morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maciek Czajka jest naszym uznanym chirurgiem :) To on uratował łapę Kariny (otwarte złamanie, które przeleżało tygodnie w opatrunkach), naprawił szczękę Czarnuszka "psa do uśpienia" no i wiele zwykłych operacji ;) Rudzia- cudna :loveu: -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Rudzielec czeka i czeka :( -
Marisa :) Mała sunia (z 7-8 kg?), ma ok.7-9 lat. Delikatna, spokojna, nieco nieśmiała wobec obcych (ale nie jest lękliwa)- dla tych, którzy wzbudzili jej zaufanie, jest przemiła, pełna radości suczka. Bezkonfliktowa do innych psów i suczek, obecnie siedzi razem z dwoma innymi suniami, też łagodnymi ciapami. Nie może dostosować się do schroniska, w boskie ciągle smutna i wycofana. Na spacerach zaczyna się cieszyć, biegać, przytulać :) O sterylkę muszę dopytać, bo nie jestem pewna. więcej zdjęć: http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=500&Itemid=
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a jak wciskanie Rudzi chętnej na trójłapka? szew ogromny, ale przecież to cholernie poważna operacja była, jednak dobrego mamy chirurga, ładnie się goi, nic się nie babra - mimo wszystko Rudzia ma szczęścia trochę w życiu -
piękna jest w wersji kudłatej, moja słodka, jak to dobrze, że szczęśliwa a nie w boksie
-
no cudny :D prawdziwy doberman!
-
a tak, u mnie też się stado ładnie maskuje po kątach (łózkach, fotelach...) ;) A na paluch trafił pies bardzo podobny do Tytusa, na kwarantannie widziałam
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
**Za stara na miłość? oj nie! Ma DS :) Maja za TM.
morisowa replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To moja okolica, więc jakby co, mogę wieczorem po pracy podejść (weekend też pracuję). Jak aktualne, to proszę o pw. Magdyska25, suńcia wpadła mi w oko jak tylko o niej wspomniałaś na wątku ogólnym, słabość do /A mam również... -
[IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/hazawat/DSC00756.jpg[/IMG] uroczy :D
-
Filozoficzny Dziobak - zasnął na zawsze ...
morisowa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z uszkiem jest tak, że parę dni nic nie dostaje a potem znów mu czyszczę i daje surolan. Bo żeby było dobrze, to by trzeba było zrobić operację (a w jego wieku narkoza...) a tak to się odnawia. Ale jak dbamy to minimalizujemy nieprzyjemności. malibo57 - Dziobuś dostaje codziennie Caniviton, na razie mamy jeszcze to co, dostałam dla niego na wstępie. Carpdodyl dostaje od czasu do czasu, jak ma gorsze dni. -
O, to te: [IMG]http://foto.paluch.org.pl/001100496_mini.jpg[/IMG] ID: 0411/11 Gatunek: PIES Rasa: OWCZAREK K Płeć: Samiec Waga: 70kg Wiek: 5 lat(a) Data przyjęcia: 15-02-2011 [IMG]http://foto.paluch.org.pl/001100497_mini.jpg[/IMG] ID: 0412/11 Gatunek: PIES Rasa: OWCZAREK K Płeć: Samica Waga: 50kg Wiek: 5 lat(a) Data przyjęcia: 15-02-2011 Nie wiem, czy będę miała gdzie je upchnąć, pewnie i tak Michał mi je zgarnie sprzed nosa, już się an nie szykuje ;) Suka ma podejrzenie ropomacicza, tzn coś jej ciekło wiadomo skąd ale wyniki krwi ok. edit. spojrzałam na te opisy: 20 kg różnicy między nimi to nie ma, a on 70 kg ?? za to wiek identyczny i to aż 5 lat, będę musiała im w zęby zajrzeć (póki co są milutkie, takie ciapy, nie to co Borek i Ciapek)
-
o kaukazowatym szczeniaku słyszałam, że poszedł taki do adopcji. Nie widziałam, ale pewnie ten. A ten drugi - nie kaukaz, ale ładny i też można się zająć. Za to trafiły dwa ładne miśki ostatnio: pies w moim typie siedzi na kwarantannie, suka miśkowata jest w szpitalu. Może też właściciel jeszcze odbierze? - całkiem ładne i raczej młode
-
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i na dodatek psu nie wytłumaczysz, że to dla jej dobra, że minie i ma sens :/ -
Owczareczka delikatna jak porcelanowa laleczka – ma dom !
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek dla Szafirka i Malwiny: [url]http://www.dogomania.pl/threads/202361-oryginalne-chi%C5%84skie-kalendarz-i-torebka-plecaczek-sk%C3%B3rzany-na-ONki-do-20.02.11[/url]. -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
morisowa replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niesterydowe leki przeciwzapalne (jak metacam czy carprodyl) nie są "całkowicie bezpieczne" i mają swoje skutki uboczne Ale ich podawanie często jest konieczne. Jeżeli staruszek ma cierpieć, to lepiej coś mu podać - lepsze nawet krótsze życie ale bez bólu niż długie w cierpieniu... Z takimi lekami trzeba uważać, podawać je rozsądnie w najmniejszej działającej dawce, nie powinno się podawać ich ciągle. Ale bywa, że ich podawanie to jedyne co pozwala psu jeszcze chodzić i cieszyć się życiem. Jak często, temat nie jest prosty. -
Jeszcze w szpitalu jak był. Ja się nim nie zajmowałam, tylko sporadycznie pytałam o jego aktualny stan. Lekarka mówiła mi o nim jakoś 4-6.02. Pies była radosny i pełen energii. Proponowano, żebym zabrała go do pawilonu. Ale uznałam, że w pojedynce na geriatrii jest bezpieczniejszy, bałam się go dawać z psami razem. W weekend lekarka zauważyła, że pies jest osowiały (opiekun geriatrii nic nie zgłaszał wcześniej...), z badań krwi wyszła mocznica. Pies miał już kiedyś w szpitalu "epizod mocznicowy" ale to był stan ostry a nie przewlekły (było związane z jego problemami z pęcherzem) , wyszedł z tego i miał dobre wyniki (dlatego nie był na żadnej diecie i wcześniej lekarka mi o tym nawet nie mówiła).
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
morisowa replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']No cóż, więc już oficjalnie piszę, że Kari ma zaklepane dożywotnie miejsce u mnie i zajmuje odpowiednią część mojego serducha.[/QUOTE] No wreszcie się przyznałaś!!! :D kwl też ponad rok udawał, że Roxanka nie jest jego sunią na stałe ;) a umowy adopcyjnej do dziś dnia nie podpisał:mad: (Roxa była moim tymczasem), więc uważnie sprawdzam tę adopcje :diabloti: -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak Rudzi? Trzymałam kciuki od 16tej!