-
Posts
156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by danek
-
Manu jeszcze jeszcze jeszcze!!!!!
-
A propos tego co kiedys w topicu napisał Canis lupus Husky: Moje futro tez nie wchodzi dalej niz do brzucha. Boi się pływać, ale wodę wprost uwielbia. Oprócz świra na punkcie zaprzęgowców, mam też nie pokolei na punkcie wędkarstwa,( takiego prawdziwego a nie stereotypowego), więc zabieram mojego psa na ryby i bywa że przemierzamy i 10 kilmetrów idąc wodą(Warta w okolicach Czewy jest raczej płytka), w której Chinook nurkuje i poluje na małe ryby przy brzegach. Muszę kiedyś porobić zdjęcia. Ale jak jest głębiej to miejsca te skrupulatnie omija z wyjściem na brzeg włącznie. No cóż jaki pan, taki pies:lol:
-
Kultowy wyścig. Poczytajcie komentarze. Tragedia w 90%:roll:
-
Właśnie hmmm...:roll: Ale może nikt tu się nie zna i rzeczywiście tak jest że ten termin to nazwa eurodoga?;)
-
[quote name='HUSKYTEAM'] Wszelka metoda typu kablowanie/donoszenie może spokutkować tym, że w odwecie za problemy tacy ludzie podrzucą trutkę Twoim psom. A przecież nie upilnujesz ich 24 h na dobę... Ja się w takich kwestiach boję coś radzić - straty mogą przewyższyć zyski, a w grę wchodzi zdrowie Twoich psów.[/quote] Niestety, ubolewam nad tym ale HT ma rację:placz: Co nie znaczy że chętnie bym temu sołtyskowi zaplikował soczystego , jak to się w pewnych kręgach mówi- kopaswdupas!:diabloti: Nie znam tego gostka, ale moze na początku jednak warto by było coś mu spróbować wyjaśnić, tak na spokojnie. Może okaze się człowiekiem rozumnym i przemyśli swoje postępowanie? Kurczę, ciężko powiedziec...
-
Tych podpisów pod zdjęciami jak nie wiedzieli co napisać, to mogli tego nie robić...A tak ubaw..:lol: Ale zawody spoko. I ten San... Super!
-
Tobie to dobrze Manu! Tyle psiaków, wybieg i własny dom na odludziu. Psy masz superowe, owczarek też, jest niesamowicie pdobny do takiego jak ma moja mamuśka- też kótkowłosy:lol: Tylko że tamten(właściwie tamta, bo to sunia) ma starsznie zwichrowana psychikę. Szczeka do kwiatków, chowa sie za łóżko jak ktos wchodzi do domu itd, itp. Twój Kajtek tez taki zwariowany?
-
[quote name='HUSKYTEAM']Nie "różne", ale przede wszystkim "fajne", zawsze mylisz ;-) Temat zboczył na jakieś niekynologiczne tory czy tylko mi się wydaje :-) ?[/quote] Wydaje ci się:lol: HT ja myślę że jednak Miśce chodziło o wspólne spacerowanie/trenowanie z psami :lol:, wiesz wiosna i te sprawy.:lol::lol: Mogłoby być miło... Paulinka nie wiem za bardzo co poradzic, ale ja bym sie jednak skłaniał do pomysłu z TOZem. Porób jakieś zdjęcia(kompromitujące byłego sołtyska,, albo cóś). Albo no nie wiem na razie, ale pomyslę... Huskyteam co powiesz na to?
-
Dobrze Jacek niech ci będzie... Będziesz jeszcze coś chciał, złapiemy się...:lol: Z reszta zima się powoli kończy to i kurs chodzenia z futrem po lodzie nie będzie mi potrzebny, bo i tak do pszyszłego roku wyszedłbym z wprawy!:eviltong:
-
[quote name='HUSKYTEAM']Stary, no way! Ja juz mam wykupiony karnet na wyłączność ;-)[/quote] Wrrrrrrr! :lol: A wyłączność można zawsze podzielić za odpowiednią opłatą:lol:. Ponadto niech sama zainteresowana sie wypowie... Paulinka a propos sołtysa to może wy się weżcie i jego na sznurek ? Tak całą wsią, ekipa z DGM tez przyjedzie...:mad: Jeśli to sprawdzone info oczywiście, dawaj namiary gdzie i kiedy i jedziemy:razz:
-
A niech wywala:eviltong: Ale chodzenie z psem to tez swoisty problem:lol: Mnie lepiej sie jeżdzi na rowerku:lol: niż chodzi, ale nie zawsze mozna jechać...i nie wszędzie...:-o
-
Widać Miśka to kobieta o silnych nogach...:lol: I jeszcze silniejszych rękach I o najlepszym zmyśle równowagi wśród tzw. płci pięknej:lol: Miśka wyrazy poważania! Ja w trepach trekkingowych mam czasem problemy, a tu takie rzeczy...:lol: Może jakieś korepetycje?:lol:
-
Szamanko: Ja też mam nadzieję że sarnie nic na dłuższą metę nic się nie stało, że skończyło się tylko na strachu... Miśko: To sformuowanie o laskach w obcasikach miało znaczyć tyle iż miałem na myśli takie paniusie co to tylko paznokietki, pończoszki, dyskoteki, takie ech i och:lol:, a psa kupują sobie bo może modnie mieć niebieskookiego pieska:cool3:. Nic do Ciebie:lol:, ani do innych świadomych osób:eviltong:, kóre też mogą zakładac obcasiki. Chodzi mi o styl(dla mnie to raczej pustogłowy) a nie o ubiór...:lol: Czy wyraziłem się jasno?:lol: No mam nadzieję. A do Olsztyna z Czewy troszku daleko...ale chętnie bym zobaczył jak sobie radzisz z psiarnią na obcasach na oblodzonym chodniku. jeszcze jakby zobaczyły kotka:lol:
-
Cóz tak bywa, ale ja jestem świadomy istnienia takich cech u psów północnych, ale wyorażcie sobie jakąś paniusie w obcasikach, która kuipiła sobie niebieskooką maskotkę! Szok, pisk i co kolejny syberian w schronisku???? I tłumaczenie ze pies ucieka i poluje. Patrząc na BS, allegro i co tam jeszcze za dużo widze takich komentarzy...:mad: A pisze to nie po to by dostac cięgi, ale po to że może jakas osoba przemyśli sparawę i nie kupi psa północnego jako potulnej maskotki, no i chciałem się też z wami podzielić zdarzeniem. Jestem pewny ze większość z Dogomaniaków miała przygody w tym stylu, nieważne z jakim zwierzęciem. Gonitwa psa za czymś to juz przecież połowa zdarzenia- czasami tez koniec.
