
-
energiczny, kudłaty Piorun szuka domu- nowe zdjęcia post 106. ma dom
Edi100 replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Jaki On podobny do zaginionego Żuczka, którego zdjęcie mam w podpisie:( Domu cudnewego potrzeba. Jest piękny! -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Edi100 replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Wybaczcie offa:([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasarkowany-przez-sadyste-szkielet-juz-w-klinice-prosi-o-grosze-sam-wstal-130200/[/URL] -
[quote name='GoniaP']Edi100, wstrzymaj się proszę z wysyłaniem tekstu do gazety i obklejaniem plakatami Żmigrodu. Isadora już pracuje nad plakatem, który pewnie tu dziś zamieści. Emir wyznaczyła 1000zł nagrody dla tego, kto wskaże oprawcę i będzie potrafił to udowodnić. Chciałabym, aby taka info znalazła się w gazecie, ale to Edi musimy jeszcze przedyskutować i dopiąć. OK? Oczywiście! KropkaKropka,ta która chce się zając artykułem wraz z wychowaczynią, to moja córka,także bez obaw;) Jestescie niesamowite!!!!!Nie mam słów, by wyraziić uznanie! Ps- rozmawiałam dziś z Panem policjantem- psiarzem:) Ma także sam poweszyć...
-
[quote name='majqa']Goniu, istotne rzeczy zmodyfikuje się na bieżąco, pod dyktando tego, co wyjdzie w praniu w lecznicy. Owoc pracy sadysty - umierający Piano. Jak bardzo trzeba nienawidzić fakt, że zwierzę oddycha, czuje, myśli, słowem żyje? Skąd czerpie się "siłę", by zachować zimną krew, pozostać wyrachowanym, obojętnym na skowyt bólu i widok oczu, które zachodzą mgłą utraty przytomności z bólu i...powolnego, pełnego męczarni przechodzenia na drugą stronę rzeczywistości? Człowiek o elementarnym choć poziomie współodczuwania z innymi istotami, o minimalnym poziomie wrażliwości, nie znajdzie w swoim wnętrzu odpowiedzi na te pytania. Nie są zbyt trudne ale pozostają jakby poza zasięgiem zrozumienia/ pojmowania i człowieczeństwa, jakim hołdujemy lub...jakimi, dla poprawności obyczajowej, zasłaniamy się. Ku zgrozie tej części populacji ludzkiej, tej, której serce bije wspólnym rytmem poszanowania cudzego życia, istnieją jednostki, jakim wszystko to jest obce. Niestety... Piano, cudowny, delikatny i bezbronny swoją ufnością wobec człowieka, pies padł ofiarą takiego indywiduum. Trudno uwierzyć, by całą gamę cierpienia mógł mu zafundować przypadkowy człowiek. Pies z właściwą mu ufnością zawierzy i odda całego siebie wyłącznie dłoniom, które kocha, nie koniecznie "za", a częstokroć "wbrew" i "pomimo". Nie dochodźmy, dla zachowania zdrowia zmysłów, jak wyglądać musiały ostatnie godziny, minuty, sekundy życia Piano. Postronnej osobie o sercu anioła, którą przypadkowo los postawił na drodze biedaka, pozostał jedynie "efekt" tego czasokresu. Było nim ciało, które przestało dygotać odruchem fizjologicznego bólu, rzucone na stertę śmieci obok...cmentarza, ostatniego przystanku ku wieczności. Dopiero w warunkach lecznicy, gdy Piano odzyskał świadomość pomimo ewidentnej anemii, wydobył się z psiaka stłumiony działaniem leków, skowyt, trudny do opisania płacz, płacz umęczenia. W spojrzeniu półprzytomnego Piana czaiły się rozpacz, niezrozumienie, oskarżenie i potrzeba ulgi w cierpieniu. Tę ostatnią starają się zapewnić mu lekarze. Reszta pozostaje pod znakiem zapytania, trwa bowiem walka o tę skrzywdzoną istotę. Ciało psiaka zdradza wszelkie symptomy okalecznia, bicia, notorycznego, świadomego krzywdzenia. Tym, co przesądzić miało o jego "być albo nie być" była ordynarna, amputacja ogona, której ślady po wsze czasy zostaną zapisane dokumentami RTG. Niczym skaza na ludzkim sumieniu, dowód zwyrodnienia, ludzkiego zbydlęcenia, obraz ten zostanie zapamiętany...ku przestrodze. Nic go nie unicestwi. Wrył się trwale w pamięci Piana i ludzi, którzy udzielali i udzielają mu pomocy. Tej efekt wciąż jest pod znakiem zapytania. Błagamy o pomoc, a pod jej pojęciem rozumiane jest zarówno wsparcie finansowe dla psiaka (diagnostyka i leczenie) jak i oferta domu. Zwłaszcza na tę ostatnią liczymy! Niczego ten biedak tak bardzo nie potrzebuje jak rąk, które go przytulą, ust, jakie wyszepczą: "Już będzie dobrze, nie bój się...." i połączenia woli z sercem, nakazujących przygarnąć psie nieszczęście i zapewnić mu godną przyszłość. Piano przebywa obecnie w szpitaliku, gdzie toczy się gra o jego życie. Pozostaje on jednocześnie pod opieką Fundacji Emir. Ta za punkt honoru bowiem przyjęła podjęcie walki o psiaka i wierzy, że dzięki Państwa pomocy nie stanie się ona bezowocna. Kochana, pozwolę sobie użyć tego tekstu do napisania atrykułu do gazety. Jeśli pozwolisz:p
-
Ostrów Maz. DZIN I DYZIO - uratowani przed zagryzieniem - MAJĄ DOMY !!!
Edi100 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Wybaczcie offa:([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasarkowany-przez-sadyste-szkielet-juz-w-klinice-prosi-o-grosze-sam-wstal-130200/[/URL] -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Edi100 replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wybaczcie mi offa:( http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasarkowany-przez-sadyste-szkielet-juz-w-klinice-prosi-o-grosze-sam-wstal-130200/ -
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
Edi100 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wybaczcie mo offa, ale tak bardzo chce wstać [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasarkowany-przez-sadyste-szkielet-juz-w-klinice-prosi-o-grosze-sam-wstal-130200/[/URL] -
Wybaczcie mi offa:oops: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasarkowany-przez-sadyste-szkielet-juz-w-klinice-prosi-o-grosze-sam-wstal-130200/[/URL] Piano potrzebuje wsparcia:(