Jump to content
Dogomania

Legion23

Members
  • Posts

    671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Legion23

  1. [quote name='Luna007']w ikei są parasoli po 14.99 - o srednicy 1.8m - są chyba lepsze niż te z allegro za 11.00 i można je od razu kupić - wyślę dzisiaj rodzinę i niech je obejrzą czy są w miarę oki.................... wklejam ze strony IKEA, żeby wszyscy widzieli, o jakie chodzi: tylko czy granatowe nie będą za bardzo grzały?... ale mi też się wydaje, że IKEA to już jakaś jakość, a na pewno są ładniejsze gładkie od tych wzorków z Allegro Rozmiary po złożeniu Średnica: 180 cm Średnica podstawy: 22 mm Wysokość: 186 cmopis oraz rozmiary produktu Tkanina: 100% poliester Żerdź: stal, Barwiona szpachla epoksydowa w proszku
  2. dopiero na sobotę? jest wtorek... tam by trzeba jechać już dziś, jutro...
  3. siatka droga... http://allegro.pl/item110809028_glonowa_siatka_maskujaca_nowa_.html http://allegro.pl/item112622389_siatka_maskujaca_poleamidowa_super_okazja_.html siatka niemaskująca też droga - można by już we własnym zakresie pozaplątywać kawałki szmatki (nie muszą być zielono-brązowe ;)) - robota dla Kopciuszka ;) albo dla Koła Gospodyń - Koło siada w kole i plecie... ;D chyba najlepszy stelaż z dech czy innych drągów, byle stabilny i niewywrotny, na to materiał z belki od asiaf1, przywiązany drutem lub sznurkiem.
  4. a może poszukać w podwarszawskich hurtowniach? jak trzeba ich ze 30, to już jest hurtowa ilość nie zawsze trzeba być firmą, żeby kupić w hurtowni a jeśli trzeba mieć osobowość prawną, to może pomogłaby ARKA, Viva! czy Niedźwiedź? czy jeszcze któraś inna organizacja... która ma NIP i REGON i pieczątkę i co tam będą chcieli w tej hurtowni ;)
  5. jeśli cokolwiek z Allegro, to raczej z Warszawy lub okolic, z odbiorem osobistym (zwracajcie uwagę, czy jest zaznaczony w opcjach) bo z takiej Dąbrowy Górniczej, to nie tylko 1. koszt przesyłki 2. czas - ile będzie szła przesyłka; ale i 3. kiedy ten sprzedawca w ogóle to wyśle zdarza się, że po zakupie się można dowiedzieć od sprzedawcy "wysyłka w ciągu 2 tygodni, właśnie się skończyły, czekam na dostawę" więc lepiej jak w aukcji jest telefon i od razu można zadzwonić i spytać przed zakupem - czy można te rzeczy odebrać dziś-jutro osobiście albo napisać przez Zadaj pytanie sprzedającemu (tylko nie wiadomo kiedy odpisze)
  6. rano kałuża niestety byla, ale na spacerze tez była :) i to zaraz na drugim trawniczku, bez namawiania ;) poza tym Busia jest bardzo grzeczna. jak wychodzimy na spacer, to się cieszy, biega w te i wewtę, zieje, kicha - czyli standard radości jak pies idzie na spacer ;)
  7. a jakby na rusztowaniu z byle czego (chyba że ktoś ma stelaż) zbudować coś takiego? a namiot handlowy był w Geancie za 50-60 zł
  8. [B]red[/B], pokasuj trochę wiadomości ze skrzynki, bo nie można do Ciebie wysłać pw a TZ [B]tuli[/B] nie jeździ codzienie Radom-Warszawa? [B]tula[/B] napisała na [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26456]wątku Busi[/url], że jeździ codziennie do Warszawy... a sama jest z Radomia... więc TZ chyba też z Radomia jeździ?
