Jump to content
Dogomania

Legion23

Members
  • Posts

    671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Legion23

  1. o bosz, co w tym psie siedziało.... i pewnie jeszcze siedzi tego sporo: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/1746/015robaki2ni.jpg[/IMG] a mały zajął legowisko przeznaczone dla Busi: [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/2646/017maly4bt.jpg[/IMG] [URL=http://img154.imageshack.us/my.php?image=016oba5nz.jpg][IMG]http://img154.imageshack.us/img154/7672/016oba5nz.th.jpg[/IMG][/URL]
  2. ogonek szczurzy mu chodzi przy byle okazji :) po jedzeniu zrobił kooooopę, a w niej: [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3310/014tasiemiec5fv.jpg[/IMG] tak wygląda tasiemiec?... a co do imienia, to on jakby reaguje na [B]Teoś[/B] ;)
  3. Busia szczeka! :) usłyszała hałas na korytarzu i chwilę poszczekała :)
  4. co do spaceru: komunikat: OGON W GÓRZE komunikat: BYŁO SIUSIU NA SPACERZE komunikat: BUSIA BEZ ZAPRASZANIA PRZESZŁA PRZEZ WSZYSTKIE DRZWI W OBIE STRONY hurrra :)) a co do odrobaczania: jaką ilość tabletki (Paratex) jej podać?
  5. mały odrobaczony i uprany ano zrobił kooopę, a potem w nią wlazł... i zaczął roznosić na łapce... to złapałem i prosto do umywalki :) tylko sięgnąłem po szare mydło :) bardzo grzeczny był, siedział sobie, woda mu się lała akurat na grzbiet nad ogonem, raz spróbował wyleźć, ale się pośliznął i już nie próbował - a na początku nawet ogon merdał :) pokąpielowe czupiradełko: [URL="http://img147.imageshack.us/my.php?image=012maly5vd.jpg"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/2991/012maly5vd.th.jpg[/IMG][/URL] potem trochę wytarłem, a reszta dosycha sama. potem uczeszę, teraz idę z Busią dookoła trawnika, ciekawe kiedy się odważy załatwić na dworze ;)
  6. z braku kurczaka od rana dalem Busi żółty ser. najpierw podetknąłem pod nos kawałeczek, żeby sprawdzić, czy w ogóle ruszy. nioch, nioch - iiii tam. rzuciłem przed nią na podłogę. nioch, nioch... zostawiła. poszedłem do łazienki, i jak tylko wyszedłem, Busia zjadła ten kawałek. wracam, kawałka nie ma. no to rzucam drugi. niieeee, nie chcę. wychodzę, wracam - kawałek zjedzony. dobra :P rzucam następny. oczy szeroko otwarte, uszy stoją - łaps. w locie. aaaaha :D trzeba rzucać, trochę sportu dla starszej pani. w ten sposób, łapiąc w locie i podskakując, zjadła cały plasterek :) nawet ogon chwilami merdał :) spacer w południe: ogon chwilami już w połowie drogi, końcówka zawinięta do góry. w drodze powrotnej weszła do windy, drzwi od kraty już się nie boi. no właśnie nie wiem, czy Busia już nie była odrobaczana? zdjęcie pod światlo... kontur widać ;)
  7. właśnie wróciłem od wetki, kupiłem tabletkę Paratex-u (ta właśnie ma fioletowy napis :)) za 7 zł, trzeba mu dać dziś 1/5 tabletki, a za 10 dni 1/4. szczeniorka mam wykąpać w szarym mydle, i kupić mu wapno w syropie dla niemowląt/dzieci i podawać pól łyżeczki dziennie - to na stawy, bo ma jakieś takie niedobre. jadę po zakupy kulinarne :) [B]Ania-tygrysiczka[/B], napisz może w temacie pierwszego posta, że mały jest w Warszawie - może ktoś stąd go zechce? [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/9195/011maly9ki.jpg[/IMG]
  8. komu, komu taki jęzorek? :) [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7360/010maly0eb.jpg[/IMG] koopka nr 2 - tym razem tylko tyle (ale nadal nic nie jadł) [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/409/009koopa4hn.jpg[/IMG] idę do tej wetki :) potem odniosę psinkę do domu i zrobię zakupy (marchewka, kurczak, ser biały)
