-
Posts
156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by danek
-
[quote name='Miśka']:lol: to jak wytlumaczysz mi ze ja sie nie slizgam a moje futra mnie nie specjalnie oszczedzaja :):):) wiesz lepiej? :) no chyba ze mowimy o chodzeniu po totalnym lodowisku ale takiej szklanki to ja bym musiala specjalnie i dlugo szukac.[/quote] Na śniegu nie ubitym-świezym/zmrozonym, szczególnie tam gdzie chodzi mało ludzi takie buty się sprawdzaja, ale pisząc poprzedniego posta miałem na myśli aktualne warunki na chodnikach w czestochowie:lol:, może tylko u mnie jest tragedia:shake:. Wiesz, idąc po chodniku musisz się wpatrywac w ziemię, go jak nie to są bardzoo duże szanse na to że nagle/niespodziewanie pies zacznie na ciebie patrzeć z góry:lol::lol::lol:, a nie dj Bóg popatrzec za jakąś ładna dziewczyną.....:lol:. Leżycho murowane!!!
-
Nie moge się z tobą zgodzić, Miśka! Nie ma butów antypoślizgowych, chyba zę na podeszwy założysz raki!!!!!! Osobiście używam teraz już czyba czwartej pary butów trekkingowych, i to modeli z wyższej półki i niestety wielokrotnie miałem poślizg np. na zwykłym chodnku! Podeszwy wibram zawiodły mnie juz tyle razy że kolejne buty są z inną podeszwą! Nie wiem jak innym, ale mnie wibramy pękły przez pół:angryy:. Pozdrowienia.
-
patrze i nie wierzę!!!!:-( Hodowla tego ludzia (ludzia, bo na słowo człowiek trzeba sobie zasłużyć:mad:) nie wiele się różni od chlewu! Ciekawe, może jeszcze psy są karmione rurką do żołądka? U mnie szczury w piwnicy maja lepsze warunki, niz te biedne psy!!!:-(
-
[quote name='naka']Halti i kantarek to chyba to samo. Zobacz na karusku ale tam jest dosc drogo.[/quote] Dzięki, popatrzę. Wiem co to kantarek, ale zmyliła mnie nazwa. Po porostu nigdy niesłyszałem określenia halti:oops:
-
[quote name='naka']Ja tez zastanawialam sie nad kolczatka dla mojego hasiora ale dowiedzialam sie ze jest halti. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie zadaje psu bolu a efekt jest rewelacyjny. Teraz moge spokojnie przejsc obok innego psa a nawet kota :)[/quote] Hmmm, czy halti to kantarek? Czy jeszcze jakieś inne cudo? Jeżeli mówisz że działa, to pomyślę nad zakupem. (nie jestem człekiem, który nie da się przekonac, po prostu, wybierając dla mojego SH trzymadło, kolczatka wydawała mi się najskuteczniejsza!)
-
Rozumiem, ale zależy kto co jak użytkuje. Ja nie znecam się na moim psem ale jak to juz powiedziałem ciężko sobie było z nim poradzić na guardach!!! teraz chyba muszę się pofatygowć po obrożę, bo będzie mi potrzebna ( nie do spacerów tylko do łączówki w zaprzęgu)
-
[quote name='Miśka']grrrr... :stop:[/quote] co grrr ? :diabloti: kolczatka? Niestety posiadanie jej i używanie czy komuś sie to podoba czy nie, jest ZASADNE
-
[quote name='dachenoceras']To tak się objawia niedotlenmienie futra na obrozy zaciskowej?[/quote] Tak, i czekam aż mu się bardzo wybauszą. Potem wiążę mu pysk żeby nie mógł swobodnie oddychać!:razz: Kazdy system ograniczania psiej swobody powoduje wiekszy lub mniejszy ucisk, i jest on tym większy im większe są siły w ''systemie''. A jeśli pies się czyms podnieci, to jakoś trzeba go zatrzymać. ponadto ja nie stosuję obroży zaciskowej. Mój pies albo nosi szorki-trenning, albo kolczatkę z NAJKRóTSZYMI dostepnymi zębami, które dodatkowo spiłowałem-miasto. Kiedys nosił guardy ale nie mogłem się z nim ''dogadać'' bo to on mnie wyprowadzał na spacer a nie ja jego, a jeśli chciał bardzo podbiec do jakiegoś pieska, to nie bardzo miałem możliwość przeciwstawienia sie:lol: Mój pieseczek waży 27 kilo i ma baaardzo dużo siły. Pomimo że ja tez nie jestem najsłabszy, na dłuższą metę nie wyróba!:lol: Wzmianka o kolorze oczy miała byc żartobliwa:shake:
-
[quote name='focusik'] Na lato zobaczysz ze ilosc tego zapotrzebowania zmaleje drastycznie. Przynajmniej u nas, ilosc tego ile zjada, zalezy w durzej mierze, od pogody i tego jak pies jest wybiegany. Pozdrawiam.[/quote] O to to to
-
Prawnie o zestawie sanie + psy na chodniku ...
danek replied to pancelot's topic in _Pulka i zaprzęgi
Wredne mundurki:mad::mad::mad::mad: -
szkoda że nie może zobaczyc tego mój Chinook. Najpierw byłoby tak: :crazyeye::Dog_run::painting::turn-l::scared: Chinookowi oczy z niebieskich zrobiłyby sie czerwone :diabloti:
-
Jestem za. Małe zestawienie pomoże ewentualnemu kupcowi wybrac spośód wielu hodowli, bo będzie o nich wiedział, a nie z tej jednej o kórej słyszał.
