-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Nortonek do góry; upiękniamy i szukamy super domku. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Całkiem zapomniałam o Paju. Paju jest OK. Tj serce jest "stare"; zmęczone; też ma przerosty w prawej komorze, ale na ten wiek nie ma co narzekać. Zarówno EKG i USG serca są dobre. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
W sobotę dr Pasławska zrobiła Sabie i Pajutowi dokładne badania. Saba ma wodę w klatce piersiowej. Dlatego tak się dusi i kaszle. Pochodzienei wody jest nieznane. Wyniki krwii nie wskazuje na żadne dolegliwości ogranó wewnętrznych. Zaniżony mocznik jest wynikiem głodówki. Saba musi mieć punkcję z klatki piersiowej a ten płyn oddany do badania. Pani dr niestety powiedziała, że przy takich wynikach, gdzi enei ma wskazania an jakieś uszkodzenia wątrobym trzustki czy nerek; płyn w klatce piersiowej wskazuje na nowototwora. Serce na mpowększoną komore prawą, ale nei jest to dla psa w tym wieku nic strasznego; zazwyczaj mają już pewne zmiany. Mówiąc szczerze wyć mi się chce. Na razie bierze tylko leki odwadniające; punkcja we wtorek, czyli jutro, bo musimy wziąć urlopy z pracy. Pewnie odezwę sie we środę lub czwartek. Czuję sie taka bezradna; Saba, Axel one jakby z wyrokami już są; a ja nic nie moge poradzić płace setki, w sumei tysiące złotych i gówno to daje; cokolwiek bym nie robiła... -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Szybciutko pisze co u Nortonka. Otóż, po pierwsze "przerósł" nasze oczekiwania:razz: . Ze zdjęć wydawał się mniej więcej jak średni sznaucerek, a tu kawał chłopiska jest z niego. Psiak jest bardzo grzeczny i spokojny, ładnie chodzi na smyczce. Wczoraj wieczorem pojechałyśmy na dokładny przegląd weterynaryjny: zeskrobina ze skóry; wymaz o oka (bo gęste ropsko się leje nas z oczek) mykologiczny i bakteriologiczny takiż sam z uszu, które nie są w tragicznym stanie ale lekki smrodek zwłaszcza z jednego jest. Pobraliśmy sobie krew na morfologię i biochemię. Notronek lekki histeryk jest. Już zeskrobina była dla niego okropnym przeżyciem, potem wymazy i czyszczenie uszy, jakby obdzierano go ze skórki, a jak pobierała pani krew to normalnie jakby amputowano mu wszelkie członki na raz. Po tych wszystkich okropnościach wygłaskany od razu machał ogoneczkiem. Potem p doktor zrobiłą mu poczęstunek z róznych próbek karmy i Nortonek wybrał RC dla średnich psiaków; najbardziej mu smakowało, więc nabyłyśmy od razu 4 kg; na początek. Do oczek dostał docortineff i uszek Surolan; nabyliśmy także Stronghold, do aplikacji po kąpieli i szmpon na ten okropny łojotok. Łaczny koszt badań i preparatów , wizyty i karmy to 401, 50 zł - na tyle dostałyśmy fakturę do zapłacenia. Oczywiście jeszcze jej nie zapłaciłyśmy. Nortonek waży 25, 70 kg. Pani Ela też spodziewała się nieco mniejszego "pudla"; ale dzielnie przyjęła zadanie oglądając fachowo to coś co ma na sobie i zwane jest sierścią. Norton miał przygotowane posłanko - śnieżno białe (hmmmmm) i miseczki na podwyższeniu (pies musi wygodnie jeść). Dzisiaj ma być kąpany. Wyniki krwii i zeskrobiny dzisiaj popołudniu. Bakteriologi i mykologia za 7-10 dni. Wszystkich którzy deklarowali jakiekoliwek wpłaty prosimy o nie na nr konta AMICUSA - [url]www.amicus.malopolska.pl[/url] z dopiskiem dla Nortona2 (bo pierwszy juz był:evil_lol: ). Sorry, pomyliłam faktury z ostatniego tygodnia za Nortonka TYLKO 401,50 zł; -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Axelka wyniki obejrzała dr Pasłąwska będąc w krakowie. Zaleciła zrobienie biopsji węzłów chłonnych, jeżęli nic nie wyjdzie to szpiku kostnego. Podobno obraz krwii nie byłby taki gdyby były to tylko jakieś skomplikowane pasożyty. p. Joanna z Wrocławia - która chce Axelka - przysłała mi widomość "Nawet jak stwierdzi się białaczkę to my go weźmiemy". Łzy mi się zakręciły w oczach. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Pani Agato, Nortonek spędził noc w hoteliku, od wczoraj jest, po wizycie wetowskiej (nie podobno, ale faktycznie) w DT u p. Eli. Szczegóły nieco poźniej, jak się ogranę w pracy. -
[quote name='Perfi']psiaki078,79,80,81 - Pani Edyta, która przekazuje karmę dla suni karmiącej 5 szczeniaków psiaki 90,92,93 - o niemiecki psiaki 99,101,102,104,107,112,114,116,118 -5 szczeniaków starszych z sunią-mamą psiaki 125,126,129, piesek bardzo skoczny, żywiołowy. psiaki133,139,141,144,145 suczka karmiąca 3 młodsze szczenieta, suczka bardzo kontaktowa, milusinska. tyle w mailu bylo[/QUOTE] Co to sa te numerki??
