morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
O, wydałam Miłka ;) Pani zadzwoniła do mnie z czerwcowego ogłoszenia Cofi a w efekcie dom znalazł Miłek. Oby wszystko było już dobrze :)
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
morisowa replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Nie uśpiony, można powiedzieć, że w pewnym sensie zabity przez psa, co odgryzł mu ogon. Trzymał się, póki był sobie na korytarzu geriatrii, miał możliwość chodzenia i nie cierpiał. Po tym wypadku trafił do mikro-boksu w szpitalu. Przestał chodzić. W sumie na tej powierzchni, na kafelkach nie miał szans (przy swoim stanie) by chodzić. Cierpiał z bólu po pogryzieniu. Przestał się podnosić. Tył stał się bezwładny. Dukat zobojętniał, przestał walczyć, przestał chcieć żyć. I odszedł... -
Grizabella - ma super DS !!!! i jeszcze trochę długu...
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Sunia została wypatrzona na allegro Megii i Idusiek :) Rzeczywiście, nie dała się zniechęcić, przyjęła Grizkę ze wszystkimi jej dolegliwościami, listą leków, badaniami kontrolnymi i niepewną przyszłością zdrowotną. Dom na wsi godzinę samochodem od Łodzi. Dwie suczki mieszkają na podwórku (ale mają też wstęp do domu) i pierwotnie Pani miała taki sam plan wobec Grizy. Jednak wszystko zostało przegadane i jak kwl dotarł z Grizą, posłanko w domu już czekało :) Pani już wysłała mi fotkę mms'em, dzwoniła i wysyłała sms'y :) Obiecała też zdjęcia na maila. Nasza Griza ma swój, własny, stały dom :D -
Bo z Miłkiem to sobie u weta poradzą :evil_lol: Oczywiście, trzymam kciuki za Miłka, ale jakby co, to chętnie doradzę jakiegoś spokojnego staruszka tym ludziom :)
-
Grizabella - ma super DS !!!! i jeszcze trochę długu...
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Tym razem była całkowita cisza na wątku i ... nie zapeszyliśmy :cool3: W środę do Megii zadzwoniła Pani zainteresowana adopcją Grizabelli. Czwartek, piątek trwały rozmowy i przepytywanie pani przeze mnie i Megii. A [B]dziś kwl zawiózł Grizę do nowego, stałego DOMU !!![/B] -
Ładnie chłopak wyszedł :)
-
Grizabella - ma super DS !!!! i jeszcze trochę długu...
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Dostaje witaminki (zostało jeszcze chyba na 3 dni) na sierść, nie pamiętam w tej chwili nazwy. A co do kaszlu, to z Grizą pod względem płuc, jak z moją babcią - różne stare sprawy, cześć płuc wyłączona z użytku i skutek podobny u obu... -
Grizabella - ma super DS !!!! i jeszcze trochę długu...
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Sprawdziłam stan konta, dopisałam dwie wpłaty: 82,50 - bazarek od bela51 30 - mysza1 Dziękuję :) Muszę jeszcze podliczyć wydatki na badania i leki, ale to musze dopytać kwla, bo to on jeździł z Grizą. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sprawdziłam stan konta i dziękuję za kolejne wpłaty: 30 - MAGDYSKA25 20 - migdalena 100 - gos (za X i XI) 15 - Selenga 20 - rencia42 50 - mysza1 Mojo na sporym plusie :D Choć tu miło jest patrzeć na rozliczenia :) -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
morisowa replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Z kim mam się kontaktować w sprawie dogrania adopcji Zołzika? morisowa masz chyba zapchaną skrzynkę.[/QUOTE] Już zrobiłam miejsce :) -
Czekamy na relację. [COLOR=DarkSlateGray]Miałaś telefon w środę?[/COLOR]
-
Grizabella - ma super DS !!!! i jeszcze trochę długu...
