Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Pieniądze dotarły, bardzo dziękuję! tu wątek Campari, kwota uwzględniona w rozliczeniu w poście 2.
  2. dotarły wpłaty: 200 - asl pieniądze z wątku Soni, które miały pójść na Kronosa 30 - joteska dziękuję :Rose:
  3. Z poszukiwań Rudego coraz więcej znajd, a jego brak :( Co za okolica paskudna! Choć niestety to pewnie tylko typowa polska wieś :( Nagle się okazuje, że psy na paluchu to mają dobrze - codziennie jedzonko (marne ale jest), nikt nie bije za to głaszczą (choć mało na to czasu), od czasu do czasu spacer (jedne częściej inne sporadycznie), w razie potrzeby leczenie (nie wnikając w szczegóły zagadnienia). A "pańskie psy" dyndają na łańcuchach, bez żarcia, katowane itd itp Aż się radośnie robi :(
  4. O, a ja myślałam, że właśnie ten Trocoxil to takie cudo jest. A tu się okazuje, że owszem zdrowszy ale słabszy. Ja zwykle stosuję Cartrophen (Carprodyl), Campari akurat inaczej wet zalecił ale wiem że melovan (itp) to alternatywa dla cartrophenu). Liczę na to, że w końcu sama Czarodziejka tu zawita :)
  5. [quote name='ANETTTA']a gdzie on jest ????[/QUOTE] u nas w schronisku w Warszawie, sympatyczny misiek, siedzi z suką a do psów chyba tez ok.
  6. Campari nocą zwiedza teren. Dzień spędza w pomieszczeniu, zmienia posłanka, zmienia pozycje - to i odleżyny się wygoją. Przy Czarodziejce jeszcze się boi chodzić, ale daje się głaskać, nie pokazuje zębów. Czasu jej trzeba, by zaufać. A na razie najważniejsze, że chodzi :multi:
  7. mam jakieś drobiazgi na bazarek; tylko codziennie padam na ryja wieczorem...
  8. 3 x, dzięki! Apsa, co Ty kociakom zrobiłaś? :mad:
  9. [QUOTE]Pięknie się skupia, szybko łapie nowe zachowania [/QUOTE] Pamiętasz faceta, co się uparł na Pinho (co tragedia się skończyło). Morgan też mu wpadł w oko, ale przegrał, bo niekontaktowy... A z nim byłoby dobrze...
  10. Jestem na zaproszenie. Fajne psiaki, zwłaszcza Master, Ech, też mam ponad setkę pod opieką... i marzy się znalezienie każdemu super domu..
  11. Sitek uczy się w czwartki, tylko na pierwszych zajęciach był z drugą, sobotnią grupą,
  12. A jak Morgan sobie z Tobą radził? ;)
  13. Coraz zimniej a tyle staruszków w boksach :( Chciałoby się im wszystkim pomóc.
  14. I cały czas nic :shake: Rudzielcu, gdzie jesteś?
  15. Szczęściarz z Ramzesa :)
  16. źle liczysz... brakuje 218 zł (a jak odjąć 60 zł co będzie za orzechy to 158 zł)
  17. ja mu odnawiam ciągle allegro, tablicę, gumtree, raz w miesiącu robię pakiecik ogłoszeń 3 x - gotowy pakiecik mile widziany! piękny i ambitny stróż - trudny owczarek kaukaski Mojo jest owczarkiem kaukaskim a natura hojnie obdarzyła go imponującym wyglądem i twardym, ambitnym charakterem. Los dołożył do tego pełne zakrętów trudne życie. Kiedy pierwszy raz trafił do schroniska był pięknym zadbanym psem. Ktoś go lubił i poświęcał mu czas. Od początku widać było też, że to pies "z charakterem", mający swoje zdanie, nie lubiący nacisków. Minęło trochę czasu i Mojo nie wyglądał już pięknie i dumnie, a w jego w kartotece pojawiły się adnotacje o adopcjach przedzielone kolejnymi pobytami w schronisku... Zmieniło się też jego zachowanie, zaczął się chować w budzie, podstawiać do głaskania, tylko czasem zza zrezygnowanego i dość miłego misia wystawał dumny i wyniosły dawny Mojo. W końcu Mojo trafił pod opiekę fundacji, która opiekuje się różnymi zwierzęcymi rozbitkami życiowymi, także kaukazami po przejściach. Tu miał dojść do siebie i odzyskać zdrowie i równowagę. To się jednak nie całkowicie udało. O ile ze zdrowiem nie ma problemów, to psychika Mojo jest w dalszym ciągu posklejana z różnych nie do końca pasujących fragmentów. Trudno dziś powiedzieć co z tego jest tym, z czym Mojo przyszedł na świat, co pochodzi z jego przed schroniskowego życia, co pozostało po nieudanych adopcjach i co wreszcie "zawdzięcza" schronisku... Dziś Mojo jest starszym już, ale wciąż dziarskim i energicznym psem o cechach bardzo dobrego samodzielnie pracującego stróża. Jak kaukaz (którym przecież jest) świetnie się czuje na swoim terenie i bardzo sprawnie go chroni. Niestety wymaga także bardzo rozsądnego, ostrożnego i odpowiedzialnego traktowania. Mojo jest trochę jak starszy, wielokrotnie ciężko doświadczony przez różnego rodzaju cwaniaczków człowiek. Woli chuchać na zimne i raczej przesadnie i ostro "na wszelki wypadek" dać odpór niż ponownie dać się wyrolować. Normalnie jest całkiem miły i sympatyczny, potrafi być prawie przymilny, wystarczy jednak jakiś drobiazg, który wywołuje negatywne u niego skojarzenia, aby natychmiast przeszedł do "nie dam sobie tego zrobić ZNOWU !" i "dajcie mi natychmiast spokój !". Porównanie ze starszym człowiekiem wydaje się tym bardziej trafione, że kaukazy podobnie jak starsi ludzie są bardzo pamiętliwe. Obcowanie z Mojo wymaga ostrożności i dokładnej obserwacji jego zachowania. Wymaga znajomości tej rasy i świadomości co taki pies potrafi zrobić. Mojo chciałby pracować, mieć swój teren i czuć się potrzebny. To także byłoby dobre dla jego psychiki. Mógłby być świetnym stróżem dużego terenu, pod warunkiem jednak, że opiekun zadba o bezpieczeństwo przypadkowych osób i poradzi sobie z nieprostą psychiką psa i jego silnym charakterem. kontakt w sprawie adopcji: 692-33-44-33 lub 508-950-602
  18. Obecnie stan finansów wygląda tak WYDATKI październik: 75? - pobyt w lecznicy - badanie krwi - rtg kręgosłupa (rozliczenie z lecznicą będzie niedługo, idzie przez mru żeby skorzystać ze zniżki) 300 - hotel 23.10 - 22.11. 8 -trammal 63,90 - Arthroscan Plus 60 tabl WPŁATY październik: 50 - puch555 30 - sambo_os1 ____ 80 zł DEKLARACJE jednorazowe: Martika@Aischa - 55 zł z bazarku dla Kronosa joteska - 215 zł spadek po Kronosie bela51/asl - 200 zł ze skarbonki Soni ____ 470 zł DEKLARACJE stałe: 30 - joteska Zakupiłam Campari Arthroscan Plus 60 tabl, wysłane na adres Czarodziejki. Obecnie sunia bierze Movalis zamiast Meloksamu -oba to meloksykam 7,5 mg, a to Czarodziejka miała. Koszt trammalu to 8 zł. Na razie takie leki zalecił wet, który konsultował ją w Warszawie (Maciek Czajka z Boli Łapki) i wetki Czarodziejki zatwierdziły. Jak nie będzie zadowalających efektów to ja bym spróbowała Trocoxil.
  19. Dotarły kolejne wpłaty, dziękuję :Rose: 35 - Apsa 40 - migdalena (XI, XII) 100 - migdalena (dodatkowo) 30 - bazarek orzechowy mysza 1 57 - mysza 1
  20. Dziękuję za wpłaty i odwiedziny :D Skoro nie ma sprzeciwów, to zamówię suni Arthropower na stawy.
  21. Mogę przetrzymać, żaden problem. Generalnie zbieramy na konto fundacyjne (w 1. poście), ale jak mi wpłacisz, to też nie zginie ;) Noemi1, witamy :razz: nie poznałaś Krychy? A siedziała między Zojką i Chochelką!! :mad: Czyli mamy 160 zł dla Krysi, licząc już karmowym bazarkiem. Mamy też karmę dla niej: Royal Canin Mobility :p Teraz szukamy transportu dla karmy do Poznania lub Gniezna.
  22. Krecik dodreptał do końca swoich dni... (')
  23. Nie czytam komunikatów, wisiało kilka tygodni ogłoszenie w biurze. Wiedziałam wcześniej i ... zapisałam się ostatniego dnia ;) Zgarnęłam kwl'a i na szczęście spytałam Apsę czy wie. bo myślałam, że wszyscy wiedza, skoro nawet ja wiem ;) Sitek ładnie siada, jego ulubioną komendą jest "nos" - czyli targetowanie ręki. Dziś załapała się na szkolenie też koleżanka z boksu, Donia. Na zajęcia dołączyła nowa dziewczyna, czyjaś znajoma - nie jest wolontariuszką i nie zna psów. Brakowało psa, to dałam :) Donia szybko nadrobiła i będzie uczestniczyć dalej.
  24. Arthrofos swojemu psu daję, ale tak zapobiegawczo (starość), bo jeszcze nie ma problemów z chodzeniem. Campari jest obolała, więc myślę o czymś z większa ilościa składników, tez przeciwbólowych/zapalnych jak Arthropower.
×
×
  • Create New...