Jump to content
Dogomania

Legion23

Members
  • Posts

    671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Legion23

  1. Busia zjadła kurczaka, napila się wody, była na krótkim spacerze i szczeka ;)
  2. oki to chowam michę do lodówki ;) będzie na wieczór ;)
  3. chyba jest lekki obrzęk, ale nie chcę mocniej jej dotykać, a przez futro to nie widać ale już szczeka, i przetacza się na wszystkie strony, więc chyba nie jest źle :) ale nie je, kurczak stoi i nie przyuważyłem, żeby piła
  4. ostatecznie można mleko przesłać przesyłką konduktorską (koszt 25 zł) najbliższy bezpośredni pociąg jest o 23:00 z Wrocławia, w Radomiu na 6:10 rano następny o 7:00 z Wrocławia, 13:46 w Radomiu więcej bezpośrednich połączeń nie ma, tylko te 2 wchodzą w grę (rozkład jazdy PKP) czyli w Radomiu musiałby ktoś iść na dworzec i odebrać tę przesyłkę z pociągu a wcześniej we Wrocławiu ktoś przesyłkę nadać, opakować tak jak w linku każą i napisać wszystkie napisy, które PKP sobie życzy ;) i zapłacić te 25 zł oczywiście lub w ten sam sposób dostarczyć mleko z Wrocławia do Warszawy :) (nie wiem co taniej wyjdzie - zakup na miejscu czy przesyłka konduktorska...)
  5. ulvhedinn będzie szukała transportu Warszawa-Wrocław, wiec może Wrocław-Warszwa też ktoś będzie jechał.... wtedy mleko na wypadek, gdyby suczka odrzuciła tego szczeniaka - zobaczy się, jak mały przyjedzie
  6. a może podzwonić po weterynarzach w Radomiu, może któryś wie, czy nie ma na miejscu suczki, która straciła szczeniaki a ma mleko... bo co zrobić do niedzieli? ktoś małego nakarmi?
  7. poszło na pw :) dzięki za chęć pomocy wetka nie powiedziała konkretnie co jej jest no ale przed wizytą była w lepszym stanie :> Busia nie je, nie szczeka, leży fakt że są upały a pies sobie futra nie zdejmie już któryś raz narobiła na chodnik, ja nie wiem, ona się nie kręci przed zrobieniem koopki, tak żeby było widać, że ma zamiar... tylko idzie i raptem staje wypięta i już robi. nawet nie ma czasu jej przenieść/zaciągnąć na trawnik, a teraz to w ogóle nie ma mowy o dotykaniu, bo obolała i piszczy.
  8. to będzie to samo, szelki trzymają naokoło przednich łap, a jak ją chciałem wczoraj w nocy podnieść, to właśnie tam wziąłem rękę... i piiiiiiiiiisk więc chyba na to samo wyjdzie jak jej zdejmę obrożę, to potem może sobie nie dać nałożyć
  9. dostała za szyją, w kilka miejsc, obok siebie wetka mówiła, że jej się zrobi taka gula, ale ona się wchłonie nie sprawdzam, czy się wchłonęła, nie chcę jej tam dotykać, bo ją boli
  10. Busia żywa, ale cała obolała nie można pociągnąć za smycz, bo piiiiiiiiiiiiiisk nie wiem, ja jej nie dam kłuć jutro w ogóle nie wiem jak ja ją tam doprowadzę, pieszo? na ręce się nie da wziąć, a więc wsadzić do autobusu też nie chyba pieszo poooowooooli
  11. [URL="http://www.psyzostrowi.fora.pl/viewtopic.php?t=13&start=15"]http://www.psyzostrowi.fora.pl/viewtopic.php?t=13&start=15[/URL] by trzeba zablokować pisanie przez gości oraz wprowadzić rejestrację poprzez wpisanie hasła z obrazka - na wszelki wypadek
  12. ubrałem się do spaceru, to się ożywiła, wstała na spacer wyszła, powolutku, ale wyszła przed blok i stop poczekałem chwilę i jeszcze parę kroków na trawnik zrobiła siusiu wyszła z trawnika i stop pytam, czy idziemy dalej nic, patrzy na mnie z drugiego bloku wychodził pies, usłyszała go, ożywiła się chciała iść w jego kierunku, ale nie miała siły stanęła i patrzy na mnie usiadła no to chciałem wziąc na ręce i zanieść ją bliżej ale biorę ją tak jak zawsze a tu piiiiiisk no to puszczam (pies na ziemi caly czas, nie podniosłem jej) no i chyba jak nacisnąłem, to pies się włączył ;) już się ożywiła i poszła do domu, i teraz jest jakaś żywsza teraz leży koło mnie, już nie na boku "na zdechłego psa" tylko łepek w górze, strzyże uszami
  13. lekarzem jest nie tylko dobrym, ale wydaje się, że najlepszym... z doświadczeniem schroniskowym jakkolwiek zastrzyki robiła inna osoba - pomoc, stażystka czy coś w tym rodzaju... bez ordynacji dr Wojciechowskiej, ile tego ma podać ale może to jest dla nich oczywiste i nie musi pytać za to nosek po zastrzykach się zrobił wilgotny i błyszczący jak to psi nosek powinien
