-
Posts
1810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sisay
-
[url]http://biznes.onet.pl/0,1341181,wiadomosci.html#czytaj[/url] Ciekawa jestem jak to wplynie na ceny i jakosc tej karmy :razz:
-
Za jakies pol godzinki bede w naszym lesie, zapraszam :) telefon macie, gdybysmy nie mogli sie znalezc :p
-
[quote name='Cimi']To co jutro o 17 na lotnisku :cool3: ?[/quote] Powiedz Fionce ze moze spokojnie przyjsc i dobrze sie bawic, ja mam dzis dentyste na 18 :diabloti:
-
[quote name='JinnyAl']Hej, Gliwiczanie, nie znacie przypadkiem kogoś, kto udzielając indywidualnych lekcji nauczy moją znajomą i jej buldożkę francuską pozycji wystawowej? (przepraszam, że tak z grubej rury...) ;)[/quote] Podaj jej moj numer GG niech sie skontaktuje, zobaczymy czy z buldozkiem tez mi wyjdzie :cool3: :p
-
No wiec tak... Co do kapieli - srednio co tydzien:roll: bo Gaga strasznie szybko sie brudzi i zaczyna "pachniec". Ale poniewac do tego strasznie sie drapala, doszlam do wniosku ze cos musi byc nie tak! No i wczoraj u weta dostala zastrzyki z antybiotykiem, proszek na poprawienie skory i siersci, i szampon dziegciowy. Do tej pory kapalam ja w szamponie dla szczeniat. No i zobaczymy. W kazdym razie nic zakaznego to nie jest, bo zadne z pozostalych zwierzat nie dostalo podobnych objawow. A klatka... Gagusia czasem sama sobie wchodzi do niej pospac. Ale jak ja zamkne, jest wielki lament :mad: Dostaje jesc w klatce i rozne smakolyki, nie jest zle. Nie boi sie juz zupelnie. A klatka kiedy jest otwarta, sluzy po trochu kazdemu. Bu juz ochlonal, nie wciska sie tam na sile, koty czasem tez tam spia. Fajnie jest :)
-
A ja jestem dumna :) z Bu i z siebie :loveu: Bylam wlasnie na naszych polach i spotkalismy ON-ka ktory zwykle gra tam w pilke ze swoim panem... tzn pan wrzuca do kosza, a pies czeka az on skonczy :roll: No wyobrazcie sobie, ze to olalam :lol: Nie chcialo mi sie denerwowac i nawet sie nie przejelam. No i przeszlismy kolo nic, moje psy pognaly za tym psem, Bu tylko troche pobuczal a Gaga latala za nim z jazgotem a potem uciekala z piskiem i tak kilka razy. Ale Gage sie wytnie :diabloti: Bu tez sie nie przejal! Minelismy psa bez wiekszego zamieszania, troche sie pogonily ale to wszystko. :multi::multi::multi::multi::multi::multi: :multi: :multi::multi::multi::multi::multi:
-
[quote name='Milkat']Ja dzisiaj robiłam rtg mojej 16 miesięcznej suni; kosztowało mnie to 80 zł, razem z rtg łokci ( zrosnięcie wyrostka lokciowego); No i wyszło super!!!1:multi: [/quote] Gratuluje :) A mozesz mi tez podac namiary? Bo ja przeswietlalam psa w gliwickiej lecznicy a potem okazalo sie, ze zle zrobili zdjecia lokci i musze go przeswietlac jeszcze raz, bo z tych co mam nie da sie opisac ED. :angryy::angryy: A lekarz ktory to robil ma specjalizacje z ortopedii :shake:
-
Nie znosi! Ale niestety nie pytam ja o to :evil_lol: z kazda kapiela jest latwiej, troszke sie boi prysznica, ale staram sie uwazac i jest OK. A potem taka fajna puchata jest :loveu: przez 2 dni... :diabloti:
-
OK, tylko pozwolisz ze ja ucaluje dopiero po kapieli.. :cool1: Bo sie wytarzala w ptasich zwlokach dzisiaj :mad: No i znowu bedzie pranie :lol:
-