  9. [B]Teoś[/B] jest super mądry i myślący psiak! nie oddawaj go [B]irmo[/B] "byle komu" ;) tylko komuś kto bedzie chciał go szkolić :) szkoda marnować Teosia na "po prostu psa", on potrafi więcej! wczoraj robię sobie kanapkę (chleb + pomidor; mały od dołu widzi chleb) - pobiegł gryźć swoją kartonową budkę. czyżby skojarzył że to ten sam kolor (karton i ciemne pieczywo), i ja jem coś kartonowego? :) dziś skrobię okno z farby: okruszki białej farby się sypią na podłogę, ja na stołku. i raptem czuję, że mi stołek lekko wibruje: Teoś mi "pomaga" i obgryza stołek z resztek białej farby :D i identyczne okruszki produkuje :D potem pakuję książki do wysyłki. w pokoju, drzwi zamknięte, więc tylko słyszał co robię, nie widział. czyli mógł słyszeć cięcie tektury i sklejanie taśmą, a potem owijanie w papier i sklejanie taśmą... no i słyszę za chwilę, jak Teoś tarmosi gazetę, którą ma wyłożoną niby do załatawiania się - ale oczywiście załatwia się wszędzie, tylko nie tam, a gazeta tak fajnie szeleści, jak ją wziąć w zęby i tarmosić... ;) on już skojarzył (Busia nie), że w kuchni w upał warto leżeć przy drzwiach lodówki, bo stamtąd wieje chłód.
  10. drugi spacer: siusiu zawdzięczamy jamnikowi, który przyszedł się powąchać, i spotkanie uczcił siknięciem - to nie wypadało nie odsiknąć - więc Busia przykucnęła i... :) trzeci spacer: zaprowadziłem na trawnik, gdzie siusiała jamniczka (z pierwszego spaceru, na zdjęciu), wszedłem na trawnik, Busia też weszła, i mówię: powąchaj i zrób siusiu - no i zrobiła :) czwarty spacer: po prostu zrobiła siusiu :) tula, jedzonko - ja im daję głównie kurczaki, trochę mielonki, małemu ser biały. jeśli chciałabyś podrzucić suchą karmę, to taką dla szczeniaków, jeśli to dla Ciebie nie problem - niech się mały przyzwyczaja do suchej karmy. pixie - z oczami: też patrzę na to zdjęcie i tak to wygląda, ale przyjrzałem się jeszcze raz w naturze, i nic nie ma. owszem trochę śluzu, kropelka, ale nie żadna trzecia powieka, tak jak na zdjęciu to wyszło. jeszcze w dzień raz zobaczę ;)
  11. zdjęcia ze spaceru: w windzie: takie te trawniki.... bez trawy z merdajacą długim ogonem jamniczką nawet się powąchała! pierwszy raz :) potem patrzyła, jak jamniczka robi siusiu, podeszliśmy do tego trawnika, Busia powąchała, i też tam nalała :)
  12. je, jak postawię miskę z kurczakiem z ryżem, to je :) a stawiam 2 razy dziennie :) dziś ten plasterek mielonki wchłonęła na spacerze, tylko bez klikera, skoro się go boi, to na razie dałem spokój z klikerem.
  13. kołami do góry było wczoraj na spacerze, dziś na spacerze było wspinanie się na kolano, żeby dosięgnąć mielonki :) wiem wiem, nie mogę jej dać dominować, ale chcę ją trochę ośmielić. jak wychodziliśmy z mieszkania to nawet dwa razy zaszczekała z radości, że idziemy na spacer :) jest lepiej, ale kałuża była znowu rano przed spacerem i... po powrocie ze spaceru. wieczorami jakoś lepiej wychodzi załatwianie się na zewnątrz :) klikera się boi i ucieka parę kroków do tyłu, albo do swojego kącika jak najdalej odce mnie. wtedy nawet mielonka jej nie interesuje, trzeba wołać, podetknąc pod nosek... a i wtedynie zawsze przełamie strach i zje. obliże się, ale nie zje.