  9. [quote name='Ania-tygrysiczka']Kasiu on jest malutki,to Busia jest malenka i dlatego on wydaje sie duzy. Najlepiej zebys go zobaczyla sama.Psiaczek jest wielkosci 2 dloni.[/quote] wysokość z 15 cm - mierząc bez głowy długość 22 cm; jak się przeciąąąąąąąga, to 40 cm długości razem z głową :) waży 1,5 kg [quote name='Ania-tygrysiczka'] Legion jestes najlepszym psim wujkiem na swiecie,dziekuje Ci ze zaopiekowales sie nimi.[/quote] eee nooo zobaczymy ;) [quote name='Ania-tygrysiczka'] Mam zaszczyt prosic Cie na ojca chrzestnego malucha-nadaj mu imie :lol: [/quote] dziewczyny mówiły, że [B]Teo[/B] (o ile nie pokręciłem). może być [B]Felek[/B]-kartofelek, albo coś wymyślcie ;) [quote name='Ania-tygrysiczka'] Na 100% jest zarobaczony,trzeba mu podac 1/4 tabletki na robaki,kupisz u weta za 3 do 5 zlotych.[/quote] a to zaraz łapię psinkę i pokażę "znajomej" wetce - znajomej bo już 2 razy byłem tam wieszać ogłoszenia ;) na "wizytę" mnie nie stać, ale tabletki kupię, jesli to tylko taki koszt. [quote name='Ania-tygrysiczka']Niech je malo ale czesto.[/quote] słyszałem, że na odrobaczenie daje się na czczo? mały dziś zjadł tylko małe resztki z wczoraj i kawałek serka żółtego, to chyba można liczyć, że na czczo... porządny kurczak z ryżem będzie potem :) i jeszcze jedno - wrażliwi proszę zamknąć oczy ;))) poza kupką normalną zrobił też taką, wielkość jak 5 zł: [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/791/008koopa7lq.jpg[/IMG] to minie po odrobaczeniu? czy coś jeszcze mu może dolegać?
  10. co tydzień bidę... nie nooo ;) oby adopcje szły w tym tempie ;) OK, to potem małego zważę, na razie drzemie: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6381/007maly8de.jpg[/IMG]
  11. smyczy się boję odpiąć, to jest duże osiedle - psy, rowery - i nie ma ogrodzonego terenu, żeby nie mogła zwiać dziś drugi spacer, było lepiej :) przeniosłem tylko ze 2x po 40 metrów, do bloku weszła sama, trochę namawiana, przez drzwi kraty na piętrze przeszła bez problemu, do mieszkania weszła prawie, bo zatrzymała się w progu - ale są postępy :) pod koniec spaceru nawet ogon wylazł spod pupy, i koniuszek ogona był zakręcony do góry. niestety się nie załatwiła, chociaż spacer był z półgodzinny - zrobiła to po przyjściu do domu :( na spacerze widziała kilka psów z daleka, i jednego niewiele większego od niej - z bliska, przyszedł się powąchać i pobiegł dalej. może widząc inne psy załapie, że na smyczy nie jest tak źle, oraz że spacer służy do załatwienia spraw sanitarnych ;) dziś już trochę obwąchiwała drzewka i trawniki, znalazła kooopę - może zrozumie, że sama też może taką zostawić ;) robieniu w domu niestety sprzyja obecność szczeniaczka - jak on się załatwia, to za chwilę i ona. wygląda na wiejskiego psa, albo ogródkowego, co to nie rozumie, że na spacerze się idzie a nie leży, nie stoi, nie siedzi i nie rozgląda ;) ona nie rozumie, do czego miałaby się spieszyć i po co gdzieś iść - w miejscu jest ciekawie ;) ogon podkulony, ale ruchome stojące uszy łowią każdy dźwięk: wróbel ćwierka, trzaskają drzwi samochodu, klakson w oddali, coś głośniej przejeżdża... taaak, samochody są baaardzo ciekawe ;) wczoraj ją prowizorycznie mierzyłem - długości ma z 50 cm (razem z pysiem), a wysokości ze 25 cm licząc bez głowy. trzeba czesać, bo sierść gubi. jak siedzę przy kompie, to ona się kładzie z pół metra dalej z mordką w moim kierunku. ludzi na spacerze też obwą****e z pół metra. przy alejce na ławce siedziała jakaś pani - Busia podeszła, wyciągnęła nosek, powąchała i poszła dalej. pani nawet nie miała pretekstu, żeby "weź pan tego psa, pobrudzi!" czy coś takiego ;) zresztą Busia chodzi powolutku, parę kroków i się zatrzymuje, więc nie wygląda na groźnego psa ;) chociaż jak trzeba, to potrafi przyspieszyć - wczoraj z bloku wychodził rottweiler sąsiadki, wyczuł ją i się szarpnął w jej kierunku, dobrze że właścicielka go utrzymała ;) a pod Busią tylko się zakurzyło i już była parę metrów dalej ;) na razie się prawie nie odzywa, poza cichutkimi westchnieniami czasem.
