morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Sunia opuściła schronisko bez żadnych problemów :) Poza tym dziś miała lepszy apetyt, leki chyba zaczęły pomagać. Pojechała w super ocieplonym transporterze, jaanna019 przygotowała się jak na wielkie mrozy ;)
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stan konta na 31.10. : 279 zł hotel opłacony do końca września. Wpłaty - listopad 2011: 10 - APSA 51 - morisowa 10 - 3 x 60 - bazarek orzechowy Apsa 10 - Ciencienia 30 - gremlin 20 - rencia42 30 - Magdyska25 - XI 15 - Selenga 28 - megi1 - wielki psi bazarek kwl'a, wpłata już po rozliczeniu bazarku 40 - Aziza _____ 304 Wydatki - listopad 2011: 300 - 1.rata październik 150 - 2.rata październik 150 - 1.rata listopad _____ 600 Stan konta na 30.11. : -17 zł, hotel opłacony do 10.11. -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aktualne rozliczenie WYDATKI październik: 245- pobyt w lecznicy, badanie krwi, rtg kręgosłupa 310 - pobyt 23.10 - 22.11. 8 -trammal 63,90 - Arthroscan Plus 60 tabl _____ 626,90 WPŁATY październik: 50 - puch555 30 - sambo_os1 200 - asl pieniądze z wątku Soni, które miały pójść na Kronosa 30 - joteska 270 - na konto Czarodziejki, nadpłata za pobyt Donia przeznaczona na pobyt Campari ______ 580 zł Stan konta 31.10: -46,90 WPŁATY listopad: 55 - BAZAREK - MARTIKA@AISCHA 215 - spadek po Kronosie 30 - joteska ____ 300 zł Stan konta 14.11: 253,10 zł Anula42, czyli od 23.11. sunia ma pobyt od Ciebie..? Ze względu na zaniki mięśni u Campari, chce jej zamówić HMB, np tu: http://allegro.pl/hmb-dr-seidla-120-kaps-dla-zwierzat-lodz-i1883070093.html Porozmawiam jutro z Czarodziejką i mogę jutro zamawiać. -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:multi: :Rose: Będziemy z Campari bardzo, bardzo wdzięczne !!! Zebrane pieniądze pójdą na opłacenie lecznicy, leków, preparatów wzmacniających. Nie martwić się z tygodnia na tydzień opłaceniem kolejnych dni... cudna perspektywa Dziękuję :loveu: Postaram się dziś uporządkować finanse dziewczynki naszej. -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że Szekspir szczęśliwy, że z Bajem się udało :) Gdyby jeszcze finanse misiów tak dobrze wyglądały jak one.. [quote name='APSA'] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Zdjcie0392.jpg[/IMG][/QUOTE] Berhalan nie żyje... -
SANTO już 5-ty rok w schronisku czeka na dom!!!
morisowa replied to Noemi1's topic in Już w nowym domu
Noemi1, zapraszamy :) W czwartek będzie kwl [COLOR=gray](a ja albo nadgodziny albo wolontariat)[/COLOR]- 297 replies
-
- do adopcji
- pies adopcja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mshume']Dzięki za wieści :smile: A u suni nie stwierdzono żadnych poważniejszych schorzeń? Wychodziła z klatki na spacer?[/QUOTE] Nie stwierdzono, ale z tego co wiem, to szczegółowych badań (typu: krew, usg) nie robiono. Przy takim zaniedbanym staruszku może wyjść coś po badaniach jeszcze. Przy tej ilości zwierząt badania są robione przy konkretnym wskazaniu. A przy staruszkach to zwykle jak się poszuka, to coś się znajdzie. Z klatki wychodzi rano do lekarza i potem przy sprzątaniu, na spacer z wolontariuszem pewnie się jeszcze nie załapała skoro dopiero kwarantannę skończyła. [quote name='Equus']No to dobrze, że się tam tak poprawiło.[/QUOTE] hmmm, to schronisko to skomplikowane zagadnienie ;) ja tu nie zamierzam mówić, że jest cudownie, tylko wyjaśniam jak się coś nie zgadza Byłam dziś u suni, wygłaskałam - chudziutkie to strasznie. Jak odchodziłam to za mną szczekała..
-
Cud !!! Dostałam wczoraj rano smsa od Noemi1 i nie mogłam uwierzyć! A potem to już tylko miałam dobry dzień do końca :D Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję. Przez te wszystkie lata zajmowania się psami z palucha straciłam w ten sposób dwa wyadoptowane psy (tzn o tylu wiem, bo nie zawsze mam kontakt z ludźmi) - były zbyt daleko ode mnie, żebym mogła sama szukać a najgorsze że w obu przypadkach nowy właściciel nie był zainteresowany... Z Rudym było tak, jak powinno być. No i mamy Rudzielca :iloveyou: Pan niesamowity, dobrze, że na taką osobę trafia znaleźne, ile on psów już uratował! Bardzo, bardzo się cieszę :D
- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Trochę wyjaśnień dla nieznających tego schroniska: -schronisko nigdy nie pobiera opłat przy adopcji, czy pies stary czy młody i zdrowy -kaszel kenelowy, czyli psie przeziębienie, przechodzi część psów w pierwszych tygodniach pobytu w schronisku (głównie szczeniaki, staruszki, rasowe - czyli mniej odporne), nie jest to nic groźnego, standardowo tydzień antybiotyku i po kłopocie -sunia codziennie jest u lekarza -sunia nie ma apetytu ale opiekunka dba, żeby pies coś zjadł. Gdyby nie jadła nic, trafiłaby pod kroplówkę, do szpitala Oczywiście psa trzeba zabrać i zapewnić normalną, dobrą, domową opiekę! Dziś ją odwiedzę. I dogram jutrzejszą przeprowadzkę :)
-
melduję się na wątku zorientuję się rano w sytuacji formalnej suni i w razie czego będę mogła pomóc na miejscu
-
[quote name='gallegro']Morisowa, Ty to masz farta. Ponieważ Twój wpis był 7-mym na wątku, wygrywasz Maksa Ty szczęściaro. Jeśli w nr. dowodu będziesz mieć choć jedną cyfrę z przedziału od 0 do 9, dodatkowo otrzymujesz transport gratis. Podaj zatem dane do wysyłki, a Maksa spodziewaj się w poniedziałek. To się Roxy ucieszy :evil_lol:[/QUOTE] hmmm, gallegro... szczęście bywa przewrotne :evil_lol: Przypatrz się lepiej kto ma tego 7ego posta :eviltong:
-
Piękna ONka ROSA - od 12 lat w schronisku ...
morisowa replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
aktywacja przychodzi na mail podawany w ogłoszeniu - wystarczy otworzyć wiadomość i kliknąć w link -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Rudzielec był wczoraj na zajęciach chwalony przez prowadzącą. Ponoć taki mądry ;) choć ja na niego marudziłam, bo wyjątkowo się rozpraszał podczas ćwiczeń :shake: (wymagająca jestem, a co!) Ale fakt, że przed i po każdym rozproszeniu ładnie wykonywał polecenia :p ewidentnie robi postępy w każdym ćwiczonym zadaniu a wczoraj zapoznał się z "waruj" i był jednym z lepszych uczniów :eviltong: -
Podpytywałam dziś o Aresa. Kastracja była z powodu nowotworu jąder. O przerzutach nic nie wiadomo, ale i badań nie było. Obecnie nie dostaje żadnych leków. Ares w swoim mini-boksie praktycznie jedynie leży -nawet jakby chciał to nie bardzo ma gdzie się ruszyć, a obecnie i tak mu się nie chce. Ale z tego powodu ma zero kondycji i pewnie zaniki mięśni - to już tak ode mnie.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
morisowa replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
A ja coś wiem :eviltong: Staruszek Smolik zamieszkujący kiedyś geriatrię a ostatnio pawilon VIII przeprowadził się do takiej jednej :razz: znanej tutaj... :p Ale niech się sama przyzna co zrobiła! Myszy jej się zachciało, a teraz mi pisze, że pies jej w domu śmierdzi :evil_lol: -
Melduję się u Aresa. Bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja zwariowałam. Dawno temu. Harada u mnie w ds, Campari i Mojo w hotelikach, Krysia w dt. A i tak jestem chora na Smolika, staż jak Aresa, numer ma 663/06 - trafiły w tym samym tygodniu ponad 5 lat temu! Ares jest miły do psów? - siedzi sam, więc mi się utrwaliło, że problemowy jest... Pomysł na już tylko jeden - zdjęcia stanu aktualnego, żeby pokazać, jak się biedak posypał ze zdrowiem. Może wtedy ktoś się ulituje.