  14. nooo ja od wczoraj :D czy właściwie dzisiaj, bo to już było po północy :D z tego, co wyczytałem w wątku [B]Lotnika[/B], to jeśli [B]Teoś[/B] pojedzie do Ciebie [B]irmo[/B], to będzie w domu klikającym, więc mogę już przyzwyczajać :) skoro już [B]Teoś[/B] nie ma tak "bogatego życia wewnętrznego", to może się skupić na zabawie :) dziś wyszedł jeszcze 1 robak. on jest na szczęście tak zaabsorbowany szukaniem tego kawałka mielonki, który ma się za moment pojawić, ze nawet klik-klik go nie rozprasza :) bo [B]Busia [/B]na dźwięk klikera ucieka z ogonem zawinętym pod siebie i uszami w pozycji "nie ma mnie" :( i już ją mielonka nie interesuje, trzeba zapraszać, podetknąć pod pysio... a i wtedy nie zawsze przełamie strach, żeby zjeść...
  15. za [B]Teosiem[/B] pierwsza lekcja z [URL="http://members.westnet.com.au/b-m/"]klikerem[/URL] :) co umie? patrzeć na mnie, a nie na podłogę, gdzie spadnie kawałek mielonki ;) wcześniej oczywiście robiłem ten błąd, że mu rzucałem, zamiast dawać do pysia, no i się nauczył, że wystarczy obserwować podłogę, gdzie spadnie ;) teraz już wie, że mielonka zanim spadnie, to się pojawia w ręce, i trzeba z tej ręki wziąć :) a żeby wziąć z ręki, to trzeba popatrzeć mi w oczy, a nie na rękę :) bo i ten etap był - że sama ręka karmi, a nie człowiek ;) po plasterku mielonki został wygłaskany, a teraz się rozochocił i tarmosi swoją kartonową budkę na przemian z gumową zabawką :) a [B]Busia[/B] się obraziła, plasterka nie chciała, i poszła spać. poćwiczy, jak zgłodnieje ;) może zbyt najedzona jest. kurczaka z ryżem zjadły oba. a na spacerze zrobiła siusiu :)
  16. była i koopcia i siusiu na spacerze :) czyli pod wieczór Busia działa lepiej ;) spotkanej suczki się znów bała, ludzi spotkanych też się boi jeszcze jej nigdzie nie ogłaszałem, rano postaram się porobić zdjecia na trawie i wtedy czekam na ogon w górze - aż się na tyle ośmieli :) u mnie problem z trawą (jako tło do zdjęcia pt. "śliczna sunia" ;)), blisko bloku trawa jest wysuszona, pożółkła i kłująca bo obcięta, i ten teren Busia już trochę zna, nawet na tym spacerze kawałek podbiegła - już się przestaje bać, ale jak pójdę z nią dalej, w poszukiwaniu lepszej trawy, to to jest znowu teren nieznany i ogon spada.
  17. [B]Busia[/B] je kurczaka z ryżem, mielonkę, ser żółty już nie wchodzi, ser biały - już nawet nie podchodzi do miski sprawdzić, jak wołam [B]Teosia[/B] i stawiam miskę :) a [B]Teoś[/B] macha ogonkiem i wcina :) on w ogóle od byle czego macha ogonkiem ;) stoję w kuchni, robię 2 kroki w bok - [B]Teoś[/B] merda :)
  18. to gdzie oni mieszkają, że nie mają go jak obejrzeć? teraz jest malutki, ale im pewnie chodzi o wielkość docelową, a wetka też mówiła, że on będzie średni mnie się wydaje, że będzie taki coś jak [B]Kulka[/B] vel [B]Tigra[/B] z Ostrowi (jest w avatarze [B]kacha_wawa[/B]) - jest spora (średnia), a też była tej wielkości co [B]Teoś[/B] teraz, i podobne łapki. maluch wcina serek biały :) mielonką nie gardzi, ser żółty też zjada.