  12. [quote name='Dabrowka']A duży brzuszek kojarzy mi się natychmiast z robalami :([/quote] czyli potrzebny ułamek tabletki na odrobaczenie - kto ma? (i jaki ułamek? :))
  13. Busia: staruszka dla staruszki, zamiast torebki... no jak spacer z Busią ma tak wyglądać, to rotfl... że noszę Busię na rękach wokół trawnika, bo ona staje lub siada i ani rusz dalej :D mam nadzieję, że za dnia, jak będzie widziała dokąd idzie, bedzie lepiej... zauważyłem, że boi się przechodzić przez drzwi - jak ją zachęcić? ja przechodzę, ona się zatrzymuje przed drzwiami. no i nie umie chodzić na smyczy. tzn. kawałek idzie, a potem sobie przypomina - ojej, smycz - siada i koniec. nie załatwiła się na spacerze, pewnie wszystko przez to, że ma przypiętą smycz. teraz w domu położyłem "kuwetkę" z gazetą - może trafi ;) Busia leży koło mnie i wylizuje sobie przednią prawą łapę, przy palcach, z boku po wewnętrznej stronie.
  14. maluszek trafia do miski i sobie pojada resztę tego kurczaka z ryżem. za to jak chce mu się kooopkę, to piszczy, piszczy coraz głośniej, kręci się, chodzi wzdłuż drzwi... (drzwi są błyszczące, chyba widzi tam swoje odbicie) no i w końcu jest kooopka. jasna rzadka z fragmentem bielszym bardziej rzadkim ;) robaków w koopie nie widzę. maluszek ma spory brzusio, i to nie po tym jak zjadł, tylko wcześniej też już miał - nie wiem, czy to nie ma związku z tym piszczeniem przed koopką. koopkę robi co chwilę, tzn.... powiedzmy co pół godzinki? taką niedużą. teraz leży zwinięty w kłębuszek w swojej budce i coś tam gaworzy od czasu do czasu. pomasowałem mu chwilę brzuszek po jedzeniu, może ciut pomoże... jak się prawidłowo masuje brzuszek szczeniakowi?
  15. znów kopiuj-wklej z wątku szczeniaka: to były foty, a teraz trochę opisu :) dziewczyny przyjechały, przyprowadziły mi psiaki do mieszkania, podpisałem 2 umowy adopcyjne, zapisałem, że leki Busi można podawać w razie kaszlu - po 1/4 tabletki, ale na razie nie trzeba. zgasiłem gaz pod kurczakiem i ryżem i poszliśmy z Busią na spacer - czyli tyle co dojście do samochodu. jeszcze gadu-gadu przy samochodzie, i dziewczyny pojechały. Busia cały czas siedziała na asfalcie i patrzyła: trochę wokoło, trochę na Dorotę, a w końcu za samochodem, aż samochód zakręcił, a Busia nie mogła dalej odkręcić szyi ;) ale nie wstała i nie patrzyła z drugiej strony - tak została z ta szyją ;) więc ją zawołałem, pogłaskałem, i głowę udało się odkręcić normalnie ;) popatrzyła to tu to tam, nadjechał jakiś samochód, ożywiła się... ale to nie ten... i dalej siedziała. ruszyć się na smyczy - nie chciała, więc za radą dziewczyn wziąłem ją na ręce. żadnych protestów. zaniosłem do windy, w windzie zaciekawiło ją odbicie w lustrze. postawiłem ją na podłodze i wyszła już normalnie, już smycz nie przeszkadzała :) w domu zastałem kooopkę szczeniorka, sprzątnąłem. idę kroić kurczaka, a mały chodzi wzdłuż drzwi i piszczy i wyraźnie chce wyjść. hmmm no ale siusiu było, kooopa była - to raczej nie ten problem... chyba po prostu głód, mała Kulka też tak piszczała i chodziła po ścianach, tyle że ona w łazience... właśnie z głodu, jak przyjechała, pierwszego dnia. pokroiłem kurczaka, wymieszałem z ryżem i postawiłem 2 michy - małemu mniej, Busi więcej - Busia zjadła pierwsza całość, mały z połowę. dałem dokładkę Busi, ale w ogóle nie była zainteresowana. czyli jednak nie taki żarłok, jak dziewczyny mówiły :) teraz mały spi w swojej kartonowej budce na ręczniku, a Busia leży obok mnie w pokoju, w pobliżu drzwi (a drzwiami wieje lekki przeciąg, bo wentylator włączony).