[quote name='Tebusa']No znęcasz się nad psem ! Nawet mu klatki nie kupiłaś :P pewnie przez te wszystkie lata to było jego marzenie, a Ty niedobra Pańcia :evil_lol: biedna Gaga :evil_lol: jeszcze troche i całe mieszkanie będzie ustawione pod psy :)[/quote] No niestety, obawiam sie ze juz jest :diabloti: pod psy i koty :p Tak, Bu rzeczywscie zachowywal sie jakby to bylo jego najwieksze marzenie. Ale juz mu przeszlo. Teraz w klatce najchetniej spi Piorunek :roll: Bu wrocil na moje lozko, Gaga spi gdzie chce :angryy:
-
Gonia, a moze zainteresuje Cie wiadomosc, ze wczoraj spedzilismy 2 godziny na lotnisku z grupka psow (przewaga duzych) i Gagusia byla baaaardzo dzielna! :multi: Troszke tylko szczekala na poczatku na pierwsza suke, ale jak potem zobaczyla ile ich jest to chyba stwierdzila ze nie da rady wszystkich przestraszyc :cool1: Trzymala sie caly czas mnie, chwilke nawet poganiala z psami, ale na jedno zawolanie byla zaraz obok :cool3: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26431[/url] A, no i jechala po raz pierwszy autobusem i byla genialnie grzeczna :loveu: A dzisiaj nawrzeszczala na mnie, bo jadlam kolacje, ona skakala mi prawie po talerzu i kazalam jej sie wynosic... Zostalam obwarczana, obszczekana i obklapana zebami :evil_lol: moja mama pekla ze smiechu :loveu:
-
[quote name='Cimi']Dodam jeszcze, że oprócz Dealera były jeszcze 3 samce i nic złego się nie dzieła. Od razu wszystkie samce byłu ustawione przez Bu :lol:.[/quote] Heh, szczescie ze wszystkie mialy wiecej rozumu niz Bu i zrezygnowaly z rywalizacji z tym balwanem :roll: Dealerek jak widac jest zupelnie normalnym, kochanym psiejskiem i to jest jeszcze jedno potwierdzenie mojej teorii, ze czasem szkolenie moze narobic wiecej szkody niz pozytku :angryy: Fachowcy! :mad: Fajnie ze jest Dogomania, nie? :p :multi:
-
[quote name='Cimi']. Fiona miała adoratora, którym oczywiście był Bu :lol:. [/quote] :diabloti: Ja dopiero dotarlam do domu... Agata obiecuje ze nastepnym razem Bu dostanie cos na obnizenie popedu :mad: Rzeczywiscie Fionka bardzo ladnie pracowala w tym "rozproszeniu" :lol: Mozesz byc dumna, w przeciwienstwie do mnie bo pies mi totalnie ogluchl :angryy: Bardzo dziekuje wszystkim i ciesze sie ze spacerek sie udal w tak duzym gronie! :multi:
-
[quote name='Milkat']ma-ja kłopot żaden, bo mieszkam kolo przystanku Cegielnia:lol: , stamtąd to ok. 25 min pieszo do lotniska; jesli trafisz sama to wysiądź na ostatnim Trynek III będziesz miec bliziutko - jak wolisz:)))) napisz co ci pasuje bardziej; do zobaczenia;[/quote] Podjade sama, jak sie zgubie to kogos zapytam :) dzieki :calus: do zobaczenia wszystkim :multi:
-
[quote name='Milkat']A jesli chcesz to mogę cię odebrac z jakiegoś wczesniejszego przystanku, np. na Rybnickiej, i razem pójdziemy skrótem, tylko mi napisz o której masz autobus:lol:[/quote] Dzieki Milkat :loveu: Odjazd mam od siebe spod Tesco 13:28, nie wiemjak dlugo jedzie autobus, ale w rozkladzie jazdy widze kolejno tak: Kochanowskiego - 13:48 Cegienia - 13:50 ... potem jest jakis rozjazd ale mnie nie dotyczy Sikornik Zimorodka - 13:51 Sikornik Osiedle - 13:53 Trynek II - 13:55 Trynek III - ? (nie podali godziny) Ale powinnam trafic z przystanku! Bywalo ze sie gubilam w gliwicach, ale raczej dam rade :D nie rob sobie klopotu ;)
-
A kto mi powie jak wysiasc ze 186 zeby dojsc na lotnisko?... bo o tej porze transport mi odpada, no i z przyczyn technicznych zabiore tylko jednego smoka, nie wiem jeszcze ktorego, raczej chyba Gage bo ona nie zniesie zostawienia w domu na tak dlugo.
