Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Nicol. Szkoda życia. Traktują nas tak, jak na to pozwalamy. Psa wykastruj. Tak czy inaczej. To mu oszczędzi wiele cierpienia w przyszłości.
  2. Jak malutka?
  3. No Jesssu, kiedy nie! W przypadku psa to nie jest OFIARA! On NIE WYBIERA ofiary. Po prostu hierarchia - nie ma równych praw w przyrodzie. My mamy tę przewagę, że możemy przewidziec pewne zachowania. I będąc słabszym fizycznie a czasami psychicznie potrafic zostac przewodnikiem stada.
  4. Nie sciągałabym psa do rangi niewyżytego damskiego boksera. To inne reguły i większa przyzwoitość. Pod tym względem psy są lepsze od ludzi.
  5. Żeby było jasno. Nie potępiam Nicol. Uważam, że nie udzielono jej odpowiedniej pomocy, kiedy sprawa nie była jeszcze na ostrzu noża. Szkoda Nicol i szkoda psa.
  6. Ogromna ilośc takiech przypadków dotyczy włąsnie psów "od szczeniaka". Mamy w domku słodziaka kochanego, cudo przytulasne, rozpieszczamy, jesteśmy na każde zawołanie, przynosi zabaweczkę my ochoczo już si e bawimy, trąca łapką jesteśmy na zawołanie. I jeszce się cieszymy. Ni ejesteśy w stanie pojąć, że takie puchate cudo 2-3 miesieczne dokładnie MYŚLI juz jak pies; obserwując rodzinę psią: matkę i dzieci; widać wyraźnie że już w wielku 7-10 tygodni są ustalane "ważności", miedzy szczeniętami i maką także. Jak matka dyscyplinuje szczenię gdy ona "za mocno sobie pozwala". Ostro! My ludzie w takim momencie ulegamy, głaskamy, móimy uspakającym tonem. I dlatego jest jak jest, jak się trafi ciut bardziej dominujący samiec.
  7. Właśnie. Pies nie rozumuej dokładnie jak my. Właściciel? On nie wie co to właściciel. On ma STADO. Większe, mniejsze ale stado. W każdym stadzie panuje hierarchia. Każde próby zakłócenia tejże powoduje konflikt. 99% ataków psów na ludzi, nie sa atakami psa na właściciela, to sa ataki na osobnika w stadzie który jest NIŻEJ w hierarchii niż pies i robi, wg psa, nieodpowiednie rzeczy. W skrajnych przypadkach, takie "ustawianie" kończy sie właśnie pogryzieniami. Pies nei jest człowiekiem.
  8. On nie pogryzł. Gdyby pogryzł, to byłoby głosno w gazetach i telewizji. On ostrzegł, wyrównał hierarchię.
  9. Ale przecież to Tosa Inu! Samiec! Jaki będzie i wyglądowo i z charakteru było wiadomo! I że włąśnie "dorasta" i że są wtedy problemy.
  10. Zamias wykastrować? Uśpić? Nie wiem. To już zależy od Was. Czy jest jeszcze tyle siły i determinacji. Czy opanujecisz strach i dasz mu jeszcze czas. Jeżeli nei i tak go wykastrujcie, żeby nei trafił do "garażowców"; bo tego nie upilnujesz.
  11. [quote name='dalenka']powinnaś w takim razie zacząć od siebie;)[/quote] Kiedyż mi nie urósł "za duży" piesek:evil_lol: Moje sa w sam raz:loveu:, jakiekolwiek by nie były.
  12. [quote name='katarzyna kuczewska']hej zastopujcie !! jest szansa ze Zuza bedzie miala dom i to jest wspaniała wiadomość szcegóły w poniedziałek podam a Wy sie nie kłoccie:)[/quote] A czy ja się kłócę:diabloti:? Trochę przytłamszam beztroskę:diabloti: i głupotę.
  13. TO bzdura. Że kastracja nic nie pomoże. Wszelkie działania trzeba było zacząc od kastracji. Niestety "uspokojenie" po zabiegu, nastepuje do 6 m-cy; u innych krócej u innych dłużej. A on nie ma tyle czasu?
  14. [quote name='samoglow']sloneczko grzeje - Grandula sie smieje! :diabloti:[/quote] A z czegoz to się ona tak cieszy????
  15. [quote name='dalenka']masz rację, tylko wolontariusz wydający nie powinien w takich wypadkach zapewniać ze pies będzie miał maks 8kg, i że miabyć mały i będzie mały. tylko powinien powiedzieć ze nie wie jaki będzie pies, to jest uczciwe. Fakt ze ja też byłam naiwna wierząc w takie zapewnienia. I teraz za to pokutuję.[/quote] Ty [B]pokutujesz[/B]? Nie, pies pokutuje! Jest w domu gdzie go nie chcą i jego przyszłosc jest zagrożona. Ty masz świetny nastrój, i do wszytskich pretensje.
  16. A pretensje, że szczeniak kundelek, nieznanych rodziców, wyrósł "za mały" lub "za duży" to czysta abstrakcja. Jeżeli ktoś chce mieć psa o okreslonych gabarytach to wybiera sobie RASĘ i kupuje w hodowli szczenie takie jakie dokładnie chce.
  17. Oczywiście, że mówić. Zawsze. I mówi się. Nawet dosrosły pies w stersie w nowym miejscu MA PRAWO do takich zachowań. Do znaczenia miejsca, do oddawania moczu i kału w pomieszczeniu. Nie zdajemy sobie nawet w 50% sprawy ile nowych bodźców, których my nie zauważamy, nie słyszymy i nie czujemy jest dla zwirzęcia w nowym miejscu. Dlategfo każde "nienoramlne" zachowanie w pierwszych dniach a nawet tygodniach jest możliwe. Wszytsko zależy od chęci i woli, dobrej woli, nowego opiekuna, a osoba wyadaptowywująca zwierzę nie jest w stanie przewidziec wszytskich zachowań. Dla nas "wydających" psy, "najgorsze" sa osoby, które "wiedzą wszytsko" bo już miały psa. Jednego najczęściej. I oczekują od nowego zwierzęcia podobnych lub identycznych zachowań; a wszytsko ci jest ponad staje się problemem.
  18. Pojęcie czasu jest względne. Zwłaszzca w pojęciu psa i człowieka.
  19. [quote name='dalenka']a wiedzą o tym że zuzia czasem załatwia się w domu jak jest sama?[/quote] Chyba każdy normalny człowiek się z tym liczy, że 7 miesięczne szczenię mioże się jeszcze załatwiac w domku, podczas długiej neiobecności opiekunów. Przynajmniej osoba, która miał w życiu jakiegoś psa.
  20. Ciężkie ma Ciapek zycie. To go kapią. Wczoraj znowy było pryskanie. Okrutnie prez los doświadczony. A w sobote kroplóweczka. I jak tu żyć? Biedny Ciapek.
  21. Ulaa zdaje sobie sprawę, chodziło mi o to czy ten chłop coś mówił; że w kojcu bo: kury gana, żone gryzie, ucieka, dzieci atakuje. W DT czy hotelu tez jakas wiedza się przydaje.
  22. Takim bidom należy się już spokój i domek. I miłość do końca dni. Bo niewiele im zostało. Trzymam kciuki za malutką. I prosze o pw z kontem.
  23. Na razie nie wznawiać:p (tfu, tfu, tfu - coby nie zapeszyć)
×
×
  • Create New...