Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='samoglow']A cos Ty nabroila?!!! Jest pewne, ze hopac wolno?????!!!!![/quote] Nie wiem czy na 100% wolno, ale w usuniętych postach ni było tych "hop, hop, hop" Więc chyba to jest "po linii". I można. [B]Bądź szczęśliwa Colu w swoim nowym domku[/B]
  2. Na Dogo [b]nie można nie lubić psów[/b] Czy Panie o tym nei wiedzą. Trzeba kochać pieski, mocno, mocno.
  3. [quote name='samoglow']Zrobi sie :diabloti:[/quote] Kochanieńka, nic z tego! Żadnych takich. Porządnie i uczciwie musze hopać. Ktoś się bardzo stara i moje posty "czesze" i dostałam: OSTRZEŻENIE i 2 punkty KARNE - do przyszłego roku, do lutego:diabloti: Ja teraz musze być: - grzeczna, - Uprzejma, - Miła, - Zdyscyplinowana, - Pełna współczucia. Nie mogę: - pisac głupot, - nie na temat, - nie złośliwie, - nie daj Boże, do jakiegoś Moda/Admina - hopać z wdziękiem i bez offu i spamu i wogóle tych wszytskich okropności. Więc: [b]Colinko Kochana niech Ci się wiedzie w nowym domku[/b]
  4. No to mamy zabezpieczone Pajusiowe apetytki na czas jakiś. Mamy jabłuszka, bananki. I Artroflex!!!!! Wczoraj Myszu nas dorwała i owe pyszności dostarczyła. I Bendżi sie może cieszyć bo jabłuszka dostanie :) Myślenie mi odpada o owockach.
  5. [quote name='karjo2']Aaa, bo Ty im apetyt stymulujesz, krojac wszystko na widoku :evil_lol:. A potem, ze psy takie jakies zaplute chodza :eviltong:.[/quote] Nie pluje, Pajuś, on tylko powywa ponaglająco.
  6. On nie bardzo. Jak by juz było u niego w kojcu to absolutnie. Muszę dzielić i karmić po kolei. Bendżi dostaje jako pierwszy bo stoi przy kratkach i sepi, a że stoi na przeciwko stołu n aktórym obieram jabłka... to i pierwszy dostaje.
  7. Jak w młodości z Pajem było to nie wiem. Ale teraz Paju to gentelmen pełna gębą. On nie zauważa żadnych psów. A jak już to takie malutkie - i macha ogonkiem i chce powąchać. Lubi. Jedynym zagrożeniem psim dla Paja, jest obecnośc drugiego, obojętnie jakiego, egzemplarza w okolicy jego miski. Co to, to nie. I jak nawet sąsiad oddzielony dwoma siatkami zbliży się do ściany kojca sąsiadującej z Pajem jak Paju się pożywia, wtedy warkot okrutny wydobywa się z czeluści Pajusiowych.
  8. Wymiziam. Choc teraz jest młody ok. 3-4 leni (na moje oko) malamut w hotelu. Na wakacje - mający włąścicieli i on nienawidzi Pajusia :( jak przechodzimy obok jego kojca to zeżarłby go. Taki jest drań jeden.
  9. [quote name='Marta i Wika']No i co z tym trzymaniem? Bo kciuki bolą... Proszę o szczegóły! :mad:[/quote] Dołączam sie do prośby! Puścić, te kciuki, czy jeszcze?
  10. A teraz wyjaśnienie. Otóż "Pewna Bardzo Szanowana" osoba z Dogo powiedziała Luizie, iż stwarzam wrażenie jakbym to ja, li i wyłacznie, się zajmowała Grallikiem. Wrażenia takiego sprawic nie chciałam, a wręcz pisałam, iż opiekę sprawujemy we dwie. Ale oczywiście opieka dosłowna czyli spacery i odsikiwanie to działka Luizy. Ja w tym czasie sprzatam goowna, siki w kocju, myję, scieram, zmieniam pieluchu, myje miski i daję jeść. Nie jest to faktycznie opieka nad samym psem osobiście. Ponieważ "Owa Bardzo Szanowana Osoba", a tym samym i Luiza ma zastrzeżenia co do treści i formy watku Gralla i sprawiania "wrażenia przeze mnie", więc wątek Grallika, który założyłam zamykam. Grall i tak nie ma szans na adopcję, a napewno nie przez Dogo, więc zamknięcie wątku nie będzie dla niego odczuwalne. A ja pisząc wyłacznie o tym co robię (żeby nei sprawiać wrażenia ;) ) czyli o sprzątaniu goowieniek i siusków zanudziłabym wszytskich na śmierć i byłoby to raczej smieszne. Grallik pozdrawia wszytskie osoby, którer się nim interesowały i mówi: Pa! Wątki Ciapka i Pajusia, pozostałych rezydentów, oczywiście nadal będą prowadzone.
