Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='Tosia2']Nie wiem od czego zacząć... Aż sie trzęsę.... Moja mama dzwoniła dzis o ludzi którzy mają wziac Monię... Podobno mieli to być państwo w dojrzałym wieku...i faktycznie taki Pan odebrał... Powiedział jednak, że to nie pies dla niego a dla jego 20 letniego syna który razem z żoną mieszka u nich w małym domku z warsztatem... Stwierdził "aaa, tak, bo młodzi sobie wymyślili"... Jakby tego było mało, to podpuszczony przez mamę tematem budy, stwierdził" ja proszę Panimam zakład stolarski, wiec budkę dla psa się skombinuje"... Powiedział ze młodzi chcieli by ten pies trochę w domu był, ale nie będzie siedział przecież jak podwórko jest.... Słuchajcie, ja wiem że czepliwa zwykle jestem i lubię jak wszystko z domkami gra, ale czy tu też przesadzam?! Wiecie, że dla mnie to im szybciej maluchy pójdą do domków tym lepiej, bo ze szczeniakami jest trudniej... Mimo tego one przecież mogą mieć normalny, dobry dom, a nie byc zabawką dla młodych bardzo ludzi zanim się dziecko pojawi, a potem wyląduje w "skombinowanej" budce.... Napiszcie coś.. Ktoś ich podobno widział... :placz:[/quote] Nie dać. Jak sie pojawi dziecko (teraz psiak "w zastępstwie") mała wyląduej w budzie na polu.
  2. [img]http://img48.imageshack.us/img48/6402/zniczramkabeznapisupy8mo1.jpg[/img]
  3. To zdaje sie Bronowice Wielkie (Nowe?) Ojcowska. Porking pod Kościołem Stygmatów św. Franciszka, róg Ojcowskiej/Pasternika; o 17.20-17.30. OK?
  4. Wiesz, on nei pozostał bierny, podczas ataku. Ale natychmiast po poleceniu Eli się uspokoił. To naprawdę wspaniały pies. On jest niesamowicie karny, jak juz kogos lubi i uznaje.
  5. Mamy codziennie iweści od Eli. Wczoraj Baruszek jeździł autobusem; tak żeby zobaczyć jak się zachowuje. I był super. Grzecznie założył sobei kaganiec, wsiadł i spokojnie jechał, nie zwracając uwagi na ludność się tłoczącą. To kochane grzeczniątko. Ale przedwczoraj zaatakował go na spacerze husek; Barulinek był na smyczy a tamtem luzem; i powąchali się; sztywne łapy i husek myk na Baruszka. Właściel go odciągnął. Biedny Baruszek był zdenerwowany, ale łeb w górze, kita w górze. To wspaniały pies.
  6. Wrunkiem przy pomocy przy znajdowaniu domow, powinna być kastracja. Dzięki tym działaniom będzie duuuuuużo malamutków, no prawie malamutków. Rozglądajcie się po schoronach w okolicach za 2, 3, 4 lata. Tam będe dzieci tego malamuta. To zgroza jest.
  7. My jeździmy codziennie, jak wszyscy wiedzą przecież. Wyjeżdżamy ok. 17.30 z Bronowic, przez całe miasto, Armii Krajowej, Aleje, Kamieńskiego, Wielicka. Wracamy ok. 20-tej; 20.30, Trasą odwrotną.
  8. Nie kłócie się dziewczyny. Niech netti ma spokój na wątku. Prawda jest że gdyby nei hodowcy czy pseudohodowcy nei byłoby takich "wraków". Nie ma w hodowlach, nastawionych na zysk, psów powyżej 8 roku życia. I te psy GDZIEŚ są, albo co gorsze ich nie ma :(.
  9. [quote name='netti1'][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/2559/87720152yy3.jpg[/IMG][/quote] Maleńka prosi o usmiechy:loveu:
  10. netti, jeżeli masz jakieś pytania w ogóle bulwowe i problemy koniecznie napisz do Maupy4; większego praktyka w bulwowych chorobach i zwyczajach nie ma. Chyba nie tylko na Dogo, ale wogóle.
  11. Netti, to blizna to znaki po cesarkach. pewnie wyłącznie. Buldogi ciężko rodzą - bardzo częso cesarki. Moja miała "przynajmniej 4 cięcia" jak powiedzial wet; choć jedna blina jest tak szeroka, że to kilka cięć. Nie łudź się, że jest po sterylce. O to w hodowlanych nikt nei dba. Po prostu się zużyła i została wywalona. W brzuchu po kilku cięciach może mieć masakrę. Moja biedna Cassa miała pęcherz owinięty macicą, podniesiony i przyrośnięty. Powodowało to ucisk i oddawanie moczu co pół godziny, no i oczywiści enei mogła zajść w ciążę, więć .. won. Zabieg musi robić DOBRY wet i najlepiej na wziewce. I niech sie przygotuje "na wszytsko".
  12. [quote name='netti1']Uśmiechnięta Dunia [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/6859/duniash0.jpg[/IMG][/quote] Cudo. Po prostu cudo jest.