  16. to były foty, a teraz trochę opisu :) dziewczyny przyjechały, przyprowadziły mi psiaki do mieszkania, podpisałem 2 umowy adopcyjne, zapisałem, że leki Busi można podawać w razie kaszlu - po 1/4 tabletki, ale na razie nie trzeba. zgasiłem gaz pod kurczakiem i ryżem i poszliśmy z Busią na spacer - czyli tyle co dojście do samochodu. jeszcze gadu-gadu przy samochodzie, i dziewczyny pojechały. Busia cały czas siedziała na asfalcie i patrzyła: trochę wokoło, trochę na Dorotę, a w końcu za samochodem, aż samochód zakręcił, a Busia nie mogła dalej odkręcić szyi ;) ale nie wstała i nie patrzyła z drugiej strony - tak została z ta szyją ;) więc ją zawołałem, pogłaskałem, i głowę udało się odkręcić normalnie ;) popatrzyła to tu to tam, nadjechał jakiś samochód, ożywiła się... ale to nie ten... i dalej siedziała. ruszyć się na smyczy - nie chciała, więc za radą dziewczyn wziąłem ją na ręce. żadnych protestów. zaniosłem do windy, w windzie zaciekawiło ją odbicie w lustrze. postawiłem ją na podłodze i wyszła już normalnie, już smycz nie przeszkadzała :) w domu zastałem kooopkę szczeniorka, sprzątnąłem. idę kroić kurczaka, a mały chodzi wzdłuż drzwi i piszczy i wyraźnie chce wyjść. hmmm no ale siusiu było, kooopa była - to raczej nie ten problem... chyba po prostu głód, mała Kulka też tak piszczała i chodziła po ścianach, tyle że ona w łazience... właśnie z głodu, jak przyjechała, pierwszego dnia. pokroiłem kurczaka, wymieszałem z ryżem i postawiłem 2 michy - małemu mniej, Busi więcej - Busia zjadła pierwsza całość, mały z połowę. dałem dokładkę Busi, ale w ogóle nie była zainteresowana. czyli jednak nie taki żarłok, jak dziewczyny mówiły :) teraz mały spi w swojej kartonowej budce na ręczniku, a Busia leży obok mnie w pokoju, w pobliżu drzwi (a drzwiami wieje lekki przeciąg, bo wentylator włączony).
  17. przeklejam z wątku szczeniaka: jest szczeniak i jest Busia, już zjadły kurczaka z ryżem mały wygląda tak: a tak w swojej kartonowej "budce", czyli pudełku, w którym przyjechał:
  18. jest szczeniak i jest Busia, już zjadły kurczaka z ryżem [URL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=0018gq.jpg][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/2650/0018gq.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img140.imageshack.us/my.php?image=0029kz.jpg][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1448/0029kz.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img155.imageshack.us/my.php?image=0034vv.jpg][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8841/0034vv.th.jpg[/IMG][/URL] mały wygląda tak: [URL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=004maly5wl.jpg][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/5041/004maly5wl.th.jpg[/IMG][/URL] a tak w swojej kartonowej "budce", czyli pudełku, w którym przyjechał: [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/1429/005maly6df.jpg[/IMG]
  19. na razie stanęło na tym, że [B]kasia_m[/B] jednak do mnie nie jedzie, czyli [B]Dorota[/B] przywiezie mi szczeniaczka, porobię zdjęcia, i koleżanka[B] kasi_m[/B] powie TAK/NIE :)
  20. Dorota dzwoniła z 15 minut temu, właśnie wyjeżdżają, będą u mnie za półtorej godziny - czekały aż się ochłodzi
  21. [B]kasia_m[/B], czy bierzesz pieska bezpośrednio z samochodu od Doroty, czy Dorota ma go zostawić u mnie i dopiero jak zrobię zdjęcia to będzie decyzja? możesz też od razu dziś wpaść do mnie i go obejrzeć - zawsze to lepiej zobaczyć wielkość na żywo niż na zdjęciach. [B]Dorota[/B] dzwoniła z 15 minut temu, i już jadą, będą za półtorej godziny u mnie.
  22. nic nie wiem :( mam nadzieję, że za chwilę przyjadą
  23. nie przenosić - tylko napisać tam drugi wątek
×
×
  • Create New...