  14. temperatura 38,5 nieco koło oczek, nos suchy a teraz po tych zastrzykach była tak osłabiona, śpi jak zabita, aż się niepokoję niby już pora spaceru, a ona nic leży na boku, podszedłem, poglaskałem, oko otwarte, powieką rusza, łapka się poruszyła, ogonek drgnął - ale nie próbuje wstawać nie wiem, czy ją męczyć spacerem w tej sytuacji
  15. [quote name='Ania-tygrysiczka']Teraz ma ok.15cm w kłębie.[/quote] oj to było z półtora tygodnia temu :D a już jak go po raz drugi "prałem" w umywalce, po 3 dniach, to miałem wrażenie, że jakoś inaczej się w niej mieści ;) jakby go więcej ;)
  16. dr Wojciechowska powiedziała, że jak słyszy "schronisko" to woli się upewnić czy to nie nosówka a nosek był suchy ale Busia opuściła schronisko miesiąc temu, więc?... chyba gdyby przyniosła coś stamtąd, to już by zdążyła zachorować? ale pamiętam - Sara chora na nosówkę, córka Sary zmarła na być-może-nosówkę ale czy to epidemia, to trudno powiedzieć, na 450 psów, skoro o pozostałych nie ma informacji poza tym Busia nieco kaszle i kicha czasami, rano, coś jej zalega w nosku i bardzo ciężko oddycha, ale to za chwilę przechodzi
  17. dzięki Kara. za wsparcie :) dojdzie pewnie jutro :) dr Wojciechowska mówiła, że jeszcze na następnej (czyli pojutrzejszej) wizycie będą zastrzyki, a potem można już dawać tabletki - o ile wszystko bedzie dobrze na razie Busia jest "zdechła", zmęczona, nie ma za bardzo siły chodzić, na spacerze musiałem ją nieść - fakt że te upaly są wykańczające oprócz tego ale przed zastrzykami taka nie była teraz sobie leży - poznaje gdzie jest "na miejsce" ;)
  18. wysłałem na pw :) dzięki :) a kurczak i tak będzie w sosie Knorra, to już nie ma różnicy, ja jem taki psi gotowany bez soli :)
  19. 40 zł było dzisiaj :) a Busia oszczekuje kogo się da ;) przed chwilą kuriera z Orange, sąsiadkę, sąsiadów psy też spotkaliśmy taką jak ona, tylko więęęęęększą :) suczkę, chyba starszą bo też się wlokła noga za nogą, ale Busia miała więcej energii, tamta nawet nie spojrzała w jej stronę, a Busia hauhauuuhauhauhauuuuu ;) no i w domu caly czas szczeka jak tylko coś usłyszy z korytarza nawet nie wstaje, tylko szczeka na leżąco ;) chyba po tych zastrzykach jest trochę nieswoja idę zjeść resztę Busi kurczaka ;) no chociaż trochę zjadła, ale drugiej porcji z gara już dziś nie zje chyba, to ja zjem ;)
  20. byłem z Busią u dr Wojciechowskiej Busia dostała ze 6 strzykawek podskórnie: witaminy, znieczulenie + niewiemco ;) i na pocieszenie po zastrzykach gratis próbkę royal canin do czyszczenia ząbków :) następna wizyta pojutrze - sobota w godzinach 9-15 dodatkowy plus tej wizyty jest taki, że po tym całym stresie nabrała apetytu na kurczaka z ryżem i marchewką ;) bo wcześniej stał i nie chciała ile czasu Busia była w schronisku? skąd się w nim wzięła?
  21. [quote name='Ania-tygrysiczka'][...] lezal,widac bylo ze nie ma sily wstac.Lezal na boczku.Ale ogonek mu merdal.[/quote] ten ogonek-merdałek go uratował :)
  22. bo Busia głównie leży i drzemie :) to nie ma co opisywać ;) na spacerach szczeka i "rzuca się" na większe psy, bo mniejszych od niej to raczej nie ma :> na razie najbardziej podobał jej się biały pudelek, sama do niego merdała i podeszła pozostałe psy toleruje albo obszczekuje kociej saszetki nie chciala, musiałem ugotować kurczaka kocie "serduszka" zjada, ale powoli, jak już zgłodnieje i nie ma nic innego ;)
  23. ogłoszenie Busi: Microsoft Word: http://legion23.republika.pl/psy/busia.doc OpenOffice.org: http://legion23.republika.pl/psy/busia.odt Adobe Acrobat: http://legion23.republika.pl/psy/busia.pdf jeśli coś zmienić, poprawić, coś nie działa, nie wiecie jak ściągnąć, wydrukować itp. - piszcie do mnie na pw :) najchętniej podałbym kontakt do kogoś bardzoej doświadczonego w filtrowaniu dobrych domków - a nie do siebie - czy ktoś by się zgodził na podanie telefonu na ogłoszeniu? i potem sondował chętnych pytaniami?
×
×
  • Create New...