-
Mój syberian miał dzisiaj na podwórku dostateczna ilośc ruch u wrażeń! Moja narzeczona była z nim u swojej babci. Babcia ma koty. Chinook bardzo lubi kotki;). Wniosek: Chinook bardzo lubi ciągnąć rower do babci:cool3:. Ale dzisiaj miał dodatkowe atrakcje. Ale tu niestety nie ma się za bardzo czym chwalić:oops:, bo biegając za kotami w amoku, zabaczył niedomkniętą furtkę z tyłu podwórka i uciekł na pola. Niby nic, ale zwietrzył tam 3 sarny. Oczywiście ogłuchł nagle na krzyki pani i rura. Sarny sie rozpierzchły, pies pogonił jedną, zmęczył się i juz wracał. Ale tu następuje punkt kulminacyjny! Podczas powrotu (w stronę ogrodzeń, które tworzą kilka wieloboków) napotkał jedną z tych saren. Oczywiście gonitwy runda druga. Ale sarnie się coś pokićkało i wbiegła w róg, z którego juz pies nie pozwolił jej wyjść. Złapał ją za gardło i zaczął mordować. Na szczęście moja dzielna Ania dopadła psa i uratowała sarnę, która doszła do siebie po kilku minutach i sobie poszła. Ufff. Ale mogło nie byc tak dobrze... musiałem się z Wami tym podzielić... Może to takie atrakcje dla syberianów ludzie traktuja jako zycie podwórkowe. Pies na pewno by nie odmówił.
-
[quote name='Daisunia']"wiosna cieplejszy wieje wiatr wiosna" :lol:[/quote] O to to właśnie, tylko jakoś jeszcze jej nie widze za oknem, zmarzłem dzisiaj przeokrutnie w pracy:placz: Ale może od przyszłego tygodnia.....
-
I to właśnie( co napisała Paulinka) nie siląc sie na wywody określiłem::wallbash: Chyba to zrozumiałe?:lol: Daisunia?:lol::lol:
-
Masz rację Idzie wiosna!
-
Podnoszę! U mojego się zaczęło:-o, jest ciekawie- dywany zniknęły a dzisiaj zabrałem psa na dłuuugi spacer do lasu i tam go wyczesałem dokładnie, jak tylko sie dało. Do jutra może wystarczy...:lol:
-
3ym się i powodzonka:lol: Bez miejsca w czołówce nie wracaj...choćbyś miał siedziec do przyszłego roku:cool3:
-
No właśnie, więc po co ten ocet? Wiem że np. ON-owi może się przydać, Ale psu północnemu? Cheba niet.:lol:
-
[quote name='martavantos']Daisuniu Ja VAntosa(owczarek niemiecki długowłosy) nie wystawiam, ale w zimie tez musze go kapac a panicznie boi sie suszarki. JA go czesze tak warstwami i przy okazji kazda warstwe spryskuje rozworem wody z octem. Daja to naprawde puszysta i gładka siersc, przy okazj zabija psi zapach. Sposób ten wynalazłam w ksiazce jak pielengnowac psa:multi: Daje sie niewilka ilosc octu do wody i pryska na siersc Z poczatku strasznie smierdzi ale o dziwo pies po wyschnieciu pachnie ładnie;)[/quote] Hmmm, nie wystawiam swojego psa więc mnie to wszystko raczej srednio dotyczy, ale z tego co wiem to syberiany maja troszku inny zapach niż ''inne'' psy. Nie wiem jak sprawa się przedstawia u innych zaprzęgowców, ale syberiany prawie wcale nie pachną nieprzyjemnie, poza sytuacjami kiedy jednak pachną:lol:, ale mam na myśli ''psie'' perfumy, co nie ma znaczenia jakiej rasy jest pies:lol: A jak jest z zapachem mamutków? Bo z tego co pamiętam to też nie ma problemu, Ale wąchałem dawno temu...:lol:
-
Hmmm, nie myslałem o tym jeszcze ale... Tyle że do 2008 się nie wyrobie z robotą dla siebie, więc dla innych mógłbym zacząć tak od 2015:lol:
-
;) no ostatnio naprawiłem kompa, i jestem z siebie dumny:multi: A tak powaznie to faktycznie, będę miał co niedługo robic. W marcu wózek, latem sanie. Plan ambitny, ale co najmniej wózek(3 kołowy) musi być;) No i żaden element roweru nie ma dla mnie tajemnic. Ale jestem nieskromny:evil_lol: ssssaaasssaaassssaa:eviltong: