-
Posts
2903 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by florida_blue
-
[quote name='ivette3']Tą wspaniałą nowinę o stałym domku dla Partyzanta obwieściłaś już kilkunasście dni temu i bardzo się cieszyliśmy , bo to niezwykle szczęśliwy i zaskakująco szybki obrót sprawy. CO JEDNAK Z FOTKAMI, które obiecałaś już kilka dni temu? Pisałam Ci na PW i przypominałam czemu mnie osobiście tak na tym zależy , ale jakoś nie odpisałaś...rozumiem - brak czasu -ale może jednak zakończmy optymistycznie kilkoma aktualnymi zdjęciami ten wątek i każdy będzie mógł zająć sie swoimi sprawami,...[/QUOTE] ale wspaniała nowina widocznie niejasno była ogłoszona, wiec napisałam jeszcze raz. Fotki bedą - jak bede miała to wkleje i wtedy go wszyscy zobaczycie.
-
[quote name='ivette3']Tą wspaniałą nowinę o stałym domku dla Partyzanta obwieściłaś już kilkunasście dni temu i bardzo się cieszyliśmy , bo to niezwykle szczęśliwy i zaskakująco szybki obrót sprawy. CO JEDNAK Z FOTKAMI, które obiecałaś już kilka dni temu? Pisałam Ci na PW i przypominałam czemu mnie osobiście tak na tym zależy , ale jakoś nie odpisałaś...rozumiem - brak czasu -ale może jednak zakończmy optymistycznie kilkoma aktualnymi zdjęciami ten wątek i każdy będzie mógł zająć sie swoimi sprawami,...[/QUOTE] ale było niejasne, wiec napisałam jeszcze raz. Fotki bedą - jak bede miała to wkleje i wtedy go wszyscy zobaczycie.
-
[quote name='_Mona']witam z tego co zrozumiałam to Partyzant nadal szuka domu stałego , jedynie przebywa w DT.... dziś zrobię mu ogłoszenia i porozwieszam u siebie prosze podać tel jaki wpisać w sprawie adopcji[/QUOTE] Miło było Cię poznać, Mona, mysle ze ja juz wreszcie oficjalnie napisze ze Partyzant nie szuka juz innego domu, dozyje swoich dni w tym obecnym domku. Tyle juz przezyl, ze chyba mu sie należy. Napewno łatwego życia nie miał - to całe zamieszanie które tu opisujemy to zaledwie dwa tygodnie, króciutki rozdział w opowiesci o ttym doswiadczonym przez los psiaku. On juz nie "wyzdrowieje" - nie wróci mu wzrok, słuch czy sprawność fizyczna, nie wyrosną nowe ząbki... to juz taki staruszek Mona, linki dla Ciebie : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=145811"]SNOOPY[/URL] i [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149302"]TOSIEK[/URL] to sa takie dwa młodsze staruszki, oba troszke przeszly ( o Snoopim wiemy, historii Tośka nie znamy, oprócz tego ze pluskał się w rzece jesienią i to raczej nie z wlasnej woli.... ) Snoopy jest w platnym DT - kwestia finansowa, Tosiek jest w DT który miał opuscić juz miesiąc temu i tak przeciągamy o kazdy kolejny dzien .... Boje sie momentu, kiedy kazą go zabrac i bedzie musiał trafić do schroniska .... te dwa psiaki bardzo bardzo bardzo potrzebuja ogłoszen
-
[B][COLOR="Blue"]jeszcze tylko wrzuce bazarek i spadam - dziękuję malagos :)[/COLOR][/B] [B][COLOR="Red"]BAZAREK Z KONIKAMI DLA NIUNI : [/COLOR][/B][url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13369158#post13369158[/url] [COLOR="Blue"][B]BTW - moze bys kiedyś przesłała zdjecia co to wyrosło z naszych ksiezniczek ?[/B][/COLOR]
-
[B][COLOR="Blue"]zaraz niedługo jedziemy .... bardzo sie denerwuję, jeszcze na dodatek chciałam ją przegłodzić przed operacją małpe wredną a ona zeżarła kość z kurczaka - znalazła na trawniku - i oczywiscie zwiała mi połykając ją w locie.... Bo mimo , że połamana to ona sobie świetnie radzi - kustyka całkiem nieźle :mad: Skubaniec mały :diabloti: kupie jej kaganiec :angryy:[/COLOR][/B]
-
[B][COLOR="Blue"]Dzisiaj Ninuś juz bez opatrunku, pod niebieskim łapka co prawda nie spuchła, ale ponieważ był dość luźny, zsunał sie.... cale szczęscie , ze mała generalnie lezy... Dwie wygłupiają się i szaleją, ona tylko patrzy z pyszczkiem ułożonym na łapkach ... nawet jej nie zaczepiają - jakby wiedziały, ze ona nie może się bawić. Jutro rano operacja, chciałabym, tak bardzo chciałabym, zeby bylo już po wszystkim ....[/COLOR][/B]
-
[COLOR="Blue"][B]wiem, że przesliczna ;) ona na zdjeciach wyglada jak ONek, ale jest mix - jest "za krótka", ma prosty grzbiet, ma biały krawacik na piersiach i jest mniejsza, drobniejsza nawet od mojej nieduzej bokserki - teraz wazy 13 kg, jak do 20 dociagnie jako dorosła to bedzie dużo ....to kundelek jest, tyle ze uroczo wygląda ;) wczoraj do 3 rano masowałam jej lapke , dzisiaj i tak była spuchnieta, wiec pojechałam z nią zmienić ten opatrunek.... zeby chociaz odrobine bylo usztywnione, bo inaczej to tak "dynda" , tym razem zrobilismy bardzo luźno, jak sie zsunie to trudno. Teraz ma niebieski , bo czerwony sie juz skonczył.[/B][/COLOR]
-