-
Dorothy, oglądnij sobie zdjęcia malamutów, to zobaczysz różnicę! W naturze jest ona jeszcze większa, ale zdjęcie też to pokazuje.
-
[quote name='merfi'](...) który chodzi razem z moimi psami na spacery po lesie.[/quote] A szczeka czy wyje?????????????!!!!!!!1:lol::lol::lol::lol: No nie, jeszcze o takim kocie nie słyszałem, ...chyba że to jakaś śnieżna pantera:eviltong:
-
Jest to bardzo ładny husky! Malamuty nie mają niebieskich oczu (rasowe), to najbardziej rzucająca sie cecha na tych zdjęciach!
-
[quote name='SH']Ja nie mogę :roflt: Toż to kompletna paranoja :eek2: Czyli rzecz jest zawarta gdzieś w kodeksie drogowym?[/quote] Jeszcze trochę i wyprodukują karmę tylko dla pracujących psów pociągowych, w cenę której będzie wchodził podatek drogowy, i trzeba będzie przy sobie mieć paragon za taka karmę i okazywać władzy:lol::lol::lol:. A może OC?:eviltong::eviltong::eviltong:
-
[quote name='Szamanka'] Nie wiem co bym zrobiła gdybym się tak napatoczyła na stadko dzików z psem...[/quote] Jak to co??? Na drzewo, na drzewo!!!!!! :lol::lol:Tylko najpierw trzeba by nauczyć tego też psa:lol::lol::lol::lol::lol:, a na to trzeba by miec jakiś patent na łapy:lol: Jak mój SH niedawno jak gonił kotka, to prawie wbiegł na drzewo, taki miał zapał. Kotek z ledwością wyszarpnął swój ogonek z pyska Chinooka, taki był zdziwiony...:crazyeye::crazyeye:
-
Cyba zrobię/kupię sanki! Mam już drugiego psa do 'dyspozycji' i jak tak dalej pójdzie... Fotki super, zazdroszcze przeżyc tymbardziej że moje futerko wciąż kontuzjowane... i siedze w domu , a pogoda cudowna.:placz:
-
[quote name='dachenoceras']chociaż podobno najlepiej uczyć się na błędach - ale chyba lepiej tych błędów unikać.[/quote] I to najlepiej cudzych, bo czasem jakis błąd może byc błędem ostatnim...
-
To było w formie ŻARTU!!!!!
-
Ten topic, powinien pojawic się w dziale prawo, ale sądzę że część osób z forum zaprzęgowców by do niego nie dotarło. Przegladając sobie stronke natrafiłem na swoiste kuriozum. Ciekawe co powiecie... Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt Dziennik Ustaw z dnia 23 września 1997r Artykuł 14.1:Sposób i warunki używania zwierząt do pracy nie moga stwarzac nieuzasadnionego zagrozenia dla ich zdrowia,lub życia ani zadawać im cierpienia. Zabrania sie w szczególności: 1) przeciążania zwierząt (To jeszcze mógłbym zrozumiec...:eviltong:) ... 5) [B]zmuszania do wyczerpującego kłusu lub galopu zwierząt ciągnących ładunek [/B]Czyli co, żeby byc w zgodzie z prawem, zakazac sportu zaprzegowego, czy podczas zawodów, trenningów etc. robic przerwycoby się psiórki nie za bardzo zmachały? A moze dyskwalifikowac zaprzegi, jeżeli pojawiły sie zbyt szybko na mecie?:evil_lol: I dopiero teraz zrozumiałem intencje pewnego (chyba można go nazwac praworządnym) pana, który widząc jak zapitalam z moim haszczakiem po scieżce wołał: Panie a co pan tak tego biednego psa męczy???? Nie lepiej żebyś pan sam se jezdził a piesek sobie był w domu? Przecież tak zimno...
-
Czyli zamiast pomóc namieszaliśmy jeszcze bardziej.... Ale wiesz przynajmniej jak podchodzą do tego inni. :evil_lol:
-
Z dawkowaniem różnie bywa, szczególnie jeśli samemu się gotuje. Pamiętaj o tym ze w niższych temperaturach pies potrzebuje więcej pokarmu. Mój truteń je tez więcej podczas nabierania zimowego futra, i w zimie, szczególnie jeśli ma np. Pracowity tydzień:lol: Ponadto, jeżeli psu coś strasznie smakuje, to, przynajmniej mój, jadłby aż pęknie;). Może dobrze gotujesz?????:cool3: