-
Posts
1021 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norbitka
-
Ice dobrze ze trafiłas na Dogo... . Jesli Sułtan będzie w Puławach to blizej wiosny jesli Ice pozwoli odwiedze go :)
-
[quote name='ice_76']ludziska, czy ktoś miałby możliwośc żeby go przewieźć do Lublina?[/quote] Chcesz go adoptować Ice? Z rozmowy z Ice zrozumiałam, że ona jest weterynarzem. Jesli ma ma mysli adopcje to byłoby to super dla Sułtanka.
-
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
Norbitka replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Skoro dwa psy i dwoje ludzi to nie taniej autem? I ile wygodniej. -
Zapewne w necie mozna dostac i w kazdym zoologiku lepiej zaopatrzonym. Jak mnie ludzie na wsi zobacza na spacerze z suka w majtkach......... i tak juz gadaja,że dog chodzi w pelerynce...... Poprzednie wydatli pisalam Ci na PW ale juz dodam tu. Na leki wydalam jeszcze 20zł. Pogubilam sie juz w tych rachunkach :) Łapka ma stałego amanta ale on jest jakis "testosteronowiec" bo przezież ona jeszcze nie miała cieczki. Psiak siega mi do kostki a amant z niego nieprzeciętny. Nawet do Hugo sie dobierał ;) mimo ze jego wielkosc to wielkośc głowy Hugo:) Ale jak to mówią nie ważna płeć, ważne uczucia... W kazdym razie Łapka ma z nim niezłe przeprawy i dobrze sie bawi tym kawalerem. Przychodzi padnięta po takim spacerku.
-
Normalny nałóg :) Anielico mialas pracowac:)
-
[quote name='Greven']Popieram pomysł! Ci, którzy sądzą, że są cwani, bo kupują rasowego psa za 300 zł, zamiast za 2 tys., są raczej niereformowalni. [/quote] Mój przykład wskazuje, że są reformowalnie tylko nie są w temacie.
-
A wszystko to dzięki Janie! Pamietacie dożyce Jane? To jej historia sciagnęła mnie na dogo :) Zawdzieczam jej, że teraz może trudniej mi sie żyje ze swiadomościa jaka jest rzeczywistośc, ale moje życie stalo sie pełniejsze i bardziej świadome. A Janę własnie znalazłam na Allegro.
-
Popieram Anielicę. Wstyd sie przyznac, ale kiedyś myslałam tak jak myśli wiekszosc ludzi a mianowicie po co mam płacic za psa ponad powiedzmy 1000zł skoro mi nie jest potrzebny papierek, bo nie bede ani romnażać ani wystawiać. Mój poprzedni dog był a takowej hodowli. Nie byla to hodowla na skalę masową. Człowik miał w domu 2 dogi. To co przeszłam z tym psem to cała historia (miał wadę wrodzona). Jedno co mnie pociesza to to, że dostał w prezencie 5,5 roku zycia a wg.lekarzy nie powinien dożyć roku a jesli nawet to powinien miec rózne niedobory . Potem trafiłam na dogo i dzieki temu forum zrozumialam wiele rzeczy. W miedzyczasie naocznie widzialam pewna "hodowlę".... i tak kolejny mój pies jest psem zaadoptowanym. Jeśli będzie kolejny a miejsce jest zaklepane - będzie też z adopcji.
-
Nużyca to ciężka choroba a badanie z tego co wiem jest proste. Pytałam kilka dni temu czy mial pobierane wyskrobiny. Najpierw trzeba postawic własciwa diagnoze.
-
[quote name='rybon36']no więc , po zapoznaniu się z dostarczonym materiałem stwierdzam, że moim zdaniem jest to nużyca![/quote] I najprawdopodobniej to była przyczyna pozbycia sie psa..... prosciej ludziom kupic drugiego za 200-300zł niz stosowac skomplikowane i długotrwałe leczenie.
-
Hugo zdrowy. Dzis mam dostać dla niego szczepionkę. Jutro lub jeszcze dzis mu podam i za dwa tygodnie bedą juz mogly być razem no chyba zeby cieczka..... wtedy znow ok 4 tygodnie z głowy........ nie mam sumienia jej izolowac. Ona potzrebuje czlowieka. Ja nie moge poswięcić jej wiele czasu....
-
Ta babka wet z Lublina mowi ze ne mozna jej podac anty....Dziś TZ ma odebrac kolejna porcje leków. W tej masie tabletek gubie sie i przez tyle czasu musze uzywac sciagawki. Z lyzka na dwor.......po siuśki........ tylko ze jej sie nie zdarża sikac na dworze :oops:.
-
Wet powiedziała ze to moze być wynik zbilżającej sie cieczki. Pragnienie jest od niedawna. Dzis wcinała snieg. Jesli to cieczka to mamy problem. Nie mozna jej podac nic anty... w najblizszym czasie ze względu na chorobę. Izolowac od psów? nie wiem jak to zrobić. Juz jeden namietny kawaler nie dochodzi, co też wskazuje na zblizajacą sie cieczke. Nie mam doswiadczenia z suczkami. Mam pobrac mocz do analizy tylko jak? Ona sika tylko wtedy jak ja nie widze.... Chyba przyjdzie mi siedziec z nią non stop i czatowac na siku. Pzry kolejnej wizycie pobierzemy krew.
-
Adria dzis bede dzwonila do wet to jej powiem. Zobaczymy co mi odpowie. Nie byloby problemu, gdyby wet byl na miejscu ale gdy bedzie potrzeba to pojade z nia.
-
Na spacerach nie odstępuje mnie na krok, biega na tej kulawej łapce, cały czas patrzy w oczy i uśmiecha się Zupełnie jak moja "tymczasowa", nawet łapka ta sama nie jest sprawna. Na spacerki chodze bez smyczy i nie odejdzie. Łapka (bo tak ma na imie) wczesniej nawet nie wiedziała co to jest dom. Za to mój doguś dzis najpierw mnie prowadzil na smyczy jak zobaczyl pieska a potem ja mu sie z tej smyczy odczepilam a on pogonił za psem olewajac mnie.
-
Jeszcze nie chce ryzykować kontaktów miedzy psami. Wet powiedzial o 3 tygodniach jeszcze, wiec musze sie jakos rozdwajac;). Mam nadzieje ze nie wystąpi kolejny rzut choroby a z tego co czytalam moze nastapic po 3-4tyg. Niepokoi mnie czeste sikanie. (od 10:00 do 18;00 - szesć razy) na dodatek sika pomiedzy spacerami .....:( . Przez 6 godzin wypija ok 2l wody. Jak tylko mam wolna chwile biegne z nia na dwor ale ona nie ma ochoty robic tego na dworze. Oczy sa piekne brązowe .
-
Taka dostałam kość i dzielnie z nią walcze ;P [URL="http://img299.imageshack.us/my.php?image=dscn13346gg.jpg"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/2005/dscn13346gg.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img300.imageshack.us/my.php?image=dscn13279ft.jpg"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/6884/dscn13279ft.th.jpg[/IMG][/URL] Tak szaleje na dworze [URL="http://img300.imageshack.us/my.php?image=dscn13225mo.jpg"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/8515/dscn13225mo.th.jpg[/IMG][/URL] Taka jestem ladna [URL="http://img231.imageshack.us/my.php?image=dscn13072lu.jpg"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4443/dscn13072lu.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Czy on napewno nie ma nużycy? czy wokoło oczu jest sierść? Czy w schronie jest mozliwosc zrobienia takiego badania?
-
Łapka vel Niunia:) dzis miala lekcję z patykiem. Dzielnie wynajdowała go w głebokim sniegu. Radzi sobie nawet z kopaniem! Biega jak strzała. Super nosi patyk w pysiu. Jeszcze nasze pobyty na dworze są krótkie, ale dla niej sa wielką radością. Znów zapomnialam zabrac na spacerek aparatu. Szkoda ze nie moga poszaleć jeszcze z Hugo. A tak poza tym musze sie poskarżyć:) Niunia robie sie wybredna!! Suche już olewa.