  19. [B]Teoś[/B] to powinien trafić do domku z ogródkiem - żeby miał blisko na dwór, bo on umie się załatwiać na dworze, tylko musi zdążyć wyjść, jak mu się zachce koopkę teraz właśnie tak "tańczył" koło drzwi i piszczał.... i za chwilę wypiął zadek i zrobił koopkę. jesli trafi do mieszkania, gdzie nie będzie wychodził na podwórko do czasu szczepień i uzyskania odporności, to chyba może zapomnieć ten nawyk dawania znać, że chce wyjść
  20. [quote name='red']A kiedy to maleństwo ma jechać dalej? Legion czy potrzebujesz pomocy? mały ma jechać, jak się znajdzie transport do Gdańska czy w okolice, ostatecznie Irma pisała, że przyśle kogoś pociągiem po niego. a pomocy - poza promocją Busi gdzie się da ;) możliwe że finansowej (opłata za weterynarza i ew. leki) - Busia ma katarek, teraz już nie, ale rano ciężko oddychała, coś w nosku zalegało, ale potem przeszło. zobaczymy jak będzie do wieczora i rano, jak znowu coś będzie, to rano idę z nią do tej wetki, u której byłem z Teosiem. już jej mówiłem o tym, że mam też Busię, to chociaż mogę jej ją pokazać. za obejrzenie Teosia nic nie wzięła, po prostu rozmawialiśmy, i z ciekawości go wzięła na ręce, a potem nad stół pod lampę i pooglądała :) tylko za tabletkę Paratexu zapłaciłem 7 zł. mały się próbuje bawić z Busią, kładzie się tak jak do zabawy, z dooopcią w górze i pysiem nisko, ogon macha, ale Busia odchodzi w bok i odwraca głowę. Busiaczka odrobaczyłem, zjadła metodą "hop" 2 plasterki mielonki (pokrojone na kawałki 1,5x1,5 cm, razem ze sproszkowaną połówką Paratexu). potem jeszcze kurczol z ryżem. koopy na razie nie ma. na spacerze znowu nie wie, co ma zrobić, może znowu po południu sobie przypomni. leje w domu. na razie boi się wszelkich spotkanych psów i suczek. dziś spotkała pudla sąsiadów, jamniczkę, kundelka.
  21. [quote name='red']Współczuję Ci Legion, jesteś dzielny, robale są ochydne.[/quote] eee ja się nie brzydzę zupełnie ;) tzn. nie dotykam, ale też nie krzywię się i nie boję wziąć do ręki przez papier toaletowy :) po prostu, pies zrobił kooopę, to sprzątam... jak każdą :)
  22. jak mały się ożywi dziś-jutro, jak już będzie bez tych lokatorów w brzuszku, to dopiero się nią zajmie... już się interesował jej ogonem i próbował złapać; jak bedzie miał więcej zapału, to się dopiero zacznie ;)
  23. tylko że instynktu macierzyńsko-opiekuńczego to ona względem niego nie przejawia ;) krótkie wrrrr i mały zwiewa jednym susem :)
  24. [quote name='julia.zuzanna']a duże te robale są?[/quote] tak z 8-10 cm albo dłuższe... nie mierzyłem ;) [B]julia.zuzanna[/B], ale one są martwe, to się nie rusza ;) tyle, że straszne, ile tego w tym małym piesku mieszka.... na razie załatwia się głównie tymi robalami, rano tez była podobna porcja, trochę mniejsza. i faktycznie jest już żywszy :) ile jeszcze może się załatwiać tymi robakami? dzień, dwa?
  25. była koopa na dworzu! :) a teraz jest tak: co do Paratexu, znalazłem w necie: Preparat podaje się jednorazowo, po jednej tabletce na każde 10 kg m.c. [SIZE=2]to muszę zważyć Busię :)
×
×
  • Create New...