-
Ten pies w jakimś schronisku/ przytulisku/ u prywatnej osoby na dt/ w hoteliku współpracującym z tą fundacją? Pokręcona sytuacja, rzeczywiście.
-
[quote name='Czoko']:iloveyou: Dla Ciebie dodatkowo Łapek/Mikuś przesyła bardzo serdeczne pozdrowienia.... najwięcej informacji o nas pojawia się prawie codziennie na miau. Na FB nie udało mi się Ciebie zidentyfikować - próbowałam przez profil Asi ale nie doszłam do żadnego wniosku i nie pamiętam czy wysłałam do Ciebie zaproszenie. Choco bardzo dziękuje Wszystkim Gościom za życzenia urodzinowe :iloveyou:[/QUOTE] Dziękuję Mikusiowi :) Na miau praktycznie mnie nie ma od wielu miesięcy. Od dogo tez miałam przerwę od wiosny (pojawiałam się tylko troszeczkę), teraz psiska zmusiły mnie do powrotu. Na FB pojawiłam sie na próbę, ale przerosło mnie to [COLOR=gray](gdy musiałam do znajomych dodać swojego dyrektora powiedziałam fb do widzenia)[/COLOR], mam naście zaproszeń zignorowanych i więcej tam nie wchodzę.
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czarodziejko, ciesze się że znalazłaś chwilę, by pojawić się na wątku. Suńcia ma u Ciebie opiekę i tyle serca! Byłabym za sterydem, już trochę czasu minęło na lekach przeciwzapalnych niesterydowych, a zbytnio efektów nie widać, można by spróbować. Czytałam też o preparatach na odbudowę mięśni. Chodzi o HMB 3-hydroksy-3-metylomaślan. Skoro Campari ma takie zaniki, to może warto ją wspomóc w ten sposób? Nigdy tego nie stosowałam, więc nie mam zdania. Ale myślę, że warto spróbować. Suńcia musi się rozchodzić... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kolejne wpłaty: 20 - rencia42 30 - magdyska25 dostałam też wpłatę od megi1 za dawny bazarek, ale nie wiem ile za przesyłkę a ile na psa (muszę wyjaśnić z kwl'em bo to jego bazar był) oraz jeszcze 2 kg orzechów poszło poza bazarkiem, czekam na wpłatę (Apsa, zanim pytałaś czy coś zostało, dlatego było już tylko 1,5 kg) To w sumie będzie około 100 zł na listopad. -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W drugi poście uaktualniłam rozliczenie. Campari ma opłacony pierwszy miesiąc pobytu, czyli do 22.11. - 270 zł dostała "od Donia", który miał opłacony pobyt z góry a pojechał do nowego domu + 40 zł z wpłat na moje konto. Około 200 zł będę musiała przelać lecznicy, ale ciągle czekam na rozliczenie (dlatego moje rozliczenie jest niekompletne i nie mogę go podsumować). Wtedy zostanie jeszcze suni zapasik finansowy. Ale wiadomo jak jest - leki będą potrzebne, nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie no i za kolejne miesiące będzie trzeba płacić. -
Krysia dzięki Delph :Rose: została zaopatrzona w bardzo dobrą karmę w bardzo przystępnej cenie :eviltong: Ode mnie ma worek Royal Canin Mobility a od swej opiekunki odpowiedni temu Hill's :p "Kryśce wypasiona karma smakuje (zresztą zdecydowanie woli kulki czy puszkę niż np kaszę czy ryż) Powoli je też spokojniej, bo początkowo rzucała się na żarcie łykając w sekundach michę. W ogóle nabiera ikry, ostatnio nawet biegała po podwórku a nie jak do tej pory ostrożnie dreptała."