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Wyników badania kału nie było. Za to odkryliśmy, że znów uszy się zasyfiły :/ P.S. Griza tęskni za Megii i Darkiem.... -
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiadomość spadła na mnie naprawdę niespodziewanie i mnie całkiem dobiła. Przywykliśmy, że w tym schronisku problem jest w drugą stronę - cierpiące psy w strasznym stanie czekają dniami i tygodniami na eutanazję. A z Kamą tak się pośpieszyli... Akurat z psem, który chciał jeszcze powalczyć, z psem, który był w lepszym stanie niż kilka innych czekających w geriatrium na wybawienie śmierci, z psem, któremu znaleźlibyśmy miejsce - mocno w to wierzyłam. Los bywa okrutny. Bo nie winię lekarza, który to zrobił. Kama ['] pozostanie w mojej pamięci, w moim sercu. Choć znałam ją tak krótko, wyjątkowo mnie ujęła. Żegnaj :-( -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
morisowa replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dopóki nie widać po psie cierpienia (leki przeciwbólowe działają), dopóki pies ma jakąś radość z życia... ale nadchodzi dzień, gdy jedynym rozwiązaniem jest eutanazja. Moim marzeniem jest, by te schorowane psiny nie musiały czekać na ten dzień w schronisku, by nie odchodziły w szpitalu czy geriatrii ale żeby mogły zaznać jeszcze prawdziwej opieki i miłości człowieka a na koniec żeby spokojnie usypiały tulone przez swego człowieka... [B]Dukat [/B]stracił ogon - złapał go jakiś młody pies przez kraty. [URL="http://psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=389&Itemid=7"][IMG]http://psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/389/389_thumb_1.jpg[/IMG][/URL] Trafił do szpitala, jakiś tydzień temu. Pierwsze 2-3 dni jeszcze z pomocą opiekunki chodził. Ale już nie chodzi. Jest kolejnym leżącym psem, tylne łapy wyciągnięte prosto. Widziałam go w niedzielę. Podobno to ze starości. Biedny Dukat, 8 lat w schronisku a teraz dogorywa w samotności :.( -
Wreszcie chłopakowi dopisało szczęście :)
-
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czy u Czarodziejki jest teraz miejsce? Wtedy potrzeba by kasy na hotelik. Tylko, że u niej to i tak nie za długo... U mnie 6 psów w mieszkaniu w bloku :/ I chwilowo jeszcze staruszka Griza na badania... nie dam rady z kolejnym.. Czy jest ktoś trochę mniej zapsiony? Dziś odwiedzę Kamę, może uda mi się zabrać ją choć na spacer, choć wątpię - jest zakaz spacerów z psami ze szpitala :/ -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
morisowa replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
1. Gdzie przebywa babulina; schronisko czy dt? w schronisku, tak jak prezentowane psiaki na tym wątku tylko że nie w geriatrium 2. Stosunek do innych zwierząt; psów i kotów. Przed pogorszeniem stanu zdrowia Zołzik siedziała w boskie z kilkoma psami i suczkami. Nie wdawała się w żadne konflikty, nikomu nie wchodziła w drogę. Sama została poważnie pogryziona przez inne , młode suki. Nawet się bronić nie umiała... Z kotami nie mam pojęcia, w razie potrzeby możemy sprawdzić na kociarni. 3. Jak u niej z zachowaniem czystości? Czy załatwia się w domu? Znam ją jedynie ze schroniska nie mogę więc zapewnić o jej czystości. Jednak zawsze korzysta ze spaceru jeśli takowy się jej trafi. Nie załatwia się na posłanko, odchodzi na ile jej sznurek pozwala (obecnie ze względu na dietę jest odizolowana, ma posłanie na korytarzu i jest na długiej smyczy). 4. Dokładnie jaką operację przeszła? Jakie rokowania? Czy stale będzie na karmie specjalistycznej? Sunia miała kamienie w pęcherzu. Ewidentnie bolał ją brzuch, aż z trudem od tego wszystkiego chodziła. Te drobne wysikiwała, ale miała robione usg - sama by sobie z tym nie poradziła. Miała więc operacyjnie wyczyszczony pęcherz z kamieni. Obecnie czuje się dobrze. Domaga się jedzenia, chętnie chodzi na spacerki. Nie wymaga podawania leków. Musi być na diecie, żeby znów nie zaczęły się tworzyć kamienie. 