  11. [img]http://img57.imageshack.us/img57/4103/dpp00111cs9.jpg[/img] [img]http://img230.imageshack.us/img230/7338/dpp00121dz6.jpg[/img] [img]http://img235.imageshack.us/img235/2630/dpp00131wu2.jpg[/img]
  12. Wkleję jeszcze kilka zdjęć Grallika, które robiła Myszu, a których nie wkleiłam. [img]http://img57.imageshack.us/img57/7192/dpp00221dd0.jpg[/img] [img]http://img235.imageshack.us/img235/5643/dpp00211az1.jpg[/img] [img]http://img57.imageshack.us/img57/9310/dpp00201no2.jpg[/img] [img]http://img230.imageshack.us/img230/9452/dpp00151ax3.jpg[/img]
  13. [quote name='Myszu']Czy Pajut potrzebuje nadal artroflexu???[/quote] Potrzebuje. Rimadyl nam zafundowała fanka Paja z Anglii. WIęc mamy. A artroflex się skończył.
  14. [quote name='Yorija']I Bendżi też :evil_lol:[/quote] I sie wszytsko wydało:p Bendżi UWIELBIA jabłka. Uwielbia po prostu. Banany mniej, ale też.
  15. To ja trzymam za słowo. Bo mnie głowa boli pzrzez te ciągłe pamiętanie o tych owockach. Zwłaszcza, że Majka (sznaucerka) też uwielbia jabłuszka i zeżera troche Pajusiowi.
  16. [quote name='kinga']uderz w stól... Kraków sie odezwie :evil_lol:[/quote] A czyż Tobie udąło się gdzie indziej kaukaza wyadoptowac niż do Krakowa:eviltong: To kto ma się odzywac? Poznań?
  17. [quote name='kinga']a on lubi zepsute? banany? po trzech dniach w temperaturze ponad 30 stopni... :hmmmm:[/quote] Dzis deszczyk. Chłodniej. I dlategoż nie kupiłam od razu 20 tylko 6:eviltong:. A zepsut eteż lubi. On lubi wszytsko.
  18. [quote name='samoglow']A u was maliny rosna na grandzie? (Grandzie) :crazyeye:[/quote] A widzisz jak tu u nas dobrze. Nawet na grandzie maliny rosną:eviltong:
  19. Wczoraj wybrałam się na grandę na maliny u p. Tomka. I Pajuś dostał oprócz jabłuszak garść malinek. Chrumkał zadowolony. Banany zakupione na trzy dni.
  20. Takie słodkie małe psiątko i tyle czasu bez domu. To już rok. Ogłaszać go jakoś trzeba. Duzo.
  21. A czy on musi mieszkać w domu z ogródkiem? Myśłicie, że nei przystosowałby sie do mieszkania. Niszczyłby? Bo jak kopei w tych ogrodach, to faktycznie ludzi szlag będzie trafiał.
  22. Odinek w Dzienniku. Trzymam MOCNO kciuki.
  23. lamia, słoneczko, sugerujesz, że ban dla Camarrrry był za krótki:evil_lol: Napisz, napisz do Admina w tej sprawie:p On sie tak ucieszy:diabloti:
  24. Banany? Owszem, owszem. Tez lubimy. No to kupimy banany. On bardzo maliny lubi. I poziomki. Taki jest chłopiec wykwintny. Jeżeli chodzi o ilość promili we krwii podczas poruszanie się nożnego, to jest nieograniczona formalnie. Tyle ile nogi uniosą, gorzej jak nie uniosą. U nas w Krakowie (ze słyszenia wiem, żeby nei było) Izba Dla Tych Którzy Przesadzili jest na ulicy ROZRYWKI - ot, tak.
×
×
  • Create New...