-
[quote name='LALUNA']Nie ciągnie, nie ulega zmianie hmmm To w takim razie jak wyjaśnisz ten opis: [IMG]http://www.psycholog.zoologia.pl/images/gentleleader8.jpg[/IMG](przez pociągnięcie smyczy zamyka się pysk psa) [/quote] To jest chyba Gentle Leader, o ile sie nie myle, one wlasne maja inna konstrukcje od tradycyjnego haltera i kosztuja stowe... Poniewaz nie uzywalam go, to nie wiem czy rzezywiscie on zamyka psu pysk. Patrzac na zdjecie, jakos nie wydaje mi sie to mozliwe, ale nie widac jak to wyglada pod spodem, bo jest zasloniete psem ;) Zegnam i dziekuje za mila dyskusje :eviltong: :bye:
-
[B]BOGUSIA! :loveu: [/B] [CENTER] [B]:BIG: [/B][B]:tort: [/B][B]:new-bday: [/B][B]:cunao::cunao::cunao: [/B][B]:Rose: Wszystkiego NAJLEPSZEGO! [/B][/CENTER]
-
[quote name='WŁADCZYNI']Karcenie=nieprzyjemne doznanie a halter to takich nie powoduje? Przeciez działa na zasadzie wywołania uczucia dyskomfortu przez nacisk na kość nosową psa.[/quote] No, dokladnie tak samo jak miekka obroza naciska na szyje, a sila pociagniecia nieporownywalnie wieksza. Tylko ze na pysku jest kosc, a na szyi jest krtan, tchawica i co tam jeszcze.
-
[quote name='LALUNA'] A co powiesz na 8 letniego ON wyciagniętego ze schronu który całe życie spedził na łańcuchu./.../ Tylko nie zauważyłaś maleńkiej róznicy. Kaganiec ma stałą objętość na obwodzie i nie zaciska sie na pysku, jak i zasadnicza różnica, smycz nie przypinasz do kagańca i nie ciagniesz za niego. Chyba ze sie mylę i tak własnie go używasz.[/quote] Laluna, kazdy twoj kolejny post potwierdza moje przypuszczenia - nigdy nie zetknelas sie z halterem i nie masz zielonego pojecia, jak on dziala. Proponuje zastosowac troche praktyki dla poparcia tych pieknie brzmiacych teorii, a potem wrocic do tego watku i rzeczowej wymiany spostrzezen :diabloti:
-
:modla: Marysia :multi: juz myslalam ze jakims innym jezykiem mowie :loveu:
-
Ja bede mogla przyjechac tak kolo 10, bo mama mnie podwiezie z psami, tylko potem bede musiala wykombinowac jak z nimi wrocic. Bo wszyscy mi z domu wybywaja i szkoda mi bedzie zostawic jednego psa w domu. Chyba, ze planujecie jakies pseudozajecia, to Gagi nie zabiore, bo ona bedzie za bardzo rozpraszac :mad:
-
[quote name='LALUNA'] To co piszesz świadczy tylko o tym że pies nie jest nauczony chodzenia na smyczy jest jedynie poskromniony haltim i gdy zabraknie Ci tego narzedzia pies nie jest ani odwoływalny, ani sterowany głosem.[/quote] To niech sobie swiadczy, ja juz nie mam sily ani ochoty tego tlumaczyc. Jesli sie nie rozumiemy, to widocznie nie zetknelas sie z takim typem psa. Teoria zawsze brzmi pieknie, ale z praktyka bywa roznie :roll:
-
[quote name='Mrzewinska']Trojka wlascicieli psow trenowanych znacznie krocej niz piec, cztery, trzy czy nawet dwa lata na spotkaniu "doksztalcajacym" dostala nastepujace zadanie /.../[/quote] Zofio, nie napisalas jak sie to skonczylo :cool3: i czy ktos wygral... ;)
-
[quote name='Marka']A z doświadczenia Mokki wyciągnęłam wniosek: "prowadząc psa na halti trzeba uważać na niego i na to, co się dzieje wokół, żeby zapobiec ew. kontuzji" - ale to jest absolutnie wykonalne (ostatnio udało mi się na czas puścić smycz, kiedy pies w halti w ułamku sekundy postanowił wskoczyć do wody[/quote] Ja tez mialam taki przypadek, kiedy musialam puscic smycz. Ale to chyba calkowicie zrozumiale, ze obojetne na jakiej smyczy, psa trzeba miec stale na oku i juz! Obserwowac go i otoczenie, przewidywac reakcje itp. Wtedy nie ma mowy o zadnej kontuzji. Ale jak komus sie wydaje, ze zalozy halter i ma wszystko z glowy, to niestety... :shake: