Blondyn jest,jak już wspominałam,bardzo podobny do mojego,tego w awatarze - kiedy idzie ze mną na spacerze,ludzie go podziwiają,wiele osób nie chce wierzyć,że nie jest rasowy - weźcie Blondyna,i was tak będą zaczepiać!
z jednej strony to dobrze,że wyszedł z więzienia-schroniska,a z drugiej zmartwienie,gdzie trafił? Byłabym wdzięczna,gdyby można było się czegoś dowiedzieć...