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Sabunia dalej kaszle i nie chce jeść. Wczoraj były wyniki krwi; i oczywiście są "książkowe"; tylko mocznik za niski. Za niski, nie za wysoki. Z czego to? Za mało białkowa karma? Niemożliwe przecież, je pro-plan, chyba że to wina tej ostatniej "głodówki" i nie jedzenia już czas jakiś. Mamy potwierdzenie, że w sobotę przyjmie nas kardiolog i sobie dokładnie zbadamy serduszko. A wczoraj na spacerku nawet sama postanowiła pogonić Paja. Trochę niezdarnie jej to szło, ale zawsze jakaś chęć do życia, często przystaje, przysiada. Poleguje sobie rozglądając się wokół, wtedy się przytulamy i drapiemy. Ona mruczy i kopie łapkami. Kochana jest i taka już bezradna przez tę swoją starość. -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
mar.gajko replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
Jak sunia sterylizowana, to niespodzianki nie bedzie:). -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
mar.gajko replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a ta seterka to sterylizowana, bo Franki nie kastrowany i będą ... hmmm dosyć urodziwe te szczenięta. -
[quote name='agula']zdjęcia, fajnie:loveu: kiedy bedą?[/QUOTE] Nie wiem, aparatu nie mam. Saba mi gaśnie, Axel choruje, głowy nei mam. Maluszek ostatnie dwa dni niedoprzytulany, bo jeździmy do wetów ciągle jakieś badania robić z tymi chorymi; ale wesolutki, pzytula się, je ślicznie; kupy pięknem jakoś zaraz drugie odrobaczenie i będe cioteczki prosic o Allegro. A może Patia wpadnie i zdjecia jakieś zrobi.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiwi']jakbyscie slyszeli jak pajut wył jak sama byla u lekarza... i jeszcze potem w nocy jak juz wszyscy pojechali.[/QUOTE] I dlatego nie chciąłyśmy ich rozdielać, mimo, że były "zarzuty", że dom by znalazły osobno; ale one bez siebie nei mogą; Saba bez Paja by umarła w tydzień, a on mimo, że tak tego nie pokazuje też bez niej długo nie wytrzymuje; kłócą się, obwarkują, czasami nawet pogryzą; ale jedno ogląda się za drugim; czekają na siebie; trącaja się nosami co chwilę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Myszu, dzięki. Wszytsko mam ustalone. Dr Pasławska przyjeżdża do hodowców kotów rasowych robić badania i certyfikaty; ale mam obiecane że przyjmie Sabunię, ona świetny kardiolog i wogóle; jedna z dwu najlepszych w Polsce. Ma przywieźć sprzęt; i przebadamy Sabuńkę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
A ja będę snuć moją samotną opowieść o Sabie. Z każdym dźwiękiem telefonu zamieram. Wczoraj Saba była u lekarza. Wzięta krew do badania, zrobione RTG płuc i serca. Coś jest nie tak z sercem, Saba kaszle, kaszle od trzech dni. Ale to nei jest kaszel przeziębieniowy. Saba już w zasadzie nic nie je. Ani śniadania ani kolacji. Pije wodę, ale nie je. Mam nadzieję, że doczeka soboty i wizyty u specjalisty. Przytulam ją mocno, mocno i mam nadzieję, że ona wie, że ją kocham, że to czuje, że nie czuje się samotna i porzucona. Najchętniej siedziałabym z nią cały czas w kojcu, nie mogę sobie wyobrazić że będzie odchodzić sama. Najgorsze jest to, że wzrok lekarza jest jednoznaczny: robimy co możemy, ile mamy możliwości, ale...; a ja mam ciągle nadzieję, że to chwilowy kryzys, że doczeka jeszcze trawy i słoneczka, tak lubi tarzać się po świeżej trawie i prychać; i kopać kretowiska; mam nadzieję... i mocno w to chcę wierzyć! -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Axelek był znowu u weta i został obejrzany od "prostaty do uszu". Wszystko omacane, węzły chłonne, prostata, jajeczka, brzuchy. Obejrzane też cal po calu. Słonko moje tylko z niepokojem patrzyło naokoło i zastanawiało się co się dzieje? Dostał steryd na 72 godziny i znowu bierzemy krew i zabaczymy; wersji jest kilka; jak móiwł wet raczej białaczka mało prawdopodona, ale...; zobaczymy. WYsłąłam info do nowego domku, że się opóźnimy i niestety zero odzewu. Może nie chcą czekać. Jak znajdę chwilę to zadzwonię i porozmawiam. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Sabiątko jedzie do lekarza. RTG płuc, nóżek i badania krwii, osłuchanie itp. A w sobotę jak się uda wcisnąć w kolejkę, konsultacja kardiologiczna, bo Sabunia taki kaszelek ma "odsercowy", a będzie w okolicy specjalista z Wrocławia, jeden z najlepszych w Polsce. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Ale po Bodzi, chocoaz było widac, że chory. A tu nic. Kupa juz super; apatyt wielki, biegania i szlaństwo na spacerach; energia go rozpiera. Już nawet wet go brał na spacer żeby zaobserwować czy coś sie nei dzieje czego my nie możemy dostrzec. Jeszcze kilka badań (drugi Ciapek mi się zrobi; przebadany od pazurków do końca uszków) i ręce opadną. -
KRAKÓW - SOŃKA - SZCZĘŚLIWA u MANCZY w Zakopanem
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Po naszą pięność nikt, ale to nikt nei dzwonił. Fajna duża suczka, naprawdę łagodna, zabawowa, przytulasta. I nikomu w serce nei zapadla. Juz po strylizacji. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No i już mi ręce opadają. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Axelek, ma rodzinę któa go chce. Jest tam już młoda huska - dziewczynka. Pani wydaje się super, wie co to huski, wie że uciekacze małe, że opilnować, że niezależne. Ale Axelka trzeba, tak czy inaczej wykastrować i tu zaczęśły się schody, jak pisałam miał stan zapalny dostał antybiotyk, sprawdzamy leukocytu rosną; więc dostał przeciwzapalne i drugi antybiotyk, na dzisja kastracja ale sprawdzamy morfologię i co? Leukocyty juz 17 tys. dalej w górę, cała biochemia OK, a to cholerstwo rośnie. Dziasiaj sie umóiliśmy na wizytę, jeszcze raz wymacane, podglądane, wysłuchane, mocz, i zobaczymy. Jeżeli nic nie ustalimy to niestety badania szpiku kostnego; bo wyglądą to na pierwsze fazy biłałaczki, ale może prostata, choć on młody? MOże coś. Już niemam co wymyśleć. Mam tylko nadzieję, że nasz domek huskowy się nei rozmyśłi i poczeka jeszcze chwilę, bo takiego szukaliśmy... No i mam nadzieję, że to nie białaczka bo wtedy juz domek nie bedzie potrzebny ... -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
I dupa zbita. Nasz Axel nei daje za wygraną. I nie chce sie dac wykastrować. Leukocty rosną, mimo antybiotyku, przeciwzapalnych rosną i już ma 17 tys. To dużo!! Dzisiaj go dokładnie przedokładnie i najdokładniej przebadamy i jak dalej nic to badania szpiku kostnego, ale na razie z jazdy do Wrocławia nici. Mam tylko nadzieję, że domek huskowy nam się nei rozmyśli i poczeka na Axelka, cokolwiek by było. I mam nadzieję, że to nie białaczka... Więc prosze Kiwi i osobiście jeszcze to zrobię, żeby nam Nortonka przywiozła, jak może, odwożąc Dosieńkę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Sabunia znowu wczoraj nie zjadła śniadania. Kolację tylko dziubnęła, parę chrupek dosłownie. W kojcu poprzytulałyśmy się okropnie, leżała i mruczała a ja drapałam po brzuszkach, boczkach i szyjkach. Na spacerku nawet chwilę podbiegła za Pajutem, ale potem powoli nóżka za nóżką sobie dreptała. Na łączce potarzała się odrobinę, powęszyła i wróciłyśmy do kojca.