  13. Będzie Ela chodzić do Krak-vetu; tylko raczej do damskiej obsługi, czyli pewnie do dr Motyki :)
  14. [quote name='Fuka']no jezeli jest tak jak piszesz, to chyba wrecz przeciwnie - zeby sprobowac wywolac narastanie nowej siersci - moze dobrze by bylo Astre wytrymowac tam gdzie jest zarosnieta. i kto wie - moze cos w tym jest - spotkalam kiedys sie z airedale, ktory mial takie zmiany jak Astra - nie zdiagnozowane, choc babskie sprawy na pewno odpadaly, bo to byl samiec - zaczal odrastac miesiac po tym jak go całego wytrymowalam.[/quote] No to już dziewczyny brać się za szukanie zakładu fryzjerskiego dla Asterki. Faktycznie może się "pobudzi" włoski do rośnięcia.
  15. [quote name='Fuka']"hmm przyroda" nie ma nic do rzeczy jezeli chodzi o odrastanie teriera szorskowłosego, bo one po prostu nie linieją! Stary dojrzały włos sie trymuje (wyrywa) i nowy włos pojawia sie dopiero po wytrymowaniu, bez tego terrier moze latami chodzic porosniety stara sierscia. Dlugą, albo krotką jezeli psa ostrzyzemy, ale bez wyskubania to bedzie stary włos. [/quote] To przynjmniej mamy z głowy. Nie musimy Asterki skubać.:evil_lol: I tak nie ma sierstki.
  16. Zarastanie wyłysien hormonalnych trwa ok. 6-7 mieisęczy po usunięciu przyczyny, czyli w tym wypadku od kastracji suki. Najczęściej nastęuje to w trakcie narostów sierści po wylince; obserwując "hmmm, przyrodę" Asterka zacznie zarastać w październiku, listopadzie. Jedyną "wadą" Astry jest załatwianei się w kojcu; poza tym, nei ma żadnych. Jest miłą, kontaktową, zupełnie zsocjalizowaną z człowiekiem.
  17. Pani z Krakowa szuka szczeniaka/do roku. Pies jest dla jej 80 babci. Samotnej. W Wadowicach. Posesja nieogrodzona. Pies ma byc młody "bo ma się przyzwyczaić"; a wg pani pozytywem jest to "że cały dzień może biegać luzem po polu a na noc wracać, jak chce"; nr tel. 798 52 40 ...; teraz może mówić, ze to dla niej.
  18. Jak na razie NIKT nei dzwonił. Nikogusik.
  19. Dajcie zdjęcia - gdzies - wszytskich psów. Tego owczarka koniecznie.
  20. Ela znalazła Baruszka na Allegro! Dzięki Wam za długie, długie ogłszanie. Było warto!!!!
  21. Będa foty. Ela nei ma aparatu, ale pożyczy w pracy od kogoś. Dziś ma jeszcze urlop - ze względu na Baruszka. Więc pewnie pod koniec tygodnia coś będzie.
  22. Acha i jeszcze dodam, że od pewnego czasu uczyliśmy Barucha "chodzenia" w kagańcu, którego nei znosił. Zakładanie odbywałao się wkojcu przed spacerem, wychodzenie w kagańcu, przejście przez posesję i za bramą ściągnięcie kagańca i CIASTKO w nagrodę. Przez ostatnie dni Ela sama zakładała kaganiec wg schematu. Teraz tez tak robi. Przed sopacerkiem zakłada, wychodzą przez blok, idą kawałek, zdejmują i nagroda. Baruch po spanku się przeciąga i wyciąga. Bosz, musi być dobrze.
  23. 6 czerwca, w piątek, odwiozłysmy Baruszka do nowego domku. Jedo nowa "mama" to Elżbieta, mieszka w Krakowie, na Kurdwanowie. Ela od 22 maja jeździła z nami do hotelu, aby zapoznać się z Baruchem. Przez pierwsze kilak dni chodzła na spacery z Luizą, potem sama już z Baruszkiem. Zadziwiające i dające nam wielka nadzieję o spokojne zycie Barucha jest to, że zaakceptował Elę od pioerwszego dnia. Nie wiem na czym to polega i co on ma w głowce, ale niektórych ludzi całkowicie ignoruje (dwie wizyty "adopcyjne" nieudane - Baruch kompletnie ignorował odwiedziających), a na niektórych reaguje wręcz niechęcią. Jeszcze dzień przed adopcją byli w hotelu ludzie zainteresowani innymi psami, gdy podeszli do kojca Baruszka, mały łobuż warczał i pełen garnitur zębów na wierzchu. A do Eli od pierwszego dnia miody i usmiechy. Chyba "są dla siebie". Przez te dwa dni jest wszytsko OK. Baruch jest super. Ela wie, co to za psy. Na naszą prośbę poczytała i info o tych psach i książki o psach wogóle. Jesteśmy pełni nadziei. Trochę też niepokoju, ale więcej nadziei. W sobotę oboje mieli przeżycie prawie traumatyczne, Baruszek mial wpitego kleszcza, hmmmm, na fiutku. On nie przepadał za czasaniem w okolicach jajek i podbrzusza; ale ... poradzili sobie, bez warkotów. To wspaniały kochany psiak. I mam wrażenie, że czekal właśnie na Elę.
  24. I nikt nie zajrzał. Taki piękny psiak. Taki uśmiechnięty.
×
×
  • Create New...