[B][COLOR="Blue"]jestem totalnie rozbita, poźniej postaram sie poprawic ten post.... Trzy tygodnie temu dostałam psa.... od kominiarza ;) Zbieg okoliczności? przeznaczenie ? Widział jak ja potracił samochód , zatrzymał się i pozbierał z ulicy , przywiózł do weterynarza, zrobili zdjęcia - i akurat wtedy tam przyszlam... kilka dni wcześniej oddałam do adopcji małą szczeniaczkę, którą ledwie odratowaliśmy i bardzo się do niej przywiązałam, teraz wręczono mi malutka owczareczkę... Zdjęcie nic nie wykazało, tylko poturbowana, dostała przeciwbólowe i przeciwzapalne, opuchlizna szybko zeszła, ale mała wciąż bardzo oszczędzała łapkę... niewiele chodzila, na spacer tylko na krótko, czesto sie kladła lub siadała. Przedłużylismy wiec leki i czekalismy... Wszystko wydawalo się w porzadku, myslelismy o badaniu stawów . Sunia rewelacyjna, idealnie grzeczna, nastawia uszy jak dwa radary i patrzy uwaznie jak sie do niej mówi. Myslę nawet o zostawieniu jej "w rodzinie" bo jest naprawde super. Na razie czekała na sterylizację, jeszcze ciut za maleńka jest. W tym tygodniu bylam u weterynarza, bo ciągle jeszcze łapka ją wyraźnie bolała, a dzisiaj po raz pierwszy - kiedy wyszlam z nia na spacer - zaczela biegac i wygłupiac się. Az do wieczora - psiaki się bawiły, kiedy nagle uslyszałam straszny pisk... Nina wila się na ziemi z podkurczoną lapką, dwie pozostale patrzyły na nia - nie wiem jak to sie stało - zlapalam ja i wyraznie poczulam , ze chrupie ........ [COLOR="Red"]RTG wykazało zlamanie [/COLOR]- jest w miare równe , ale pod katem, nie ma odłamków na szczescie , ale gips nic nie da - konieczna jest operacja , koszt ok 300-400 zl . Wet mówił, ze to musiala być duza siła - wlasnie jak przy wypadku albo mocne kopniecie , ze niemozliwe, żeby to zrobiła tak zupełnie sama... Ma normalne kosci - jestem przekonana, że to ma związek z wypadkiem, to jest wlasnie to bolesne miejsce, musiała w coś uderzyc , albo krzywo stanać podczas wygłupów - nie wiem, po prostu nie mam pojecia jak to się stało. Wiem , że w poniedziałek idziemy na operacje, a teraz ma załozony opatrunek usztywniający .... Zdjecia zostawiłam w gabinecie i postaram sie jutro przekleic ( albo w poniedziałek) [COLOR="DeepSkyBlue"]Błagam o pomoc w zorganizowaniu pieniedzy na ta operacje - nas (jako Fundację) ani mnie prywatnie absolutnie na to nie stać, koszty bede jeszcze negocjować .... Ona ma około 6 miesiecy, po operacji bedzie mogła juz normalnie chodzic... To "tylko " i i zarazem "aż " 300-400 zł[/COLOR] Rozmawialam jeszcze dzisiaj z kolegą, mowi, że to mogło być kleszczowe zlamanie - ze w wyniku duzych sil dzialajacych przy uderzeniu krawedzie kosci zakleszczaja sie o siebie i jest to prawie niewidoczne .... ona wciąż chroniła łapkę, zawsze siadała czy kładła się ostroznie i pomalutku, wstawala głownie opierając się na przednich łapach - moze dlatego wczesniej nie pusciło ? Nie wiem sama.... Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie ul. Mizerkiewicza 12, 42-520 Dąbrowa Górnicza 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 z dopiskiem NIUNIA[/COLOR][/B] [B][COLOR="Red"]BAZAREK Z KONIKAMI DLA NIUNI[/COLOR][/B] : [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13369158#post13369158[/url] [B]Rozliczenie: [/B] 100 zł p. Dariusz K. 50 zł p. Ewa, cz-wa 35-4 zł(wysyłka) = 31 zł Lintie 50 zł p. Dorota razem na dzien 03.11 - 231 zł
-
ciotki, ja mam 3 psy w domu - wszyskie swietnie sie bawią :diabloti:, jeden nie lubi jezdzić autem, jeden zostawiony drze dziób, podczas nieobecnosci troche bałagani i na dodatek przywlókł mi pchły :angryy: Wyprowadzam na dwa razy bo trzech rąk nie posiadam... Wiem ze dla niektórych trzy psy to nie tak duzo wcale, ale dla mnie ten zestaw, który mam to stanowczo za wiele :cool1: Jak tylko bede miała mozliwość - zrobie foty -nie obiecuje terminu ale zrobie :)
-
Ulaa , bardzo Ci dziekuję za załatwienie sprawy, bardzo dobrze, że jesteś na miejscu i trzymasz rękę na pulsie A co dalej bedzie z psiakiem? masz go gdzie zabrać ? czy on zostaje tam w firmie do czasu znalezienia domu ? On ma jakieś imię nowe ? Czy dałabyś radę zrobić mu krótki opis do ogłoszen i moze foteczki aktualne ??
-
***NEFRONDA - grzywacz czy owczarek - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
florida_blue replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
dostała tez nową obroże i szelki i kurteczke :) Nie wiem czy chodzi w szelkach - jak byłam ostatnio były świeżo kupione i na wszelki wypadek bardzo się ich bała :lol: wiec Pani wymyśliła, ze je przymierzą w samochodzie - bo tam jest grzeczniejsza :evil_lol: trzeba mieć sposoby