Legion23
Members-
Posts
671 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Legion23
-
ostatecznie można mleko przesłać przesyłką konduktorską (koszt 25 zł) najbliższy bezpośredni pociąg jest o 23:00 z Wrocławia, w Radomiu na 6:10 rano następny o 7:00 z Wrocławia, 13:46 w Radomiu więcej bezpośrednich połączeń nie ma, tylko te 2 wchodzą w grę (rozkład jazdy PKP) czyli w Radomiu musiałby ktoś iść na dworzec i odebrać tę przesyłkę z pociągu a wcześniej we Wrocławiu ktoś przesyłkę nadać, opakować tak jak w linku każą i napisać wszystkie napisy, które PKP sobie życzy ;) i zapłacić te 25 zł oczywiście lub w ten sam sposób dostarczyć mleko z Wrocławia do Warszawy :) (nie wiem co taniej wyjdzie - zakup na miejscu czy przesyłka konduktorska...)
-
poszło na pw :) dzięki za chęć pomocy wetka nie powiedziała konkretnie co jej jest no ale przed wizytą była w lepszym stanie :> Busia nie je, nie szczeka, leży fakt że są upały a pies sobie futra nie zdejmie już któryś raz narobiła na chodnik, ja nie wiem, ona się nie kręci przed zrobieniem koopki, tak żeby było widać, że ma zamiar... tylko idzie i raptem staje wypięta i już robi. nawet nie ma czasu jej przenieść/zaciągnąć na trawnik, a teraz to w ogóle nie ma mowy o dotykaniu, bo obolała i piszczy.
-
ubrałem się do spaceru, to się ożywiła, wstała na spacer wyszła, powolutku, ale wyszła przed blok i stop poczekałem chwilę i jeszcze parę kroków na trawnik zrobiła siusiu wyszła z trawnika i stop pytam, czy idziemy dalej nic, patrzy na mnie z drugiego bloku wychodził pies, usłyszała go, ożywiła się chciała iść w jego kierunku, ale nie miała siły stanęła i patrzy na mnie usiadła no to chciałem wziąc na ręce i zanieść ją bliżej ale biorę ją tak jak zawsze a tu piiiiiisk no to puszczam (pies na ziemi caly czas, nie podniosłem jej) no i chyba jak nacisnąłem, to pies się włączył ;) już się ożywiła i poszła do domu, i teraz jest jakaś żywsza teraz leży koło mnie, już nie na boku "na zdechłego psa" tylko łepek w górze, strzyże uszami
-
lekarzem jest nie tylko dobrym, ale wydaje się, że najlepszym... z doświadczeniem schroniskowym jakkolwiek zastrzyki robiła inna osoba - pomoc, stażystka czy coś w tym rodzaju... bez ordynacji dr Wojciechowskiej, ile tego ma podać ale może to jest dla nich oczywiste i nie musi pytać za to nosek po zastrzykach się zrobił wilgotny i błyszczący jak to psi nosek powinien
-
temperatura 38,5 nieco koło oczek, nos suchy a teraz po tych zastrzykach była tak osłabiona, śpi jak zabita, aż się niepokoję niby już pora spaceru, a ona nic leży na boku, podszedłem, poglaskałem, oko otwarte, powieką rusza, łapka się poruszyła, ogonek drgnął - ale nie próbuje wstawać nie wiem, czy ją męczyć spacerem w tej sytuacji
-
dr Wojciechowska powiedziała, że jak słyszy "schronisko" to woli się upewnić czy to nie nosówka a nosek był suchy ale Busia opuściła schronisko miesiąc temu, więc?... chyba gdyby przyniosła coś stamtąd, to już by zdążyła zachorować? ale pamiętam - Sara chora na nosówkę, córka Sary zmarła na być-może-nosówkę ale czy to epidemia, to trudno powiedzieć, na 450 psów, skoro o pozostałych nie ma informacji poza tym Busia nieco kaszle i kicha czasami, rano, coś jej zalega w nosku i bardzo ciężko oddycha, ale to za chwilę przechodzi
-
dzięki Kara. za wsparcie :) dojdzie pewnie jutro :) dr Wojciechowska mówiła, że jeszcze na następnej (czyli pojutrzejszej) wizycie będą zastrzyki, a potem można już dawać tabletki - o ile wszystko bedzie dobrze na razie Busia jest "zdechła", zmęczona, nie ma za bardzo siły chodzić, na spacerze musiałem ją nieść - fakt że te upaly są wykańczające oprócz tego ale przed zastrzykami taka nie była teraz sobie leży - poznaje gdzie jest "na miejsce" ;)
-
40 zł było dzisiaj :) a Busia oszczekuje kogo się da ;) przed chwilą kuriera z Orange, sąsiadkę, sąsiadów psy też spotkaliśmy taką jak ona, tylko więęęęęększą :) suczkę, chyba starszą bo też się wlokła noga za nogą, ale Busia miała więcej energii, tamta nawet nie spojrzała w jej stronę, a Busia hauhauuuhauhauhauuuuu ;) no i w domu caly czas szczeka jak tylko coś usłyszy z korytarza nawet nie wstaje, tylko szczeka na leżąco ;) chyba po tych zastrzykach jest trochę nieswoja idę zjeść resztę Busi kurczaka ;) no chociaż trochę zjadła, ale drugiej porcji z gara już dziś nie zje chyba, to ja zjem ;)
-
byłem z Busią u dr Wojciechowskiej Busia dostała ze 6 strzykawek podskórnie: witaminy, znieczulenie + niewiemco ;) i na pocieszenie po zastrzykach gratis próbkę royal canin do czyszczenia ząbków :) następna wizyta pojutrze - sobota w godzinach 9-15 dodatkowy plus tej wizyty jest taki, że po tym całym stresie nabrała apetytu na kurczaka z ryżem i marchewką ;) bo wcześniej stał i nie chciała ile czasu Busia była w schronisku? skąd się w nim wzięła?
-
bo Busia głównie leży i drzemie :) to nie ma co opisywać ;) na spacerach szczeka i "rzuca się" na większe psy, bo mniejszych od niej to raczej nie ma :> na razie najbardziej podobał jej się biały pudelek, sama do niego merdała i podeszła pozostałe psy toleruje albo obszczekuje kociej saszetki nie chciala, musiałem ugotować kurczaka kocie "serduszka" zjada, ale powoli, jak już zgłodnieje i nie ma nic innego ;)
-
ogłoszenie Busi: Microsoft Word: http://legion23.republika.pl/psy/busia.doc OpenOffice.org: http://legion23.republika.pl/psy/busia.odt Adobe Acrobat: http://legion23.republika.pl/psy/busia.pdf jeśli coś zmienić, poprawić, coś nie działa, nie wiecie jak ściągnąć, wydrukować itp. - piszcie do mnie na pw :) najchętniej podałbym kontakt do kogoś bardzoej doświadczonego w filtrowaniu dobrych domków - a nie do siebie - czy ktoś by się zgodził na podanie telefonu na ogłoszeniu? i potem sondował chętnych pytaniami?