5. Czy może mieszkać w bloku i chodzić po schodach? (2 piętro) Może mieszkać w bloku. Wydaje mi się, że poradzi sobie ze schodami ([B]apsa[/B], co myślisz?) W razie czego noszenie jje to nie problem - praktykowałam, gdy na początku bardzo źle się czuła. 6. Ogólnie o jej charakterze coś wiadomo? Co lubi czego nie? Zołzik... gdy trafiła szczerzyła zęby na wszystkich. Kłapała (nikogo nie ugryzła), była mocno nieprzystępna. Do ludzi była na tyle nieufna, że jadła dopiero gdy opiekun sobie poszedł. Obecnie jest z nią o wiele lepiej. Ze mną bardzo się zaprzyjaźniła (a był to w sumie przełom w ciągu tygodnia, już po operacji). Cieszy se jak tylko mnie zobaczy, liże mnie po rękach, nadstawia się do głaskania, pokazuje brzuszek. Sama dopomina się o jedzenie. Jak każdy, przeciętny pies. Do obcych pozostała nieufna, na wyciągnięta rękę reaguje pokazaniem zębów. Ale i tak pozwoli się dotknąć, zabrać na spacer. Jak była w szpitalu dawała sobie bez problemu założyć kaganiec czy wziąć się na ręce choć niezadowoloenie pokazywała szczerząc zęby Właśnie dlatego zyskała imię Zołza, które ja zmieniłam na pieszczotliwe Zołzik :) Sunia będzie potrzebowała trochę cierpliwości na początek, a gdy już przekona się, że jest wśród dobrych ludzi - otworzy się jak do mnie. 7. No i najważniejsze: jakie warunki musi spełniać ds? Sama procedura schroniska wymaga stawienia się z dowodem osobistym i podpisania umowy adopcyjnej. Jak dla mnie - dłuższa rozmowa, żebym wiedział, że to przemyślana decyzja. Przepytywanie wolę już prywatnie a nie tak na forum :) -
Gracjan - jednak na Paluchu - prosimy o deklaracje i pomoc. ZAADOPTOWANY.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Tak, w takim małym czymś. Są wyprowadzane na moment podczas sprzątania i poza teren na spacer jeśli akurat ktoś z wolontariuszy weźmie danego psa. -
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam dziś u Kamy dwa razy. Pieszczoch z niej okropny :) Dziękuję wszystkim za obecność na wątku, już odpisuję, w ciągu dnia nie mam netu. asiaf1, kakadu - dziękuję za deklaracje dokładnie oczywiście nie wiadomo, weci dają jej miesiąc, góra dwa Nie siedziała z psami w boksie, bo od razu trafiła do szpitala. Ale podobno dogaduje się z innymi, nikogo nie zaczepia. Dziś przy mnie narwany sąsiad złapał ją za ucho przez kraty (na szczęście tylko skubnął, nic jej nie zrobił) to się odwinęła i wyszczerzyła na niego. No ale miała powód. Ogólnie do ludzi łagodna, przyjacielska. Apsa - dzięki za zdjęcie, mi się wczoraj nie wyświetlało na stronie schroniska (?) Mam dzisiejsze fotki, ale są jeszcze do obrobienia. Dziś wstawię. Sunia je zwykłe, najtańsze puszki. Dostaje środki przeciwbólowe i antybiotyk osłonowo (ze względu na sączącą ranę na czole). Leków jako takich nie, bo ona nie jest do wyleczenia. Potrzebuje spokojnego kąta, kontaktu z człowiekiem, spacerków, smacznej michy, odpowiednich środków przeciwbólowych i przemywania czoła. Do kotów - nie mam pojęcia. -
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję. Dla niej liczy się każda godzina... -
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
morisowa replied to kometa's topic in Już w nowym domu
[B]Zostały jej tylko dni życia, proszę zajrzyjcie do Kamy:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196168-Nowotw%C3%B3r-czaszki.-Kama-prosi-o-spokojn%C4%85-przysta%C5%84-na-ostatnie-tygodnie-%C5%BCycia"]http://www.dogomania.pl/threads/1961...nie-%C5%BCycia[/URL]. -
[B]Zostały jej tylko dni życia, proszę zajrzyjcie do Kamy:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196168-Nowotw%C3%B3r-czaszki.-Kama-prosi-o-spokojn%C4%85-przysta%C5%84-na-ostatnie-tygodnie-%C5%BCycia"]http://www.dogomania.pl/threads/1961...nie-%C5%BCycia[/URL].
-
Gracjan - jednak na Paluchu - prosimy o deklaracje i pomoc. ZAADOPTOWANY.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Gracjan oberwał od innych psów, skończyło się na niegroźnej ranie głowy - to było kilka tygodni temu. Następnie został wykastrowany w nadziei, że to go uspokoi. Ale ponieważ poziom hormonów nie spada od razu, Gracjan już nie mieszka z psami. jest pojedynczo, zamknięty w malej klateczce pod biurem schroniska.